Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

agusiaradom

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Już dawno Was nie podczytywałam i weszłam sobie dziś a tu taka nowina!!! WIELKIE GRATULACJE DLA AGULINII!!
  2. Cześć Czy wszystkie nadal podajecie wit. D??? Bo ja nie daję już od roku:( i nie wiem czy to błąd?? Gdzie kupujecie te książeczeki, wyklejanki, nie wiem zupełnie jak to wygląda, może jakiegoś linka, ktoś zapoda?? Ja was oczywiście cały czas czytam, wy mnie już pewnie nie pamietacie, to zrozmiałe, bo się nie odzywam, bo czasu brak. PODRaWIaM WSzYSTKICH!!
  3. no teraz doczytałam o co wam chodzi z tym autem, 400zł miałam na myśli:) tak to jest jak się posty z Julką na plecach pisze:)
  4. HAnka ja przestałam karmić jak Jula miała niespełna 8 m-cy bo musiałam z mężem wyjeżdzac na kilka dni i bez sensu było ciągnąć karmienie. E no dziewczyny ja mam tylko matiza, moze ten mechanik oszukuje, że ta część taka droga:(.?, bo ja się nie znam i mąż też nie.
  5. Madzialinska76 kurcze nie wpadłam na to z drugą łyżeczką, muszę przetestować. Julka też mi łazi z jedzonkiem po całym domu, choć usilnie ją uczę, żeby jadła przy swoim stoliczku, ale na razie to syzyfowa praca. HAnka, nie rozumiem twojego pytania odnośnie karmienia:)?? Nadia przykro jak takie rzeczy od własnej mamy się słyszy. Odezwij się na gg pisałam do ciebie ale ty zawsze widniejesz u mnie na czerwono, więc odezwij się ty. Gawit moje dzieciaki też co jakiś czas mają gorączkę bez żadnych innych objawów. W sumie nigdy z tymi tajemniczymi gorączkami nie chodziłam do lekarzy, więc nie wiem skąd to się bierze. Starszy jak ma temp jest jak anioł, to jedyny plus takich sytuacji, wiem, wiem wredna matka ze mnie:) No to mieliście stracha, aż mi ciarki przeszły i uświadomiłam sobie, że chyba lekkomyślna jestem. Piszecie o awariach u mnie się psuje coś przy kierownicy, ale da się jeszcze jeździć, jak uda nam się znaleźć używaną tą część, bo nowa kosztuje prawie 400 tyś, to w przyszłym tygodniu auto idzie na warsztat.
  6. Czy u was też już po chwilowej wiośnie?, a było tak pięknie. Dobrze, że chociaż ptaszki śpiewają. Widzę, że wszyscy zachwalają bakusie w tubce, muszę wypróbować, bo Julka nie daje się karmić (ze złości wywala mi jedzenie na podłogę), a jedzenie samej jej kiepsko idzie. Nie wiem czy pozwolić jej na tą samodzielność, bo na razie więcej rozwali niż zje. Ile teraz ważą i mierzą wasze dzieciaki ?- Jula 80cm, 12kg, stopa r. 22. U nas wczoraj było bardzo ciepło i Julka w polarze biegała, ale czapkę jej założyłam, bo momentami jednak zawiewało. Agulinia ja na szkolnych obiadkach 5 kilo przytyłam:). Gawit gratuluję i życzę żeby praca wypaliła, to chyba zrządzenie losu, żeby ci wyjazd do Szczyrku nie przepadł. Od samego niemalże początku ty i Ejmi to dla mnie 2 filary tego forum:) Zdrówka dla MArtysi i lepiej żeby to jednak nie była biegunka. Ejmi nam też tylko tormantiol swego czasu pomógł, niestety nie można go stosować na dłuższa metę, bo coś tam szkodliwego zawiera. Nadia niestety klapsy na dzieciaki w ogóle nie działają, bo one tego po prostu nie rozumieją. Teraz to wiem, bo zbyt często mi się to zdarzało jak starszy syn był malutki. Teraz wiem, że jak się urodził to po prostu ja nie dorosłam do roli- byłam za młoda i za głupia. Julcia też dostała kilka razy klapsa, ale nie ma się co oszukiwać, że to miało ją do porządku przywołać, po prostu ja nerwowo nie wytrzymałam. Kilka razy dałam też karę, czyli zamknęłam ją w jej pokoju, ale to też metoda do bani. Musimy poczekać, aż nam maluchy podrosną, na razie pozostaje tylko konsekwencja. JA podaję Julce wszelkie jogurty maślanki, nie tylko danonki, nic jej nie jest nie uczula, to nie wiedzę powodu, żeby do 3 roku czekać.
