Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Justyna_26

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Sylka_79 : u mojej córci na zmianę pojawia się wysypka a to na nogach a to na rączkach i też podejrzewam, ze to z gorąca plus powietrze bo w ciągu dnia jest ok a zawsze na wieczór po pobycie w piaskownicy się pokazuje taka czerwona kaszka. Powiedz jak Ty przygotowujesz te płatki owsiane do kąpieli?? Nie zapycha Ci sie odpływ?? Może i ja spróbuje bo po krochmalu już nie schodzi zbytnio a mam już dość ciągłego smarowania tego hydrocortyzonem i Protopiciem
  2. no to ja już nic nie wiem. U nas jest tak, ze nawet jak nic nie widac gołym okiem to zdarza sie ze na nogach czy własnie na rączkach jest szorstkawa skóra, zresztą na tych rączkach to co jakiś czas sie wysypka pojawia.
  3. Cześć:) po długiej nieobecności wracam do Was:) Poczytałam sobie co tam napisałyście i wiecie co? Dochodzę do wniosku, że ja to się z tą moją Dorcą strasznie cackam:( Wasze dzieciaczki co praktycznie są albo w wieku Dorci albo nawet trochę młodsze jak czytam to i kinderki wcinaja, danonki, ogórki, zupki ogórkowe - a ja mojej nic!! Nawet jak jej żółtko daję to tylko raz w tygodniu i to 1/4!!! Chyba po miesiącu od pierwszego podania powinnam to w końcu zmienić!!! Dałam jej dzisiaj na spróbowanie zwykłego chudego białego serka (widzicie jaka PIPA ze mnie - nawet nie danonka podałam bo bałam się ze może nie tyle nabiał co aromaty uczulać tylko zwykły biały serek!!) tak niecałą łyżeczkę i obserwuję. Myślę, że pierwsza doba jest najważniejsza prawda?? Jak w tej pierwszej dobie nic nie wyjdzie to powinno być ok?? TYLKO ZEBY NIC NIE WYSZŁO!!! A potem to chyba wrzuce na luz. Bo w końcu Dorcia za 3 dni kończy 16 miesięcy!! A ja ciagle papki i papki. żadnych kanapek!! Tylko suchy chleb do rączki i parówkę. Masakra!! Jak tu jedna koleżanka słusznie zauważyła, jak my tak ograniczamy dzieciom produkty to kiedy one zaczną je lubić?? Moja Dorotka już jak jej utrę jabłuszko to pluje nim dalej niż widzi - a kupuję słodziutkie i już nawet ze słoiczkami mieszam - a jabłuszka ze słoiczka Gerbera to na widok łyzeczki otwiera buzię!! No i?? Czy mam ją całe życie słoiczkami karmić!!! Banana też je tylko jak jej do rączki dam albo z kaszką, a jak jej podziubie widelcem z jabłkiem to jest beeeeee. I powiedzcie mi, gdzie zrobiłam błąd?? Cackam sie a chyba tylko krzywdę robie córce. Powiedzcie mi proszę co podajecie swoim pociechom na obiad zamiast papkowatych zupek. Jak podchodzić do tego, ze nie zjedzą wszystkiego?? Dokarmiać czymś?? Czy olać i dać następny posiłek tak jak dotychczas?? Na słoneczko kupiłam kremik ziajki 50 SPF bardzo dobry nie uczula i skończyły sie zaczerwienienia od słońca na rączkach.
