Już patrzyłam, nie ma tam tego, czego szukam. Dobrego samopoczucia gratuluję, to dzięki tabletkom:)
Ginekolog przesadził z radykalizmem. Na pewno niedoczynność nie równa się bezpłodność. Natomiast no szanse są nieco mniejsze, jeśli do hashimoto to jest groźba poronień, niedonoszenia. Niestety. Ja bym jednak się nie załamywała, wszystko może być w porządku. Natomiast w skrajnej sytuacji zawsze pozostaje modlitwa - prośba o cud.