

Kachnaa
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Kachnaa
-
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
no na większości metek pisze, że prać w 40* z takimi samymi kolorami.podobnymi.no nic, żeby nie miec ubranek dla lalek to wyprałam w 60 na długim cyklu, i 2 razy wypłukałam. do jutra mi poschnie, wyprasuję i do komody fru.Jutro popiore nasze bo się zebrało i pojutrze znów dziecka. -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
jestem bardziej przerażona wizją pokoju dziecka,meble są , wózek jest, z prasowaniem dam sobie radę(polecam żelazko Philips Azur,ciężkie nie trzeba godzinę machać ręką :D) tylko ten bajzel który jest.. wszędzie kable męża się walają, komputery jakieś częśći :O stolik nie wyniesiony..meble nie ustawione tak jak trzeba.Ja nie mam jeszcze szczotki do czesania owłosienia mojego potomka :D no mam nadzieję że zdąrzę ze wszystkim.. -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Kasztankaa mama jak ciuszki miała u siebie w domu to już je gotowała na 90*,bo by sraczki chyba dostała jakby mi wysłała nieuprane.Ciuszki przyjechały do mnie zapakowane wręcz próżniowo, ale stwierdziłam że były prane to i tak 2 razy wypiorę.czytałam na necie o tym gotowaniu, i zalecają nie używać płynów do płukania :O ja oczywiście użyłam, ale je płukałam 2 razy.miałam prać w płatkach mydlanych, ale że mam automat, a na płatkach był napis ostrzegający , żeby nie używać do automatów bo zatykają dziurki.A nie uśmiecha mi się zostać z taką kupą prania bez pralki.No ciuszki się już wietrzą, dosychać będą w domu przez noc, a jutro kolejna partia. Tak się zaaferowałam tym praniemm , że brakło mi i suszarki i szczypek do bielizny.. :D reszta suszy się na grzejniku.Ale większość na suszarce, tylko kilka par skarpetek zostało nie powieszonych. -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
ahh te mamuśki, teściowe.. z nimi źle ale bez nich chyba jeszcze gorzej :D -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Ewelina własnie wiem :D dlatego piorę tak jak pisałam, a jak zapyta czy gotowałam taaak, pewnie że gotowałam , nawet 2 razy :D -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
wiecie tak się zastanawiam czy gotowanie jest tak oczywiste i potrzebne ?? ciuszki wstawiłam na długie pranie w 60 stopniach, kupiłam proszek i płyn Fairy.. jak się wywirują to wywalę na dwór, bo ładne słoneczko i z 2 godzinki niech się powietrzą.. ciuszki dla swoich będziecie gotowały czy nie?? -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
hej dziwczynki, wszystkiego naj z okazji naszego dnia :) mąż wpadł dziś przed 6 rano do domu, zaświecił światlo nie patrząć na to że śpię gały mi chciało wypalić i zaczął mi machać kwiatami przed nosem(super romantyczny:D) i chwalił się sam przed sobą, że jestem kobietą która najwcześniej dostaje kwiaty :P co do obywatelstwa to wiem , że jak rodzice Polak+Polka=polski paszport, a Polak/ka + Anglik/ka= podwójne. ps. wreszcie wzięłam się za pranie ciuszków. -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
ja zaznaczę ten plan co podawałam tu wcześniej,i niech będzie w karcie, nie zaszkodzi, jak będą mieli do wglądu.dla świętego spokoju :) właśnie oglądam zdjęcia, już 4 dziewczyna z mojej zmiany urodziła, teraz ja następna czekam w kolejce :) -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
