Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

*** Pia ***

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez *** Pia ***

  1. Kimizi - jak tesciowa podrzuca, to podrzuc ja moze i do mnie...:-) W sumie to moze jest i wkurzajace, bo chcialoby sie samemu dzieciakowi zrobic zakupy ale juz dzisiaj wiem, ze sama bede niepoprawna babcia i bede szalala na punkcie wnukow, juz nie mowiac jak to bedzie jak beda to wnuczki. Wstyd sie przyznac ale calkiem niedawno kupilam ciuszki dla dziewczynki, bo nie moglam sie oprzec, w mysl zasady a moze komus sie przyda...:-) Zabcia - nie dostalas takich sexownych ponczoch na nogi ? Ty nie zapomnij opowiedzic o niespodziance a ja gratuluje cztero-lecia ....:-)
  2. Siedze i wpieprzam pomidory - takie malenkie, slodziutkie jak cukierki - i zagryzam je winogronem. Ucieszylam sie, ze nie tylko ja nie dam sobie dotknac pepka, wprost nienawidze ! Zawsze musze sie sama przelamac przy myciu, bo ciarki mi przechodza jak go dotykam... Zreszta podobnie z sutkami. Brrr.... Maz mnie dzisiaj podlamam , bo powiedzial,ze imie Pascal wcale mu sie nie podoba i przytaknal na nie tylko, zeby mi zrobic przyjemnosc :-(. Mowi to teraz jak juz sie przyzwyczailam a i Julka do brzucha zwraca sie tylko per Pascal. Czuje, ze skonczy sie tym, ze zdecydujemy sie spontanicznie na porodowce. Milego wstawania.....
  3. No i nie doczytalam jak nalezy i o malo a nie spadlam z krzesla, bo wywnioskowalam z wpisu Kefirka, ze jej wykryto czworaczki....:-) Pomyslalam, ze na badanie idzie z dzidzia i mezem, ale skoro nie w trojeczke, a w szosteczke, to przeciez tylko czworaczki....:-) Doczytalam i juz wiem jakie badanie i nawet kto na nie idzie. Patinko - przeczytalam raz jeszcze wszystko dokladnie. Nie sluchaj lekrza tym bardziej skoro wiesz, ze w PL byloby inaczej - kazali by Ci lezec i pewnie w ogole bys nie mogla wstawac z lozka. Lez ile sie da, choc zdaje sobie sprawe , ze przy corce to wcale nie latwe zadanie. Nie wiem, czy masz tam mozliwosc w podbramkowej sytuacji dostac dla Laury opieke ze swojej ubezpieczalni. Moze jest cos takiego a tego nie wiesz ? Tutaj w sytuacji kiedy matka jest chora - obojetne czy lezy w domu, czy w szpitalu - i nie ma mozliwosci zaaopiekowac sie niepelnoletnim dzieckiem, to ubezpieczalnia wysyla nianke, albo w inny sposob organizuje opieke. Dowiedz sie za wczasu, moze tez jest u Ciebie podobnie .... No i jakby sie dalo, to podaj swoj numer, bo o ile sie nie myle, to jestes w Angli albo Irlandii i chyba nie jestes tam tak zupelnie sama ( Kessi , Izu - chyba one tez sa z tych stron ) A mezowie sa zazwyczaj nie do podrobienia w mometach jak zony ida rodzic. Moj maz jest ogromnie zaradnym czlowiekiem, ale w takich sytuacjach to traci glowe na calego i tez bede miala wszystko spakowane, bo jak bym sie miala zdac na niego, to awantura zaprogramowana. Przy pierwszym dziecku mieszkalam jeszcze w Pl i mialam wczesniej okazje byc na zachodzie. To bylo w czasach jak u nas nic nie bylo i wyprawki byly na talony - przypisana panstwowo liczba spiochow, pieluszek itd. Korzystajac z okazji przywiozlam sobie mase rzeczy dla syna - nawet jeansy i jupki jeansowe, ktore pozakladal dopiero jak mial 3 latka. Ale wszystko bylo w szafie i pomimo, ze 100 razy pokazalam mezowi, ktora ma wziasc reklamowke jak nas bedzie odbieral to on spakowal WSZYSTKO do WALIZKI (!) i z ta walizka przyjechal nas odbierac. Mozecie sobie wyobrazic miny siostry i lekarza przy wypisie jak zobaczyli mojego meza z walizka ? Tak sie wstydzilam, ze wiedzialam, ze nigdy wiecej nie pojde tam rodzic....:-)
  4. Patinko - nie dalam rady wszystkiego przeczytac, bo jedna noga juz wychodze, ale przeczytalam poczatek i srodek , wiec wiem, ze udalo sie utrzymac ciaze. Serce oszczedzaj sie - chocby sie walilo, palilo, to musisz myslec teraz tylko o sobie i Okruszku. Uciekam....
