Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kachnaa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Kachnaa

  1. Witam wszystkie mamy.Chciałam abyście mi coś poleciły na podniesienie odporności dziecka-synek ma 17 miesięcy i tak raz w miesiącu łapie jakieś paskudztwo-od maja do dziś miał już przepisany 3 razy antybiotyk.Dodam, że dziecko dużo spaceruje,nie przegrzewam go,deszcz czy mniejsza temperatura nas nie odstraszają od chodzenia po dworze(oczywiście jest wtedy zabezpieczony przed deszczem i ubrany odpowiednio do pogody) uważam,że dietę też ma urozmaiconą-warzywa,mięso,owoce,ryby nabiał...Jednak mimo wszystko co chwila coś łapie:( Piersią był karmiony przez pierwsze 6 tygodni życia,potem przeszłam na Aptamil. Zastanawiam się nad zakuopem Bioaron C-i myślę czy warto troszkę odporności pomóc,stosując też urozmaiconą dietę czy darować sobie wszelkie środki i popropstu czekać-bo dziecko swoje ma odchorować..?Bardziej doświadczone mamy proszę o pomoc,porady.Z góry dziękuję, i pozdrawiam.
  2. Witam wszystkie Mamy.Chciałam zapytać, czy Wasze pociechy tez tak mają/miały.Otóż mam 11 miesięcznego synka,rozwija się prawidłowo(nie będę zagłębiać się w szczegóły) itp. Jednak chodzi o to,w jaki sposób moje dziecko coś wskazuje...a robi to środkowym palcem :D Jak np. dojrzy powiedzmy jakiś mały element w zabawdze-wskazuje go normalnie,dotyka tylko że nie paluszkiem wskazującym, a środkowym-normalnie jeździ opuszkiem palca tyle że palca środkowego.Lub np. chce włączyć melodyjke w zabawce-też używa palca środkowego a nie wskazującego.Generalnie podejrzewam, że to nie jest coś złego, ale zastanawiam się ,czy inne dzieci tak robiły?Może jest mu wygodniej wskazywać coś środkowym palcem.
  3. hej dziewczyny, ja po poradę odnośnie wózka :) może ktoś pomoże. Szukam wózka dla noworodka-2w1 lub 3w1-to jewszzcze nieistotne, bo sama nie wiem na jaką opcję dokładnie się zdecydujemy. Dziecko ma przyjść na świat początkiem sierpnia więc: -mile widziana spora gondola,aby wszedł koc/śpiowrek itp potrzebne na jesień/zimę -pompowane koła (ewentualnie tyle pompowane,przednie pianki) - w miarę lekka waga -spacerówka raczej w wersji klasycznej (nie kubełkowa) choć modelowi z kubełkiem też się przyjrzę - pojemny kosz na zakupy Proszę bardzo podawać mi firmę i konkretny model , lub rok w którym został wypuszczony i miejsca do nabycia(nazwy sklepów online itp) mieszkam w UK ale rozważam wózek sprowadzić z Polski, bo przeglądam te na angielskim rynku i aktualnie brak faworyta :) a w Polsce mieszkam w Sosnowcu więc mogę wózek nabyć w okolicznych miastach. dziękuję bardzo za pomoc :)
  4. a co do badań o mam nerwy jak cholera, bo 2 stycznia byłam u lekarza (mieszkam w uk) mija już 2 tygodnhie a tu ani listu od położnej ai nic a to już 11 tydzień i boję się że się nie wyrobią z genetycznym :/
  5. hej dziewczyny, ja mamm teściową sporko za to matka w vholerę toksyczna :/
  6. obecnie mój faworyt wśród polskich wózków to Navington cadet- czy słusznie ?
  7. hej dziewczyny :) czy mogę dołączyć do waszego tematu ? trochę jestem spóźniona, bo miałam sporo zawirowań w tej ciąży. Aktualnie to jest początek 11 tygodnia, termin wypada na 3 sierpnia.
  8. miałam spiralę miedzianą, bez hormonu. Dziś minął tydzień jak ją wyjęłam.
