Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kris K.

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Powiedz nam Kotaa co tobą kierowało w momencie kiedy się tym niesamowitym faktem iż przespałaś się z młodszym z nami dzieliłaś? Chciałaś się dowartościować? Czy po prostu pochwalić że jeszcze potrafisz uprawiać sex? Co to do cholery ma za znaczenie ile on ma lat? Mogła byś to samo przeżyć z gościem o 14 lat starszym. Naprawdę nie Masz się czym chwalić teraz to naprawdę nie żadne halo starsza kobieta z młodszym.
  2. Kris.K ty rzeczywiście głupi jesteś wprawdzie błysnąłeś z tą względnością ale już potem powiało głupotą galopującą. A tak na marginesie od czego skrótem jest kris ? Wiesz podszywacz z ciebie jak z koziej dupy trąba. Nutko na pewno wiele zdrad nie wyszło na jaw ale jednak zdrada jest czymś co tendencje wypełzającą. Po pierwsze zdradzający zmienia swoje zachowanie nie da się ukryć relacji uczuciowej z drugą osobą. Tak samo sex z kimś innym powoduje pewne zmiany reakcji. Kobiety ślicznie wyczuwają takie subtelne ale jakże znaczące zmiany w zachowaniu mężczyzny. Po drugie zawsze możesz liczyć na uczynnych którzy jakoś zawsze się znajdą w pobliżu żeby zobaczyć cię w sytuacji niedwuznacznej. Albo z głupia zapytać twojego męża co robiłaś w danym miejscu o danej porze :) Z zdradą trochę jak z przestępstwem nie da się wszystkich śladów zatrzeć. Co do przyznawania się to ja osobiście wole wiedzieć, uważam że szczerość jest podstawą. Nawet ta najbardziej niewygodna. To jest trochę kwestia odwagi przyjmowania na siebie skutków swoich decyzji. Ale do momentu w którym nie staniesz w obliczu takiej sytuacji nie będziesz wiedziała jak się zachowasz. Jedno jest pewne pierwszą reakcją zawsze będzie ukrycie i zaprzeczenie prawie jak u dziecka. Taka nasza natura a potem to już kwestia naszej odwagi i dojrzałości. A tak z innej beczki to ty Nutko jesteś okropna tak konspirować z teściową ;) Tak na poważnie to gratuluje samozaparcia w walce o swoje miło wiedzieć że są jeszcze ludzie nie idący na łatwiznę. Jolene10001 zdrada odwetowa jest pomysłem który da partnerowi jedynie argument iż przecież ty też zdradziłaś. I nie będzie istotne że był to tylko odwet.
  3. nutka1975 twoje wypowiedzi w piękny sposób pokazują że miłość to nie jak większości się wydaje coś co jest i już. O miłość trzeba dbać i ją budować inaczej znika, Jest jak ogień niepodsycana gaśnie. Co do tego ukrywania zdrad to twój przykład pokazuje jak się ukrywa zdrady :) skoro o nich wiesz to jest jakoś kiepsko z tym ukrywaniem. Zdrada nie jest dla tego zła że tak sobie wymyśliliśmy zdrada jest zła bo tak to odczuwamy, jest ona prawie zawsze obarczona wyrzutami sumienia i jakimś lękiem. Sam zdradzający zazwyczaj nie czuje się z tym zbyt komfortowo. Dla tego też o zdradzie się chce komuś powiedzieć i zazwyczaj ta informacja wcześniej czy później dociera do wszystkich zainteresowanych. Co do środowiska to bardzo dużo zależy są miejsca wprost wycinki osiedli gdzie coś jest akceptowane a kawałek dalej potępiane. I nie jest powiedziane że w tak "środowisku patologicznym" bądź tym bardziej przestępczym będzie więcej zdrad. Zaryzykuje że najpowszechniej będą zdradzać nowobogaccy pseudo wykształceni pseudo inteligenci. Bo oni najłatwiej uwierzą w papkę z mediów i internetu. Oni mają paniczną fobie przed posądzeniem o konserwatyzm albo ksenofobię. Oni nie są