Bardzo dziękuję za dobrą radę i tak właśnie dzisiaj zrobiłam i tym razem w końcu wszystko nam się udało! Ja zaproponowałam z tej okazji dziś spacer po parku. On zareagował na moją propozycję ze zrozumieniem i wybraliśmy się tym razem do pobliskiego parku. Najpierw tak jak wcześniej planowałam zaczęłam od przeprosin. I to była jednak dobra decyzja! On nie był moimi szybkimi przeprosinami od razu na początku naszej drugiej randki w ogóle zaskoczony, czego ja się wcześniej trochę obawiałam. Zachowywał się tak jakby teraz właśnie tego ode mnie oczekiwał. Powiedział mi, że dobrze, że go przepraszam, bo wyglądało to tak jakbym ja nie była pewna jego uczuć w stosunku do mnie i on nie wiedział, co ja kombinuję. To ja go wtedy jeszcze raz przeprosiłam bez żadnych wymówek, potwierdziłam jeszcze raz moje uczucia w stosunku do niego i obiecałam na tej i na każdej następnej randce już starać się bardziej niż na tej pierwszej randce. Bo wtedy ja jednak na pewno mogłam dużo lepiej wypaść. A on mi na to odpowiedział, że zgadza się tutaj ze mną, bo on dobrze wie, na ile mnie stać, ale było to dla niego "tylko jedno pojedyncze rozczarowanie i on w związku z tym nie zamierza od razu ze mną zrywać i cieszy się, że ja rozumiem jego uczucia i potrafię przeprosić bez szukania jakiś sztucznych wymówek". I my tak potem dalej żeśmy sobie pochodzili po tym parku i usiedli na ławeczce dalej wesoło rozmawiając. Więc wszystko się w sumie dobrze skończyło. Teraz ja czuję jeszcze tylko mały żal do siebie, że pierwszą randkę jednak zawaliłam. No trudno : )