Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kingsol

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez kingsol

  1. Katarzynka nie masz sie co martwic ze Tata jeszcze bardzo oslabiony. to dopiero miesiac! moja mama zaczela cokolwiek w domu robic dopiero po kilku miesiacach, a wychodzic z domu jeszcze pozniej. miala straszna zadyszke nawet po przejsciu kilku krokow. minie troche czasu zanim pluca przywykna do tego ze maja mniejsza objetosc. ale nie martw sie , za kilka miesiecy zadyszka sie znacznie zmniejszy i nawet po schodach Twoj tata bedzie smigal bez przystankow na odpoczynek. my mieszkamy na 2 pietrze wiec mama nie miala latwo, ale pewnego dnia wybrala sie do mojej tesciowej ktora mieszka na 4 i zaraz do mnie dzwonila z radosna nowina ze pokonala te schody bez przystawania:)
  2. witam:) Lena mimo ze operacja byla ciezka to na pewno wszystko bedzie dobrze:) mam do Was pytanie: czy kiedy Wasi bliscy szli na operacje tez musieliscie oddawac krew? bo kiedy mama szla musielismy oddac mimo ze mama tej krwi nie potrzebowala. czy tak jest tylko w Poznaniu czy w innych miastach tez?
  3. Katarzynka - tak mama jezdzi na Szamarzewskiego. jesli chodzi o ta lekarke o ktorej Ty slyszalas to pewnie chodzi o PIII, tam jest taka( zdaje sie ze jest ordynatorem) ktora goni strasznie pacjentow , na oczach mojej mamy kiedy lezala tam w czerwcu przed operacja, wywalila dwoch pacjentow bo zlapala ich na papierosie. a wogole to pomylilam sie bo mama miala operacje w sierpniu. przed operacja dwa tygodnie byla wlasnie na pulmonologii u doktora Cichockiego. Katarzynka teraz spojrzalam w mamy wyniki i miesiac po operacji OB miala 105!
  4. Lenam nadzieje ze juz po operacji i masz dla nas dobre wiadomosci. moja mama z tego co wiem nie miala zadnej proby ze schodami ani na rowerku. ale byc moze ze juz nie pamietam albo mi nie powiedziala. w szpitalu zrobili mamie cytologie z nacieku i inne probki ale wyniki dopiero 7 lipca, kiedy to pojedzie do poradni. teraz byla na oddziale internistyczno- pulmonologicznym (p2) i trafila na niezbyt sympatyczna lekarke. na poczatku pytala sie po co mama wlasciwie przyjechala wiec mama powiedziala ze na badania ( skad niby miala wiedziec na jakie, to nie mama jest lekarzem). po jakims czasie ta sama lekarka przyszla i miala pretensje do mamy ze jej nie powiedziala ze przyjechala na badania:) normalnie paranoja jakas. mam nadzieje ze to byl jedyny raz kiedy mama miala z nia do czynienia.
  5. Lena trzymam kciuki zeby operacja sie odbyla i zeby wszystko bylo dobrze:) mama wczoraj wrocila ze szpitala, usg dobre jest jakis maly naciek w plucu, pobrali wycinki ale wyniki dopiero 7 lipca.
  6. przepraszam za pomylke, oczywiscie ostatnie zdanie bylo skierowane do Ciebie DORKA!:)
  7. witam:) Katarzynka, mamy pobyt w szpitalu byl zaplanowany, jest na oddziale internistyczno- pulmonologicznym. to ze Twoj tata schudl to normale, w koncu to byla ciezka operacja. moja mama zaczela tyc dopiero po sterydach jakie dostawala rowno z chemia, przytyla jakies 10 kilo:) Kasia masz racje , najwazniejsze to byc przy chorym i nie traktowac go jak kaleki ktory nie moze nic zrobic. nasi bliscy chca jak najdluzej byc samodzielni i trzeba im na to pozwolic. Monik dzieki na pamiec, mam nadzieje ze po badaniach wyniki okaza sie dobre i ze szybko moja mame wypuszcza ze szpitala
  8. WITAM moja mama dzisiaj poszla na pare dni do szpitala na badania. dzisiaj zrobili jej tylko ekg i pobrali krew, dopiero ustala jakie badania beda robic.jutro moze bede wiedziala wiecej.