jednostkami a zastraszoną szarą masą dającą się prowadzić za nos byle by tylko należeć do "towarzystwa". Tacy ludzie są gotowi na bardzo wiele żeby nie zostać posądzonymi o to że są "moherowymi beretami" Nie da się nic zapomnieć ludzie nie zapominają nigdy nic nasz mózg rejestruje masę danych obrazy dźwięki i zapachy i niczego z tego nie zapomina. Jak ktoś otarł się o śmierć i zobaczył filmik z swojego życia to wie jak dokładnie się pamięta. Więc o zapominaniu nie ma co mówić nie zapominamy i już. A z wybaczyć żeby żyć dalej trzeba nie da się odbudowywać związku bez wybaczenia. I na pewno takie wybaczenie nie polega na tym że wycina się ten kawałek do kosza i próbuje przykryć innymi śmieciami. Wybaczenie to jest według mnie danie drugiej osobie sygnału że mimo że zawiodła to jednak damy jej szanse i postaramy się odbudować związek i przede wszystkim sami sobie z tym poradzić. I nie ma się co łudzić że to nie będzie wracać bo będzie. A osoba która zdradziła jeśli ma resztki godności to powinna pokornie znieść to że zdradzony od czasu do czasu pęknie i coś wytknie. Z wybaczaniem jest trochę jak z remontowaniem spalonego domu ładnie wygląda ale swąd spalenizny pozostaje przez długie lata. Z kolei nie mówienie o zdradzie jest jak bomba z opóźnionym zapłonem no bo co z tego że my o zdradzie nie powiemy skoro ta druga strona może powiedzieć komuś? Mieszkamy w strasznie małym grajdole i nieraz nagle się okazuje że mamy z kimś wspólnych znajomych nieraz z odległych końców kraju. Więc jeśli komuś już się "zdarzy" zdrada to lepiej chyba się od razu z tym zmierzyć niż czekać. Bo w efekcie wyjdzie na to iż nie dość że zdarzyło nam się zdradzić to jeszcze dodatkowo oszukiwaliśmy już zupełnie świadomie partnera. I wątpię żeby jak taka ukrywana zdrada wyjdzie na jaw wasz partner uwierzył że to było dla jego dobra. A i odbudowa zaufania będzie "nieco" trudniejsza no bo skoro ktoś mnie świadomie okłamywał to może to robić dalej. Poza tym włączy się dodatkowo wyobraźnia która nasz jednorazowy wyskok może z łatwością rozbuchać do gorącego romansu. A nasze słowa będa mało warte skoro już kłamaliśmy ;). A tak swoją drogą to strasznym relatywizmem powiało z waszych wypowiedzi ;) Nawet już powstają plany co zrobicie jak zdradzicie ;) A w tym że sex jedno razowy sex to dla faceta nie zdrada nie ma krzty prawdy to jedyne nieudolne tłumaczenie winnego. Zresztą taką samą bajką jest sex bez zobowiązań jest to termin co najmniej utopijny. Wierzymy bo jest nam w tej chwili wygodniej. On mnie nie zdradził bo to z dziwką było, a to był nic nie znaczący romansik bez zobowiązań a świstak siedzi i rzeczywiście zawija w te sreberka przecież wyraźnie w tv pokazali ;D. Piękna tak napisałaś że jak ktoś na początku związku źle rokuje to trzeba kopnąć go w tyłek. może i trochę racji w tym jest ale jednak często jest tak że taki źle rokujący się opamięta a taki przykładny usidli a potem zacznie lać. nutka1975 najwyraźniej sobie męża wytresowała. Nie odzywałem się bo nie miałem czasu. Kicia ja nie wiem ale jak chcesz w ogóle mieć dzieci to chyba nie ma na co czekać dziecko to nie jebajka troszkę męczy a my czym jesteśmy starsi tym mniej mamy sił i gorzej znosimy nieprzespane noce. Z drugiej strony możesz mieć więcej cierpliwości. Ja osobiście cieszę się że w wieku 40 lat będę miał dzieciaki na wylocie z domu. A i na opiekę nad wnukami będę miał jeszcze silę ;).
