Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lenifa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    744
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

141 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. lenifa

    Zagroda babuszki

    Bluszczyk kurdybanek ma cudowny aromat. Ostatnio dorwałam taki rosnący w pełnym słońcu, ten z cienia nie jest aż tak pachnący. Herbatka przepyszna jak na mój smak. Właściwie wiele ziół można odszukać u Różańskiego na stronie i w necie bardzo wiele informacji, także wyniki ostatnich badań. Sa stronki co lubię i mają rzetelne informacje. Czasem są płatne niestety. Ale jak już idę jakims tropem to ulegam pokuszeniu, to mi dziecka nie raz opłaca coś, jak mnie ciekawość zżera. Bo tak się uczę - idę jakimś tropem, on nieraz bardzo rozgałęziony jest, czasem sie gubię, robie przerwy, znów wracam aż do przysłowiowego bingo. Czasem na trop naprowadzają rzeczy w ogóle nie związane z ziołami ani medycyną, a jak np ostatnio zatkane wodociągi, czy złoża na dnie oceanów haha. Ale dziś sie nie uczyłam wieczór. Jak normalny ludź obejrzałam sobie film. Uzależnienie to jest z ta nauka, to nalóg. Jak wódeczka, nic sie z tego nie ma ale musisz budowac te meandry w mózgu, a jak się puzle składaja to adrenalina haha. Mam problem, jestem naukoholiczką. Zazdraszczam dziewczynom co są znakomite w kuchni, umieją bądź co, są solidne i pozbierane. Ja tylko wypisuje długopisy , a tym sobie nikt nie poje.
  2. lenifa

    Zagroda babuszki

    Ponoc zapach jest u mlodych roslin i mija wraz z dojrzeniem roślinki. Ja niestety nie mam dostępu do świezych liści, temu uzywam w kapsułkach Swansona. Cóż poszłam na łatwiznę. Amita dałam to na gara. Tam nie pisałam dużo ale podałam link do Różańskiego i zatrzymalo. Prawdę mówiąc mam doła. Załamała mnie liczba atomowa 64. Az mi sie pisac nie chce.
  3. lenifa

    Zagroda babuszki

    W ostatnim dodanym linku na garze jest jak robić jeżyki na choinkę.
  4. lenifa

    Zagroda babuszki

    Jeden post mi nie przeszedł bo dodałam link. A pisalam o ostropeście dla Amity. Ja zażywam chlorellę pół godziny po kolendrze. Ponieważ z tego co wyczytałam o ile kolendra wydobywa te metale z tkanek, nawet z kostnej, o tyle aby je usunąć z organizmu potrzebny blonnik, polecają chlorellę, pół godziny później. Borę ten zestaw trzeci dzień. Widze jakąś reakcję organizmu. No zobaczymy. Kurację mam na miesiąc.
  5. lenifa

    Zagroda babuszki

    A mnie ono żelazko przez słuchanie o pajaku wyszło z głowy. Ja często przypalam żelazko, taka ze mnie prasowaczka. Ratuję się tak: Biorę starą lnianą ściereczkę , Moczę ją. ale bez przesady aby nie kapała woda, po prostu musi być wilgotna. Nakładam ją na róg deski do prasowania i gorący żelazkiem jeżdżę po tym rogu, przesuwając co chwilę ściereczkę jak już róg za brudny. I Już.
  6. lenifa

    Zagroda babuszki

    Kolendra w zestawieniu z chlorella, służy do usuwania metali ciężkich z organizmu. Ja właśnie robie sobie kurację. Jest tez dobra dla układu pokarmowego, jest przeciwdepresyjna, działa także na stawy, na nerwobóle, mięśniobóle, działą tez przy przeziębieniach, jest bakteriobójcza, jest na trądzik, pobudza wydzielanie soków organizmu. Szczegóły to wpisać w wyszukiwarkę: różański kolendra. Chyba popełnił 3 wpisy na on temat. Dużo tez innych info można znaleźć. Uzywa sie i nasiona i listeczki świeże i olejek. Dałam instrukcję do robienia pająka na gara. Jak znajdę więcej instrukcji wokół ozdób choinkowych to dam.
  7. lenifa

