Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

mleczna

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. zawiadamiam, że chyba łapie mnie jakieś choróbsko :( odpuszczam sobie dziś trening i lecę wcześniej spać, bo jutro zajęcia od 8 :O
  2. A ja właśnie obiadek zjadłam, surówka, kotlet i ziemniaki... Ale kotleta praktycznie nie ruszyłam bo okazał się niedobry :P Teraz jak zwykle popijam herbatkę i za pół godziny lecę szerzyć oświatę wśród młodszych ;)
  3. Ada, ja nigdy nie chodziłam na siłownię, poza tym nie chciałoby mi się chodzić samej, a z mojej okolicy to wszyscy leniwi ;) Hej tyska22, masz już jakiś plan, dietę? Jana Ina Zarella, stosowałam kiedyś dietę South Beach i mimo iż wytrwałam w niej zaledwie tydzień to i tak wciąż zaliczam ją do najgorszych wspomnień mojego życia :P Ciągle chodziłam przygnębiona i tylko myślałam o tym żeby coś zjeść. Ale to pewnie sprawa indywidualna :) Moje aktualne odżywianie podoba mi się najbardziej, bo sama je sobie opracowałam (z pomocą dietetyczki), nie składa się z bardzo ścisłych zasad i co najważniejsze pozwala na \"skok w bok\" od czasu do czasu a także na jedzenie smacznych rzeczy. I druga najważniejsza rzecz- przestałam podjadać między posiłkami i prawie nigdy nie jestem głodna :)
  4. Jaaaasne. Raczej się nie skuszę :P
  5. Podnoszę. Niech będzie nas więcej :)
  6. Ada nie wypada- to 52 kg to taki mój cel bardziej poglądowy, bo jeśli zejdę do 54 kg i będę zadowolona ze swojego wyglądu, to nie będę już walczyć o niższą wagę. Zależy mi na tym, by ogółem wyglądać smuklej. Prawie co wieczór ćwiczę w domu, choć mam na to mało czasu, ale staram się nie krócej niż te 30-40 minut. Jak tyko będzie ciepło, to mam zamiar też biegać rano lub wieczorami (choć ta druga opcja jest raczej mało bezpieczna w mojej okolicy:O ). Tylko ciekawe kiedy wreszcie będzie ciepło :P
  7. O, jaka miła niespodzianka, kilka dziewczyn dołączyło :) Jol- dietetyczka powiedziała mi, że moja aktualna waga jest jak najbardziej prawidłowa i nie muszę się odchudzać. Ale ja widzę, że nie do końca jest prawidłowa :P Głównym moim kompleksem, od wielu lat jest lekko wystający brzuszek. Chciałabym też zrzucić tłuszcz w okolicach bioder i pupy. Poza tym, przecież większość szczupłych dziewczyn (nie mówiąc o modelkach, które najczęściej mierzą powyżej 175 cm a ważą nie więcej niż 52 kg) waży około 50 kg przy 170 cm i nie wyglądają wcale jak wieszaki :) Onyks- podobnie i ja, przez długi czas nie miałam wagi, ale teraz, gdy wzięłam się za odchudzanie na poważnie, waga jest i co jakiś czas się ważę :) I wanna be perfect- no to masz o tyle fajnie, że nie musisz sobie zakładać, że będziesz ćwiczyć, bo to jako studentka wych. fiz. masz akurat zapewnione :) Tak na dobry początek chciałabym abyście napisały co zmieniłyście albo co chcecie zmienić w swojej diecie, co jest dla Was najgorszym problemem, słabością, oraz ewentualnie jakie zmiany wprowadziłyście:)
  8. Ja też mam taką nadzieję i zę niedługo będzie nas więcej :) Trzymaj się :)
  9. nie ma za co :) jeśli chodzi o mięso to jem rzadko, bo w zasadzie nie lubię jakoś specjalnie- czasem jest to kotlet schabowy na obiad, ale to raczej nie częściej niż raz w tygodniu. Jeśli chodzi o pieczywo to tak, jem dwie kromki dziennie, czasem trzy. Poza tym, jak wskazuje mój nick, lubię produkty mleczne- dowiedziałam się, że najlepsze dla organizmu jest mleko 1,5%. Te, które mają mniejszą zawartość tłuszczu, są w zasadzie bezwartościowe, bo organizm wówczas nie przyswoi wapnia. Z produktów mlecznych jem płatki nestle fitness bądź frutina na mleku na śniadanie i poza tym jeszcze jeden dziennie jogurt mały.
  10. Dodam też, że raz na jakiś czas pozwalam sobie na grzeszki typu żelki czy jakieś cukierki, ciastka- oczywiście w rozsądnych ilościach ;) Rzadziej, ale mniej więcej raz na miesiąc zdarza mi się też zjeść jakiegoś fast fooda, np hamburgera czy pizzę :P Każdemu się należy od czasu do czasu ;)
  11. witaj pokeberry :) No więc tak- zmieniłam nawyki żywieniowe. Wcześniej moim głownym błędem było to, ze jadłam wtedy, kiedy tylko chciałam. Zero regularności- często było tak, że z nudów jadłam coś całe popołudnie, a wieczorem wychodziłam i nie jadłam nic przez wiele godzin. Poza tym jadłam duuużo potraw z makaronem i białe pieczywo. Teraz: 1. Jem posiłki dokładnie co 3 godziny (czasem zdarza mi się co 2 lub co 4) 2. Jem sporo warzyw (pomidory, sałatę, paprykę czerwoną) 3. Nie jem owoców wieczorami (kiedyś jadałam tak ciągle, ale dowiedziałam sie, że to nie jest dobre) 4. Piję dużo herbaty czerwonej- mniej więcej 4-6 kubków dziennie (nie pijam herbaty w filiżankach ;) ) 5. Na kolację jem prostą sałatkę warzywną- pokrojone pomidory z posiekaną papryką, posypane solą ziołową i tymiankiem 6. Jem dwie kromki pieczywa żytniego z sałatą i wędliną sojową na drugie śniadanie 7. Makaron jem raz w tygodniu, nie częściej 8. Zup nie zabielam śmietaną tylko 1,5% mlekiem- a smakuje tak samo, serio:) 9. Uwielbiam pikantne przyprawy, ale niestety dietetyczka mi je odradziła :( Nie używam więc pieprzu czy curry, zamiast tego ziola prowansalskie lub oregano To takie głowne zasady. Od jakichś dwóch tygodni też ćwiczę wieczorami (staram się codziennie) ćwiczenia na brzuch :)
  12. A na czym dokładnie ta dieta polega? Bo jeśli na jedzeniu samych warzyw i owoców to ja się nie piszę :D Dietetyk zaleciła mi jedzeniu wielu warzyw dziennie, małej ilości owoców i mięsa oraz produktow zbożowych. Jednak nie cierpię takich typowych diet, gdzie wszystko musi być zgodnie z planem i zapisane w zeszyciku, no way :)
  13. Hej dziewczyny :) Czy są tu takie jak ja- które chcą schudnąć około 8 kg nie stosując żadnych morderczych diet, tylko zdrowo się odżywiając, aby w lato pokazać ładny brzuszek i szczuplejsze biodra? Chodźcie, razem będzie nam łatwiej :)
×