  4. Wszyscy ci współczujemy z całego serca
  5. Purpurowa jeśli mi podasz chociaż jeden dokument przenoszący stolice z Krakowa do Warszawy to będę ci wdzięczny. Tytuł miasta stołecznego należy do Krakowa przynajmniej taki jest ostatni stan prawny jaki znam. Żaden Król nie przeniósł stolicy co więcej w Krakowie koronowały się się głowy państwa (z drobnymi wyjątkami). Nie napisałem tego jako podważania obecnej roli Warszawy a jedynie jak ciekawostkę z której mało osób zdaje sobie sprawę. A zanim zaczniesz się ciskać poczytaj o tym bo to w końcu nasza historia i warto mieć taką wiedzę. I tu też to nie jest mój wymysł a historyków którzy temat badali podobno dogłębnie. A tak poza wszystkim to schizofrenia ma trochę inne objawy ;)
  6. Tak purpurowa pewnie że obrażam wszystkich co w warszawie mieszkają ale przepraszam czym? Wiesz z tą wsią to był taki sarkazm. A tak na marginesie to fajnie się dowiedzieć że się mieszka na prowincji :D A tak na koniec to muszę cię zmartwić że Warszawa nie jest "miastem stołecznym". Stolica nigdy nie została przeniesiona formalnie z Krakowa do Warszawy co więcej nikt takiego zamiaru nie wnosił i z mocy prawa karków używa nazwy "Stołeczne Królewskie Miasto Kraków"
  7. szurumburumszurum dziękuje za uznanie. Niestety stosowanie skrótów myślowych na tym forum nie przeszło.
  8. No tak tylko dowieść już tego nie umiesz. Nie no to była taka drobna złośliwość że nie umiesz ty umiesz tylko nie chcesz nas zawstydzać swoją elokwencją, wiedzą i celnością argumentów. Cóż biedna nasza Purpurowa Łezka tupnęła nóżką krzyknęła popłakała się i ma być tak jak ona powiedziała. Cóż nam pozostaje? Poklepać po główce niech żyje dziecina w przeświadczeniu iż jest najpiękniejsza i najmądrzejsza w całej wsi.
  9. Jaka inteligentna i rzeczowa wypowiedź co za siła argumentów. Jak prosiłaś to się do ciebie przestałem odzywać a wypowiadać mi się wolno. To że zaczęłaś odpyskowywać to już twój prywatny problem. I nie opowiadaj banialuków że przekręcam twoje słowa bo to jest kolejne oszczerstwo. Nikim nie manipuluje a o wymianie poglądów to ty mało wiesz. Jeśli piszesz herezje i jak ktoś ci na to zwróci uwagę to się oburzasz obrażasz i bluzgasz to nie dziw się że cię ludzie mają za idiotkę. Może gdybyś chociaż raz użyła argumentów było by inaczej. Pytanie czy ty jakiekolwiek masz.