  9. I tu fakt, ciąży nie ratują do 12 czy 15 tygodnia więc jak powiedziałam że mam duphaston to lekarz gały postawił i pwoeidział że od niego recepty bym nie dostała bo oni tu tego nie praktykują... Cóż no będąc tu w jakiś sposób godzimy się na system panujący tu a niekoniecznie podoba nam się to wewnętrznie.. Jedynie jeśli cgcesz się uspokoić to chyba zostje polski lekarz.
  10. kochana jedyne co to vhyba najlepiej będzie ci znaleść jakąs najbliższą polską prywatną klinikę/przychodnie i iść na usg i konsultacje. Ewentualnie coś da na podtrzymanie. albo prywatną angielską choć ja powiem, szczerze że 5 lat mieszkam już w 1 mieście i nie wiem gzie tu jakaś prywatna angielska przychodnia ginekologiczna, trzeba się zorientować. Wyjdziesz pewnie lżejsza o jakieś 70-120 futnów, zależy co zarządzi lekarz ale będziesz wiedziała na czym stoisz. Mnie usg zrobić musieli na cito, bo gp nie miał w oczach skanu i nie mógł powiedzieć ''nie martw się, to nie ciąża pozamac.'' mnusieli to sprawdzić, a dzięki temu dowiedziałam się tyle, że dziecko żyje i bije mu serce. Dalej plamię i niestety tak jak ty siedzę na bombie z odbezpieczonym zapalnikiem... :( za każdym razem idąc do wc mam stracha...
  11. ostatni okres miałam 13 października i jakoś spirala musiała się obsunąć. a wygląda na to że o ciąży dowiedziałam się ok 7 tygodnia wtedy. Bo poprzedni post źle napisałąm-teraz jestem w ok 8/9 tyg ze skanu a ok 9/10 z okresu. Z tym że nawet nie wpadłam na pomysł zrobienbia testu bo sznurki od spirali były wyczuwalne, a jeśli chodzi o zaburzenia cyklu to okres zawsze miałam nieregularny.
  12. ja jestem obecnie wg skanu w 7,wg okresu w 9. Z tym, że u mnie zrobili skan na cito bo zaszłam w ciąże ze spiralą-więc gp musiał wykluczyć ciążę pozamac. i w południe jednego dnia byłam u gp, a na następny dzień rano dali mi na usg spotkanie. Okazało się że baby ma się dobrze,serce bije,ruchy obecne. W pl klinice lekarz przepisał mi duphaston a gp powiedział że oni tu tego nie praktykują... No i generalnie na usg byłam w zeszłym tygodniu, w ostatni piątek wyjęli mi spiralę i lekarka kazała czekać na pornienie-niekoniecznie tak napewno będzie ale zdarzyć sie może. Póki co to też mam plamienie nie żywą krwią, a właśnie takim śluzem w kolorze pomarańczowym,czasem brązowm. Wolę przygotować sie na to psychicznie,bo jak lekarka mówiła- czy usunę spiralę czy ją zostawię-i tak i tak jest ryzyko straty ciąży:( z tym że jeśli bym spiralę zostawiła, to mogłaby np przebić worek w 22-24 tygodniu ciąży i to będzie o wele bardziej odczuwalne dla mnie i dziecka. No coż póki co biorę kwas, odpoczywam i zastanawiam się co dalej, ale co by się nie działo to muszę mieć gfłowę na karku- w domu mam już 3 letniego syna.
  13. A tak generalnie no to jeszcze wchodzę w swoje ciuchy bo to w sumie 7 tydzień, dopiero termin wg okresu miałabym na 20 lipca ale lekarz mówił że płód trochę za mały jak na datę z okresu. Na usg to był ttylko taki ogonek z wyraźnie zaznaczoną głową, ruszało się i pokazał bijące serce. Męczą mdłości, toleruję tylko owoce, jogurty i słodkie (ta sama historia w 1 ciąży) tyle że mniej mnie męczy spanie bo z synem spałam po 14 godzin, i po takim śnie byłam gorzej padnięta niż przed. za to teraz gorzej dokuczają mdłości.
