Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Futurlandka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Myślę, że panie trochę przesadzają :). Jak sama nie mam jeszcze męża, mieszkam z rodzicami, ale jak dla mnie to te wszystkie pierdzenia, bekania itd. są normalne. U mnie w domu zawsze panowała w tej kwestii swoboda i nigdy nikt nie denerwował się przesadnie (no czasami to wiadomo) w takich sytuacjach. Dla mnie byłoby to nawet wygodniejsze, gdyby mój mąż przy mnie pierdział, bo wtedy ja nie musiałabym się powstrzymywać :) hehe zawsze zastanawiałam się jak to jest z tymi sytuacjami u innych w domach. Cóż mój okazuje się bardzo swobodny, ale bardzo się z tego powodu cieszę, przynajmniej nie ma krępacji ;)
×