Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MaHanka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez MaHanka

  1. Hej majo! Jak milo Cie znowu widziec :D a co najpiekniejsze - w nowej formie, bo o kilka kg lzejsza :) Bardzo sie ciesze z Twojego sukcesu i trzymam kciuki za dalsze . A powiedz jak Ty ten post w-o stosowalas? Bardzo ciekawa jestem co jadlas, ile itd. U mnie malutki spadek, ale jakis czas nie walczylam tak na powaznie a raczej staralam sie utrzymac wage. Teraz od kilku dni dietkuje na nowo i to podobnie jak Ty - zmnijeszam kalorie, tak na oko i cos tam spada a mam nadzieje, ze sie znow zawezme i strace jeszcze kilka schabow ;) Musze zmienic stopke, bo dawno nic nie pisalam, moze wieczorkiem jak znajde czas. Milego dnia!
  2. Elamm na poczatku bylam bardzo zdeterminowana i zacsnelam mocno pasa, dlatego schudlam ladnie. Jadlam duzo mniej niz teraz, zadnych slodyczy (moja zguba najwieksza) i nie jadlam na wieczor. Pilam sporo wody, bo kolo 2 do 2,5 litra i to w zasadze wszystko :) I lecialo praktyczne kilo na tydzien. A teraz juz od dluzszego czasu mi nie idzie, zapal gdzies zniknal, jem wiecej i albo waga stoi albo nawet rosnie troche i potem staram sie znow to nadrobione zgubic.... :O i tak w kolko a do celu jak bylo daleko tak jest... a wlasciwie jest jeszcze dalej niz juz bylo :( A do pomaranczki - za bardzo szanujemy swoje zdrowie, ja i poziomka, zeby sie truc jakimis swinstwami, wiec prosze mi tu nic nie wmawiac :P Majo a jak u Ciebie z zapalem, jest nadal? bo u mnie zle, dziecko mi choruje i choruje, ja siedze w domu i nic mi sie przez to nie chce, a odchudzac juz calkiem. Pozdrawiam wszystkie.
  3. Hi hi... majo nie wiem co prawda o co chodzi, o jakie tabletki, bo nigdy zadnych nie bralam, ale usmiechnelam sie sama do siebie :D fajnie by bylo miec jakies, ktore rzeczywiscie pomagaja schudnac, ale chyba raczej takie jeszcze sie nie urodzily. A co do mnie to masz racje, szkoda by bylo bardzo to zaprzepascic, nie wyobrazam tego sobie :O :( bede musiala sie na nowo wziasc w kupe :P sprobuje jakos.... Mam nadzieje isc niebawem do pracy to moze wiecej stresu i ruchu a mniej przebywania w domu da jakies rezultaty. Oby! No i troche wiecej samozaparcia do tego by sie przydalo. Czego i Tobie majo na dalsza droge zycze :)
  4. Hej majo! Trzymam kciuki za dalsza dietke, fajnie, ze sie zebralas na nowo :) u mnie gorzej, ostatnio jem jak najeta i juz mam 3 kg wiecej niz ostatnio, nie moge sie opanowac :O Na razie zarzucilam diete, bo nie daje rady. Mam nadzieje, ze sie jeszcze raz pobudze do dzialania zanim nie bedzie znow 10 kg w gore.... Oby Tobie ten ocet pomogl, bo mnie nic nie pomaga na schudniecie ani braku laknienia, pije juz wiele miesiecy a glod i apetyt jak byl tak jest, nie oczysczcza mnie tez specjalnie (zaparcia) no i nie pomaga tracic kilogramow. Ale moze na Ciebie bedzie dzialal lepiej, powodzenia!