jak Różyczka się pojawi, to przeczyta-wczoraj wieczorem złapały mnie silne bóle kości łonowej-leżałam na łóżku, bałam się ruszyć i myślałam co dalej będzie :D ale być może mały mocno napierał ciałem , ale nie powiem-ostro się przestraszyłam :D -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Ewelina trochę dziwne, no ale trzeba poczytać , i może da się to jakoś obejść.Ja jestem zameldowana u babci, i małego też u niej zamelduję.Mąż ma co prawda swój dom, którego właścicielem jest teściowa, ale ona również jest w UK, i nie będzie latała z meldunkiem dziecka, a pozatym planują zostać tu, i być może dom sprzedadzą. a babcia na miejscu, w Polsce więc powiedziała że nie ma problemu z zameldowaniem Olka. -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Izunia nie wiem jak to się odbywa w momencie, kiedy nie chcesz dziecka meldować w PL.Musiałabyś dzownić po urzędach i się dowiadywać lub zapytać osób które wyrabiały dokumenty bez meldunku w PL. Ewa na połówkowym mmnie dokładnie mierzyli malca, określali wagę,datę porodu(to chyba standardowe określenia) prócz tego sprawdza jego narządy wewnętrzne-serduszko,mózg,płuca,nerki,oceniają pracę serca,sprawdzał czy ma komplet kończyn,określał budowę głowy i kręgosłupa.To usg ma na celu wykluczenie odchyłów.Lekarz może również potwierdzić płeć dziecka, tylko dowiedz się czy w twoim szpitalu mówią,bo u mnie nie. -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Izunia pierwszy paszport , ten roczny wyrabiasz na podstawie angiellskiego certyfikatu urodzenia, w ciągu tego roku generalnie powinno się dziecko zameldować w PL, dołączyć ang akt ur(przetłumaczony) i poprosić o wniosek na pesel(można ściągnąć z neta) jak dziecko będzie zameldowane w PL, będzie miało pesel to można mu wyrobić dowód 5 letni(sąsiadka jest na etapie załatwiania papierów dla córki, i mówiła mi jak to się odbywa) -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Izunia dobrze wiedzieć, więc muszę się wreszcie kopnąć w zad i zrobić sobie ten plan, narazie siedzę i wypełniam MA. Pomarańczko a gdzie o tym czytałaś ? bo wiem, że płatnego należy się 39 tygodni, a niepłatnego 12. czy gdzieś w gazecie, od koleżanki ?? -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Różyczka, ja dośc szybko przestawiłam się na dzień, w piątek się potrzymałam i nic nie spałam po nocy, poszłam spać o 22, wczoraj mąż miał woklne wróciłam z Londynu, pokręciliśmy się po domu , ja padłam o 21,pospałam 1.5 godziny, obudził mnie głód, zjadłam sobie owocki, i oboje poszliśmy spać przed północą.spałam do ok 8, zebrałam się, wykąpałam i poszłam z koleżanką na miasto.Jak wyszłam po 10, to wróciłam o 15 więc się nałaziłam.Muszę sobie narzucić jakieś spacery chociaż 2 godziny dziennie spacerować bo boję się, że tak jak calą ciążę pracowałam miałam ten ruch, tak teraz przez ostatni miesiąc moge szybko polecieć na wadze w górę bo wiadomo coraz ciężej, można z nudów jeść :P więc coś w domu trzeba robić i spacerować żeby jakiś ruch mieć. -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Różyczka ja to wydrukuję, i poprostu pozaznaczam ptaszkami, ewentualnie dodam jakieś swoje komentarze. Tak jak chodzę do przychodni/szpitala to rozumiem co do mnie mówią, o co im chodzi, ale sama mam problemy z wysłowieniem się-wstydzę się błędów,przekręceń zaraz się stresuję że muszę coś gadać i w rezultacie cisza, kołek. A co do samej akcji porodowej-cóż.. nawet jakbym angielski znała perfekcyjnie, to w tak stresującej sytuacji jak poród przypuszczam że zapomniałabym języka w gębie. :( napiszę sobie na kartce potrzebne pytania i zwroty, jeśli podczas porodu nie będę w stanie mówić to będę palcem pokazywała o co mi chodzi :D ale będzie ze mną mąż, więc może nie będzie tak źle.Koleżanka jak rodziła, to z wrażenia zaczęła po polsku, położne się śmiały ale poród poszedł szybko i bez powikłań. -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
