Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ja_i_ja

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez ja_i_ja

  1. Agata, mąż średnio sobie poradził, po jakimś czasie przywiózł mi małą, bo zaczęła histerię:/ A z tymi salami weselnymi jest różnie, my na przykład pojechaliśmy rezerwować salę 1,5 roku przed weselem a i tak musieliśmy przekładać wesele o tydzień, bo sala była zajęta ;)
  2. Agata, strasznie mi przykro z powodu psa :(. Chorował? Trzymaj się, kochana.
  3. Hej,wróciliśmy wczoraj z Bułgarii. Podczas lotu Lenka nie płakała, ale nie chciała usiedzieć na miejscu, zaczepiała ludzi itd. W tamtą stronę zasnęła podczas lądowania, z powrotem niestety nie chciała spać wcale i zrobiła kupę :/, przebieranie w samolocie to masakra, zwłaszcza, że te łazienki maleńkie, Lenka się rzucała, a tak narobiła, że nawet bodziak był do wyrzucenia :). Jak dotąd nie miała nigdy gorączki, a w Bułgarii gorączkowała od 1. dnia :/, byliśmy tam u lekarza, później okazało się, że była to "3-dniówka". Ogólnie było fajnie, tylko wiadomo, że to już nie takie wakacje, jak kiedyś ;). Ogólnie Lenka robiła wszędzie furorę, głównie ze względu na swoją fryzurę ;). Tam zaczęła więcej raczkować, podnosić się przy meblach i spacerować przy meblach, ale tylko z prawej strony do lewej, z powrotem jeszcze nie umie ;). Miała tam straszny problem z zasypianiem na wieczór, najczęściej zasypiała na rękach :(.
  4. Ja gotuję Lence jedno danie obiadowe, u nas w domu też je się tylko jedno danie, zresztą nie wiem, kiedy Lenka miałaby zjeść 2. U nas nie ma żadnych stałych odzin jedzenia, zależy, o której je w nocy. Lecimy na tydzień. Lato się kończy- fakt :/, nadchodzi pora roku, której nie cierpię :/ Ja też już nie miksuję na takie typowe papki, czasem Lenka się zakrztusi, ale ogólnie idzie jej całkiem nieźle:). Widelcem jeszcze nie ugniatam, ale chyba czas najwyższy zacząć to robić :)
  5. Ja Lence wciąż gotuję osobno, moje znajome często zaczynają już podawać to, co same jedzą w domu. Ja jeszcze się trochę obawiam, ale teraz będę gotowała nam rosół, odleję przed doprawieniem dla Lenki i zobaczymy, co ona na to ;). Nie wiem, czy Wam pisałam- lecimy na wakacje do Bułgarii... Powiem Wam, że strasznie się boję, chyba nawet bardziej się boję niż się cieszę, najbardziej tego, jak Lenka zniesie lot (oby nie płakała cały czas...) i jak zniesie pobyt na miejscu. Ciekawie zapowiada się pakowanie :D- puszka mleka, obiadki, deserki, Pampersy bierzemy ze sobą, więc nie wiem, jak jeszcze spakujemy nasze rzezcy :D. Mam prośbę do dziewczyn, które już z maluchami latały- o czym powinnam pamiętać przed lotem (w czasie lotu)? Lenka ostatnio bije rekordy- ostatnio nie spała od 12:30 do 19:30, dziś natomiast od 11 do 19:30 :/ Byliśmy z Lenką na basenie (nie wiem, czy już o tym nie pisałam), na początku nie była zbyt zadowolona, ale później było już ok, jutro jedziemy znowu.
  6. Magda, czytałam właśnie na Facebooku! Mam nadzieję, że już wszystko ok i że już wyszłaś. Daj znać.
  7. Tak, niektóre można- dziecko nie jest w nich w takiej pozycji, jak w tym pierwszym foteliku, ale można je trochę wysunąć i dziecku główka nie lata podczas spania :)
  8. Agata, ten Baby DEsign to może Enjoy? To jakiś ich nowy model. My mamy 2w1 Baby Design, od nich też krzesełko do karmienia i planujemy też zakup łóżeczka turystycznego z tej firmy. Osobiście jestem bardzo zadowolona z ich produktów. Moje dwie znajome kupiły wózki, z których są bardzo zadowolone, ale nie składają się tak, jak parasolka... Ale na pewno zajmują mniej miejsca niż te 2 w 1 no i składają się w jednej części, nie trzeba ściągać osobno góry, a póxniej jeszcze składać stelaża... Kurczę, wypadła mi z głowy nazwa tych wózków i nie mogę sobie przypomnieć... Kosztowały w oklicach 500 zł... Zaraz poszukam tego wózka...
