Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Malina.Malina

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Malina.Malina

  1. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Kochane Moje! Wspaniałych, szczęśliwych Świat!!!!!!!!!!!
  2. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    reszte napiszę nieco póżniej, bo jest właśnie \"walka o ogień\" o dostep do kompa. Oboje dopiero co wrócilismy. Narazie!
  3. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    AniaX, juz spieszę z przepisem. Ugotowany ryż, 1 b. mała cebula (podsmazona, a potem zmielona), ugotowane suszone grzyby (zmielone w maszynce), 2 surowe jajka, sól, pieprz, vegetta lub jarzynka - wszystko do smaku. Wyrabiamy i pakujemy w sparzone liscie z kapusty. Formujemy gołąbki, układamy w garnku, zalewamy posolona wodą i gotujemy do miękkości kapusty. Gotowe. Potem polewamy sosem grzybowym i można sie zajadać :) Agripa, nie wiem dlaczego mam nieco inny Twój adres mailowy, niz ten, który wyswietla sie pod Twoim nickiem. Zaraz postaram sie przesłać te fotki :) Inka, wiem co przeżywasz. Mam nadzieje, że fakt, że załatwiasz te papierki podziała na niego jak zimny prysznic. Trzymaj się kochana! :) Witaj Figa :) Ciesze sie, ze mała zdrowa. Myślę, ze Ty też odpoczęłaś, co ??
  4. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    A ja tam lubię dzielenie się opłatkiem, bo u nas nie jest to takie \"dostojne\", raczej jest przy tym kupa śmiechu, wiec fajnie jest :) Mam już prezent dla córki, ale dla reszty jeszcze nie. Psy dostaną nowe obróżki. Zawsze dostaja cos pod choinką i baaaardzo się cieszą :P :) Agripa, do Ciebie tez wysyłałam te fotki, sprawdź, czy dostałaś. AniaX, to nie tajemnica :) Te gołąbki robi sie identycznie, jak te zwykłe, tylko zamiast mięsa dodaje się zmielone w maszynce namoczone wcześniej i obgotowane suszone grzyby. Robi sie je jednak nieco mniejsze. Gdybyś miała z tym jakieś problemy, to napisz, podam wtedy szczegółowo krok, po kroku :) Sos podobnie. Moczymy w zimnej wodzie (najlepiej namoczyć na noc) suszone grzyby. Kroimi je i w tej samej wodzie, w której sie moczyły gotujemy ( z dodatkiem soli lub vegetty). Gdy grzyby beda ugotowane, zagęszczamy mąką rozrobiona w zimnej wodzie. Dodajemy łyżeczke masła. Doprawiamy sola, pieprzem i gotowe. Hehehe, juz jak pisze, to mi ślinka cieknie :P :) :) :) Miłej niedzieli Wam zyczę :)
  5. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Wow! Jak świątecznie! :) Tematy to potrawy, choinka, prezenty... fajnie! jak ja to lubię :) :) :) Ja tam uznałam, że bez wzgledu na wszystko, choinka jednak będzie :) U mnie co roku jest żywa. Zawsze taka do sufitu, w tym roku będzie mała, ale będzie :) Uznałam, że będzie w doniczce (taka z korzeniami)więc potem wysadzę ja do ogrodu :) Waniliowa co kto lubi, jeśli kupisz żywą, możesz wstawić ja do stojaka, najlepiej takiego na wodę, lub do doniczki. Jesli wybierzesz druga opcję (tańsza, bo nie trzeba kupować stojaka), najlepiej dośrodka daj kamienie, żeby stabilizowały choinke, potem piasek lub ziemię. W obydwu przypadkach nic sie nie stanie, jesli wyjedziecie na 2 dni. Jesli chodzi o potrawy, to barszcz czerwony z uszkami, kapusta z grzybami, gołąbki z grzybami w sosie grzybowym - to była specjalność mojej teściowej(pychotka), pstrąg lub mietus na różne sposoby - z grzybami, w ziołach, z migdałami ( to z kolei specjalność mojego męża), pierogi z kapustą i grzybami i makówki na deser :) W tym roku spedzamy wigilie u mojego brata, jest wiec \"podział obowiazków\" ja przygotowywuję barszcz czerwony, uszka, pierogi, moja córka dostała \"przydział\" na kapuste z grzybami (to bedzie jej debiut) :), brat z żona makówki i ciasta, a teściowa brata karpia (bo robi pysznego). Nie bedzie tylko po raz pierwszy słynnych gołąbków. Chociaż moja córka, gdy obdarowałam ja ogromna ilościa suszonych grzybów (to po tym spływie kajakowym), stwierdziła, ze moze w takim razie zaszaleje i zrobi te gołabki (załamała ja tylko ilość) :) A na pierwszy dzień świat