  5. Majo ja tez o Tobie pamietam i czasem zagladam, tylko taka cisza tu zapanowala :O Jak tam u Ciebie, walczysz dalej mam nadzieje ;) bo ja tak, chociaz cieeeezko jest bardzo, przyznaje bez bicia :( Troszke w dol, potem znow w gore, i tak sie bujam juz od dluzszego czasu. Ech.... ze tez czlowiek musi sie tak meczyc :P Pozdrowka i melduj czesciej, od pisania sie chudnie! podobno :)
  6. Witajcie. Shane gdybym wiedziala, gdzie ten zloty srodek znalezc to pewnie dawno juz bym miala swoja wage :) Tak czy siak, i tak juz sie w tych swoich 30-tu tygodniach nie wyrobie, wiec skasowalam to cotygodniowe wyliczanie do celu i kiedy do niego dojde to dojde, oby tylko kiedys dojsc! :P A jak u Ciebie z motywacja? Ile teraz masz i ile chcesz zrzucic? Masz racje Majo, obym tylko juz nie przytyla - to najwazniejsze. Ale i schudnac bym chciala jeszcze, bo na razie mam wage, powiedzmy normalna, przecietna, ale aby zaliczac sie do szczuplych to jeszcze troche musze zrzucic.... chcialabym byc szczupla jak przedtem. A powiedz mi czy jak jem raz dziennie na sniadanie 2 lyzki platkow owsianych na caly dzien to jest duzo? Jem takie naturalne, zadnych gotowych. Mysle, ze dobry pomysl masz, zeby znow zaczac sobie przyrzadzac dietetyczne potrawki i zupki, to chyba dobrze na Ciebie dzialalo. Ja takich mozliwosci nie mam i czesciowo mi sie nie chce. Jem to co cala rodzina, ale staram sie mimo wszystko sobie troche modyfikowac. Ogolnie byloby niezle, ale za duzo jem ostatnio i podjadam niestety slodycze... ta moja zmora. A mimo wszystko nie potrafie sobie odmowic :O Trzeba bedzie cos pomyslec, jesli nie calkiem zrezygnowac to chociaz mocno ograniczyc. Tylko jak to zrobic? :P
  7. .... koncowki tez nie ;) Mnie tez ostatnio slabo idzie, wiec nic nie wniose nowego na topik :O Majo i pozostale dziewczyny, pozdrawiam :)
  8. Hej dziewczyny, no co z Wami?? dlaczego nic nie piszecie? :( Agnieszko, szczupla jak tam odchudzanko, dajecie rade czy odpuscilyscie? Mam nadzieje, ze nie.... Pozdrawiam Was serdecznie!
  9. Hejka. Majo dobrze, ze wszystko dobrze sie skonczylo ;) Mysle, ze to spowodowane jest dieta. Wiem, ze nie powinnam robic zadnych przerw czy odpustow.... powinno sie doprowadzic do konca to co sie zaczelo :) Czarny kwiat - ja Cie dobrze rozumiem, ale tez uwazam, ze malymi kroczkami moglabys dojsc do upragnionej wagi, bo... dlaczego nie? W koncu to tylko od nas zalezy, trzeba sie starac i probowac, a noz widelec sie uda ;) U mnie jest troche inaczej - chudzielcem to ja jeszcze na pewno nie jestem hihi, jeszcze sporo zostalo. U Ciebie juz wiele lat minelo od tak niskiej wagi, u mnie jest troche inaczej - 55 kg to ja mialam 4 lata temu... wiec te 60, ktore chce osiagnac to juz taka gorna granica, jaka sobie wyznaczylam. Bo normalnie wazylam cale zycie mniej... Ale pozyjemy, zobaczymy, marzenia trzeba miec, jak najbardziej. Najwazniejsze w tym wszystkim zeby schudnac najpierw z wysokiej - niebezpiecznej dla naszego zdrowia wagi a dopiero pozniej zastanawiac sie ile mogloby jeszcze spasc, zeby nie tylko sie lepiej poczuc, ale tez o wiele lepij wygladac. Trzymam kciuki za Was i za siebie, pozdrawiam!