  9. Agata, właśnie dzieci są chyba częściej zainteresowane rzeczami "zakazanymi" niż swoimi zabawkami ;). W ogóle u mnei w mieście otworzyli taką fajną miejscówkę dla rodziców z dziećmi- można przyjść z dziećmi, napić się kawy, dzieci latają po podłodze,dla maluchów jest materac, dla starszych stoliki do malowania, zabawki. No mówię Wam- super. W końcu można napić się spokojnie kawy i pogadać i nie trzymać maluchów na kolnach ;) Co do wakcji- planujemy gdzieś wyjechać, ja uwielbiam Zakopane, byłam tam kilka razy i zawsze oczywiście chodziłam po górach (Giewont zdobyłam 2 razy ;) ), teraz nie będzie to raczej możliwe, mój mąż urlop będzie miał dopiero w połowie września, więc szukamy hotelu z jakimś spa (teraz to już chyba wszystkie mają...). Może któraś z Was słyszała coś o jakimś godnym polecenia? Do tej pory, jak jeździliśmy, to spaliśmy w domkach u mieszkańców, ale nie zawsze były to super warunki (zwłaszcza jeśli chodzi o łazienkę ;) ), teraz z małą wolałabym, zeby było trochę bardziej komfortowo. Floraska- moja Lenka też lubi dzieci, czasem jak stoję w kolejce w sklepie a ona zobaczy dziecko, to aż sapie z radości :D. Do kiedy zostajecie w Polsce?
  10. Chyba lepiej, głosik już lepszy, chcociaż chrypka dalej się utrzymuje. Gorączki jeszcze nigdy nie miała (tfu, tfu, obym nie zapeszyła), więc nie wiem, jak się wtedy zachowuje. Wczoraj Lenka bujała się na huśtawce elektrycznej i w pewnym momencie przewróciła się z pleców na brzuch, nie wiem, jak jej się to udało, bo za dużo miejsca tam nie ma, ale to kolejny dowód na to, że nie można jej nawet na chwilę spuścić z oka i przypinać pasami. W ogóle jest jakaś mało wrażliwa na ból- jak się uderzy czymkolwiek, to nawet nie zamarudzi, stopami ciągle uderza o twarde podłoże i też nic. W ciągu dnia mamy problem z zasypianiem :/, ostatnio zasypia tylko w foteliku samochodowym :/ Wczoraj było trochę chłodniej i wyszłam z nią na dwór, za kilka minut musiałam wracać, bo cały czas płakała. Już nie wiem, czy spacerówka się jej nie podoba, czy co :(
  11. Floraska- u nas na kolację jest mleko, próowałam dawać kaszkę, ale zazwyczaj Lenka jest tak zmęczona, że nie ma już nawet siły otwierać buzi ;), poza tym nie wiem dlaczego po kaszkach trudniej było jej zasnąć. Agata- gotuję raz na 2-3 dni, czasem dam jakiś słoik ze sklepu (np. co pt. daję łososia Hippa), owoce często dostaje ze słoika, ale czasem też coś jej zmiksuję lub dam jabłko przez siatkę. Moja Lenka je fasolkę szparagową, kalafiora, brokuła, cukinię, oczywiście marchew, ziemniaki, pietrucha, seler, burak jej nie zasmakował, z mięsa najczęściej indyk, kurczak, 2 razy jadła królika i raz w tygodniu ryba. Czasem zamiast ziemniaków daję ryż (najczęściej brązowy), raz jadła kaszę jaglaną. Chyba to wszytsko do tej pory. Buraka Lenka dostała z kurczakiem, marchewką, ryżem i pietruszką. Ja w internecie znalazłam taką fajną rozpiskę, w której było napisane co może jeść i w jakim wieku i np. wg tej rozpiski (i wg innych, które kiedyś przeglądałam) szpinak powinno dziecko jeść później niż po 4. m-cu (a w wielu słoiczkach jest po 4. m-cu), bo należy do szczawianów i podobno szczawianów dzieci nie powinny dostawać tak wcześnie, ale teraz jest podobno nowy "schemat" karmienia i można dawać dziecku wszystko ;), nawet truskawki i całe jajko, a nie tylko żółtko. Ja raczej trzymam się tej mojej rozpiski, chociaż np. szpinak też Lenka już jadła i smakował jej i nic jej po nim nie było. A powiedzcie czy dajecie "surowe" banany? W sensie świeże, ale chodzi mi o to czy dajecie takie nieugotowane. A, i zupki podaję z grudkami, mimo że zębów brak. Lenka też ma czasem odruch wymiotny, ale chyba inaczej nie nauczą się, że trzeba trochę bardziej pomielić buźką :) Zazwyczaj warzywa robię na parze. Żółtko daję co drugi dzień jeszcze i do każdego obiadku łyżkę kaszy manny.
