Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kris K.

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Kris K.

    Do komputerowców. help

    bez jaj wiedza kosztuje a poza tym jesteś wygodny bo ci się rozwiązania poszukać nie chciało a wygoda kosztuje............
  2. Kris K.

    Do komputerowców. help

    wiem i powiem ale jak zapłacisz 200 zł :P
  3. Kurde spróbujcie sobie tych pysznych "mlek" i zastanówcie się czy można tak dzieci męczyć. Przecież o większy syf to naprawdę trudno.
  4. Kris K.

    Mąż,ja i .....

    Zastanów się co będzie jak się zwiążesz z tym czarusiem uczuciowo rozpierdolisz małżeństwo a potem czaruś cię zostawi. 30 latka sama po rozwodzie z złamanym sercem.... ciekawe jak sobie bedziesz układała życie czy będzie szczęśliwsze bardziej satysfakcjonujące? Może weź książkę i poczytaj. Może spróbuj pouczyć się czegoś sensownego co może ci się później w pracy przydać. A na pewno oderwij się od kafe bo ztąd tylko głupie pomysły ci do głowy przyjdą i nuda oraz zniechęcenie będzie się pogłębiać
  5. Tak jak już pisałem absurd jest u nas posunięty do maximum ale bez przesady. Ojciec biologiczny ma prawo do dziecka i może o nie walczyć, Jeśli jest pełnoletni ma prace i warunki żaden sąd nie powinien mu zabronić sprawowania pieczy nad dzieckiem. W końcu jedyną przesłanką dla sądu powinno być dobro dziecka. A jeśli sytuacja prawna jest trudna nie ma się co zastanawiać tylko skorzystać z porady dobrego adwokata. To nie jest kwestia czy się da ale jak to zrobić.
  6. Carmelek nie ma czegoś takiego że ty nie możesz wskazać kto jest ojcem. TYLKO TY możesz podać kto jest biologicznym ojcem!!! Polskie prawo jest absurdalne ale nie aż tak. Ojciec biologiczny ma prawa do dziecka automatycznie jedyne co to musi mieć twoją pisemną zgodę na zameldowanie dziecka u siebie bo automatem jest ono meldowane przy matce.
  7. Po pierwsze ja masz problem prawny to jednak najlepiej do jakiejś papugi zapukać oni wiedzą dokładnie co gdzie i jak a znają też wiele wyjść z sytuacji bez wyjścia. Po drugie jest forum prawne i tam wypowiadają się prawnicy też lepsze miejsce o pytanie. Po trzecie twój narzeczony ma takie samo prawo do dziecka jak ty i w momencie jeśli podasz go jako biologicznego ojca a ty nie będziesz mogła sprawować opieki na dzieckiem a on taką wole wyrazi nie mogą dziecka do domu dziecka dać. Ojciec ma takie samo prawo opieki jak ty i tylko sądownie można mu je zabrać. Myślę że tylko postępowanie wszczęte przez państwo albo ciebie mogło by do tego doprowadzić (na pewno nie przez twojego ojca). Ale w tak zawiłych sprawach najlepiej jednak mieć adwokata. Wiem że w niektórych miastach jest darmowe doradztwo prawne prowadzone przez bodajże uczelnie. Pytając na tym forum raczej tylko stracisz czas.
  8. A może jest takim niegroźnym psychopatą....... A może.....? A może.....? A może.....? A może.....? A może.....? A może.....? A może.....? A może warto pomyśleć i poradzić się specjalisty a nie pytać na kafe gdzie raczej na fachowość nie masz co liczyć. Drogę znasz najpierw trzeba zbadać cz zmiany zachowania nie są związane z chorobą. A potem do psychiatry można iść. Nigdy odwrotnie bo psychiatrzy w Polsce mają tendencje do leczenia nawet tarczycy psychotropami więc trzeba ostrożnie z nimi.
  9. miniu_paulina takie stwierdzenie że raczej nie ma to radosne podejście bo jeśli jednak ma to może zejść w każdej chwili a jeśli nie ma to taka zmiana zachowania może być początkiem ciężkiej choroby psychicznej i może być niebezpieczny dla innych i siebie. Taka nagła zmiana zachowania wymaga pilnej konsultacji neurologicznej a potem dopiero psychiatrycznej.