    Zagroda babuszki

    Popatrzyłam na gar ale nie widzę rozmowy o zimorodku. Gdzieś ukryty poza zasięgiem. Ale popatrzyłam na wyszukiwarke. Jest piękny. Nigdy go nie widziałam. Z kolorowych nie licząc sikorek, które same przed oczy wlatują widziałam sójkę, która mnie się nie bała i wilgę jeden raz. Sójka siedziała na gałęzi dośc nisko jakies 2 m ode mnie i tak się sobie przyglądałyśmy. Ale ptaki na tej alejce były przyzwyczajone do mnie. Wręcz mogły odmierzać czas pojawieniem się mojej osoby. Nie uciekały. Na ryby mam zakaz heh. Bardzo je lubię ale nie mogę. Wczoraj miałam lekko emocjonujący wieczór. Raz że Pan Gadowski wspomniał o propolisie i to według mojego widzenia tematu, dwa w trakcie nauki o niejakim lantanie natrafiłam na różniaste informacje z badań naukowych, które mnie nakierowały na trop problemów mamy z gardlem, metali i bakterii a w końcu problemów zdrowotnych syna, które można łatwo rozwiązać. W koniec końców dostałam takiej adrenaliny, że nie mogłam potem usnąć. Bardzo mi ciężko przychodzi przerwanie nauki i udanie się do lulania.Bo jeszcze to, bo jeszcze tamto i muszę coś sprawdzić co się nasunelo na myśl, bo zapomnę. Pół zeszytu zapisane na krotkie notaki kolejnych tropów co trzeba sprawdzić a wychodzą mi pobocznie. Wspomne tylko dwa ziółka które warto poznać i się nimi bardzo zainteresować. Sa to kolendra i ostropest plamisty. Ja je znam od dawna, ale zawsze znajdę coś nowego wokół nich, że mnie zaskoczy. Jak coś przerabiam zostawiam kilka kartek wolnych, na dopisanie nowych informacji, bo zawsze coś wychodzi gdzieś. Nie będe opisywac tych ziołek, bo wystarczy wpisać w wyszukiwarkę aby zdobyc więcej info niż ja bym tu mogła podać. Ostropest jest znany z roli ochronnej na wątrobę. Nowe dla mnie bylo, że ta ochrona działa również w grupie lantanowców i ich szkodliwego oddziaływania na oną, czyli może więcej niż ja przypuszczałam. A wracając do wigilii im jestem starsza tym bardziej mi smakuje kompot z suszu. U nas tradycyjnie tylko ze śliwek, ale wiem, że robią z mieszanki innych owoców, głownie jabłka i gruszki i sliwki.
  8. lenifa

    Zagroda babuszki

    Witaj Imegan:) Spoko, każdy ma coś co nie lubi, ja matematyki. Nauczyciel przychodzil na kacu i rozwiązywał krzyżówki. Emmi u nas przebojem są pierogi z kapustą, ale to każdy je robi, tylko mojej mamy są najlepsze;) Tajemnicą jej pierogów jest dobre podrumienienie farszu. Ta rumianość czyni smak. No i kapusta nie jest mielona a drobno pokrojona. Ja nigdy nie byłam jakąś dobrą kucharką. Mam tylko przepisy co lubię i się w nich wyspecjalizowałam. Ale czasem to zawalam hehe. Nigdy nie zapomnę Wigilii co wszystko było super przygotowane, zaproszeni goście, prezenty pod choinką. Zostało mi tylko dodanie kwasku cytrynowego do barszczu i... złapałam torebke z proszkiem do pieczenia zamiast kwasku i się zdziwiłam czemu się tak pieni haha. Ja dużo korzystam z przepisów na wielki żarciu. Makowiec Maryli zawsze piekę na święta. Może na garze linki dam do przepisów ulubionych to i makowiec on tam dam. Zrobiłam zakupy, nastawiłam sobie obiad (rosółek) i tak klikłam kilka słów w międzyczasie.
  9. lenifa

    Zagroda babuszki

    Joela, jeżeli mnie pytasz - to jasne, że nie. Byłoby milo jakby wróciła. Thumbelina cudny ten różany ogród z Japonii co dalam filmik na garnku. Taki to też by mi się marzył. Myslę, że jak przerobić co roślinki potrzebują poszczególne, to one się odwdzięczą. Przy okazji sadzenia róż angielskich zauważyłam, o czym nie wiedziałam, że te stare co były i tak cienko rosły przez lata, były za płytko posadzone. A w instrukcji przysłanej razem z nowymi różami jest wyraźnie określona głębokość sadzenia. Uszka uwielbiam, ale jeszcze nie wiem nawet gdzie będę w Wigilię.
  10. lenifa