  14. prócz spirali martwi mnie jeszcze jeden fakt-przyjmowałam Duomox i Amoxycylinę kuracja trwała jakieś 6-7 dni po 2 tabletki dziennie,brałam Buscopan (ja kieś 2,3 tab), Nurofen 200mg (napewno jakieś 4 tab) oraz tabletki na biegunkę (też pewnie jakieś 6) nie jestem w stanie stwierdzić czy te leki były brane już w ciąży czy jeszcze nie, nie jestem w stanie sobie przypomniec dokładnie dat kiedy to brałam :| i zastanawiam się jak to wszystko może wplynąć na zdrowie i rozwój dziecka,przecież mówi się że pierwsze 12 tygodni jest decydujące. Ja p*****le, wykończę się!!! :/
  15. no to się przyłączę, może dane mi będzie z Wami wytrwać do końca.:( mam już syna w kwietniu bedzie miał 3 latka i zaszłam w ciążę mając spiralę.Obcnie okazało się że to 7 tydzień ciąży. Dlatego też nie mam gwarancji że ta ciąża się utrzyma.Mieszkam w Uk więc pierwsze usg zrobiłam prywatnie u polskiego lekarza i czekam co dalej. Na chwilę obecną dziecko żyje, lekkie ruchy i tętno jest. Spirali nie da się usunąć bo jak twierdził lekarz zarodek rozwija się pod nią w momencie jej usuwania usunie się zarodek. Lekarz powiedział że jest 50/50 może się utrzyma a może nie.W każdym razie jeśli wytworzy się łożysko powinno być bezpieczniej bo spirala wrośnie się w jego strukturę...
  16. cześć dziewczyny, pytam nieśmiało czy mogę dołączyć choć nie wiem czy słusznie robię..... :(
  17. hmm nic takiego nie słyszałam. Urodziłam syna o 4:30, zawieźli nas ok 7 na noworodki, zrobily mu pierwsze badania, wszystkie ''formalności'' załatwione i padłam o 10 rano. Mały od samego początku bardzo manifestował swój głód, więc nie miałam problemu z pobudką, jak się rozpruł, to po karmieniu była okazja do zmiany pieluchy, po tych czynnościach znów rura DO łóżka :)
  18. hej dzioewczyny, z racji tego, że Wy na czasie (mój urwis jest z kwietnia 2011) to mam pytanie, może któraś z was się orientuje- czy w UK wkońcu jest ta cesarka na życzenie, planowana czy nie ? Ciekawa jestem, czy dalej tak cisną na naturalne porody. I ciekawe czy przy 2 dziecku jest możliwość wyboru sn a cc (jak 1 poród był sn)
  19. Rozumiem, że pytanie dotyczy własnego dziecka ? Nie, nie przewijałam własnego dziecka z rękawiczkami jednorazowymi. Co to za nonsens..
  20. Mnie też lekarze mówili na każdym usg że taaaaki wielki będzie-więc jakoś w myślach pożegnałam się z moim tyłkiem który jest cały(jeszcze) :D w 36 tygodniu usg wykazało niby ponad 3,5 kg i obwód brzucha większy od obwodu głowy(!). W efekcie syn urodził się wagowo bardzo normalnie -3450, a jeśli chodzi o długość to w stosunku do innych dzieci moich koleżanek (a rodziło nas około 15 jednego roku) pokusiłabym się o stwierdzenie, że nawet ''wypierdkowaty'' bo tylko jakieś 50cm. Główka miała 34 cm.Chyba nie ma co ślepo wierzyć w wyniki usg jeśli chodzi o wagę.
  21. Ja mam dziecko wiosenne, więc wolę termin mieć na wiosnę/lato, choć pewne jakbym miała na jesień to bym mówiła, że fajnie jest mieć jesienią.Aczkolwiek chyba jednak ciężej jest z organizacją dzieci jesienno-zimowych , jeśli chodzi o teren-karmienie,zmiana pieluchy..Ja urodziłam 4 kwietnia 2011,wtedy bylo dość fajnie,cieplutko, więc nawet jak synek się załatwił na spacerze,raz dwa zdjęłam gacie,zmieniłam pieluchę i zapakowałam do wózka.