  5. Wychodzi na to, ze 8.00 rano, to na naszym topiku juz srodek dnia.....:-) Dziendoberek, Zabciu - z wyparzaczem daj sobie spokoj - to jedna z tych rzeczy, co nie jest absolutnie potrzebna, bo mozesz ja zastapic spokojnie wrzaca woda i tez butelki beda wyparzone. Podgrzewacz mialam zawsze, ale mozna sobie i bez niego poradzic. W sumie zalezy od dziecka - ja go uzywalam najczesciej do herbaty i przy najstarszym synu, bo mu noca smakowala najbardziej, za to corka noce przesypiala i podgrzewacz byl zbedny. Zobaczysz \" w toku\" i najwyzej dokupisz. Z butelka jak zamierzasz karmic, to moze sie wszrzymaj, albo kup i popros meza , zeby dobrze schowal przed Toba.....:-) Na pewno ja kiedys wykorzystasz, ale na poczatku jak moze bedzie sie trzeba pomeczyc troche z cycem, to latwo sie poddac wiedzac, ze w zasiegu reki jest buteleczka... Donn - witaj pourlopowo. Powiadasz 7 kg ? To calkiem przyzwoity wynik i spokojnie mozesz sie zatrzymac na koniec w okolicach 10... Kefirku i Kimizi - ogromnie sie ciesze, ze zadna z Was nie zlosci sie, ze Was myle, no ale przeciez gdyby bylo inaczej to byl Was nie mylila....:-) A wszystko zaczelo sie od tych Waszych rownoczesnych pawi :-) :-) :-).
  6. To jeszcze tylko o tym spaniu. Wy planujecie karmic, to moze przemyslcie.... Jak bylam ostatnio z Julka do porodu , to cala noc przelezalam na poduszce takiej do karmienia- taki ksiezyc, rozek. Byla swietna !!! Pomyslalam sobie, ze tyle miesiecy sie meczylam, zeby znalezc wygodna pozycje a to takie proste - wystarczyla odpowiednia poduszka. Je sie pozniej podklada do karmienia i sa bardzo wygodne. Maja w srodku takie malenkie perelki i formuja sie do potrzeb ciala. Juz mnie nie ma ....
  7. Zabciu - nie maialm na mysli te " rozne" tylyko " te roze"....:-)) ( chodzilo o kolory ) Wiecej bykow nie sprawdzam, bo sie zaczerwienie !
  8. Nie mam czasu ale przelecialam wpisy z nadzieja, ze pokaze sie Patinka. Teraz ysle sobie, ze jak jej nie ma , to jest to przeciez dobry znak. Ooo, Zabcia wrocila i od razu zrobila sliczne zakupy. Te rozne sa przeurocze ! Kimizi - dzieki wielkie , az mnie zatkalo jak czytalam, co mozna wiedziec o komputerach. Przy ciasteczkach naszly mnie smaki na Prince-Polo i w ogole to musialam pomyslec jak to wszystko moze byc po niemiecku. A na koniec dnia wymyslilam, ze wystartuje komputer od nowa raz jeszcze i od tej pory chodzi wszystko po staremu. Kessi - moj maz ma podobnie. Raz wycial taki numer, ze myslalm, ze posikam sie ze smiechu. Kupil pierwszy raz w zyciu garnitur i on mial taka naszewke na rekawie i mu mowie, ze to trzeba odciac. Maz uparcie, ze na pewno nie. Ja, ze bedzie wygladal jak wiesniak, bo tak sie nie chodzi. Wiesz co zrobil ? Zadzwonil do sklepu, w ktorym kupuil ten garnitur i zapytal co ma zrobic z ta metka !!! Na slowo w sluchawce uwierzyl obcej babie !.....:-)) Kofaniasta - co oznacza ZOLTY kolor ? pisze w biegu, wiec spadam.... ...aaa i dzisiaj ostatecznie podpisalismy umowe o kupnie domu i jest juz prawie nasz. I przypadek, bo 15.10 - w 20 rocznice slubu (!) - dostaniemy do niego klucze.