  10. Majo nie martw sie, to przejsciowe i na pewno bedzie spadalo dalej :) Tez mialam juz tych przestoi troche, nawet jak trzymalam diete, chociaz.... przyznam sie, ze wtedy wlasnie nie za bardzo trzymalam :P Wystarczy lekki przestoj organizmu plus troche pofolgowania sobie akurat w tym samym czasie i ... stoi na dluzej :O Wiem to po sobie, ostatnio tez tak sobie folguje za bardzo, powinnam miec juz duzo mniej niz mam, no ale... sama sobie jestem winna. Cierpliwosci mi juz czesto brakuje, ostatnio podjadam coraz lapczywiej slodycze - moja najwieksza zmora :O Ale zamierzam sie poprawic, jak tylko przeziebienie mi przejdzie, bo w tej chwili nie mam sily na jakakolwiek walke ;) Pozdrawiam i glowa do gory! :) P.S. A nasza poziomka ma juz - 29 na koncie
  11. Acha, rozumiem, no to pociesz sie, ze na pewno masz kolo 2 kg mniej niz myslisz, a moze i jeszcze mniej ;) Powodzenia! Majo dzieki, rozejrze sie jeszcze raz specjalnie za nestle albo skocze do jeszcze wiekszego supermarketu, moze tam cos znajde. Pozdrowka
  12. Czesc panienki :) Mam pytanie do elimmm - dlaczego wazysz sie na wieczor a nie rano? Przeciez to moze byc dwa kilo wiecej na wadze po calym dniu jedzenia... :)
  13. Mialo byc "wysylaja tylko do Niemiec" hihi ;) Milej nocki.
  14. Hej dziewczyny. Tak Was poczytalam i chyba tez skocze dzis po platki owsiane i kasze gryczana badz jeczmienna ;) Przyznam sie, ze platkow nigdy nie jadlam, jakos tak nawet ochoty nie mialam, zeby sprobowac. Jak przyrzadzone smakuja najlepiej? Majo Ty chyba jestes tu specjalistka? :) A kasze kiedys jako dziecko w Polsce jadlam bardzo czesto i lubilam, ale odkad wyjechalam z kraju tak zapomnialam o koszach, bo tu nie sa one chyba tak popularne jak u nas. Wiem, ze powinnam jesc wiecej blonnika i dlatego probuje cos zmienic. Treniewa masz tak malutko do zgubienia, dasz rade, jestem tego pewna :) Podobnie jak moja mama, tez ostatnio chciala zgubic z 6-7 kg (ma jak Ty 160 wzrostu) i za moim przykladem w ciagu 2 miesiecy, pomalutku spadlo jej juz 4 kg. Zmienila styl zywienia i lekko sie ograniczyla a efekty od razu widac, i to bez wiekszych wyrzeczen czy jakichs katorg dietetycznych. Jeszcze drugie 2 miesiace i bedzie miala swoja prawidlowa wage. I Tobie tez sie uda, przy paru kiloskach do zrzucenia wystarczy troche malych zmian i bedzie dobrze. Czarny kwiat pozdrowka i za Ciebie tez trzymam kciuki! :) Milego dnia Wam zycze
  15. Niestety majo, pomarancze zjadly moj topik... :O ale z cala nasza druzyna odchudzamy sie nadal na prywatnym forum i jestesmy zadowolone, mamy cisze i spokoj, zrobilo sie bardzo inytmnie, wrecz rodzinnie a co najwazniejsze - chudniemy nadal :) Bede czasem zagladac, pozdrowka!
  16. No to sie powoli zegnamy i czekamy jeszcze na Zojke i Danulke ;) Maurienne do jutra zatem! Spijcie slodko, dobranoc.
  17. Acha! Zmierzylam sie dzis wreszcie w lydce... 40,5 cm :O i od razu tez ramie - 32 cm :O Okropnosc. Maurienne czy Ty przypadkiem z Francji jestes? Czy moze z goracej Hiszpanii? bo to patio mi tak na hiszpanski wyglada :)
  18. ""a te kleosreo dlaczego sama sie nie zważy??? pewnie waga juz dawno sie zepsuła co za nemok jeden "" Powiem tylko, ze ten tekst ksiezycowe tez mi sie nie spodobal i zupelnie nie pasuje do jej wczesniejszego slownictwa :O Gdyby sie okazalo ksiezycowe, ze na prawde sie podszywalas to bardzo by mi bylo przykro, ze sobie z nas w taki sposob zadrwilas.