  10. "Weż mi pokaż, wklej, zacytuj gdzie ja napisałam ze prezerwatywa zabezpiecza przed zakazeniem chorobami w 100%? Nie mogłam tak napisać bo sama w to nie wierze. Jednak uwazam ze prezerwtywa najlepiej zabezpiecza ze znanych srodkow zapobiegawczych. Bo to w męskiej spermie jest najwicej bakterii i wirusow." Powiedz mi co tam było takiego merytorycznego i ważnego w tym pytaniu? A do tego pytania się też ustosunkowałem parę linijek poniżej nie przemilczałem go.Oczywiście w kontekście prezerwatyw i HIV bo właśnie tam minęłaś się z rzeczywistością. Nie zarzucaj mi wybiorczości bo to że nie pamiętasz co sama pisałaś to nie moja a twoja wybiórczość. Nie masz argumentów i pleciesz bzdury. A żeby było śmieszniej próbujesz teraz wyjść na mądrzejszą niż jesteś, i w tym momencie to już się kompromitujesz. Zrozum że ludzie czytając potrafią skorelować kilka twoich wypowiedzi. Wiem że to ci się w głowie nie mieści. Wiesz przedstawiłem ci kilka twoich wypowiedzi z jednej z nich wynika że sądziłaś że guma zabezpiecza przed HIV i że stosując ją nie można się HIV zarazić, teraz dodaliśmy twoją WCZEŚNIEJSZĄ wypowiedź w której mówisz że nie zabezpiecza w 100%. Wiesz co z tego wynika ? Że pleciesz co ci ślina na język przyniesie. Co więcej napisałaś że HPV można zarazić się przez kontakt z krwią kolejna bzdura. Więc miej chociaż tyle godności żeby jak już wykazałaś się totalną niewiedzą z zakresu liceum to teraz skul uszy po sobie i się w tej kwestii nie odzywaj. Wiesz uważasz się za inteligentną ale tacy ludzie mają odwagę przyznać się do niewiedzy a już na pewno nie brną w obronę błędnych tez. Na razie moje ciśnienie jest w porządku za to brzuch mnie boli od śmiechu chociaż powinienem płakać jeśli taki poziom prezentuje bądź co bądź podobno wykształcona osoba. I zauważ jeszcze jedno napisałaś o chorobach ja to sprostowałem i poszerzyłem natomiast ty musiałaś mnie zaatakować. Udowadniać mi że pisze bzdury a wyszło ci jak zwykle. Chciałaś zarzucić mi niewiedze a sama wyszłaś na niedouczoną. Weź wreszcie pod rozwagę że ja mam takie hobby jak nauka i w kwestiach w których nie wiem dostatecznie dużo nie wypowiadam się. A w tych w których się wypowiadam podpieram się opracowaniami naukowymi. Więc zanim zaczniesz polemizować weź książkę i poczytaj albo nie wpuszczaj się w kanał. Jeśli na jakiś temat masz inne informacje to proszę bardzo podaj je chętnie się zapoznam i ja i myślę że większość osób tutaj ale na Boga rzeczowe.
  11. PURPUROWA to są twoje słowa ? "Jednak uwazam ze prezerwtywa najlepiej zabezpiecza ze znanych srodkow zapobiegawczych. Bo to w męskiej spermie jest najwicej bakterii i wirusow. " Jak również zarażenie HIV jest mozliwe przez gumę" - a to coś nowego... , bo o ile wiem to HIV jest wirusowym zakazeniem krwi. Do krwioobiegu osoby zdrowej musi dostac sie zarazona krew, czy sperma czy inne wydzieliny osoby zarazonej. Wiec jak mozna zarazic sie HIV nie majac kontaktu z krwią, spermą czy innmi wydzielinami? Tego nauczają w pierwszej klasie liceum- wiesz? " w niektorych chorobach wystarczy kontakt twoich narządów płciowych z skórą w okolicy narzadow płciowych" - w jakich ? bo ja nie znam takich chorób. W bakteriologicznych chorobach takich jak kiła, rzeżączka, chlamydie.. bakterie przenoszone sa drogą płciową czyli przez stosunek dopochwowy i oralny. W wirusowych- HIV, HPV, do krwi musi dostac sie wirus." Więc jeśli przeczytałaś to co tu podałem to zobaczysz jakie bzdury tu powpisywałaś zobaczysz też że jest tam odpowiedź na twoje pytanie. Purpurowa masz braki w wiedzy więc się doucz.. I gdzie ja napisałem że ty twierdzisz że zabezpieczają w 100% ? W moim poprzednim poście ustosunkowałem się do twojej porażającej wypowiedzi "" Jak również zarażenie HIV jest mozliwe przez gumę" - a to coś nowego... , bo o ile wiem to HIV jest wirusowym zakazeniem krwi. Do krwioobiegu osoby zdrowej musi dostac sie zarazona krew" Z której zresztą najwyraźniej wynika że zakładasz że jak guma nie pęknie to HIV się zarazić nie da. Bardzo się ciesze że nie chcesz polemizować bo polemika w tym wypadku nie była bu już ze mną a z faktami co jest kiepskim pomysłem. Wiesz ja tu zasadniczo nie walczę owszem z twoimi filozofiami polemizuje bo ciężko wobec takich herezji przejść obojętnie a Szurumburum nie nawracałem a doprecyzowałem dlaczego i na jakiej podstawie wyrobiłem sobie opinie o tobie. A innych zdanie akceptowałem, akceptuje i akceptować będę i między innymi dla tego doprecyzowałem swoje po wypowiedzi Szurumburum co nie zmienia faktu że szanuje jej i nie nakłaniam jej do jego zmiany. Jednak nie jestem w stanie zaakceptować przeinaczania faktów i to na forum publicznym. A ty właśnie to stosujesz.