  10. A może ma guza mózgu? Taka nagła zmiana zachowania często ma właśnie taką przyczynę.
  11. Powiedz nam Kotaa co tobą kierowało w momencie kiedy się tym niesamowitym faktem iż przespałaś się z młodszym z nami dzieliłaś? Chciałaś się dowartościować? Czy po prostu pochwalić że jeszcze potrafisz uprawiać sex? Co to do cholery ma za znaczenie ile on ma lat? Mogła byś to samo przeżyć z gościem o 14 lat starszym. Naprawdę nie Masz się czym chwalić teraz to naprawdę nie żadne halo starsza kobieta z młodszym.
  12. Kris.K ty rzeczywiście głupi jesteś wprawdzie błysnąłeś z tą względnością ale już potem powiało głupotą galopującą. A tak na marginesie od czego skrótem jest kris ? Wiesz podszywacz z ciebie jak z koziej dupy trąba. Nutko na pewno wiele zdrad nie wyszło na jaw ale jednak zdrada jest czymś co tendencje wypełzającą. Po pierwsze zdradzający zmienia swoje zachowanie nie da się ukryć relacji uczuciowej z drugą osobą. Tak samo sex z kimś innym powoduje pewne zmiany reakcji. Kobiety ślicznie wyczuwają takie subtelne ale jakże znaczące zmiany w zachowaniu mężczyzny. Po drugie zawsze możesz liczyć na uczynnych którzy jakoś zawsze się znajdą w pobliżu żeby zobaczyć cię w sytuacji niedwuznacznej. Albo z głupia zapytać twojego męża co robiłaś w danym miejscu o danej porze :) Z zdradą trochę jak z przestępstwem nie da się wszystkich śladów zatrzeć. Co do przyznawania się to ja osobiście wole wiedzieć, uważam że szczerość jest podstawą. Nawet ta najbardziej niewygodna. To jest trochę kwestia odwagi przyjmowania na siebie skutków swoich decyzji. Ale do momentu w którym nie staniesz w obliczu takiej sytuacji nie będziesz wiedziała jak się zachowasz. Jedno jest pewne pierwszą reakcją zawsze będzie ukrycie i zaprzeczenie prawie jak u dziecka. Taka nasza natura a potem to już kwestia naszej odwagi i dojrzałości. A tak z innej beczki to ty Nutko jesteś okropna tak konspirować z teściową ;) Tak na poważnie to gratuluje samozaparcia w walce o swoje miło wiedzieć że są jeszcze ludzie nie idący na łatwiznę. Jolene10001 zdrada odwetowa jest pomysłem który da partnerowi jedynie argument iż przecież ty też zdradziłaś. I nie będzie istotne że był to tylko odwet.
  13. nutka1975 twoje wypowiedzi w piękny sposób pokazują że miłość to nie jak większości się wydaje coś co jest i już. O miłość trzeba dbać i ją budować inaczej znika, Jest jak ogień niepodsycana gaśnie. Co do tego ukrywania zdrad to twój przykład pokazuje jak się ukrywa zdrady :) skoro o nich wiesz to jest jakoś kiepsko z tym ukrywaniem. Zdrada nie jest dla tego zła że tak sobie wymyśliliśmy zdrada jest zła bo tak to odczuwamy, jest ona prawie zawsze obarczona wyrzutami sumienia i jakimś lękiem. Sam zdradzający zazwyczaj nie czuje się z tym zbyt komfortowo. Dla tego też o zdradzie się chce komuś powiedzieć i zazwyczaj ta informacja wcześniej czy później dociera do wszystkich zainteresowanych. Co do środowiska to bardzo dużo zależy są miejsca wprost wycinki osiedli gdzie coś jest akceptowane a kawałek dalej potępiane. I nie jest powiedziane że w tak "środowisku patologicznym" bądź tym bardziej przestępczym będzie więcej zdrad. Zaryzykuje że najpowszechniej będą zdradzać nowobogaccy pseudo wykształceni pseudo inteligenci. Bo oni najłatwiej uwierzą w papkę z mediów i internetu. Oni mają paniczną fobie przed posądzeniem