Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Pani.Kara

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    Nadal w dwupaku... :o Dostałam skierowanie do szpitala na poniedziałek. JEżeli sama nie urodzę to mi dopomogą, ale prawdę mówiąc wolałabym nie. Ginekolog chce wywoływać poród poprzez założenie cewnika :( metoda ponoć jedna z boleśniejszych, zresztą nie ma co się dziwić- działa na zasadzie masażu szyjki macicy . Dzisiaj jadę na ktg, może wkońcu coś tam zobaczę?
  2. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    Z tego co ja się orientowałam to becikowe przysługuje na takich samych zasadach jak zwykle- ten przepis z 3 razami i do 10 tygodnia nie wszedł póki co i chyba nie wejdzie bo chcą całkiem znieść becikowe... ale do rzeczy. Wystarczy posiadać akt urodzenia i mieć wypełniony wniosek :) więcej info: http://www.becikowe.com/
  3. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    U mnie nadal nic... Wczoraj byłam na ktg i ani jednego małego skurczy(by)ka :P Co do odwiedzin... Bratowa mojego męża jest taka w gorącej wodzie kąpana i już po porodzie zapowiedziała, że przyjedzie do szpitala (mimo tego, że kilka razy mówiliśmy, że nie chcemy odwiedzin) na szczęście na oddział wpuszczają tylko partnera (bądź inną osobę wskazaną przez matkę), ale niestety tylko na 1h/dziennie :o Właśnie dlatego postanowiliśmy wynająć pokój rodzinny z własnym węzłem sanitarnym i tam mąż/partner może sobie siedzieć do woli... A poza tym mam takie same odczucia jak blackly- myślę, że dla mnie byłoby krępujące karmić przy innych tatusiach hehe Antena- ja zgodziłam się na to żeby po powrocie do domu wpadła najbliższa rodzinka- rodzeństwo (mój mąż ma siostrę i brata, ja mam siostrę) i rodzice bo wiadomo, że będą się niecierpliwić- będzie tłoczno... Najbardziej martwi mnie teściowa- nie chcę jej w domu codziennie bo po co? Co ja będę z nią robiła cały dzień? Przecież tak małe dziecko nie wymaga (z tego co słyszałam) aż tyle opieki a poza tym ja nie chcę być uszczęśliwiana na siłe i dostawać pomocy w nadmiarze :o Jak będę czegoś potrzebowała to przecież poproszę...
  4. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    A jak radzicie sobie z natrętnymi pytaniami "jak się czujesz?", "kiedy urodzisz?" itd? Ja mam już dość. Jestem wściekła i szlag mnie trafia kiedy słyszę coś takiego a słyszę to codziennie po milion razy!! A skąd ja mam do cholery wiedzieć kiedy urodzę!? chyba powyłączam telefony...
  5. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    Ja też nadal siedzę w domu... Niedługo jadę na ktg, ale nie czuję żeby miało się coś wydarzyć. Co do czopu- może odejść cały a może odchodzić po trochu- przynajmniej tak mówil mój lekarz.
  6. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    Powiem Ci, że boli mnie lekko podbrzusze co jakiś czas, ale ani jednego regularnego... nic- przynajmniej tak było na ostatanim ktg :( mam już rozwarcie na 2cm, obniżył mi się brzuch i lekarz obstawia poród już na ten weekend, ale tak jak mówię nic sie nie dzieje... Egh.
  7. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    A czop z tego co się dowiedziałam może być biało-przezroczysty, przezroczysty, przezroczysto- krwawy, brunatny, różowy o różnych konsystencjach... U każdej niestety wygląda to inaczej.
  8. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    mi gin powiedział, że to czop :) moje upławy mają inną "konsystencję" (na ogół), że to tak ujmę. Upławy są bardziej lepkie, kleiste, mniej ciągliwe. A to wyglądało jak galaretka a teraz bardzo ciągliwy śluz- stanu zapalnego napewno brak bo badał mnie we wtorek. Napewno odróżnisz czop od upławów.