  19. A co z wysylaniem dwoch postow pod roznymi nikami w tej samej mniucie, jak to mozliwe rapshodia?
  20. Jejku! ale ladnie piszecie! oby tak bylo codziennie :) Lubie odpalic kompa i miec co do czytania. Pompon dzieki, ze we mnie wierzysz, to bardzo mnie motywuje, nie chce dawac plam ;) W ogole to pisanie tu z Wami to super motywacja dla mnie i pewnie dla Was tez. Wiesniareczko super, ze bedziesz wiecej pisala. Zobaczysz, te pare kiloskow, ktore masz do zgubienia, pojda niebawem w sina dal i bedziesz pierwsza nasza topikowa laseczka, ze ho ho! :D Niteczko w takim razie trzymam kciuki za udane zakupy, ja tez sie ciesze, ze sie na nie wybiore, tak mam dosc juz tych szmat, ktore stale na przemian nosze.... :O Obym tylko cos pasujacego dostala. Tyle nastukalyscie, ze juz nie pamietam co tam dalej... na razie wysle to i ide na druga kawke i papieroska.... tak, tak - pale ;) ale staram sie nie przekraczac dziennie 10 sztuk, przed ciaza palilam paczke i wiecej. Zajrze potem.
  21. A! poziomko ladny wierszyk/tekst wczoraj napisalas :) Bardzo madry.
  22. Witam z rana. Ksiezycowe wlasnie sprawdzilam co to za rozmiarowka jest i niestety nie chinska :) zreszta jak pisalam, dzinsy mialam do niedawna 48 a inne dwie pary letnich spodnich z zeszlego roku sa 46 i te leza nadal idealnie. Nic na to nie poradze, tak jest. Moze to przez ten ciazowy brzuch? Chociaz uda tez sa mega grube. Ja z kolei nie moge pojac jak niektore z Was (chyba nawet wiekszosc) wchodzi bez problemu w 44 a nawet 42 :D Danulko, poziomka a jak to wyglada u Was, jakie rozmiary nosicie? Niteczko jak cos kupie to na pewno dam znac. Czy to bedzie chwalenie sie czy tylko stwierdzenie faktu - okaze sie, chociaz jak znam zycie to to drugie. U mnie dzis nadal cieplo, ale slonce lekko za chmurami, moze nie bedzie takiego ukropu jak ostatnio? Chcialabym troche chlodu. Kleo w takim razie dobrze, ze wrocilas cala i zdrowa, skoro autokar byl feralny. I jak oceniasz ta wycieczke, bylo fajnie mimo wszystko czy nie? No i jak jadlas caly dzien, opowiedz troszke wiecej. Pozdrawiam i milego dnia
  23. Ksiezycowe i Ty dojdziesz niedlugo do celu, zobaczysz :) Moj maz ma 186cm i wazy jakies 82-84kg, jest szczuply, ma plaski brzuch i ladne bary, je co chce i ile chce :O :P Wstreciuch jeden! :D Danulko widze Twoj wpis, ale jeszcze nie czytalam, bo wlasnie zrobilam sobie druga kawke i ide ja wypic na taras. Po niej zajrze.
  24. Jeszcze w stope wpisalam, zeby dodatkowo nacieszyc oczy i juz zmykam
  25. Witajcie dziewczyny. Jak milo Was zobaczyc z rana, ciesze sie, ze tak sie ladnie stawilyscie. I gratuluje spadkow wagi, tak trzymac Ja tez juz po wazeniu i oczom nie moglam uwierzyc! 1,6 mniej - jeszcze nigdy tyle nie schudlam w tydzien :D I to w tygodniu, w ktorym byly 3-4 dni na prawde obfite i tluste! - 2 razy grill z frytkami i miechem na wieczor (normalna porcja) i ogolnie obzarstwa jak dla mnie. Ja juz tego mojego organizmu w ogole nie rozumiem.... Nawet dzisiaj jestem napuchnieta w brzuchu jak nie wiem, wzdecia mam... nie bylam jeszcze w ubikacji. Ale ciesze sie oczywiscie, to moj pierwszy wielki spadek od prawie 3 miesiecy :) Jeszcze wczoraj gratulowalam poziomce i myslalam sobie, ze u mnie to niemozliwe, nawet Wam to juz kilka razy pisalam, ze jak schudne 1,2 - 1,3 to gora u mnie a dzisiaj.... :D Alez kopa dostalam do dalszej walki! No, dosyc chwalenia :P U mnie dzis znow goraczka, jade z mala zaraz nad wode, dobrze, ze mam tylko 5 min. od domu, bo smazyc sie w taki ukrop w aucie bym nie chciala. Zycze Wam slicznego dnia :)
×