jestesmy zaproszeni do córki na świateczny obiad :) Nie mam jeszcze wszystkich prezentów i nie mam pojecia, co by to miało być! :P :) Bo musza być równiez drobiazgi dla wszystkich :) W poniedziałek mamy służbowa wigilie, z noclegiem w hotelu, wiec złapie sie na troche cywizlizowanego świata :P :) Agripa jestem doradcą d/s win, wiec w wina zaopatruja sie u mnie wielcy i mali klienci :) Na winach rzeczywiscie troche sie znam :) No i bardzo lubie i wina i swoja pracę :) Brydzia, to juz na palcach mozna policzyć dni do tego najwiekszego! Wow! :) :) :) Buziaczki dziewczyny. Wszystkie!!!!!! :) :) :)
  6. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Brydzia, faktycznie tryska od Ciebie optymizmem za nas wszystkie :) I super!! Oby ten optymizm nie opuszczał Cie nigdy :) :) :) A M. zrobił Ci chyba najlepsza niespodziankę, co? :) Inka, co sie dzieje?? Wiem, ze teraz wszystko na Twojej głowie. Trzymaj się. Trzymam kciuki, żeby było choć troche normalniej. Waniliowa, nie wiem gdzie mieszkasz, ale moi znajomi gdy nie było dla nich terminu w ich kościele, wybrali Franciszkanów. Nie było problemu, a msza była świetnie odprawiona. Kazanie było takie, ze pytałam potem czy to był ich znajomy (ten ksiadz). Z drugiej strony, jeśli nie chcecie ślubu w innej parafii, a wolicie zaczekać ze ślubem, to żaden problem. Pieknie opisała to Inka :) AniaX , jesli kusza Cie rude włosy, to je sobie strzel! Nic tak nie poprawia nam humoru, niz taka odmiana. A jak uznasz, ze, to jednak nie to, zawsze mozez zmienić. Wszak kobieta zmienna jest ;) Mam kolezanke, która miała juz chyba wszystkie kolory na głowie. Od blondu, przez wszystkie odcienie rudości, łącznie z ognista czerwienia, po krucza czerń. Ciesze sie, ze podoba Ci sie choinka, ale tak, jak pisałam, to ubiegłoroczna. W tym roku bedę Wam wszystkim zazdrościła, nawet najmniejszej, sztucznej :) :P Monia wypoczywa z małą nad samym morzem :) Jarzyneczka z Zuzia wyczekuja świat :) Katarinka nie ma netu, a gdzie reszta?? Pozdrawiam Was goraco wszystkie :)
  7. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Hej, hej wszystkie zagonione przed świetami?? :)
  8. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Brydziu, ja tam chcę równiez te niecenzuralne :) Obiecuje, ze wezme poprawkę na twoje \"zaryczenie\" :P :D A u mnie? Full pracy. Klienci zamawiaja wina na świeta, wiec pracuje od rana do wieczora. Ale to dobrze, bo ten cały remont wyssał nas kompletnie finansowo, wiec w sumie cieszy mnie ten goracy okres :) I tylko w ten sposób czuje, ze nadchodza świeta. Pisałam Wam, że chcemy przynajmniej pietro wykończyć na świeta. I bez problemu zdążylibyśmy. Ale ze wzgledu na taka sytuację z dziadkiem cały front robót musielismy przenieść na parter (stwierdzilismy, ze moze ten remont tak na niego wpływa). W tej sytuacji nie wiadomo, czy parter zdążymy zrobic przed świetami (bo tam jest o wiele wiecej pracy), a pietra na 100% nie :P W tej sytuacji przeslę Wam fotki z mojej ubiegłorocznej choinki (znalazłam!), bo w tym roku, po raz pierwszy od 28 lat jej nie bedzie :( Wigilie robimy wspólna u mojego brata. A świeta będę miała w scenerii remontowej :P Waniliowa, a czy czasem w dniu krwawienia nie przypadał kolejny termin okresu? Czesto tak sie zdaża. Trzymam kciuki, zeby z Groszkiem wszystko było OK, podobnie ja z Zuzia :)
  9. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Brydzia, czytałam opis Twojego panieńskiego i usmiechałam sie do monitora :) Tak fajnie go opisałaś, ze czułam się, jakbym tam była z Wami :) Odlotowo było!!!! :D :D :D Opinia się nie przejmuj, w knajpach dzieja sie rzeczy, jakie nie sniły sie filozofom :P :D
  10. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Ten nasz sasiad jest bardzo fajny i gadatliwy :) No wiec on mówił, a dziadek milczał :) I tak przez cały czas. Ten nasz sąsiad próbował nawet wrzucić mu jakaś umoralniajacą mowę, typu, że powinien sie cieszyc, ze bedzie miał tak fajnie itd, ale chyba nie docierało do adresata :P
