zabawna historia wedlug babki - kupila walizke i zadzwonila do babci, zeby po nia przyjechala, ale u babci byl wujek i zawiozl jej walizke do domu samochodem.
Witam Wszystkie Staraczki
Jestem tu nowa, czytam Was już bardzo długo i postanowiłam napisać swoją przygodę z In vitro. Staramy się z mężem już prawie z 8 lat i nic. Mamy już córkę 12 lat (tym roku) po rocznym staraniu zaszłam cudem w ciążę naturalnie i do dzisiaj nic. Postanowiliśmy spróbować. Najpierw w kwietniu 1 inseminacja - nic z tego nie wyszło. Zdecydowaliśmy się na In vitro. W lipcu stymulacja na cyklu sztucznym, krótki protokół. 13 lipca punkcja (14 pęcherzyków) z czego 4 komórki udało się pobrać i zapłodnić. 16 lipca miałam transfer 3 dniowego zarodka, 3 dniowe zamrożono. A teraz czekanie. Boję się robić bety bo może być za wcześnie. Co o tym myślicie? Modlę się za Was wszystkie i za pozytywne bety
U mnie synek w pierwszych tygodniach ciazy mial wysokie tetno srednio 172-175 doktor nic nie mowil tetno z wiekiem ciazy sie obniża, w drugim trymestrze bylo ok. 130-145 a w trzecim trymestrze to rozpietosc 112-140 oczywiscie wystraszylo mnie 112 ale doktor mowil ze takie moze byc jak maluch sobie spi glowa do gory! Gratuluje coreczki 🥰
Dziękuję, że jesteście i że jest takie forum, że można się wygadać i dużo dowiedzieć. Trzymam mocno kciuki za wszystkie, które walczą o upragnionego,,skarba,,. Uda się, ja w to wierzę
Ja też nie potrafiłam się cieszyć po transferze. Była we mnie obojetnosc i zrezygnowanie. Ciągle czekałam na jakiś cud, że beta mnie zaskoczy. Tak niestety u mnie nie było. Takie obawy są normalne bo wiemy co nas czeka albo pozytyw albo negatyw. Najlepszy efekt jest taki gdy zajdziemy naturalnie i @ sie spóźni. Wtedy nie denerwujemy się bo nic tak naprawdę nie wiemy. Pamiętam jak byłam w styczniu zła, że nie będę miała transferu tylko badania. Za chwilę mi ta złość minęła bo miałam nadzieję, że znajdziemy przyczynę niepowodzeń i znalazła sie. Jaka ja byłam wtedy szczęśliwa A tu nagle brak @ test zrobiłam ze złości bo kupiłam już wcześniej na kolejne transfery sikacze żeby se siknac bo kusiło mnie. I tu zonk
Masz ładna blastke. Doczekałaś się tego momentu i musimy wierzyć, że zostanie z Tobą
A jak Ci się nudzi to zapisz się na kurs embriologa to się dowiesz co to znaczy te bąbelki
Kiedy testujesz?
Ja wzięłam swoje podklady na łóżko i poporodowe. Moje podklady były większe bo 60 x 90, oni mieli mniejsze. Co do wkładów poporodowych też wolałam mieć swoje, więc korzystałam i z tych i z tych.
Ja też dziś miałam transfer. .. mój 1 w życiu O dziwo...jestem spokojna. Co ma być to będzie. Chce tylko zdrowej ciąży więc jeśli coś miałoby być nie tak - wolę za 10 dni ujrzeć betę negatywna. Trzymam za nas kciuki za zdrowe dzieciaczki 🥰 p.s. zaszalalam i miałam dziś akupunkturę przed i po transferze 🥰