  9. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    Mi odchodzi po kawałku. Najpierw zrobilo mi się nieprzyjemnie mokro i powiedziałabym "ślisko" w majtkach. Poszłam sprawdzić co to. To był taki bardzo gęsty biało-przezroczysty śluz, trochę przypominał galaretkę :o I tak odchodzi już od 2-3 dni. Teraz przypomina właśnie trochę kurze białko- jest bardzo ciągliwy i biało-przezroczysty i jest go coraz mniej.
  10. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    Hej :) Ja mam termin na jutro, ale póki co cisza... tzn odszedł czop, ale niewiele się dzieje. Lekarz powiedział, że jeżeli do 25. nie urodzę to będziemy rozwiązywać. Dodatkowo okazało się, że z młodego kawał chłopa- 4 kg :o nie wiem jak ja go urodzę..
  11. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    Witam wszystkie Mamusie i te rozpakowane i te w dwupaku :) U mnie niestety cisza... jeżdżę na ktg co 2 dzień- tak zalecił lekarz ponieważ ostatanio pominęłam jedną wizytę. Brzuch co jakiś czas jest twardy i lekko boli mnie podbrzusze. Ostatanio, własnie wtedy kiedy miałam umówioną wizytę, napadła mnie straszna migrena :( nigdy jeszcze czegoś takiego nie przeżyłam. Najpierw miałam problemy z widzeniem na prawe oko, potem drętwiała mi prawa ręka, język, usta i policzek; potem doszły problemy z wysławieniem się- nie potrafiłam sklecić jednego sensownego zdania :( Dostałam skierowanie do szpitala na oddział neurologiczny- miałam leżeć pod obserwacją i czekać na termin rezonansu magnetycznego (nawet do 2-3 tygodni...) głowy bo chcą wykluczyć wszelkie patologiczne zmiany w mózgu, ale odmówiłam. Na rezonans skoczę po porodzie a, że mam możliwość zrobienia tego badania z dnia na dzień to ominie mnie leżenie w szpitalu.
  12. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    Zaczynam żałować, że nie szukałam nawet prywatnej klinikii :o Może nie będzie tak źle... urodzi i tak jakoś muszę :o Btw. Czy Wy też macie takie problemy ze skupieniem się na czymkolwiek?? Muszę się uczyć, jutro dwa kolokwia mnie czekają a kompletnie nic mi do głowy nie wchodzi :( dobrze, że to ostatni zjazd przed porodem.
  13. Ja ostatanio prałam lumpeksowe ciuszki i najpierw "namoczyłam" ciuszki w ciepłej wodzie z płynem a potem wyprałam. Teraz zamierzam zabrać się za prasowanie :)
  14. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    Też to słyszałam już kilka razy: "mamy zbyt mało anastezjologów, a poza tym polecam zapoznać się ze skutkami ubocznymi zzo" :-| No pierwszę słyszę o skutkach ubocznych... czytałam już masę art. na ten temat, w szkole rodzenia też o tym trąbili co chwilę i w sumie najgorszą dolegliwością może być ból głowy na drugi dzień (mówię oczywiście o znieczuleniu podanym prawidłowo, w odpowiedniej dawce itd.) Ja dla odmiany nie będę miała położnej ( :( ) a będę miała męża przy sobie :)
  15. Pani.Kara

    Listopad >>2010

    Ja mam + 11kg... mam nadzieję na maksymalnie 1 kg więcej. Co do czopu... widziałam, że pisałyście coś na jego temat, ale nie widziałam (może przeoczyłam) jego opisu. Jak to ma wyglądać? Czym to się różni od upławów?? Dzisiaj w nocy miałam okropny (tzn przypuszczam że to było to) skurcz :o obudził mnie silny ból podbrzusza, na szczęście minął i już sie nie powtórzył. Jeszcze jedno pytanie- macie wynajętą położną? Ja planowałam wynająć, ale niestety w szpitalu w którym planuję rodzić, "usługa" ta jest dostępna dopiero od niedawna i póki co nie ma chętnych położnych... :( Miało być tak kolorowo a okazało się, że zzo też będzie raczej niedostępne.
×