  12. Purpurowa pewnie z moim postem o prezerwatywach rzeczywiście za wiele nie popolemizujesz bo jak wiesz z faktami ciężko jest polemizować. Brutalna prawda jest taka że jak ktoś napisze cokolwiek na co nie umiesz odpisać to piszesz że jest nie wart rozmowy. Brak ci odwagi do przyznania się do błędu albo niewiedzy. Ty musisz być najmądrzejsza z całej wsi i właśnie dla tego ciągle wpędzasz się w "kozi róg". Deprecjonujesz wartość wiedzy doświadczeń i przeżyć wszystkich rozmówców nie mając do tego podstaw. Tylko nie bardzo rozumiem po co ci ta walka? Poza tym nie wiem czy wiesz w rozmowie nie zawsze trzeba polemizować można też inaczej rozmawiać. O moją żonę się nie martw jest kobietą cholernie inteligentną i jak ma swoje racje to umie ich bronić. A ja też do tych co się do błędu nie przyznają nie należę. Jak ktoś mi udowodni że mijam się z rzeczywistością albo błędnie rozumuje to jak najbardziej przyjmuje to do siebie. Bez tego nie był bym w stanie się rozwijać. Co do ostatniego postu to tak pojechałem po bandzie nie nawet więcej powiem to była ostra jazda bez trzymanki :D Dobrze że nie widziałaś jak jadę po bandzie ;) Z tym czasem to ci wyjaśnię jeśli się nie domyśliłaś to był taki żart. Możesz sprecyzować co takiego strasznego tam napisałem z czym się w tym tak silnie nie zgadzasz? czytając ten topik zauważ że o tym że mąż żona nie zdradza nie bardzo jest sens pisać jest to stan normalny nie wzbudzający wielkich emocji a o tym że zdradza no cóż to się można pożalić w internecie. Ile z tych topików jest zakładanych przez jedną osobę (np w odstępie roku) nie sprawdzimy ale ogólnie jak by je tak zliczyć to mogło by się okazać że nie jest tego tak strasznie dużo owszem pchają się do oczu. Wyobraźnia jest najgorszym doradcą wszystko w niej nabiera gorszego wymiaru. A czytanie takich topików na pewno dokłada wyobraźni do pieca. Statystyka jest nieubłagana co trzeci facet zdradził. Ale jest pewne ale wielu z nich miało jednorazowy wyskok, ja tego nie wybielam ale ludzie są ludźmi i popełniają błędy a to znaczy że taka osoba może potem być wierna do końca swych dni. Co więcej wszędzie gdzie się spotykałem z badaniami to było pytanie: "Czy kiedykolwiek zdradziłeś partnerkę?" nie było doprecyzowane czy obecną. W obecnym świecie wolnych związków bez zobowiązań takie podejście do badania może zawyżać statystykę zdrad w małżeństwie. Więc może trzeba zastanowić się czy popadać w lęk i paranoje pod presją społeczeństwa i ogólnej opinii. Dla czego ci mówi o opowiastkach kolegów ... Nie znam go i ciężko powiedzieć ale może go to razi? Może wkurza go że mu o tym mówią? A nie chce im tego wprost powiedzieć żeby nie uznali go za dziwnego i nienormalnego? A jeszcze weź pod uwagę że takie opowiastki kolegów to często są zwykłe wyssane z palca bajeczki żeby zaimponować kumplom. A co do tego że cię nie słucha w kwestii seksu to trudna sprawa trudno jest cokolwiek radzić ale weź go i po prostu zmuś weź młotek czy cokolwiek innego i zmuś ;) . Jeżeli jest mądry to jeszcze będzie szczęśliwy. Taki niedosyt nie jest dobry dla związku.