  9. Barylka - kiedys byly zupelnie inne farby i wtedy faktycznie przestrzegano przed farbowaniem wlosow. Dzisiaj u niektorych pozostaly nalecialosci z tamtych czasow i dlatego te opinie o nie farbowaniu. Przy calej czworce sie farbowalam i nigdy nic sie nie stalo. Nie maluj i nie farbuj sie dla kogos, ale dla siebie. Jesli nie masz takiej potrzeby to jest jak najbardziej ok, ale jak bys sie miala poczuc jak kopciuszek - gruby i zapuszczony- to nie boj sie zrobic przy sobie. To poprawia nastroj. No i nie chcialabym zebys mnie zobaczyla, w przeklamanym wierciadle, bo ja akurat nie maluje sie nigdy ....Nawet na wlasnym slubie bylam bez makijazu i do dzisiaj go nie umie zrobic.
  10. No i mam pytanie z zupelnie innej beczki. Moze ktoras sie na tym zna, albo chociaz wie gdzie moge wypytac madrych ludzi....:-) Wszystko mi chodzi i gra w moim pc, tylko nie moge od rana otworzyc poczty. Myslalam pierwsze, ze to akurat ta strona sie nie otwiera, ale po czasie chcialam zobaczyc na inna skrzynke i to samo. Na koniec polecialam na nasza wspolna skrzynke i wyskakuje ten sam meldunek, ze strony nie da sie otworzyc. Z PC syna moge na kazda skrzynke wejsc, wiec najwyrazniej cos mam w swoim komputerze. Tylko co ?
  11. Kimizi - dobrze, ze juz jestes spokojniejsza. Mi sie tez zdarzaja takie miesiaczkowe bole, ale nie zwracalam na nie uwagi ale chcialam je zaczac notowac, zeby zobaczyc w jakim wystepuja rytmie....moze powtarzaja sie tez cyklicznie tak samo jak okres....:-) Barylka - a czemu sie nie malujesz i nie farbujesz ?...:-) Ja tam sie nigdy nie maluje, wiec jestem usprawiedliwiona, ale jak sie malowalas wczesniej to dbaj nadal o siebie. A co do gwiazd z TV to mam takie same odczucia i mysle, ze one sa z zawodu niezwykle zdyscyplinowane - odzywiaja sie wartosciowo ale nie kalorycznie i maja sporo ruchu, to procentuje na figurze. Ale pamietam jak tutaj ostatnio rodzilam, to w tym samym czasie urodzila jedna taka z pierwszych stron gazet blizniaki....Po kilku tygodniach byla laska jak zawsze, alebo nawet i wieksza ! Tylko, ze jak ja zapytali jak to zrobila i odpowiedziala, ze spedza codziennie 6 godzin w Fitness Studio, to pomyslalam sobie, ze powinni jej odebrac prawa rodzicielskie.....:-))) Ja juz wole, miec swoje boczki i faldki, ale chce sie cieszyc moim dzieckiem ! Kefirek - a z Toba to co ? Jestes w domu, czys moze pomaszerowala dzis odwiedzic szkole ?
