Dziękuję, że pytasz tak, cały czas jestem w szpitalu. Obecnie 31 tc. Zostanę już do końca, jak to lekarze na obchodzie mówią: "Pani leży i dojrzewa"
Jestem już tu 3 tygodnie, mam lepsze i gorsze dni przez to, że nie ma odwiedzin. Ale jeszcze troszkę są tu fajne dziewczyny, każda ma inną historię, inne przygody. Gdyby nie one, to chyba oszalałabym moja kruszynka ma się dobrze, rusza się baaaaardzo dużo, a nawet zaczęłam wyczuwać kiedy ma czkawkę
A jak u Ciebie?