Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

aneri30

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez aneri30

  1. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Idiotyczny?a jak wygląda idiotyczny optymizm? Ja jestem raczej racjonalnie nastawioną do swiata osobą z przechyleniem w stronę pesymizmu-> nie mylić z malkontenctwem...
  2. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Dla mnie punktem zaczepienia jest chociażby partner, tzn byłby, bo go nie ma. Ludzie ni potrafią doceniac małych rzeczy, nie widza,że to w nich kryje się źródło i inspiracja ich marzeń, zadowolenia i harmonii... niektórzy potrzebuja stałych bodźców, aby dostarczyć sobie odrobinę satysfakcji.... a kiedy tych bodźców brakuje, pojawia się odnawialna frustracja
  3. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    A Ty potrafisz sie cieszyć codziennościa? Ale mówie o takiej codzienności w kontekście bycia z kobieta/partnerem....a nie o takiej związanej z praca i codziennymi przyziemnymi problemami...
  4. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Duchu Ja o tym wiem,wcale tego nie oczekuje, potrafię cieszyć się codziennością i nawet tym co w słowniku innych nazywa się rutyna i nudą. Nie jestem typem księżniczki, o która trzeba stale zabiegać i zapewniac rozrywki.... na basen tez bym poszła, ale głowa mnie jakoś dziwnie boli po tym wczorajszym koniaku....
  5. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    facet zdobywa i stara się na początku - to stara zasada jak świat:) Potem, już odpuszcza, bo ma rybkę w garści... Pojawia się powszedniość, to jest też normalne, ale trzeba się w tej normalności i powszedniości odnaleźć i czerpać z niej radość. Ja to potrafię, podoba mi się taki uporządkowany świat, wspólne rytuały, zwyczaje itp:) W moim poprzednim związku stworzyliśmy coś takiego, ale po pewnym czasie mój były tak się rozpychał łokciami ze swoimi problemami, że zabrakło miejsca dla mnie....
  6. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Vioriko, Na co dzień zajmuję się prawem karnym, ale resztą tez ogarniam. Duchu.... ja marze o opiekuńczym facecie, którego nie musiałabym niańczyć i wciąż zabiegać o jego dobry humor. Mój były miał takie jazdy psychiczne, że gdy czekałam na niego aż przyjedzie po mnie z pracy, to tylko zastanawiałam się w jakim humorze jest dzisiaj, bo od tego zależał tez mój dzień i mój nastrój..... Zastanawiam się tylko, czy on był taki tylko dla mnie, czy inne tez miały szczęście poznać jego kaprysną, splątaną naturę
  7. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    często potwierdza się zasada, że ludziom udaje się coś wtedy, gdy wcale to nie zabiegają i zachowują się jakby im nie zależało.... Wtedy wszystko przychodzi lekko i samo z siebie. Ja tak nie potrafię, zawsze bardzo aktywnie zabiegam w powodzenie nowej znajomości, w której upatruje szansę na związek... Nokturn, jeśli wyglądasz tak młodo, to powinnas poczytywac to za swój atut:) facet z różnica 11 lat w dół, to rzeczywiście nienajlepsze trafienie, ale ja także zauważyłam, że młodsi faceci mają bardziej poukładane w głowie, niz ci "dojrzali" panowie w przedziale 30-40, którzy sa często rozchwiani emocjonalnie, po dziwnych przejściach i doświadczeniach, które teraz odbijają się im czkawką...
  8. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Mnie się wydaje, że brakuje mi zdrowego egoizmu...Kiedy jestem w związku bardzo dużo od siebie wymagam.... Nie jestem kobietką, którą tzreba się opiekować nawet wteyd gdy przechodzi przez ulice. Może facetom imponuje taka postawa życiowa, ale chyba sami sie wtedy rozleniwiają i wydaje im się, że ja opiekani czułości nie potrzebuje, bo przeciez tak świetnie daje sobie rada sama....i wtedy pojawia się bylejakość, która jest gorsza 100 razy od samotności!
  9. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Niektóym udaje się wszystko... Moja kolezanka zdradziła swojego męża, który był naprawdę cudownym mężem i ojcem - niczego jej nie brakowało, nie miała żadnych powodów do zdrady, ale zrobiła to, gdyż jak stwierdziła "pozowliła się uwieść". Zrniał męża bardzo, już z nim nie jest, w tej chwili od 2 lat jest z owym "uwodzicielem" i też ma wszystko... Jest kochana, zadowolona, opływa w dostatek, nigdy nie narzeka na nude czy brak zainteresowania, ale drugi raz już by tego nie zrobiła, żałuje okropnie.... A sa ludzie, którz w pocie czoła zabiegaja o to wszystko,a i tak tylko obliża się ze smakiem i patrzą na szczęscie innych jak zza szyby wystawowej:(
  10. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Vioriko Jesli Twój były nie zgadza sie na wyjazd dziecka, to możesz przecie zzwrócić się do sądu rodzinnego celem wydania postanowienia w tej kwestii. KRO daje możliwośc usuwania takich przeszkód. Gdybyś miała jakies pytania, czy problemy z byłym w kwestiach prawnych, to służe pomoca - jestem prawnikiem z dość długim stażem....