  7. Julka nadal podziębiona, dziś wstała z zagilonym nosem:(. Ejmi nie prasuje ciuchów w ogóle, tylko mężowi koszule i synowi podkoszulki do szkoły, ewentualnie sobie jakieś sukienki, koszule na wyjścia, ale to rzadko. Szczerze to większego sensu w tym nie widzę, oprócz umęczenia mnie, bo nie znoszę tego robić. Julkę czasem przebieram w dzień 3 razy, zwłaszcza ostatnio jak zaczęła sama jeść obiady:). Gdybym miała prasować, to musiałabym to chyba codziennie robić. Po za tym w dzień kiedy biega jest to nie możliwe, bo zaraz by sobie żelazko ściągnęła na siebie, więc jak prasuje przy niej to mam tylko mega stres. Podczas drzemki robię obiad i ogarniam dom, a wieczorem to już mi się nie chce. Z ciekawości spytam kiedy ty prasujesz?? Może skorzystam z twoich rad:)
  8. Thekasia mnie nigdy na owulację nie bolało, za to po urodzeniu Julki dokładnie wiem, kiedy jest ten dzień, bo się zwijam z bólu.
  9. Agulinia właśnie tak zrozumiałam, że suszysz włosy suszarką,tzn że sobie dośpiewałam:)
  10. Agulinia mam pytanie, zawsze suszysz Malinie włoski?? U nas temperatura, nie wiem skąd więc mimo pięknego słońca znowu nudzimy się w domu i mi aerobic przepadnie dziś. Wybierałam się mimo, że tak nadwyrężylam lędźwiowy na ćwiczeniach, że na prochach przeciwbólowych funkcjonuje i wybieram się do neurologa sprawdzić czy jakieś dyskopatii nie mam. U nas wstawanie z podłogi też z kuprem w górze:). Solska odpuść układanie ciuchów, moja też wywala z szafek wszystko, więc nie układam, bo to syzyfowa robota. Ja tez jestem z tych co tylko koszule prasuje, więc Jula często biega w wymientolonych ubraniach, bo mało, że nie uprasowane to jeszcze nie poskładane, taka wyrodna matka ze mnie:). Ale kto ją tam w domu widzi, prasuje tylko, ciuchy na wyjście. Ja wczoraj nie zjadałam ani jednego pączka, Julka dostała gorączki i nie mogłam jechać do sklepu, ale ja tam ich miłośniczką nie jestem. Hanka gratuluje podpisania umowy!!! Gawit uśmiałam się jak to Tyśka chwalenie potrzebuje, moja kokietka, jak mówię do niej, że jest śliczna, to śmiesznie, główkę przechyla. Mąż mówi, że przesadzam, bo ciągle mówię jej, że jest śliczna. Trzeba w dzieciach wyrabiać od początku wyrabiać poczucie własnej wartości, a co. Synowi za to potarzam, że jest bardzo mądry. Dziewczyny, którą ręką jedzą wasze dzieciaczki? Julka zazwyczaj lewa i nie wiem czy będzie leworęczna?? Na co wy teraz szczepicie dzieciaki, bo nie wiem czy ja o czymś zapomniałam? Ela gratuluje zdanego egzaminu.
  11. Nie było mnie kilka a to proszę jakie zmiany, Krzyś przemówił, MAlina chodzi GRATULACJE. Ja byłam znowu odcięta od neta:). Agulinia na czym polegają te testy IgE i jakie MAlinka ma objawy alergii, przyznam że nie czytałam wszystkich postów dokładnie i nie wiem czy pisałaś. Moja te z jest chyba alergikiem:(. Dobrze, że u ciebie to nie angina, miałam to cholerstwo raz w życiu i nie życzę nikomu, dla mnie to było strasznie bolesne. Listku życzę powrotu do zdrowia. Gawit szacun z tym akumulatorem, dla mnie szczytem umiejętności jest, że w ogóle umiem prowadzić auto:). Któraś z was pisała, nie pamiętam kto, że wasze dziecko zamyka gościom drzwi przed nosem, dziś moja Julcia tak pożegnała sąsiadkę. Kazałam jej zrobi papa, ta pomachała rączką i jej trzapnęla dżwiami przed nosem :). Ejmi ja nagminnie znajduję włosy w kupkach Julci, nie wiem jak i kiedy ona je zjada;) Sroczka, uśmiałam się z tego pokazywania dziur w skarpecie. Co do zębów Julka tez ma piątki i na górze i na dole, ale za to nie ma jednej trójki na dole:). Solska Julcia namiętnie mi wyjada ziemię z kwiatków, lubi też chlebek w niej maczać i wcina, tłumaczenie, że nie dobre nie pomaga, co robić jak jej smakuje chyba:). Hanka nie miej wyrzutów, jeśli dziewczyna się nie nadaje, to pewnie i tak by nie popracowała. Nadia kurcze nie wiem, czy to możliwe, żeby tak wcześnie próchnica była, a ja nagminnie wieczorem, po kaszce zapominam o zębiszczach niestety. Postaram się coś wam wysłać na pocztę, żebyście nie zapomniały, jak moja Królewna wygląda.