  12. Pytalyscie o Patinke, o to w ktorym jest tygodniu. Nie chce namieszac, ale typuje na 26 i niedawno lekarze powiedzieli jej, ze ma dochodzic do 32 tyg. i wtedy sciagna jej szew jaki ma od samego poczatku zalozony na szyjce macicy. Mozliwe, ze wlasnie wtedy urodzi sie dzieciaczek, ale bedzie juz mogl samodzielnie oddychac i bedzie po prostu wczesniakiem. To wszystko jest smutne, bo Patinka juz raz byla w ciazy i w 21 tygodniu urodzila zdrowe dziecko, ktore nie mialo szans na przezycie, bo urodzilo sie zbyt wczesnie. Zdarzyla mu dac imie i maluszek ma sliczny pomniczek na cmentarzu. Drumla - tak to fajowo opisalas - no ten masaz - ze chyba sie skusze....:-). Wiesz moze od ktorego momentu warto zaczac ?
  13. Dlugo wczoraj nie moglam zasnac, bo rozmyslalam o Patince . Az mi glupio, ze u mnie przebiega wszystko bezproblemowo i nawet nie zdawalam sobie sprawy, ze w wysokiej ciazy moze dochodzic do takich komplikcji. Bylam z moim pierwszym synem na podtrzymaniu i musialam lezec pierwszy trymestr, a drugiego dwoch niezaleznych lekarzy doradzalo usunac, bo mial wg. ich wynikow i przepowiedni byc chory i uposledzony. Dopiero z Julka i teraz wszystko przebiega pomyslnie. Jakby nie liczyc to od mojego 35 roku, jak wlasnie wzrasta ryzyko. Patinko ogromnie mocno i cieplo bede o Tobie myslala. Zycze Ci dobrych i madrych lekarzy ....
  14. Patinko - przeoczylam Twoj poprzedni wpis, przepraszam. Wiem, ze niespokojna noc przed Toba, ale badz dobrej mysli. Trzymamy tu wszystkie bardzo mocno kciuki za Was, bo ogromnie sie Wam to nalezy !
  15. Same nowosci tutaj....:-) O masazu krocza i oliwie z oliwek slysze po raz pierwszy, ale chetnie dowiedzialabym sie czegos wiecej....W sumie maz masazysta, to moze uda mi sie go wykorzystac....:-) :-) :-) I jeszcze raz wracajac do naciecia - faktycznie samo naciecie nie bylo bolesne, bo tak jak tu juz pisano nawet nie wiedzialam kiedy to zrobili. Gorzej bylo z szyciem, a moze dlatego, ze widzialam wszystko w szybie szafki stojacej obok - i juz sama nie wiem czy bolalo, czy \"bolal\" mnie ten widok....:-) Ale nieprzyjemne bylo gojenie , choc tez do zniesienia. Ja mysle, ze strach ma wielkie oczy i w styczniu bedziemy wszystkie zdania, ze przeciez nie bylo az tak zle...
  16. Dzisiaj mialam mame u siebie - zdarza sie raz, dwa razy do roku - i musze sie teraz jakos po tej wizytacji pozbierac....:-). No i dzisiaj dalismy naszym wlasciciela wypowiedzenie umowy wynajmu obecnego mieszkania i wszystki zrobilo sie troche smutno, bo dobrze sie rozumielismy z soba. Teraz dla rozrywki jestem internetowa....:-) Z tym podnoszeniem rak trzeba faktycznie byc ostroznym, ale zeby nie podnosic ich powyzej oczu, to chyba lekka przesada. No jak niby bym sie miala uczesac, albo umyc pod prysznicem glowe ? Przy pierwszym dziecku bylam glupia i dzien przed porodem wieszalam mokre firany na okna, a pozniej ktos mi powiedzial, ze od takiego dzwigania i podnoszenia istnieje zagrozenie, ze dziecko