  12. Floraska, złobek pracowniczy? Przy Twoim miejscu pracy? Super... U nas o czymś takim można pomarzyć :). Lenka po szczepieniu dalej jest taka płaczliwa, nawet na chwilę nie mogę jej zostawić samej :/, jak widzi, że wychodzę (ja albo mąż), to od razu płacz, ale nie jestm pewna, czy to na pewno po szczepieniu, bo jest upalnie i może to z tego powodu... W nocy śpi dobrze. Nie wiem czy już pisałam (ale chyba tak)- śpi w swoim pokoju.
  13. Agata- u nas z główką raz lepiej, raz gorzej, ale nie jest zaczerwieniona i nie swędzi małej, więc poczekam do szczepienia i wtedy zapytam. Zębów u nas także brak :) Lenka stała się bardziej leniwa- wcześniej przewracała się na brzuszek, a teraz tylko na boczki i dalej już nie chce :(. Jeszcze też nie siedzi. Kurczę, 05.06. skończy pół roczku, wszyscy mówili, że czas zleci, ale nie sądziłam, że aż tak. Nie wiem czy to przez te upały, ale ostatnio muszę się natrudzić, żeby cokolwiek zjadła ;|. Tzn. dalej otwiera buźkę, ale do tej pory zjadała wszystko błyskawicznie, a teraz obiadek je nawet pół godziny :D, a z kaszą na wieczór to już w ogóle ciężko, ale sądzę, że to dlatego, że jest już bardzo zmęczona. Wczoraj i przedwczoraj w ogóle nie budziła się w nocy na butlę (pierwszy raz), dziś o 1:30. Oczywiście przebudza się na smoka, ale nie narzekam, bo jak sobie przypomnę jak było na początku, a jak jest teraz, to jestem bardzo zadowolona :). O, Lenka właśnie mi zasypia na leżaczku :). Jak spacery w takie upały? Lenka chodzi (hmmm... za dużo powiedziane- jeździ ;)) bez czapy, często w krótkich spodenkach i koszulce z krótkim rękawem, nie da się inaczej, bo jak jest cieplej ubrana, to się po prostu poci. Czy Wasze maluchy jeżdżą już w spacerówkach?
  14. Dziewczyny, od jakiegoś czasu Lenka ma suchą skórę na główce. Myję jej włoski szamponem Emolium, ale nie pomaga. Macie jakieś sposoby, żeby to załagodzić?
  15. abc- ja podaję taką, którą zalewa się wrzątkiem z Nestle (taką w kartoniku). Rozrabiam z wodą wg przepisu na opakowaniu (oczywiście w mniejszych proporcjach, dzielę wszystko przez 5- zamiast 150 ml wody, leję 30 ml i daję odpowiednio mniej manny) i z tego co mi wyjdzie daję 1 płaską łyżkę, raz dałam Lence prosto do buźki, a wczoraj do obiadku i raczej tak będę podawać. Kasia- nie wiedziałam, ż już wróciłaś do pracy, ale fajnie, że Amelka nie musi zostawać z nianią :). Kiedy wróciłaś do pracy?
  16. Jeszcze ma pytanie do mam, które karmią mm dot. podawania glutenu. Kiedy zaczęłyście podawać i co dokładnie, bo nie za bardzo wiem, jak się za to zabrać :|
  17. Tak, Lenka mleka dostaje dużo- tzn. dziennie je 5-6 razy (razem ze słoiczkami), pytałam koleżankę, która ma większe doświadczenie niż ja i mówi, że to za szybko, żeby zmniejszać jej ilość porcji mleka w ciągu dnia, więc teraz dostaje deserek (pół słoiczka) i do tego mleko. Lence smakuje wszystko- marchew, ziemniaki, szpinak, banan, jabłko. Uwielbiam ją karmić, bo wydaje wtedy śmieszne odgłosy :D, widać, że jej smakuje. Od kilku dni daję jej też kaszkę, wczoraj pierwszy raz dostała na noc, ale i tak budziła się w nocy na mleko(raz). Dziwi mnie tylko konsystencja kaszki- robię wg przepisu na opakowaniu, wcześniej podałam jej kaszkę bananową Nestle i była gęsta, ale ponieważ Lenka miała przy niej odrych wymiotny (o, jednak jest coś, co jej nie smakowało), to zmieniłam na malinową Bobovity i ona jest bardzo rzadka :/... Floraska- to mieliście podróż pełną przygód :)
  18. O, proszę :). Dziewczyny na urlopach :) Mnie właśnie mąż pytał wczoraj, czy nie polecielibyśmy gdzieś na wakacje w sierpniu, ale jakoś się boję z małą, zresztą logistycznie też mnie to przeraża- brać wózek itd. :O Ale mam pytanie z innej beczki! Dziś pomyslałam, że chyba robię źle... Na podwieczorek Lenka zjada cały słoiczek owoców( 130 g) i wtedy nie je już mleka i nie wiem, czy to nie za wcześnie? Czy to nie za dużo jeden słoiczek owoców codziennie? I wygląda to tak: np. o 13 zje obiadek+ mleko (nie cały słoiczek obiadku), o 16 słoiczek owoców (:|) i o 19 mleko. Bardzo Was proszę o info.
