Minister już odjechał, ale zdążyłam mu opowiedzieć co się wyprawia w Szamotułach na Obornickiej. Najbardziej go oburzyło, że ta wieśniaczka chodzi w garsonce i rajstopach mimo ocieplenia klimatu. Obiecał się tym zająć i napisać odpowiednią ustawę z koleżanką z rządu. Niedługo o tym usłyszycie w telewizji, a to będzie moja zasługa