  4. Hejka!!! Na początku szybko napiszę co u nas nowego a potem zabieram się za czytanie Waszych postów:) Wprowadziłam żółtko!! To chyba nasz najważniejszy sukces:) Jakoś w święta jak byłam u rodziców to Tata załatwił swojskie jajka od kolegi - pewne :) I w Wielkanoc podałam Dorci na spróbowanie dosłownie ociupinkę żółtka. Niestety pojawiła się wysypka, ale nie zrażona tym posmarowałam sterydem i jak zeszła to po paru dniach podałam znowu, 1/4 żółtka w zupce i było ok:) Od tamtej pory raz w tygodniu podaję małej 1/4 żółtka i jest dobrze. Wiecie nie chce na razie zwiększać ilości, wolę ja pomału przyzwyczajac. Niestety zauwazylam ze Dorcia reaguje na alergeny w powietrzu. Jak byłam u rodziców to przebywając przez dłuższy czas wśród kwitnących drzew na skorze pojawiała się jej wysypka - a nie podawałam jej nic nowego do jedzenia, i teraz jak wróciłam do domu to tez przez kilka dni miała wysypke na skórze. Podobnie było jak pierwszy raz długo siedziała w piaskownicy - rączki miała bardzo czerwone i szorstkie, pełno było krostek. Już sie bałam, ze nie będę mogła z nią w piaskownicy siedzieć, ale teraz już po kilku pobytach jest w porządku, nawet jak poszłyśmy w koszulce na krótki rekawek. Widocznie skóra musi się przyzwyczaić. Aha dziewczyny, czym smarujecie swoje pociechy przed wyjściem na słoneczko?? Pytam bo po tych dwóc h dniach co zaczęłam z Dorotką wychodzić jak jest ubrana w krotki rękawek zauważyłam zaczerwienione rączki. Mimo iż staram się z nią nie chodzić po słoneczku to nie da sie tego za bardzo uniknąc, a nie chciałabym żeby jej delikatna skórka się poparzyła. Słyszałam, że Ziaja ma kremik dla dzieci ze skórka alergiczną. Używała któras z was?? Dobra to ja na razie spadam, poczytam Was później i jeszcze się odezwę :)
  5. cześć Dziewczynki:) My trochę zakatarzone jesteśmy. Zaczęło się od Dorotki. Początkowo się bałam, że to może być alergiczny katar ale jak teraz ja kicham i mam zapchany nos to raczej wykluczam katar sienny. Po prostu te zmiany pogody tak na nas wpłynęły. To nasze pierwsze przeziębienie po odstawieniu cyca, i tak trochę panikuję. skóra u nas bez większych zmian, tzn. jak zwykle mniej więcej raz na tydzień coś gdzieś wyłazi. No już taka nasza uroda. Nie wiem tylko czy jest lepiej czy gorzej bo już nie robią się takie skupiska (plamki) z wysypką tylko pojawia się kilka krostek ale na większej powierzchni. Nie wiem co o tym myśleć. Z racji przeziębienia alergologa przesunęliśmy na następny tydzień. bulawka nie martw się ja też swojej córci przez dłuższy czas podawałam ferrum ale córcia całkiem dobrze go tolerowała i nie miała żadnych problemów żołądkowych ani kolek nic a nic. W końcu się unormowało i już teraz tylko co jakiś czas zwykłą morfologię robię i jak jest dobra to nie podaję już żelaza. Ale prawda jest to co mówią J_A_N_A i mamadwulatka, że w tym wieku dzieci tak mają, że żelazo im spada. aneeczko: do testów z krwi mojej córeczce pobierali krew z palca. Ponieważ wybrałam profil pediatryczny (27 alergenów) to tej krwi trochę musieli pobrać i kilka palców kłuli, no ale może jak już dziecko starsze to normalnie z żyłki pobiorą. kira104: moja córcia też na dworzu miewa czasem czerwone oczka i jej łzawią ale to mysłe że bardziej od słoneczka jak ją razi i wiatru. Czy Twój syn ma te objawy tylko na dworzu?? Czy ma katar?? Czy kicha?? Kropelek na własną rękę nie radę Ci podawać bo bardziej możesz zaszkodzić niż pomóc. Aska: w pełni podpisuję się pod tym co poradziła Ci aneeczka. U tak dużego dziecka, które je już wszystko ciężko jest zacząć eliminować tak jak u nas, gdzie my zaczynałyśmy od podstaw wprowadzanie nowych produktów. Wieć faktycznie zacznij od wyeliminowania tych produktów, które naczęściej alergizują czyli cytrusy, kakao, czekoladę, orzechy, seler, miód, faktycznie jajka. Spróbuj i obserwuj. W razie czego wybierz się do alergologa.
