Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kingsol

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez kingsol

  1. pauli1974 skoro mama napisala Ci smsa to znaczy ze przewiezli ja z pooperacyjnej i mogla wlaczyc telefon , wiec jest dobrze:) moja mama na pooperacyjnej byla dwa dni . koszmar kiedy w sluchawce ciagle slyszalam ze abonent jest niedostepny. teraz Twoja mama potrzebuje tylko czasu zeby dojsc do siebie, bedzie dobrze:)
  2. pauli1974 Twoja mama na pewno sie ucieszy z Twojej wizyty, na pewno jest obolala ale niech wola zastrzyki przeciwbolowe, to jej na pewno pomoze. moja mama po operacji chciala udawac twardzielke i sie meczyla, dopiero jak do niej pojechalysmy to powiedzialysmi pigule zeby podala zastrzyk. kilka minut i byla nie ta sama kobieta:) pauli napisz co wlasciwie wycieli Twojej mamie, jeden plat pluca czy wiecej? na pewno wszystko poszlo dobrze , i teraz bedzie juz tylko lepiej. trzymam kciuki:)
  3. nie znasz dnia anie godziny odejscia, toje cialo pochlonie mroczny grobowiec wiecznosci a dusza uleci w przestrzen nadzieji
  4. pauli1974 u mnie na razie bez zmian, na szczescie:) mama dostaje troche na glowe:) bo praktycznie calymi dniami siedzi w domu. nie wychodzi bo wokol nas same domki i dym z kominow ktory ja dusi. w poniedzialek jedziemy do poznania, zrobia badania i dadza wieksza chemie. Pylo - padlo pytanie czy mowilismy z czym chory sie zmaga. u nas to bylo tak..w szpitalu w poznaniu na pulmonologii gdzie mama byla na badaniach po wykryciu guza, opiekowal sie nia doktor Cichocki. bardzo dobry i mily lekarz, dbal o czeste kontakty rodziny z pacjentem i z nim samym. pamietam, ze kiedy mial juz wyniki poprosil mnie i siostre do siebie i powiedzial co i jak. nie kazal jednak nam mowic o tym mamie, powiedzial ze sam jej to powie. i tak sie stalo. byl przy tym bardzo delikatny i po rozmowie z mama zaproponowal spotkanie z psychologiem. mama jednak nie chciala, nawet dobrze zniosla ta wiadomosc. doktor cichocki bardzo tez namawial mame na operacje, poczatkowo nie chciala sie zgodzic ale kiedy oznajmila mu ze jednak podda sie operacji bardzo sie ucieszyl. fakt nasza sluzba zdrowia jest jaka jest, ale mama jak dotad ma szczescie trafiac na dobra, fachowa opieke, zarowno lekarzy jak i pielegniarek. byly oczywiscie wyjatki ale nie bylo tragicznie. jedno co mnie bardzo zaskoczylo to to , ze gdy mama byla juz po operacji, na oddziale chirurgicznym bylo chyba z pieciu lekarzy. i obojetnie do ktorego sie szlo po informacje o stanie zdrowia, kazdy z nich byl w temacie,kazdy potrafil udzielic wyczerpujacej informacji. nigdy dotad sie z tym nie spotkalam, bo przewaznie jest jeden lekarz prowadzacy i tylko on udziela informacji...
  5. tailor dlaczego lekarze nie chca nic zrobic, czy to ze wzgledu nia wiek dziadka?
  6. pauli1974 ciesze sie ze mama jest w dobrej formie:) nerwy i strach - oczywiscie ze to normalne uczucie! moja mama najbardziej bala sie narkozy, ze sie z niej nie obudzi. wierze ze Twoja mama przejdzie operacje bez komplikacji, i szybko po niej dojdzie do siebie:) co do kaszlu...mama nawet po operacji miala straszny, az sie dusila, ale kiedy zaczela brac chemie to nawet nie zauwazyla kiedy go zgubila. ale dzieki za infrmacje, jednak mam nadzieje ze nigdy sie nie przyda:)
  7. pauli1974 rozmawialas z mama? bylyscie na spacerze czy cos takiego?
  8. albo po prostu zobaczyl ze tu wiele nie zdziala i poszedl "nauczac" gdzies indziej:)
  9. wlasnie o to chodzi zeby mama wiedziala ze nie jest z tym sama. teraz musisz robic wszystko, zeby odwrocic mamy mysli od tej operacji, choroby. trzeba mame czyms zajac, isc z nia na spacer, poczytac jej ksiazke, ugotowac cos razem itd... mama nie bedzie tak czesto myslec a Ty spedzisz z mama mile chwile:)
  10. a co do spacerow to jesli tylko Twoja mama sie za bardzo nie meczy to wystarczy sie cieplutko ubrac . spacer na swiezym powietrzu na pewno jej sie przyda, chociaz pare minut:)
  11. masz rajce , wez sie za mame bo jak teraz "oklapnie" to co bedzie po operacji? moja mama jeszcze przed operacja w szpitalu caly czas latala po parku przy szpitalu. wtedy jeszcze palila,rzucila po operacji. czas operacji i po operacji jest ciezki dla pacjenta i dla nas, ale pozniej bedzie juz tylko lepiej:) moja mama miala troche komplikacji po operacji , nie mogla za bardzo odchrzyuszac wydzieliny (podobno trzeba zeby nie przyszlo zapalenie) no i nabawila sie zapalenia, po wyjeciu drenow powstala tez rozedma. od ktorej mama strasznie spuchla na twarzy i szyji. wygladala jakby miala z 200 kilo. miala tez klopoty z oddychaniem, dusila sie, byla pod tlenem. to wszystko dzialo sie jakis tydzien-dwa po operacji. miala bardzo dobra opieke, lekarze i pielegniarki ciagle kolo niej latali. nawet mnie to dziwilo bo nie dalam zadnej lapowki:) i tak z dnia na dzien bylo coraz lepiej . jezdzilismy do mamy co drugi dzien, a jesli bylo trzeba nawet co dziennie. jeszcze w szpitalu mama powiedziala ze gdyby nie my juz dawno bylo by po niej. w sumie w szpitalu byla jakies trzy tygodnie a potem przewiezli ja do uzdrowiska w ludwikowa. wiec spedzila poza domem jakies 6 tygodni. ale sie rozpisalam...
  12. to twoje hmmmmmm raczej drazni a nie dziwi, tak jak cala twoja osoba.....
  13. no raczej madrego komenta nie wstawi:) moja mama musi jechac po peruke, zawsze miala slabe wlosy, wiadomo jakie kilkadziesiat lat temu byly farby. teraz jej wychodza, ale chyba i tak dlugo jej sie trzymaja. niektorym juz po pierwszej chemii wypadaja. moze dlatego ze przyjmuje najslabsza.
  14. witam, mam takie pytanie, czy ktoras z Was zazywala tabletki antykoncepcyjne MINULET? pytam bo ja nie ciekawie sie po nich czulam.
×