  9. ZONA CHOREGO a moze sprobujcie sie skonsultowac z innymi lekarzami, bywaly przypadki ze jeden lekarz nie zgodzil sie na operacje a inny sie jej podjal - szukaj . nie wiem gdzie mieszkasz ale w poznaniu na SZamarzewskiego sa dobrzy specjalisci, moze tam Wam pomoga?
  10. Katarzynka moja mama miala dosyc dlugo ten kaszel, wlasnie taki z flegma. dopiero po chemi go zgubila, czyli cos po 2 miesiacach. lekarka nawet stwierdzila ze taki kaszel moze nawracac . lepiej ze Twoj Tata kaszle bo w przeciwnym razie moglby nabawic sie nawet zapalenia pluc, przynajmniej nam lekarz w Poznaniu tak tlumaczyl. ale oczywiscie w poniedzialek niech tata zaraz sie spyta lekarza czy to normalne. trzymaj sie cieplutko, na pewno nie ma powodow do obaw ale lepiej dmuchac na zimne
  11. Katarzynka bo w takim miejscu to trzeba sobie samemu organizowac zajecia:) moja mama byla tylko raz w takim uzdrowisku wiec tez nie byla obeznana:) to jest dobre miejsce dla " sciemnieczy" ktorzy tylko potrzebuje miec cos w papierach zeby im renty nie odebrali. byla w Ludwikowie tez ciotka mojego meza, a ona lubi sie zabawic.... i tez potrzebowala tylko wpis do karty ze choruje na astme bo czekala ja kolejna komisja odnosnie renty chorobowej. ale przynajmniej wiemy na przyszlosc gdzie NIE wysylac naszych rodzicow:)
  12. Katarzynka czyli pod wzgledem estetycznym nic sie w Ludwikowie nie zmienilo:(
  13. Lena wiem ze ciezko , juz sam fakt ze ktos kogo sie bardzo kocha choruje na te wstretna chorobe jest przytlaczajacy, swiadomosc ze tak naprawde nie mozemy pomoc inaczej, jak tylko byc przy chorym. gdy ktos bliski ma grype to wiemy ze gdy podamy mu lekarstwa po paru dniach mu minie. a my mozemy podawac leki przeciw bolowe, inne lekarstwa ale mamy swiadomosc ze to moze byc tylko chwilowe wyjscie, ze przyjdzie moment ze juz nie bedziemy mogli pomoc. ta cholerna choroba zmienia czlowieka, mimo ze jest akurat dobrze to mama nie potrafi juz tak sie cieszyc jak kiedys
  14. Lena, ta agresja na pewno wynika z bezradnosci, facet chce czuc sie potrzebny, w pelni sil a tu okazuje sie ze tych sil zaczyna brakowac. mezczyzni w chorobie sa jak dzieci, inaczej przechodza przez to niz kobiety. do tego dochodzi strach przed smiercia , tak na prawde nie wie co Go czeka. facet nie pokaze zalamania, chce pokazaz ze jest twardy, czesto nieswiadomie krzywdzac bliskich.