  6. Cześc dziewczyny:) My jestetśmy po kolejnym szczepieniu tym razem na Hib. O dziwo szczepienie Dorotka zniosła całkiem dobrze zaczela się już trzecia doba a żadnej wysypki nie ma no tylko wczoraj na tej rączce co była kłuta ale to tak troszkę posmarowałam na noc Laticortem i wszystko zeszło a tak to całkiem dobrze. W sumie to nawet nie gorączkowała a tym razem nie podawałam jej syropu na gotrączkę i tak sobie myśl, że to moze też i dlatego nie wysypało jej bo jakby nie patrzeć te wszystkie syropki są smakowe a skoro nie płakała, nie goraczkowała i nie zachowywała się jakby ją coś bolało to po co jej dawać prawda?? dzisiaj jak jedliśmy z męzem na obiad pyzy ziemniaczane to Dora tak patrzyła że nie wytrzymałam i jej dałam. Czytalam skład i nie było tam nic z mleka i nic z jajka więc mam nadzieję, ze nic jej nie będzie. Jakby tak było to byłoby super bo jej bardzo smakowało i w sumie to mogłabym jej kupywaci dawać czasem na zmianę na obiadek:) a nie tylko ta zupa i zupa ;) Kupiłam jej też do jedzenia gruszke. w sumie w słiczku je to dlaczego by nie mogła jesć owocu jako takiego. Ale na razie się wstrzymam, zeby miec jasny obraz po tych pyzach:) Ja zdałam egzamin na głowną księgową :) Mam kolejny certyfikat do kolekcji:) Ciekawe czy ktoś to w ogóle doceni w sensie jakiś pracodawca ;/ Odstawienie od cyca już na dobre. Ja z rozkoszą zaczęlam jesć normalne rzeczy wreszcie z męzem jadamy wspólne posiłki:) Zajadam się warzywami i białym serem. Ostatnio także łososia ze smakiem zjadłam. Teraz to mi wszystko smakuje. Ale tyle miesięcy postu dobrze mi zrobily bo w ogóle mnie nie ciągnie do słodyczy. Oby tak dalej zostało bo własnie po takiej diecie jak się zaczyna znow normalnie wszystko jesć to bardzo łatwo można przytyc. czasem tylko mam jeszcze wyrzuty sumienia że nie karmię i tęsknie za tymi chwilami. Czuję sie też tak jakbym z egoistycznych pobudek - żeby włanie znów móc jeśc warzywa i pomidory ktore tak uwielbiam - pozbawiła córcię swojęgo mleczka. I to mnie trochę dołuje :( Staram się jej to wynagrodzić poprzez większa ilość czułaści i przytulasków.
  7. Te nasze też nie sa jakieś bardzo firmowe 40 zł kosztowały:) Ale jak narazie sprawują się całkiem nieżle :) Ja chyba po szczepieniu pójde zrobić testy z krwi. Bo na te skórne sie nie zdecyduję :(
  8. Kurcze tyle się opisałam i nie ma ja nie wiem co się dzieje!!!
  9. hej koleżanki!! Jakiś czas mnie nie było ale w końcu zakończyłam ten kurs na który chodziłam w soboty, w zeszła sobotę miałam ostatni egzamin. Wróciłam z niego taka wymięta psychicznie, głowa mnie masakrycznie bolała!! No a jeszcze teściowie przyleżli bo oni to jak zwykle nie mają co robić i przyłażą co tydzien...!! W niedziele sobie bimbałam cały dzień a w poniedziałek i wczoraj sprzątałam i nadrabiałam prasowanie. Dopiero w sumie dzisiaj siadłam i was poczytałam i mogę odpisac :) To tak zeby się wytłumaczyć :D Aneeczko współczuję Wam choróbska i życze szybkiego powrotu do zdrowia. Zwłaszcza dla Nikoli. Pogoda niestety nie sprzyja dobremu zdrowiu. Ja też sie obawiałam w poniedziałek czy Dorotka przypadkiem nie złapała katarku bo teście jak ją ubrali na spacer w sobotę to cała spocona wróciła!! Na szczęscie nic nie było i dobrze tym bardziej ze za tydzien szczepienie. Co u nas?? Wszystko dobrze na nadgarstkach pojawiły sie drobniutkie krosteczki i gdzieniegdzie na dłoniach takie duże czerwone krosty wiec zaatakowałam to pzrez 3 dni Laticortem i w miarę poschodziło, tzn. jeszcze cos tam jest ale jest już tego niewiele i mam nadzieje, że zwykłe natłuszczanie wystarczy. Zreszta na całym ciałku gdzieniegdzie ma coś jakby wysypke albo taka kaszkę w sumie to nie wiem co to jest bo ani tego się pod palcami nie wyczuwa, ani to czerwone nie jest ot rano przed nakremowaniem widoczne było a teraz zbladło. No mam nadzieję, że to nic powaznego. Nie dawałam jak narazie żółtka i nie wiem czy próbowac teraz przezd szczepieniem i jak jest takie nie wiadomo co?? Bo w sumie jak sie pogorszy to nie będe jednoznacznie widziała czy pogorszyło bo się miało pogorszyć czy dlatego że podałam żółtko. Nie poczekam lepiej tym bardziej ze to szczepienie jest niedługo i może lepiej żadnych rewolucji jej nie robić przed szczepieniem. Daje jej natomiast drzem robiony jagodowy do kaszki:) Smakuje jej:) A i wczoraj ugotowałam jej zupkę z kaszką manna. W sumie to stwierdziłam, że w tych kaszkach Zdrowy Brzuszek jest gluten, je to i nic sie nie dzieje więc po tej kaszce mannie tez nie powinno się nic złego dziac.. Pomalu ją odstawiam od cyca. W ciągu dnia już nie dostaje cycusia. Wieczorem usypia z męzem. Jeszcze tylko w nocy jak się zbudzi to doi i nad ranem jak się przytulamy, ale już po szczepieniu myśle i te nocne karmienia wyeliminować. Chciałabym ją oduczyć do Świąt zebym na Wielkanoc mogła jajeczko zjeść :) Mam nadzieję, ze mi się uda:) A i jeszcze jedno : mamy kolejnego żabką górna prawa trójka, lewa będzie lada dzień - moze to stad też ta wysypeczka??. Nie ma paniki. Na razie i oby tak zostało!!