  12. Harvest mój syn teraz 8 lat, w wieku ok 3,4 nie pamiętam dokładnie miał zabieg odklejania napletka u chirurga. Nie wiem dokładnie, jak to wyglądało, bo był z synem mąż, dostał znieczulenie, ale płakał więc na pewno go to bolało. Goiło się ok tygodnia, bolało go z każdym dniem coraz mniej, dostał tez jakąś maść (nazwy ie pamiętam) i do dziś jest spokój. Oczywiście trzeba napletek po tym zabiegu systematycznie odciągać. JA nie żałuję, że syn go przeszedł, napletek sam by się nie odkleił. Lepiej robić ten zabieg, jak dziecko jest małe, szybciej zapomni. Nadia szkoda, że z mieszkaniem nie wyszło, ale moja dewiza życiowa to "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" więc pewnie coś z tym mieszkaniem było nie tak, tak sobie tłumacz. Ejmi poproszę o fotki, jeśli można:) Podziwiam was dziewczyny, że wam się chce w taką zimnicą nosa z domu wyściubiać, ja tam zmarźluch jestem i wychodzę tylko jak muszę, żeby nie było jeszcze gorzej z tym mrozem, ja chcę już wiosną. Muszę się pochwalić, że może uda mi się mi bezrobotnej :) jakąś kasę dorobić. Zaczęłam chodzić na aerobic i przypadkowo z instruktorką dogadałam się, żeby ją zastępować, a że jej zajęć przybyło potrzebuje kogoś tak z doskoku. Także po pierwsze będę miała styczność z zawodem (pewnie nie pamiętacie, że jestem wuefistką, bo ja pisze z wami z przerwami) i jeszcze może coś na tym zarobie. Piszecie o roletach, ja od kiedy się Julcia tylko urodziła, zasuwam rolety na noc, nawet w dzień podczas drzemek. Zauważyłam szybko, że Jula wtedy lepiej śpi po prostu.
  13. Witam niedzielnie. Pozwolę sobie na małą radę dla mamusiek latających za dzieckiem z łyżeczką lub tych co tak planują robić:) nie róbcie tak, bo będziecie tak biegać do 5 roku życia, a dziecko i tak zostanie niejadkiem. Popełniłam ten błąd z synem i do dziś jedzenie to jest koszmar, a ma już prawie 8 lat. Julka ostatnio też kiepsko je (znalazłam jej przypadkiem w paszczy 4 nowe zęby i kolejnych też chyba z 5 idzie), ja nie latam za nią tylko stawiam jedzenie na stole, zje ile chce jak odchodzi, to ja czekam, czyli zasada jest taka, ze to ona ma przyjść do stolika, a nie ja biegam za nią. Efekty już są, odchodzi od stolika, ale wraca po kilka razy. Najlepiej jest też kiedy dziecko ma stałe miejsce do posiłków, my mamy stoliczek mały i krzesełko. Teraz Julka je śniadanko, siedzi przy stoliczku i wcina kanapkę z wędliną (dopiero pisałam, że pluje wędliną, a dziś coś się jej odmieniło), jak chce jeszcze przychodzi z talerzykiem, żeby jej jeszcze dać:). Ejmi, ja też myślę, że nie powinno się dziecka zachcianek spełniać na skinienie, ja Julkę wręcz zmuszam do tego, żeby jakoś wyraziła to co chce. Trochę na migi, trochę na yyy ewentualnie "daj" i jakoś się dogadujemy. Myślę, że w ten sposób stymulujemy dziecko do komunikacji z nami za pomocą mowy.
  14. agulinka79 Julka teraz, po serii chorób je połowę tego co kiedyś, przez to już nie jest grubaskiem. Rano - ok 7. 00 zależy o której wstanie mleko 250 ml (jadła 330 kiedyś) ok 10 - albo serek, albo banan, albo kanapka (z masłem, ewentualnie dżemem, abłkowym babci roboty, każdą wędlinką pluje), albo naleśniki (uwielbia same bez dodatków) ok 13-14 zupa lub drugie danie (najchętniej je drugie - ulubione ryż/ziemniaki + kurczak - najlepiej w przyprawie curry:) ok /wołowina+ogórek kiszony Po południu - bez stałej pory - chałka (uwielbia), chrupki, wafle ryżowe, jabłka - potrafi nawet 2 duże przez cały dzień zjeść ok 19/20 kaszka ok 200ml (kiedyś 330ml). Kiedyś popołudniowy posiłek był konkretniejszy i porcja obiadowa 2x większa, Julka chyba nie ma czasu jeść. A propos nie pisania postów do was zapomniałam o najważniejszym, że przez ok 4m-ce nie miałam stałego netu.
×