  11. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Tak Duchu Jakbyś go znal:) Był zakompleksiony, choć nie miał ku temu żadnych powodów.... Miał kompleksy i dużo o nich mi opowiadał. Jednym z punktów mających go z nich wyleczyć, był plan zrobienia doktoratu.... Hmmm...nie wiem czy zdecydował sie na ten krok, czy nie, bo już nie mamy kontaktu... Nie wiem skąd u ludzi biora się tak chore absurdalne korzenie własnych kompleksów, ja też mam jeden...kazdy jakies ma, ale ego mam n poziomie raczej wyrównanym:)
  12. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Tak Vioriko, Masz rację. Ja uważam, że większość ludzi jest razem z wygody, bo boją się być sami. Gdyby ludzi nie zdominowała tak bardzo hipokryzja, 70% ludzi byłaby singlami... Ja na swoich znajomych zawiodła się już dawno - oczywiście wtedy gdy przeżywałam trudne chwile...Teraz mam wsparcie i owszem, co mnie bardzo zdziwiło dostaje je od koleżanki, z która dawno nie miałam kontaktu a teraz jesteśmy naprawde blisko - ta u której wczoraj byłam. Ja mam ochote dzis posiedziec nad jeziorkiem i popić jakiegoś browarka, bo słońce okropnie daje:)
  13. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Ja nie twierdze, że wszyscy tacy są.....ale jest dużo nienormalnych ludzi, a mój były chyba troche taki był. Miał tak wysokie ego, że dla mnie już nie wystarczyło miejsca. Na uczucia miejsca tez nie było, bo egoiści potrafia kocha chyba tylko siebie....
  14. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    No hektolitry to przesada:) Ale troche koniaku poszło, tzn ja piłam i żaliłam sie a kumpela sączyła piwko, bo dzisiaj musiała wcześnie wstać... A w międzyczasie porządkowała swoją garderobę:) Noktrun Ja tez nie wierze, że normalni faceci istnieją.... ostatnio takiego poznałam, sądziłam, że to już ten i tylko ten, ale on miał inne zdanie.... a w międzyczaie okazało sie, że w jego osobowości istnieje wiele wymiarów normalności ii nienormalności też:)
  15. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Czesc Aggie Ja wczoraj niespodziewanie zniknełam, bo wcześniej umówiłam się z kumpelą i przyjechała po mnie wieczorem, więc nawet nie miałam czasu, aby się z Wami pożegnać. Ten Twój znajomy Anglik do mądrych nie nalezy...Po co się przypomina? Myślał może, że byliście tylko wakacyjnymi znajomymi i teraz wypada powiedzieć "cześć"...Lepiej dla Ciebie, ze jest daleko i nie będziecie mieli okazji się spotkać... Tylko miesza Ci w głowie! Nie masz w UK żadnych znajomych, ktorzy tam pracują, czy coś ...? Teraz prawie każdy ma kogoś kto jest emigracji w uK:) Ja jade w sierpniu, to pewnie się rozminiemy, bo pisałaś, że to jakiś miesięczny kurs... Ja wczoraj troche popiłam u kumpeli, wyżaliłam się opowiadając szczegóły swojego zwiążku...wciąz to trawie, no i ta obecność na portalu randkowym...jestem naprawdę posypana... Tylko myśle, czy już ma kogoś nowego na tapecie...czy myśli o mnie choć troche...bez sensu, ale nie potrafię sie wyzwolić od tych myśli. Pozdrawiam Aggie, odzywaj sie papa
  16. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Tam w sklepach panuje nieopisany bałagan... Nikt sie nie przejmuje tym, a obsłga sklepowa tylko od czasu do czasu układa porozrzucane na ziemii ubrania. Średnia rozmiaru w UK to 16, czyli 44:) Ja zawsze korzystałam na tym, bo te mniejsze rozmairy były mocno poprzeceniane:)
  17. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Teraz jest pewnie mnóstwo wyprzedaży w UK.... ja bym nie wychodziła ze sklepów:)
  18. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Reading kojarze z Polakiem oskarżonym o gwałt i pobicie tej Angielki:) Teraz zdaje się odbywa wyrok w PL. Ja tez mam fatalne doświadczenie z portalami, ale znam jedną parę, która tam się poznała i w tej chwli są małżeństwem. Ale starsi wiekiem bywalcy sa naprawde ryzykowni...przedział ok 30-40 lat jest najgorszy... Aggie, taie małe miasteczka sa często naprawde urokliwe, ja lubię klimat takich miejsc z UK...
  19. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    A Ty nigdy nie korzystałes z portali randkowych?
  20. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Zajarzyłam, ale ja nawiązałam też do sytuacji, w której bardzo prosto można się tam znowu znaleźć, czego ja nie planuję....Nie zabijam sobie klina kimś nowym po rozstaniu
  21. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Mój eks widac jest przygotowany na stworzenie nowego związku skoro tak szybko się tam znalazł z powrotem..... widac niewiele znaczyło dla niego to co było między nami. Wrażliwi ludzie inaczej przeżywają rozstanie
  22. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    Ja mam zawieszone i nie zamierzam kliknąć, aby to zmienić.....
  23. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    wystarczy zawiesić konto, lub je zlikwidowac definitywnie. Nie wiem co u mojego eks, bo nie mam z nim kontaktu, zapewne rozwija swoje "sympatyczne" znajomości....Po cos przeciez założył swoje konto...
  24. aneri30