  13. czytając ten topik czy bierzesz pod uwagę że to iż kobieta uważa sex za udany to nie znaczy że jest on udany dla mężczyzny? Zasadniczo panuje dość powszechne przekonanie że facetowi zawsze jest dobrze i zawsze jest w niebo wzięty jak również że wytrysk jest jednoznaczny z orgazmem. Niestety prawda już tak kolorowa nie jest. Poza tym większość kobiet strasznie nerwowo reaguje na jakąkolwiek uwagę na temat tego co robią w łóżku tak jak by to była zniewaga dla nich. Wielu mężczyzn dla świętego spokoju tematu w ogóle nie porusza co zresztą jest debilizmem ale to inny temat. (zresztą kobiety udające że jest im dobrze też robią kolosalny błąd) A w temacie tych facetów wokół ciebie którzy tak ochoczo zdradzają to może warto już mocno pomyśleć nad zmianą znajomych? Dam dwa powody jeden taki że środowisko wywiera presje i powszechna akceptacja pewnego zjawiska powoduje jego przyjmowanie przez kolejnych członków grupy. (czyt. twój partner też może uznać to za normalne zachowanie). Drugi to taki że skoro wiesz o tych wszystkich zdradach to ci panowie do zbyt inteligentnych nie należą (pomijając że są zwykłymi świniami) a trzeba raczej starać się równać do góry ;) szurumburumszurum to że jest szmatą na pewno nie jest prawdą bo do wycierania podłogi się nie nadaje. To że jest nieinteligentna albo głupia .... no cóż w tej rozmowie wielokrotnie odpowiadała w sposób nielogiczny a ostatni jej post jest bardzo wymowny, brak podstawowej wiedzy jaką osoba inteligentna wykonująca zawód prostytutki powinna posiąść (zresztą każda biorąca się za seks) jest głupotą a nawet jeśli braku tej wiedzy nie nazwiemy głupotą to jej odpowiedź że "tego uczą w pierwszej klasie..." świadczy wprost o nieziemskim zadufaniu i niestety ale głupocie. Co więcej jest to kolejna próba kpiny niestety znów przestrzelona. I jeszcze dla jasności ja nie twierdze że purpurowa jest głupia i jest totalną idiotką (może być w jakiejś dziedzinie świetnym fachowcem) za to twierdze że w sposób absurdalny broni rzeczy o których nie wie wszystkiego ba nawet jak czasem widać wie niewiele. I w kontekście tej rozmowy wyrażałem o niej swoją opinię. A co do wolnego czasu to ty chyba też nie narzekasz skoro wystarczyło go na przeczytanie 52 stron tego topiku ;)
  14. Purpurowa po pierwsze owej "czytającej ten topik" ewidentnie nie chodziło o przeniesienie bakterii na rękach z agencji do domu tylko z prostytutki na klienta. (przeczytaj ten fragment jeszcze raz). Po drugie zanim zaczniesz konfabulować poczytaj. Tu masz fragment o HPV "Przyjmuje się, że nawet około 50% populacji ludzkiej w ciągu swojego życia przechodzi zakażenie HPV. Wirus ten jest przenoszony poprzez kontakt z naskórkiem, co powoduje powstawanie tzw. kurzajek czy brodawek stóp, albo drogą płciową u osób aktywnych seksualnie. Niemniej jednak, w niektórych przypadkach infekcji odmianami wirusa typowymi dla narządów rodnych, może dojść np. podczas porodu, gdzie matka zaraża wirusem dziecko. U wielu osób HPV znajduje się w fazie latencji, innymi słowy nie ujawnia się, a dzięki działaniu układu immunologicznego zakażenie ustępuje samoistnie. W przypadkach osób wykazujących objawy immunosupresji, czyli osłabienia odporności, może dojść do przewlekłego