Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kotka Mruczurotka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Witam! Ja niestety muszę się wypisać z akcji pomocy materialnej Kubie. Teraz muszę skupić się na swoim synku, a możliwe, że i my niedługo będziemy potrzebowali pomocy... :( Ciężko żyć w tym kraju, a jeszcze z chorym dzieckiem... Pozdrawiam wszystkich. Będę podczytywała oczywiście blog i forum, a jak się odmieni u mnie, to znowu coś pomogę. Ale to nie za szybko...
  2. A ja nie spotkam się z Kubą ani jego mamą jak myślałam, bo się rozminęliśmy. Jutro mam kontrolę z moim synkiem w Prokocimiu, a oni akurat są w domu. :) Ale najważniejsze, że Kuba jest w domu i że super wygląda i widać, że dobrze się czuje. Ja umieram ze strachu przed tym, co jutro powie lekarz :( Czuję, że dzisiaj nie pośpię... Pozdrawiam wszystkich!
  3. Musze to napisać, bo to jest dla mnie śmieszne, że ktoś oskarża rodziców Kuby o oszustwo. To tak, jakbym ja dała sąsiadowi paczkę dla dziecka, bo tak mi się podoba, a drugi sąsiad powiedziałby, że oni są oszustami, bo sobie mogą kupić. A niechby i rodzice Kuby złote góry mieli i sobie mercedesa co tydzień kupowali, a nam się podoba im pomagać i będziemy to robili i tyle. :) Bo nam to sprawia przyjemność, bo jesteśmy egoistami :P i chcemy kiedyś powiedzieć, to ja miałam malutki udział w tym, że Kuba jest zdrowy. Nie obchodzi mnie czy i ile mają oni pieniędzy, pomagam jak mogę, bo tak chce. Jeszcze w tym kraju tak źle nie jest, żeby wolności ludziom zabraniać. :) Jak uznacie mój wpis za głupi albo nie na miejscu, to go skasujcie, bo ja nie mam wyczucia może takiego jak niektórzy. Ale musiała to napisać. :P
  4. Czytam temat cały czas, ale się nie udzielam z różnych względów. W sprawie pomocy będę się kontaktowała z tatą, bo raczej będzie to widzenie osobiste, jeżeli wypali.
  5. Tormentiol ma kolor kawy z mlekiem i jest na odparzenia. Ale najlepszy jest flamozil. Mój mały jak byliśmy w szpitalu i miał biegunkę, to ta ma mu pomogła. Używała jej też jak po urodzeniu był w szpitalu. Ja na razie sama mam kłopoty trochę, więc nie mogę pomóc chwilowo.
  6. Kurczę, ja się nie za bardzo nam na FB. Czy wystarczy że wcisnę lubię to i już będzie w moich znajomych, tak żeby inni widzieli?
  7. Ma wadę wrodzoną, ale nie chce pisać szczegółów, bo wszyscy to mogą czytać, a jak raz napisałam o tym na forum, to się dowiedziałam, jakiego to potwora urodziłam. Przeszedł dwie operacje i jeszcze wiele przed nim. Całe życie go to nie opuści już, a walczymy aby wada była jak najmniej uciążliwa. Ale to topic o Kubusiu więc lepiej wróćmy do tematu.
  8. Chciałam tylko napisać, że niestety z mojego fotela nici :( Tak więc sprawa jest niestety nadal aktualna...Ale na szczęście na razie może nie będzie potrzebna. Pozdrawiam!
  9. To się będę kontaktować. Bloga nie czytam, bo mnie to przerasta, tylko konto mamy stamtąd wzięłam. Sama mam chore dziecko i myślcie sobie co chcecie, ale nie mogę patrzeć na zdjęcia Kuby, tacy są podobni z moim synkiem i prawie w tym samym wieku... Więc wysłałam tylko info o blogu i forum i napisałam, ze Kuba ma nowotwór, tyle. Ok, na dziś już kończę, bo mam jeszcze trochę pracy.
  10. Ja się nie obrażam, tylko serio, nie chcę się mieszać w szyki innych. O stacji lokalnej też myślałam, ale nie zdążyłam się skontaktować. Teraz już dam spokój. Rodzice i Kubuś już i tak są medialni poprzez blog i choćby przez forum. Mam pytanie czy mama Kuby potrzebuje jeszcze tego fotela do spania w szpitalu?
  11. Nie mam piętnastu lat panienko, wiesz? I to był tylko sygnał z mojej strony. Czy wyobrażasz sobie, że jeżeli oni cokolwiek zrobią, to bez uzgodnienia z rodzicami i zza węgła w szpitalu będą nagrywali wszystko? No, ale dobra, więcej się nie wtrącę. Wpłaciłam kasę ile mogłam. Kubie życzę zdrowia. Tyle ode mnie.
  12. Co to znaczy, że będą do Ciebie wydzwaniać? Odmówiłaś, one strzeliły focha, a mimo to dalej będą się dopominać i wydzwaniać? To szczyt, szczytów. Coś mi się zdaje, że one już wiedza, że Ciebie można drążyć, aż się dasz wydrążyć i postawią na swoim :P A Ty się zastanów czy chcesz, aby Twoje dziecko uważało taką osobę, jaką jest Twoja teściowa za super babcię i może właśnie, póki mała jest, ogranicz kontakty, bo jak jest tak nieciekawie miedzy wami, a ona taka walnięta, to im mała będzie więcej rozumieć, tym bardziej babcia będzie ją przeciwko Tobie nastawiać. Wiem coś o tym.
×