o tu znalazłam pytania do BP http://pregnancyandbaby.sheknows.com/pregnancy/baby/Birth-plan-creator-241.htm można wydrukować i wypełnić.Lepiej jak ktoś mi zapoda gotowymi pytaniami, a ja tylko odpowiem bo jakbym miała sama go ułożyć, to jakoś to czarno widzę :D -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
A mnie Różyczka wypadają terminy z okresu na 15 marca a z usg na 11. ale narazie mały siedzi grzecznie, i nic nie zapowiada jego rychłego wyjścia, brzuch również wysoko. -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Jula do sierpnia zleci szybciutko, ja jescze miauczałam że do porodu daleko, a tu już siup, na macierzyński, już za 5 tygodni zobaczę małego(no chyba że szybciej :D) w piątek byłam u sąsiadki która ma miesięczną córe-Boże jaka ona drobniutka, nie wzięłam jej na ręce bo się bałam,a sama rodzę za miesiąc :O -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
hej Różyczka, no łóżeczko skręcone, łóżko dla męża też, jedyne co zostało to wynieść z pokoju jeden mały stolik, posprzątać kable( uroki bycia żoną informatyka...) hmm..poprać i poprasować ciuszki małego, kupić coś do czesania włosków, jeszcze jedną zapasową butlę w razie draki,termom szklany i do kąpania, coś na oczyszczanie noska(gruszka,aspirator..?) chemię do prania,folia na wózek, dla siebie jeszcze jedną koszulę do szpitala.. i jak to już będę miała, to wygląda na koniec wyprawki.Coś już się dzieje ale nie wiem czy to skurcze-być może, bo w dole brzucha czuję takie spięcie mięśni, i dość często jak dużo łażę to tak jakby drętwieją mi pachwiny, tak na chwilę te nogi hmm..''zacinają się'' mocniej poruszam, i puszcza taki skurcz, ale po kilku krokach znów.Torba do szpitala nawet nie ruszona, nie mam pojęcia też co do planu porodu. Czekam na swoje ostatnie usg , 17 marca i jakie wymiary ma Olek, i jaką decyzję podejmą odnośnie zakończenia ciąży. w czwartek byłam w szpitalu, tylko kontrola u diabetyczki, cukry w normie, tylko wg ostatniego usg brzuszek dziecka za duży.Mały pcha się niemiłosiernie, że wczoraj obiad gotowałam 2 godziny bo co chwila musiałam zmniejszać gaz i parę minut odsapnąć, bo wszystko mnie bolało a Olcio jak na złość miał chyba z tego niesamowitą zabawę :D -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Różyczka jesteś już spakowana do szpitala ?:D na kiedy masz dokładnie termin ? -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
mają materace, łóżeczka, fajne wózki, kosmetyki dla maluszków z Bambino, przewijaki, rożki.. myślę że warto się wybrać lub zamówić :) -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
ja wpadam się chwalić, byłam w Londynie po łóżeczko wkońcu, narazie robię obiad, mąż coś tam naprawia a potem bierzemy się za pokój małego :D wkońcu coś rusza się do przodu. Pani która mnie przyjęła, sympatyczna chwilę pogadałyśmy.Magazyn w sumie schowany ale da się trafić. -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
heja laski, ja jeszcze do pracy dziś i jutro, i mogę pełną parą ruszyć przygotowywać kącik dla Małego :) -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
hmm.. takie białe, lekko żółtawe, bezzapachowe.Być może to nie upławy, tylko śluz hmm..zabezpieczający przed bakteriami?Specjalnie taki gęsty,może ma na celu utrzymanie dobrego nawilżenia ? -
Rodzimy latem 2011 roku w Anglii:)
Kachnaa odpisał Myszunia;o) na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Różyczka co do upławów-sądzę że w ciąży to zwiększona ilość śluzu.Ja też tak mam, chociaż śluż nie jest ani zielony, ani jakiś brązowy czy śmierdzący..