    Zagroda babuszki

    Amita ja sama z siebie się czesto śmieję, więc gniewanie sie nie wchodzi w grę. Oj wychodza mi nie raz kiksy, albo zdarzenia abstrakcyjne, że tak nazwę je i duzo anegdot rodzinnych jest z onych w domku. Zaczełam się zastanawiać czy w ogóle na kogoś sie gniewam. No i nie ma takich opcji.
  11. lenifa

    Zagroda babuszki

    Emmi mimo, że obawiam się barwników używanych do zdobień to mam słabość do garnuszków i filiżanek w niebieskie kwiatuszki i jak taki widzę, zawsze ulegam pokuszeniu i kupię.
  12. lenifa

    Zagroda babuszki

    Popatrzyłam rano za garnkami co do ich zdrowotności i z tego krótkiego przeglądu w sieci Herbatko: Emaliowane górą, ale nie mogą być uszkodzone. Linki dalam na gara co znalazlam, ale zdaje sobie sprawę, że pewnie można znaleźć więcej informacji. Wczoraj byłam w zielarskim. Powinni na drzwiach wykleić kartkę: Tej pani tu nie obsługujemy, bo ile bym nie miała przy sobie pieniędzy tyle zostawię. Tak, że już wybierając się do zielarskiego trzeba limit pieniążkow przy sobie ograniczyć. A poszłam tylko po plastry... skończyło sie na nabyciu DMSO, kozieradki, tarczycy bajkalskiej , pasty bez fluoru, i suszonych owocków morwy. No i niestety tym razem nie mieli płatków róży bo sie im wykończyli. Oj w tym roku jak doczekam to będe sama je robić. Trzeba tylko namierzyć jakieś różane ogrody z róża cukrową.
  13. lenifa

    Zagroda babuszki

    Amitko uśmiałaś się przed snem, nie masz za co przepraszać;) Śmiech to zdrowie jak mówi stare przysłowie:)
  14. lenifa

    Zagroda babuszki

    Też mam sentyment do Olkusza Herbatko i tez nic o nim nie wiem. A ceramikę trochę znam. Rodzinka pracowała w Chodzieży, Opocznie, Włocławku. A i od dziecka zbierałam skorupki w rzece kolo fabryki ceramiki. Mama w niej pracowała jak była ze mną w ciąży. I mówiła mi że tam chemikaliów różniastych bylo, że ech, ale ona się na nich nie znała. Z zakładów w których byłam to: Monopolowy;) Mięsny, Czekolady, Huta Aluminium, Kopalnia cynku i Ołowiu, Kopalnia Węgla (nawet na przodku), Kopalnie soli, różniaste kamieniołomy, fabryka ceramiki, fabryczka baniek na choinkę, cegielnia, odwierty wiertnicze i wytwórnia sera Farmerki;) To malo, a w/w zakładach jak byłam, nie za bardzo się interesowałam, co oni właściwie i z czego robia, bo byłam dzieckiem, albo podlotkiem. Chociaż wiele pamietam, ale to raczej wrażenia. W hucie aluminium jak w piekle. Na dodatek te kadzie wydawaly jęki jak potępieńców...Nie wiem czy dam rade to ogarnąć, żeby rozeznać się w procesach produkcji. Jeszcze siedze w pierwiastkach. To by pasowało jeszcze paru pasjonatów, do zorientowania się czy to co używamy jest bezpieczne dla naszego zdrowia. Ale można od czegoś zacząć. Halo Olkusz jest tam kto? Ogarnijmy garnki.
  15. lenifa

    Zagroda babuszki

    Amitko a do porcelany to póki co nic, natomiast do barwników na onej już prędzej. Do tej pory nie interesowałam się dogłębnie, przedmiotami, których używamy na codzień, ich procesem produkcji i używanych przy tych procesach chemikaliach. Tylko jakiś niepokój mam z tym związany czasem. Tym bardziej, że niewiele powszechnie wiadomo. No może fachowcy wiedzą, a maluczkie konsumenty niech płaca i nie wsadzają nosa w nie swoje sprawy;) A tu czasem nos zostanie pokonany zanim sie nauczy hehe.
×