  10. Hejka dziewczyny!! Powiedzcie mi czy u Was też tak jest?? Że wysypka najpierw pojawia sie w jednym miejscu, wieczorem już jest więcej ciała zajętego a po dniu czy dwóch rozprzestrzenia się na całe ciało?? Zaznaczam, że nie podawany jest nadal alergen. Bo widzicie ja w czwartek podałam kroplę(!!!) soku z marchwi. W piątek pojawiły sie plamy z wysypka na udach i brzuchu - posmarowałam ichtiolem wykąpałam solidnie w krochmalu -w sobotę było ok!! A w Niedziele wysyp na całych udach na plecach i z nowu na brzuchu. Wieczorem juz wysypka była na rękach zajęla łydki a plecy były zaczerwienione.A no i pokazała sie na twarzy. Nie chciałam ale posmarowałam hydrocortyzonem gdyż stan sie pogarszał i dzisiaj podejrzewam ze byłoby całe ciałko już w krostkach i twarz :( Czy u was też jest taki marsz wysypkowy czy tylko pojawia sie w jednym miejscu i tam sobie jest przez pare dni i znika?? Kurcze gdyby u mnie tak było to bym pieprznęła w cholerę te sterydy ale u nas jest tak ze jednego dnia jest troszkę na rączkach a za dzień lub póltora już na całym ciele!!! No i dlaczego tak sie dzieje?? Czy to możliwe, ze jest aż taka reakcja na ta kroplę marchwii?? Zaznaczam, ze po szczepieniach jest tak samo najpierw troche w kilku miekscach a póżniej na całym ciele. I powiedzcie mi czy ja w takich sytuacjach żle robie ze stosuje sterydy?? Bo juz sama nie wiem czy dobrze robie czy tylko krzywde dziecku wyrządzam ;( Doła mam niesamowitego. Trzymajmy sie razem bo tylko my potrafimy sie zrozumiec ;( aneeczko współczuję Nikoli tej alergii wziewnej :( Ja jeszcze nie mam żadnych objawów. Przesadnego katarku u Dorotki nie zauwazyłam, chociaż zdaza się jej w ciągu dnia raz czy dwa razy kichnąc :(
  11. hej dziewczyny aneeczka: ja nadal mam obawy odnosnie tych testów ale i tak sądzę, ze nic z nich nie będzie bo nie wyobrażam sobie odstawić Claritine na tydzień gdy nadal pojawiają się wysypki, zwłaszcza na nadgarstkach. Więc sądze, że to zamkniety temat. Oczywiście testy z krwi powtórze mysle tak na wakacjach - rok po pierwszych. U mas wczoraj na brzuszku i nogach pojawiła sie wysypka - podejrzewam, że po marchwi gdyż w czwartek na próbę podałam jej kroplę soku z marchwi - ale powiem Wam, ze juz prawie zeszła!! Wykąpałam ja prawie w samym krochmalu,aż cała śliska była, wczoraj sie zawzięlam i powiedziałam sobie, że sterydów nie użyje i posmarowałam ichtiolem i po nocy znaczna część zeszła, więc dzisiaj znowu ja wykąpałam w samym prawie krochmalu i już tylko natłuściłam maścią witaminową i zobaczymy co będzie jutro. Ja robie zupki na wywarze mięsnym. Daję jej królika - mój Tato hoduje, i indyka w słoiczku Gerbera. Swego czasu podawałam jej też miesko z gołąbka. U nas chyba ząbek idzie bo coś Dorotka jest markotna i z jedzeniem różnie bywa:( bulawka: współczuję Twojemu synkowi tych pleśniawek. Ja na szczęście nie miałam takiego problemu ale słyszałam, że to paskudztwo dla dziecka:( Ja wprowadziłam gluten w postaci kaszki zdrowy brzuszek i deserku jabłuszko z kaszą manna. zastanawiam się teraz czy by nie kupić kaszy manny samej w sobie i robić jej do jedzenia jako coś nowego... Odnośnie picia to moja Dorotka róznie pija sa dni gdy wypijała mi 100 ml na dobe albo soczku albo herbaty. Teraz jak jej kupiłam nowy smoczek to moze 30 ml wypije. Z kubka niekapka nie chce ciągnąc a ze szklanki jak jej podaję to coś wypije ale i tak nie dużo. Natomiast nie martwię