  11. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Juz wrócilismy. Domem i całością opiekował sie sąsiad. Niby wszystko ok, ale dziadek sie do nas nie odzywa. Z drugiej strony moze i lepiej, bo jest spokojniej, tylko takie napiecie wisi w powietrzu. Okropność i tyle. Jarzyneczko, jakim optymizmem zabrzmiało, az miło było czytać :) Gorące pozdrowionka dla Was wszystkich, a teraz musze zmykać :)
  12. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Papierowa, dzięki :) Zawsze to dobrze usłyszeć rady od kogoś, kto to przerabiał. Waniliowa, spokojnie, dacie radę wszystko załatwić. Brydzia faktycznie załatwiła wszystko w iście ekspresowym tempie i za parenaście dni bedzie kolejna forumowa mężatką. Wy wbrew pozorom macie sporo czasu. Zdążycie! :) Dobranoc wszystkie babulce. Odezwę sie po powrocie :)
  13. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    W południe zrobiłam sobie przerwe od wszystkiego i zabrałam psy na długi spacer :) Nie wiem, kto był bardziej zachwycony, one, czy ja :) :) Radość chyba była obopólna :) W drodze powrotnej urzadzilismy sobie bieg i nawet byłam zdziwiona, ze nie miałam zadyszki :P Co to znaczy zrzucić parę kilogramów, co dziewczyny?? :) Monia cieszę sie razem z Tobą, ze Mała zdrowieje :) A tego morza w zasiegu reki, to Ci permanentnie zazdroszczę! :) Fajnego wyjazdu Wam zyczę! Brydzia, wiesz zaszalałabym tak i popróbowałabym tych tortów, Jak Ty z mamą :) Pewnie pod drugim, trzecim tez by mnie nieco mdliło, ale co tam! :) My w nocy wyjeżdżamy, wiec będę musiała wcześniej położyć sie spać, ale postaram sie jeszcze wejść na chwile do naszej kuchni. Tymczasem! :)
  14. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Waniliowa niezły \"prezent\" sprawiła Ci \"przyjaciółka\" :) A swoja drogą wyjechałabym tam chetnie, z dala od wszystkich problemów i te wszystkie zabiegi! mmmm.... :) :) :) Super!!!!
  15. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Ehh dzieki Moniu, za słowa pocieszenia :) Ja wiem, że to choroba, ale boję się teraz, co jeszcze może wymyślić i co nas jeszcze czeka. W sobotę jedziemy do austrii, do winnicy i aż się boję co może się stać podczas naszej nieobecności, a jechać musimy, bo to nasza praca. W wiekszości pomieszczeń juz mąż pozakładał zamki. Ale to nie powinno tak wygladać. Zawsze dom uważałam za nasz azyl, a teraz jestem pełna obaw. Czy mozna żyć w permanentnym stresie??
  16. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    OK, juz ochłonełam na tyle, ze moge o tym Wam napisać :) Pamietacie, jakie mielismy problemy zdrowtne z Teściem? No to teraz nam sie odwdzieczył za troskę, a jakże! :P Wczoraj wieczorem, ku naszemu osłupieniu przyjechał patrol policji \"z interwencją\" :P Myślałam, ze to jakaś pomyłka, że mieli wezwanie od kogoś innego, ale NIE!!!! Okazało sie, ze nasz dziadek, przed południem pojechał do samego komendanta policji i złozył zeznanie, że \"wyburzyliśmy mu ścianę\", że \"nie ma warunków do życia\" itd. itp. Mieli zgłoszenie, więc przyjechali. Gdy weszli zorientowali się, ze remont trwa w najlepsze i stwierdzili, ze gdyby wiedzieli, ze chodzi o remont, to nawet by nie przyjeżdżali. A tak to sądzili, że to jakaś patologiczna rodzina :P Przepraszali nas, a do dziadka zwrócili sie ze słowami: \"z bzdetami proszę na policje nie przychodzić! Powinien sie pan cieszyć, ze panu remont robia\" i pojechali. A mnie ręce opadły. Byłam tak roztrzęsiona, ze nie byłam w stanie ano o tym pisac, ani mówić. Koszmar i tyle. Musieliśmy mieć baaardzo głupie miny, skoro policjanci tak intensywnie nas przepraszali :) Lekarka przy jego wyjsciu ze szpitala uprzedzała, ze po udarze może miec jakies manie prześladowcze, zmiany zachowania itd bo duze obszary mózgu sa nieczynne, ale nie przypuszczałam, ze może miec to taki obrót sprawy. Najdziwniejsze dla mnie jest to, że na codzień to my załatwiamy za niego wszystkie sprawy, nawet leki musimy mu opisywać, żeby wiedział jak brać, a tu samodzielnie poradził sobie z pójściem na policje i dotarciem do samego komendanta! :P I co Wy na to??
