Ja jestem bardzo silną osobą pomimo że mój mąż odszedł miesiąc temu i wciąż mi i dzieciom go brakuje staram się nie załamywać bo mam dla kogo żyć są przecież dzieci ,ktore potrzebują teraz bardzo dużo miłości i wyrozumiałości.Mam nadzieje że nie wpadne jak co poniektóre kobiety w alkoholizm i letarg po stracie męża .Bo przecież miał dopiero 35lat i był miłością mojego życia .ja mam 34lata i dwóch wspaniałych synów 1rok i 10lat mam nadzieje że z czasem ten ból który jest we mnie będzie coraz lżejszy a ja zaczne normalnie żyć i się cieszyć życiem pozdrawiam was wszystkie trzymajcie się i bądzcie silne