  19. To Asia drobinka :), Lenka jest dość spora i tak się zastanawiałam, co nam lekarka powie na szczepieniu, zapytałam, czy nie waży za dużo, ale powiedziała, że w sam raz. Sprawdziła na tej siatce centylowej i mówiła, że ok. U nas mąż nie kąpał jeszcze małej, ale powiedział, że w przyszłym tygodniu w końcu wykąpie. Już widzę, jak będzie się trząsł :D Asia- śliczna, cudowny uśmiech :)
  20. A tę kaszkę dajesz smakową? (chyba nie ma innych?) Ja kupiłam dziś chyba bananową, już nie pamiętam, bo tyle tego jest, że nie wiedziałam na jaką się zdecydować, oczopląsu można dostać. Spróbuję dawać tak, jak Ty, ale na razie w mniejszych ilościach, bo Lenka miała problem z zaśnięciem po 1,5 łyżeczki od herbaty kleiku, a widzę, że Misiek je więcej. O której kąpiecie dzieci? My Lenkę 19-19:30 i jakoś nie możemy jej przestawić, żeby była kąpana później, a teraz o 19 jest jeszcze jasno i chciałoby się gdzieś wyjść/pojechać... I tak myślę, czy nei zrobić jej jeszcze jednej dodatkowej drzemki w ciągu dnia wieczorem i tym samym przesunąć porę kąpieli i spania, ale wtedy wyjdzie mi znowu więcej karmień w ciągu dnia, a wydaje mi się, że Lenka jest i tak już dość spora, ciekawa jestem ile waży, ale raczej nie mało, brzuszek jej wisi :D, a na nogach ma mnóstwo fałdek :D.
  21. Oj, też nie lubię szczepień :/. My mamy pod koniec kwietnia. Lenka dopiero zaczyna przygodę ze słoiczkami, także nie je jeszcze dużo. Póki co wszytsko jej smakuje. Agata-mostatnio koleżanka zszokowała mnie, też miała cc i jej ginekolog mówi, że może się już niedługo starać o dziecko, bo lepiej, jak ta blizna jest taka w miarę świeża... Pierwszy raz słyszę o czymś takim.... Faktycznie zdjęcia nie chciały się otworzyć. Wysłałam raz jeszcze, ale nie widzę, żeby doszły. Spróbuję je może zmniejszyć i wysłać raz jeszcze. Kleiku kukurydzianego jeszcze nie dałam, ale spróbuję może jutro rano, ale widzę, że właściwości rozluźniające ma faktycznie :D. Ile sypiesz tego kleiku? My znowu kaszek jeszcze nie dajemy, nie wiem ile tego zrobić i czy zrobić taką gęstszą kaszkę(wg przepisu na opakowaniu), czy dosypać do mleka mniej, żeby była rzadsza?
  22. Oj, Floraska, mam nadzieję, że Ci szybko przejdzie. I Misiowi też :). Lenka zajada się wręcz marchewką i dynią, jak tylko widzi zbliżającą się łyżkę, od razu otwiera usta... Zaczęłam się zastanawiać, czy nei je za dużo. Spotkałam się wczoraj z koleżankami ze szkoły rodzenia, Lenka jest najmłodsza ( o miesiąc, półtora) , a je najczęściej i za każdym razem największe porcje :O. Apetyt jej dopisuje, nie ma co ;). Myślę, żeby dosypać może kaszkę do mleka modyfikowanego na noc. Najpierw spróbuję łyżeczkę, stopniowo, ale zanim to jeszcze spróbuję z kleikiem kukurydzianym. Coś nie może się odzwyczaić od tych nocnych karmień. Jak przygotowania do świąt? :)
  23. Wysłałam 1 zdjęcie Lenki na pocztę- najświeższe ;) W ogóle to wszystkie zdjęcia były w koszu i nie widziałam tam wcale np. Amelki :( Śliczne macie dzieciaczki :) U mojej Lenki na zdjęciu dostrzeżecie "kukuryku"- ma je non stop :D, nie da się ułożyć ;) Kasia- kleiku kukurydzianego spróbuję na pewno. Masakra, że takie robią problemy z chrzcinami, jak nie ma się ślubu. Średniowiecze.
×