Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

try walking in my shoes

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. try walking in my shoes

    moj facet nie przejmuje sie prezentem

    Dla mnie najmilszy w prezentach jest sam fakt, że ktoś pamiętał i się postarał kupić czy zrobić coś fajnego. I wolałabym nic nie dostać niż przypominać facetowi, żeby mi coś kupił...
  2. try walking in my shoes

    moj facet nie przejmuje sie prezentem

    "oj no bo trzeba facetowi trochę głowę posuszyć Facet sam załatwi na ostatnią chwilę albo wcale Ja mojemu już z tydzień temu suszyłam głowę żeby wybrał dla mnie coś fajnego i w końcu wybrał sie SAM na rajd po sklepach" Mi by głupio było kogokolwiek molestować o prezent. Przecież to powinno wynikać ze szczerych chęci, a nie być wymuszonym obowiązkiem :o
  3. croissant-na mój widok małolaty nie szepczą, więc nie znam problemu z autopsji. Ale pocieszę Cię, że prawdopodobnie wcale nie szepczą o Tobie ;)
  4. 'często jakaś grupka małolat szepcze coś kiedy przechodzę..' to straszne
  5. No skoro siedzą w domach, to trudno żeby brylowali w towarzystwie
  6. try walking in my shoes

    Pomysł na zaręczyny.

    Też mi się wydaje, że nie ma co wydziwiać, jak chcesz to zrobić na wyjeździe to zabierz ją w jakieś wasze miejsce albo takie, w które ona zawsze chciała pojechać. Ja jeszcze zaręczać się nie mam zamiaru ;), ale osobiście uważam, że szczegółowe planowanie samych oświadczyn jest bez sensu, im prościej tym lepiej. Jedźcie gdzieś i bawcie się dobrze, a oświadcz się w momencie który wyda Ci się najlepszy i tyle:)
  7. try walking in my shoes

    Pomysł na zaręczyny.

    A jeśli chodzi o ciekawe pomysły, to w te wakacje będąc w górach widziałam ułożony z kamieni wielki napis "Madziu wyjdziesz za mnie?" widoczny ze zbocza góry ;) jakiś chłopak miał fantazję, ciekawe czy dziewczyna przyjęła oświadczyny ;)
  8. try walking in my shoes

    Pomysł na zaręczyny.

    Zależy co lubicie, ja bym nie chciała w restauracji przy ludziach..
  9. try walking in my shoes

    Pomysł na zaręczyny.

    Zabierz dziewczynę gdzieś na weekend i oświadcz się w pięknych okolicznościach przyrody tudzież zachwycającej architektury ;)
  10. try walking in my shoes

    jaka podłoga do kuchni ???

    O ludzie. Wszędzie można się wywrócić. Chodników z gumy nigdzie nie widziałam.
  11. try walking in my shoes

    jaka podłoga do kuchni ???

    Płytki, a dziecka nie sadzać na podłodze w kuchni i już. Albo zrobić ogrzewanie podłogowe ;)
  12. I jeszcze jedno-choć może odbiegam od tematu, bo nie piszę o dziewictwie stricte, a raczej o miłości. Myślę, że w pełni dojrzały, naprawdę świadomy człowiek potrafiłby zaakceptować u drugiej osoby bardzo wiele. Wszak partner czy partnerka nie jest naszą własnością, to raz, a dwa-podobieństwo doświadczeń, rzekomo zbliżające, jest ułudą, jest po prostu bezpiecznym kompromisem, wrażeniem, że naprawdę jesteśmy blisko. A tak naprawdę ta bliskość jest niemożliwa do osiągnięcia. Dojrzały człowiek, który widzi więcej zdaje sobie sprawę, że tak jest i nie szuka w drugiej osobie ani potwierdzenia swojej wartości, ani właśnie tego "po równo". Pokażcie mi kogoś takiego, bo mi bardzo daleko do tego stanu ;) A druga kategoria ludzi, którzy nie przykładają takiej wagi do przeszłości i pochodnych to tacy, którzy w gruncie rzeczy nie podchodzą tak emocjonalnie do miłości i nie szukają tej totalności. Tak uważam ja.
  13. Też sobie wygoglowałam listost, niestety brakuje mi w necie pełnego opisu tego słowa-naprawdę trzeba przeczytać książkę ;) ale po co to opisywać, jak zapewne to jest to, co właśnie byś czuł będąc w związku z doświadczoną. I nie mówię, że to jest dobre, ani złe, po prostu taki jesteś. Myślę, że oczekujesz od miłości takiej totalności.. że przeszłość dziewczyny byłaby po prostu przeszkodą dla pełności waszego związku. A co do zazdrości o przeszłość, to naturalne że jakaś tam jest. Tyle, że jeśli oboje mają przeszłość, to łatwiej to przełknąć-o tym właśnie mówi litost. W miłości musi być po równo-albo bardzo blisko "równo".
  14. "Ja chciałbym przeżyć chociaż namiastkę tego, co inny przezywają w wieku tych 15-18 lat i wspólnie odkrywać się z kobietą," A wiecie co? Ja to w pełni rozumiem. Potrafię sobie świetnie wyobrazić, jak się czujesz prawiczku. Nawet jest słowo, określające taki stan-niestety w języku czeskim-litost. Nieprzetłumaczalne na polski, nie będę teraz robić wykładu co to znaczy, zainteresowanych odsyłam do czytania M. Kundery ;) Tym niemniej w pełni Cię rozumiem i strasznie dziwię się tym, którzy próbują na siłę wmawiać Ci, że się mylisz.
  15. try walking in my shoes

    22-letni prawiczek

    -1 to musimy nadawać na tych samych falach -2 ona musi mnie kręcić choć trochę fizycznie -3 ja też muszę jej wpaść w oko To takie dość standardowe, ja też tak mam. Tylko co ma do tego prawictwo czy nie prawictwo?
×