  22. Aha i jeśli zdecydujesz się na naukę swoim samochodem od znajomego,brata itp to ponadto że musi on być ubezpieczony, to musisz jeździć z odpowiednim opiekunem (musi mieć pełne prawko od conajmniej 3 lat i sam mieć skończone 21 lat) i nie możesz jeździć po autostradach ani wozić dzieci do chyba 16 roku życia.Sama dokładnie nie pamiętam wszystkich przepisów, i mogły się one też zmienić od lata 2011. Ja zaczęłam zabawę z prawkiem pod koniec sierpnia 2011 zaraz po urodzeniu dziecka, a zdałam egzamin pozytywnie w grudniu 2012. Więc to trochę się wlekło, bo to nie zawsze mogłam jeździć, oczekiwanie na egzamin praktyczny też niestety to przeciąga w czasie.Ostatecznie zdałam za 3 razem (za 1 oblałam za wymuszenie na rondzie, za 2 za brak kierunku w lewo przy parkowaniu) i za 3 jakoś poszło.Miałam 6 drobnych błędów na 15 możliwych. Jakbyś miał jeszcze jakieś pytania, to daj znać, postaram się pomóc. :) powodzenia!
  23. Ja zdawałam prawko na B i to całkiem niedawno, bo w grudni 2012. Więc zaczynasz od aplikowania na licencję Provinsional (elkę). Do wypełnionej aplikacji musisz dołączyć zdjęcie jak do paszportu oraz swój dowód.Uiszczasz opłatę ok 60Ł (ale nie wsadzasz do koperty, tylko tzw.postal order) i całość wysyłasz.Do 3 tygodni odeślą Ci gotową elkę i twój dowód.Potem masz 2 możliwości-albo uczysz się na swoim,kolegi,rodziny samochodzie(auto musi być oznaczone czerwoną L z przodu i z tyłu, oraz MUSI być ubezpieczenie wykuipne na ciebie!za brak ubezpieczenia wiem że są surowe i wysokie kary) lub możesz znaleść na necie numery instruktorów,poczytać,popytać o opinie i umawiasz się na jazdy.Instruktor spyta co wiesz na temat obsługi pojazdu(ja zaczynałam od zera) i dobierze ci indywidualny tok nauki. Ja akurat robiłam wszystko po kolei-zakupiłam na necie materiały,płytki,pytania,uczyłam się i poszłam zdać teorię (50 pytań i 13 filmów hazard perception) jak zaliczyłam teorię,zaczęłam jazdy (teoria od dnia zdania ma ważność 2 lata , w tym okresie musisz sam zadbać o to aby zdać praktykę) Możesz równie dobrze zrobić odwrotnie-najpierw jeździć a potem się uczyć i zdać teorię.Po iluś tam godzinach jazdy, sama dokładnie nie pamiętam,instrktor zasugerował przystąpienie do praktycznego. Na prak. zabierasz ze sobą swój dowód/paszport,plastikową elkę,list potwierdzający zdanie teorii.Dostajesz egzaminatora jaki przypadnie,podpisujesz się na formularzu i idziecie do samochodu.czytasz rejestrację innego auta z odległościo 20,5 metra, zadaje ci 2 pytania show me tell me(znajdziesz w necie i pytania i filmiki) i jedziesz.Egzaminator odpowiednio wcześnie mówi ci,gdzie masz jechać,skręcić,potem każe jechać w bezpieczne miejsce i wyknujesz 1 z 4 manewrów(cofanie po łuku,zawracanie na 3, parkowanie równoległe i parkowanie do bazy) po wykonaniu manewru prosi abyś jechał dalej.Potem jest samodzielna jazda np. jedź za znakami na M1 i kierujesz się na M1.Samodzielna trwa ok 10 minut.Możesz lecz nie musisz zostać poproszony o hamowanie awaryjne,w czasie egzaminu może poprosić o zatrzymanie pojazdu w bezpiecznym miejscu.Potem zwykle kieruje cię już w stronę ośrodka.Pod ośrodkiem omawia rzeczy które ci nie poszły,sugeruje gdzie powinieneś zrobić poprawki,doszkolić się i przedstawia wynik egzaminu.Jeśli zdasz, oddajesz mu elkę,on wystawia certyfikat z datą zdania (i ta karteczka już upoważnia do prowadzenia auta) a różowy plastik przychodzi poczztą do ok 3 tygodni, jeśli nie zdałeś, mówi, że na stronie dvla musisz zabukować kolejny egzamin.
×