o konserwatyzm albo ksenofobię. Oni nie są jednostkami a zastraszoną szarą masą dającą się prowadzić za nos byle by tylko należeć do "towarzystwa". Tacy ludzie są gotowi na bardzo wiele żeby nie zostać posądzonymi o to że są "moherowymi beretami" Nie da się nic zapomnieć ludzie nie zapominają nigdy nic nasz mózg rejestruje masę danych obrazy dźwięki i zapachy i niczego z tego nie zapomina. Jak ktoś otarł się o śmierć i zobaczył filmik z swojego życia to wie jak dokładnie się pamięta. Więc o zapominaniu nie ma co mówić nie zapominamy i już. A z wybaczyć żeby żyć dalej trzeba nie da się odbudowywać związku bez wybaczenia. I na pewno takie wybaczenie nie polega na tym że wycina się ten kawałek do kosza i próbuje przykryć innymi śmieciami. Wybaczenie to jest według mnie danie drugiej osobie sygnału że mimo że zawiodła to jednak damy jej szanse i postaramy się odbudować związek i przede wszystkim sami sobie z tym poradzić. I nie ma się co łudzić że to nie będzie wracać bo będzie. A osoba która zdradziła jeśli ma resztki godności to powinna pokornie znieść to że zdradzony od czasu do czasu pęknie i coś wytknie. Z wybaczaniem jest trochę jak z remontowaniem spalonego domu ładnie wygląda ale swąd spalenizny pozostaje przez długie lata. Z kolei nie mówienie o zdradzie jest jak bomba z opóźnionym zapłonem no bo co z tego że my o zdradzie nie powiemy skoro ta druga strona może powiedzieć komuś? Mieszkamy w strasznie małym grajdole i nieraz nagle się okazuje że mamy z kimś wspólnych znajomych nieraz z odległych końców kraju. Więc jeśli komuś już się "zdarzy" zdrada to lepiej chyba się od razu z tym zmierzyć niż czekać. Bo w efekcie wyjdzie na to iż nie dość że zdarzyło nam się zdradzić to jeszcze dodatkowo oszukiwaliśmy już zupełnie świadomie partnera. I wątpię żeby jak taka ukrywana zdrada wyjdzie na jaw wasz partner uwierzył że to było dla jego dobra. A i odbudowa zaufania będzie "nieco" trudniejsza no bo skoro ktoś mnie świadomie okłamywał to może to robić dalej. Poza tym włączy się dodatkowo wyobraźnia która nasz jednorazowy wyskok może z łatwością rozbuchać do gorącego romansu. A nasze słowa będa mało warte skoro już kłamaliśmy ;). A tak swoją drogą to strasznym relatywizmem powiało z waszych wypowiedzi ;) Nawet już powstają plany co zrobicie jak zdradzicie ;) A w tym że sex jedno razowy sex to dla faceta nie zdrada nie ma krzty prawdy to jedyne nieudolne tłumaczenie winnego. Zresztą taką samą bajką jest sex bez zobowiązań jest to termin co najmniej utopijny. Wierzymy bo jest nam w tej chwili wygodniej. On mnie nie zdradził bo to z dziwką było, a to był nic nie znaczący romansik bez zobowiązań a świstak siedzi i rzeczywiście zawija w te sreberka przecież wyraźnie w tv pokazali ;D. Piękna tak napisałaś że jak ktoś na początku związku źle rokuje to trzeba kopnąć go w tyłek. może i trochę racji w tym jest ale jednak często jest tak że taki źle rokujący się opamięta a taki przykładny usidli a potem zacznie lać. nutka1975 najwyraźniej sobie męża wytresowała. Nie odzywałem się bo nie miałem czasu. Kicia ja nie wiem ale jak chcesz w ogóle mieć dzieci to chyba nie ma na co czekać dziecko to nie jebajka troszkę męczy a my czym jesteśmy starsi tym mniej mamy sił i gorzej znosimy nieprzespane noce. Z drugiej strony możesz mieć więcej cierpliwości. Ja osobiście cieszę się że w wieku 40 lat będę miał dzieciaki na wylocie z domu. A i na opiekę nad wnukami będę miał jeszcze silę ;).
  14. Wszyscy ci współczujemy z całego serca
×