obwinie sie pepowina, co moze doprowadic do uduszenia, albo innych komplikacji. Teraz uwazam, ale nie przesadzam z ta wysokoscia oczu....:-) Z nacieciem, trzeba miec chyba zaufanie do lekarzy i wierzyc w slusznosc ich decyzji. Tutaj nacinaja w ostatecznosci i dwa ostatanie razy udalo sie bez naciecia. Pierwszego rodzilam w PL w czasach, kiedy kazda nacinali i nawet nie wiedzialam, ze mozna inaczej. Fakt jest, ze jest nieprawdopodobna roznica i komfort poporodowy, jesli nie jest sie nacietym. Po dwoch , trzech godzinach moglam wstawac z lozka i poza ogolnym wyczerpaniem i obolala pi-pka nic mi nie dukuczalo....Przy nacieciu musialam jeszcze wiele dni po porodzie kombinowac jak usiasc tylkiem na krzeslo. Ale bezapelacyjnie naciecie jest lepsze od pekniecia, wiec moze lepiej pogadac i sprawdzic jak to robia w szpitalu, do ktorego sie wybieracie.. Czy w Pl nadal cewnikuja po porodzie ? Ja wtedy nie wiedzialam ani po co to, ani nawet, ze mi zrobili i przezylam szok przy pierwszym wyjsciu do toalety.... Kasiu - uroczego masz pieska !!! Kimizi - w zwiazku z nowym domem od kilku dni mamy temat psa - wszystkim sie marzy Golden Retriever a mi sie wyc chce, bo nie potrafie opanowac strachu. Wiem, ze to spokojne, madre i lagodne psy, ale mimo wszystko strach mnie przerasta. Obawiam sie, ze moje dzieci dopiero tak jak Kasia w doroslym wieku spelnia swoje marzenia o psie.... Jedziemy obie na tym samym wozku....:-) Kessi - ta pinezka, to przeciez niemozliwe ! A byla tam tez matka tego chlopca ? Kefirku - lezakuj sie ile wlezie ....:-) Ja tam sie ciesze, bo bedziesz miala wiecej czasu na pisanie textow tutaj.....:-) A Kiniaczek, to chyba juz przepadla zupelnie. Pewnie pokaze sie w grudniu pochwalic sie Lenka. Ona caly czas w naszej tabelce ma wpisanego chlopczyka, choc pisala, ze ciu-leczek zamielil sie w pipe-czke....:-)
  17. Barylko szkoda mi Ciebie ....:-( Wyobrazam sobie, jak Ci ciezko zwlaszcza teraz jak maz tak daleko .... Opowiedz co planujecie i kiedy bedziecie znowu na stale razem ? Poko co, tu zawsze mozesz sie wyplakac, bo z nas tez sa humorzystki....:-) A jesli chodzi o ruchy to u mnie tez jest roznie, ale moja polozna mowi, ze kazde dziecko jest inne i juz kazde z nich ma swoj temperament - jedne wiekszy inne mniejszy , wiec nie trzeba z gory zakladac najgorszego.
  18. A ja wlasnie przez zupelny przypadek znalazlam na nk zdjecie facet, ktorego nie widzialam ponad 20 lat i pamietam, ze wtedy o maly wlos a bym sie w nim zakochala. Wzruszylam sie ogromnie, bo dawno, dawno temu ktos opowiadal, ze on juz nie zyje... Swedza mnie paluchy i nie wiem czy napisac, bo zdjecie bylo w galerii jego dziecka, a na dziecko trafilam bo to oddalo komentarz pod zdjeciem naszego wspolnego starego przyjaciela.... Chaos z tego pewnie wyszedl ale to wszystko przez wzruszenie.....:-) Kefirku - fajnie, ze jestes....:-) A ja, zeby od Was nie odstawac to przywiozlam sobie z PL ....nospe ! No i teraz tez mam w szufladzie, a co !