  15. witam Was dziewczynki:) moja mama dzisiaj czuje sie troche lepiej, w boku przestalo ja troche bolec, kaszel tez tak nie meczy. mam nadzieje ze bol nie wroci:) dzisiaj wziela tylko jedna tabletke p.bol rano i od tego czasu jest w miare dobrze. po chemi wlosy juz mamie odrastaja i jeszcze troche nie bedzie musiala nosic peruki. i dobrze bo bardzo goraco w glowe. Andzia Twoja Mama jest caly czas przy Tobie, masz Ja w sercu i nigdy Cie nie opusci:)
  16. Katarzynka, moja mame operowal doktor Zielinski z profesorem, nie pamietam jak sie nazywal. podobalo mi sie to , ze kazdy lekaz ktory akurat mial dyzur wiedzial wszystko o mamie i do ktorego kolwiek bysmy sie nie zwrocili otrzymalismy wyczerpujace informacje na temat stanu mamy. nie pamietam juz teraz nazwisk innych lekarzy, ale jeden taki szczuply , chodzil po korytarzu i spiewal, innego nazywalismy "czarusiem", bo czarowal jedna z pacjentek:) mowili na niego Gabryiel, ale nie wiem czy to imie czy przezwisko. z tego oddzialu mamy mile wspomnienia( o ile moga takie byc ze szpitala)
  17. dzieki Katarzynka:) mama przeswietlenie pluc miala ( od operacji) robione z 3-4 razy a tk dosyc czesto, cos kolo 6 razy przez te 10 miesiecy. czesto tez robia mamie usg. z tym usg to tez jest wkurzajace, bo ludzie jada tam na jeden dzien zeby porobic badania i siedza w tej kolejce , a te pindy przyjmuja w pierwszej kolejnosci ludzi z oddzialu , ktorzy i tak sa caly czas na miejscu. mama trafila tam na fajna mloda lekarke, Halas sie nazywa, tylko ona zgodzila sie podawac mamie chemie jak sie okazalo ze ma nacieki. takze jakby co to ja polecam , jest na onkologii, na ostatnim pietrze w tym przeszklonym budynku. nie popadla jeszcze w taka rutyne jak ci starzy wyjadacze. teraz jak pojedzie to na PII ma sie kontaktowac z doktor Gouda, tez mloda lekarka. Katarzynka a Wy z jakimi lekarzami mieliscie do czynienia?
  18. KATARZYNKA mamamiala plaskonablonkowego. operacja sie udala ale okazalo sie ze zle podwiazali kikut po operacji i robil sie naciek dlatego dostawala chemie.ale poprzednie wyniki miala dobre dlatego profesor zdecydowal ze kolejna seria nie jest na razie potrzebna. mame to przeziebienie meczy juz ponad dwa tygodnie, poprzednio jak byla przeziebiona to po antybiotyku szybko jej przeszlo a teraz trzyma i nie chce puscic.
  19. mama przedwczoraj konczyla 65 lat, nigdy nie wyprawiala urodzin a teraz kazala zaprosic gosci .
  20. Katarzynka, to faktycznie moglas widziec gdzies tam moja mame:) w Ludwikowie niestety nie ma zbyt wiele zajec gdy pada deszcz, moja mama miala takiego pecha ze przez cale trzy tygodnie padalo, moze trzy dni byly sloneczne. mama byla u lekarza rodzinnego. nie stwierdzil nic zlego, ten bol nie ma podobno nic wspolnego z plucami. zapisal jakies masci i syropy na kaszel , stwierdzil ze kaszel niestety bedzie nawracal. a teraz mama ma jeszcze goraczke ponad 38 stopni. kurcze, zwykle przeziebienie czlowieka po operacji i wyniszczonego chemia moze tak zlozyc ze szok. a kaszel ma straszny, czasem sie boje ze sie udusi. lepiej sie czula gdy brala chemie, teraz przygasla.boje sie ze bedzie coraz gorzej
  21. Katarzynka moze w tym Ludwikowie nie bedzie tak zle, moja mama byla tam ponad pol roku temu wiec wiele moglo sie od tego czasu zmienic na lepsze. trzymajcie sie dziewczyny cieplutko, napisze jak mama wroci od lekarza, mam nadzieje ze beda to dobre wiadomosci:)
  22. moja mama mowi ze boli ja pod lewa piersia, w poniedzialek idzie do lekarza. caly czas ma straszny, suchy kaszel. nie podoba mi sie to
  23. Lena a dokladnie to w ktortm miejscu boli Twojego meza?
  24. witam mama caly czas przeziebiona, bierze antybiotyk , kaszel jej troszke mija. na dodatek doszedl bol z boku na wysokosci lewej piersi , i tak jakby miala powiekszony wezel. mowi ze kiedys jej tam strzelilo i teraz przy kaszlu , a nawet kiedy nie kaszle , bardzo ja boli. mam nadzieje ze to nie przerzut tylko od przeziebienia. w poniedzialek idzie do rodzinnego, mam nadzieje ze diagnoza bedzie dobra
  25. Katarzynka moja mama dochodzila do siebie kilka miesiecy, na poczatku nie mogla spac na prawym boku. a jesli chodzi o preparaty na wzmocnienie to mama bierze ECOMER ktory mozna brac w stanach obnizonej odpornosci oraz w czasie radioterapii i chemioterapii. generalnie chory na nowotwor nie moze brac witaminy B12.
×