    28 lat samotna, czas to zmienic...kto ze mną?

    czesc Aggie Ciesze się, że dojechałas szczęsliwie:) Na pewno zaaklimatyzujesz się i spotka Cie mnóstwo fajnych przygód, oby nie żaden samiec nie zakłócił Twojej radości:) Ja mam dzisiaj za to totalnego doła, gigantycznego....Ide zmyc naczynia, odezwij się jak będziesz miała okazje. Pozdrawiam papap
  25. Hej a ja sie czuje jakby wszystkie rozdziały mojego życia rozerwały sie na miliony małych kawałeczków.... Wspominam zycie z F., nie umiem sie od tego uwolnić:( Brakuje mi tego porządku, ustalonych zwyczjaów, rytuałów...Wiem, że to co pisze nie jest oryginalne, bo wszystkie pary prowadzą podobny tryb życia. Myslę sobie, że wystarczyło abym zniknęła z życia F., aby nabrał ochoty na szukanie nowej kobiety i układanie swojego życia, zamiast rozmyslac o swoich problemach, które wyniszczały go w czasie związku a przy okazji spalały mnie.... Drożdżyk Ciesze sie, że odświeżyłaś swoje spojrzenie na życie...czasem kontakt z kims życzliwym wystarczy, aby nabrac powietrza i żyć nadzieją. U mnie takie zjawisko pojawia sie dośc często, ale niestety n akrótko...potem znowu musze sie reanimowac... Boże jakie to trudne i za co to wszystko?
×