zakażenia HPV, a w następstwie do powstania nowotworów." Zasadniczo przenosi się przez kontakt miejsc zmienionych chorobowo ze SKÓRĄ. Co więcej w okresach ukrycia wirus ten pojawia się w wydzielinach i też można zarażać. Wywołuje tak przyjemne choroby jak opryszczka albo kłykciny. Co do HIV to niestety za mało Cię nauczyli w tej pierwszej klasie bo zapomnieli powiedzieć iż: "Zazwyczaj pojedynczy por w prezerwatywie ma średnicę wielkości 5 um (mikrometrów), czyli jest ona większa niż wielkość plemnika, bakterii czy wirusa HIV!" "Wiadomo obecnie, że prezerwatywa nie zapobiega wszystkim chorobom przenoszonym drogą płciową, gdyż wiele drobnoustrojów posiada mniejsze rozmiary niż mikropory (5 um). Należą do nich: bakterie kiły (1 um), rzeżączki (0,5 um), wirusy herpes (opryszczki – 0,3 um) i chlamydia (do 1,5 um).Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia osoby stosujące prezerwatywę mogą się czuć tylko o 1/3 bardziej zabezpieczone przed tymi chorobami w porównaniu z osobami jej nie używającymi. W Stanach Zjednoczonych każdego dnia jedną z powyższych chorób wenerycznych zaraża się około 7000 młodych ludzi, co daje liczbę 2,5 mln rocznie, mimo stosowania prezerwatywy..... ....Wirus HIV wywołujący AIDS ma w przekroju zaledwie 0,1 um, co oznacza, że w 1 mikroporze prezerwatywy może zmieścić się około 50 takich wirusów. Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że nie jest możliwe większe niż 40 % zabezpieczenie przed zakażeniem HIV u osób stosujących prezerwatywę. Badania niemieckie wykazały, że 100 nosicieli wirusa HIV używających kondom w ciągu roku zaraża 35 kobiet. W Wielkiej Brytanii szacuje się, że 40% osób, które zachorowały na AIDS zakaziło się podczas stosunku z użyciem prezerwatywy. W praktyce nawet jeden stosunek może zakończyć się AIDS" Cytowane z artykułu lek. med. Anny Leśniewskiej. Mam nadzieje że te cytaty wystarczą żebyś zrozumiała jak i jaką drogą może dochodzić do zakażeń myślę że jest to jasno wytłumaczone słowami lekarza co do autoinfekcji to możesz sobie przenieść opryszczkę z ust na narządy płciowe. I jeszcze raz dla jasności HPV nie przenosi się przez krew a przez kontakt z skórą. A są jeszcze bardziej zjadliwe. Co do prezerwatywy to jest to guma która ma otwory wielkości większej od wielkości większości wirusów to jest mało znany fakt ale jeśli się choć trochę bardziej ktoś zainteresował tematem chorób wenerycznych to na pewno o tym czytał. Jest to fakt tak samo trudny do pojęcia dla większości jak to że przez ciecz taką jak szkło przewiewa wiatr ale jednak niepodważalny. A i zanim napiszesz że konfabuluje albo bajki pisze albo że czegoś w pierwszej klasie uczyli to weź pod uwagę że po pierwsze: Po pierwszej klasie liceum jeszcze sporo się w życiu uczyłem co więcej z wielu dziedzin. I dalej jak tyko mogę to się staram poszerzać swoją wiedzę. W końcu moim celem jest posiąść wszystkie rozumy ;). W związku z tym nie pisze rzeczy wymyślonych przez siebie. Ato co pisze dokładnie sprawdzam. Po drugie wyszukałem i zacytowałem tu ci specjalnie opracowanie lek. med. A swoją drogą przerażająca jest niewiedza prostytutek na temat chorób przenoszonych drogą płciową.
  15. szurumburumszurum przeczytaj cały może zrozumiesz ;)
×