  17. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Monia, Kasia pewnie juz smacznie śpi, ale jutro prosze przekaż Małej najlepsze życzenia od cioci Malinki :)
  18. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    A to coś na fajny humorek :) Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi do żony i pyta: - Gdzie piła? Żona wystraszona odpowiada: - U sąsiada. - A dlaczego dała sąsiadowi? Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem: - Dała, bo piła...
  19. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Właśnie wróciłam i padam na twarz. U mnie teraz bardzo goracy okres. Wszyscy zamawiaja wina na swieta, wiec pracy mam full. Ale to dobrze :) Np Jarzyneczko! Wreszcie!!!!! :) Fajnie, ze wszystko OK (bo nie ukrywam, ze juz sie martwiłam) :) Matko, ale ten czas leci! 7 miesiac!! Może nam jakąś fotkę prześlesz :) Co Ty na to Jarzyneczko?? :) Monia, cieszę się, ze jesteś w takiej kondycji psychicznej :) Żeby jeszcze Kasia była zdrowa! :) To juz szczęście absolutne! :) :) :)
  20. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Miłego dnia Wam wszystkim życzę. A ja pędzę na spotkanie z klientem. Papapa :) :) :)
  21. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Hehehe dopisałam 12 jak w poczcie i wyszłam na pomarańczowo. Ale to ciagle ja Malina :)
  22. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    PN super to zdjęcie! :) Wygladasz tak tajemniczo i kobieco, że hej! :) Waniliowa, pupa nie przymarznie spokojnie, bez wzgledu na pore roku :) Ale nie bedziesz sie musiała martwić, ze Ci sie maluszek na spacerze przeziebi :) Donosze, że Emi czuje sie juz na tyle dobrze, ze zaczyna kraść z patery gruszki (które zreszta uwielbia) :) :) :)
  23. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Hehehe... Inka, wiec powiedzmy, ze Twój wykres był prawie idealny z naciskiem na \"prawie\" :P :) Moja trasa samochodowa wyglada tak: dom-sklepy budowlane-dom-klient (a to juz zależy od tego gdzie to, wiec i odległości rózne)-dom-sklepy budowlane-od czasu do czasu supermarket-dom. Od w/w reguły czasami wyjatki. Niestety tylko czasami :P
  24. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Dunia, niestety remontu końca nie widać, ehhh...:P Ale postępy są, a jakże :) Ten gres polerowany to takie płyty 50cmx50 cm na podłogę. Wyglada podobnie jak marmur. Ale te 60 m2 to tylko na 1 poziom (ten najniższy) a jeszcze potrzebne są na 2 pozostałe. Hehehe... dostaje już alergii na samo słowo remont ;) :) Dzieki Dunia za wieści od Katarinki, bo bardzo sie juz o nią niepokoiłam. Teraz pozostaje jeszcze milcząca Jarzyneczka. Czy ktos wie, co u niej?? A co do nauk przedślubnych. Mojej koleżance kazano w ramach nauki \"naturalnej metody regulacji poczęć\" mierzyć temperatutę i rysować wykresy z niami płodno/niepłodnymi. Więc ona przerysowała z podrecznika jota w jotę taki cykl i zaniosła na nauki. Została pochwalona, ze ma taki piękny, wręcz ksiazkowo idealny cykl :P :) :P Waniliwy budyniu, mnie grypa jelitowa trzymała kilka dni. Najpierw był ścisły zwiazek z łazienką, potem byłam poooootwornie osłabiona, do tego ból brzucha i okropne nudnosci. Bleee... No a potem mi przeszło. Niestety sprzedałam tą grype mężowi. U niego niestety trwało to o wiele dłużej. Do tej pory (a to juz jakieś 2 tygodnie) nie czuje sie zdrowy :( Monia ma rację. Raczej pij herbatę, zamiast wody. Q-Ania, dzięki za te listy :) 2 godziny przesiedziałam dzis nad tymi listami. Fajna lektura, zwłaszcza, gdy zna sie te nazwiska :) Monia, fajnie, że pusciłaś Kasie na ta imprezę. Pewnie była zachwycona, co?? Oby tylko szybko wyszła z tego przeziebienia :) Brydzia, aż Ci zazdroszczę tego życia towarzyskiego. Masz racje!!!! Tak Trzymaj!!! :) :) :)
  25. Malina.Malina

    Nasza kuchnia na kawkę

    Brawo, brawo Monia! :) Ja niestety jedyne sklepy jakie odwiedzam, to supermarket (to po zakupy tzw. codzienne) i te typu budowlanego (wciąz niestety) :P Ostatnio na przykład kupiłam 60 m2 gresu polerowanego :P :) :P Fajnie, co?? Po co pytam i tak wiem, że nie :D :D :D
×