się tym dopóki pije cyca Dziewczyny nie pamietam już dokładnie ile dorotka jadła w wieku 8 miesięcy natomiast teraz pałaszuje - rano kaszka 150-180 ml, zupki 200 ml i kaszka na kolację 120-150 ml. Anna80: ja swojej corci robiłam testy z krwi i zapłaciłam za nie 160 zł. Nie wiem czy są one refundowane, raczej nie spotkałam się z tym zeby lekarze wypisywali na nie skierowania a juz u kilku alergologów byłam. Moze Ty trafisz na takiego, który przepisze skierowanie i wtedy mi powiesz czy sa refundowane:)
  12. Bulawka: Moja córcia ma ponad rok i jeszcze nie dawałam jej ani białka ani żółtko. Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego ze chcesz dać dziecku wiele rzeczy do spróbowania ale naprawde musisz wziąć na wstrzymanie. Trochę za bardzo kombimujesz. Nie gniewaj sie ale widzisz moje dziecko też ma alergie, wyszła jej ona jak miała 1,5 miecha i od tamtej pory jestem na diecie i raczej rzadko zdarza mi sie tak kombinowac z jedzeniem jak Tobie :) Owszem miałam też swoje wpadki z popcornem czy z rybką i ciastem francuskim, ale ty bardzo czesto robisz różne rewolucje jedzeniowe, chociazby ta biała kiełbasa - ja nawet mięsa gotowanego z zupy nie zjem jak wiem ze gotowało sie z marchewką. Poza tym skoro to była biała kiełbasa z żurku to jeżeli wyjęłas ja dopiero po doprawieniu to zjadłas tez niejako przyprawy a jak wiemy przyprawy mogą uczulać. Przy alergii jest zasada - jeden nowy produkt na tydzien. Dajesz przez 3 dni i obserwujesz. Objawy alergii mogą pojawić się nawet po dwóch dobach!! Nie martw sie, że dziecko je ciągle to samo!! Ja jak zaczynałam rozszerzać diete córce w 8 miesiacu to przez 2 tygodnie jadła ziemniaki z oliwką z oliwek i moim mlekiem!! I było dobrze!! Musisz naprawdę uzbroić sie w cierpliwośc, a my jesteśmy po to by Ci pomoc to wszystko przetrwac
  13. No i tak ja pisała wcześniej aneeczka leki dobierane sa tak by minimalna dawka wywoływała poprawe stanu skory, żeby nie faszerowac dzieci od razu chemią od małego, dlatego mimo podawania leków dzieci nadal reagują alergią na uczulające produkty - stad ciągle wychodząca wysypka u mojej Dorotki. Pocieszam się jednak tym, ze kiedyś nie było centymetra ciałka bez jakiś zmian a teraz pojawia się tylko miejscowo i to tak jak pisałam wczesniej w niektórych miejscach częsciej w niektórych rzadziej. Niestety natłuszczanie tego nie likwiduje bo to nie sa placki suche tylko ewidentna wysypka która ja swedzi i jeżeli nie zastosuje sterydu na takie małe zmiany to ona je rozdrapuje i roznosi na reszte ciałka. Dlatego niestety nie pożegnalismy sie jeszcze ze sterydami i w piatek i wczoraj musiałam jej te uda i przedramiona posmarować sterydem bo były już krostki które podczas zmiany pieluszki drapała. :(
  14. Następnie: Ja robiłam w lipcu testy alergiczne z krwi i tam wyszło że córcia ma alergię na marchewke i ryż - to bardzo często chodzi ze soba w parze zastanawiam sie dlatego czy jeżeli twój synek tak silnie reaguje na marchewke to moze ryż też go uczula i nie powinnas mu podawać tych kaszek ryżowych... Oprócz tego wyszły jeszcze inne rzeczy ale to musiałabyś dokładniej poczytać wcześniejsze posty. Natomiast wyszło ze soja jest bezpieczna dlatego od września dostaje bebilon sojowy i on jej bardzo smakuje natomiast tym Isomilem pluła :)
  15. No tak już raz robiłam jej badania kału i było czysto a skąd mogłaby mieć te pasożyty?? Już nie mam pomysłu :(
×