  19. Wychodzi mi na to, ze jestem "niewidzialna", wiec zmykam sobie..... :-P
  20. Ewcia - mam nadzieje, ze to odczytasz....:-) Dzisiaj dowiedzialam sie kiedy jest ten wielki bazar z rzeczymi dla dzieci. W sobote 20.09. od godz. 13.00. Podam Ci adres : Grundschule in Uetze Katenser Weg 7 Mozemy sie umowic, ale nie chce Ci nic obiecac, bo nie wiem jak sie u nas wszystko potoczy i czy nie bedziemy jechac niespodziewanie do Polski. To jest jakies ca. 30 km od Hannoveru i moze dojazd niezbyt korzystny , bo jest to na wsi ale mozna jednorazowo wszystko kupic dla maluchow. Od skarpetek po wozki. Myszko - no wlasnie jak i co snia ....:-) Nasze sny to takie obrazy \"z zycia wziete\", a one jeszcze nic nie widzialy. Ciekawe jak uczone glowy to tlumacza. Ale sobie znalazlam temat do rozmyslan na piatkowe popoludnie .....:-)
  21. Ogladlam film i w przeciwienstwie do kilku z Was nie odwaze sie nigdy osadzic kobiety, ktora usunela, bo kazda jedna ma swoje sumienie, inne zycie, inne warunki i sytuacje w domu, w rodzinie. Dziekuje tylko losowi, ze nigdy mnie nie postawil przed takim wyborem. Ale nasunela mi sie refleksja przy ogladaniu - w tym momencie jak dziewczynka mowi, ze cieszy sie na kwiaty, slonce na ziemi, ale najbardziej cieszy sie na swoja mame czy nasze dzieciaczki faktycznie mysla ? I jesli to jak i co mysla ?.....:-) Przeciez nie umia mowic , wiec jak buduja sobie te mysli w glowie skoro nie umia ich ubrac w slowa ....:-) Czy tak samo jak my nie moga sie doczekac grudnia i spotkania z nami ?
  22. Kefirku - sama wiesz, ze trudno wystawiac laika diagnoze i takie nasze gadanie nic konkretnego nie wnosi. Bardzo dobrze, ze idziesz do lekarza i wazne, zebys byla w dobrych i madrych rekach, zeby sie Toba zajeli....Kazdej z dziewczyn tutaj, ktora byla w szpitalu wyszedl ten pobyt na dobre. U Ciebie tez wszystko skonczy sie pomyslnie. Zabciu - alez ja tam nic nie mam przeciwko wpisa mlekowo-krowim, bo mi to tylko wychodzi na dobre. Dzisiaj zjadlam arbuza , winogrona i jakos mnie do niczego wiecej nie ciagnie ( moze faktycznie za sprawa cieplego, bialego ).....:-) Kessi - miotasz sie z imieniem dla cory....:-) Nie mam pojecia jak masz na nazwisko, ale Alicja bardzo pasuje do Anetki. Ja dla dzieciakow zawsze staralam sie wybrac imoiona, zeby stanowily jakas jednosc. Mam tez kolege, ktory ma 5 dzieci a ich nazwisko zaczyna sie na Z i wszystkie dzieci maja imiona na A i tym samym fajne inicjaly A.Z. Kimizi - super sprawa wybierac obraczki. Nasza slubna para wytrzymala nie caly tydzien, bo tyle dokladnie maz potrzebowal, zeby ja zgubic....:-) Z kocykami to nie mam pojecia, bo ja musze miec taki bez zadnych sztucznych domieszek, bo inaczej przechodza mi ciarki....:-) Nigdy nie moglam dotknac zwyklej waty, bo dostawalam zaraz gesiej skorki. Ale pamietam, ze przy Julce wystarczyl mi jeden kocyk i nie wiem do czego potrzeba wiecej ? Do przykrycia, czy do rozlozenia do zabawy ?
  23. meaaa - czyzbys sie jednak zdecydowala na szkole rodzenia, z sapiacymi babkkami po bokach ? Czy to tylko takie organizacyjne gatki ?
  24. \" Pogoda butelkowa \" , tzn. jaka do picia ?......:-) Spodobalo mi sie to okreslenie, ale nie wiem z czym kojarzyc.....:-) Meaaa - kwasne mleko przynosze z EDEKI....:-) to najblizszy sklep i tylko biore je jako dodatek jak np. do racuchow, albo mocze w nim watrobke i jest wtedy rozpadajaca sie w ustach i nie czuc jej watrobka. Jak bum-cyk-cyk nie jadlam jeszcze sniadania !
  25. Bobmowo ! Piszcie prosze o tym cieplym mleku od krowy, o jogurtach i maslankach a moze juz wiecej nie przytyje.....:-))) Juz od samego czytania rosnie mi w gardle sniadanie, ktorego jeszcze nawet nie zjadlam i mam dosc na pol dnia. Ja nienawidze mleka, a na mysl o cieplym z cycuszka to mi sie wszystko cofa.....:-)
×