Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Beti2905

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Beti2905

  1. Poza tym ( nie wiem czy już tego nie pisałam :-) ) w tym szpitalu, w którym chcę rodzić, tatuś grzeje swoim ciałem, pod koszulką swoją,na chwilkę przed pojawieniem się dzieciątka pieluszki, którymi je przykrywają jak kładą na mamie na brzuchu...to jak go może nie być... :-)
  2. Katiaa jak już pisałam :-) ale wybaczę, że mnie nie doczytałaś :-) ja chodzę i jestem bardzo zadowolona.Instynkt instynktem, ale jest to bardzo pożyteczne, wiec jeśli masz możliwość to ja polecam...nie wiem jak kto prowadzi, ale u nas bardzo profesjonalna położna. Ja się czuję o wiele spokojniejsza, im więcej wiem. O wszystko można zapytać i informacje u położnej to nie to samo co koleżanka koleżanki mówiła...ja tak bynajmniej sądzę. Jest sporo rzeczy, o których można nie wiedzieć a powinno się, dlatego warto. Mój M ze mną chodzi i chyba się przekona do porodu rodzinnego. Jest sporo o funkcji taty w całym tym wydarzeniu i czuję, że zaczyna do niego docierać :-)
  3. Hej Nie było mnie przez weekend, przeczytałam wszystko, ale i tak połowy nie pamiętam co komu chciałam napisać :-) także nie obrażać się :-) Monia aa - gratuluję kochana, super, że masz już Tymusia obok siebie :-) Zora ja nic nie wiem na temat rozwierania szyjki, jak coś powiedzą w środę na zajęciach ( ma być poród od a do z ) to dam Wam znać. Love położna na zajęciach też mówiła o tym prysznicu i skurczach przepowiadających. A i ciesz się, że następna Ty, lada moment będziesz po :-) Wanda super, że samopoczucie ok i że Adrianek jeszcze czeka. Katiaa cieszę się, że zostajesz. To dzięki Tobie tu jestem :-) Netta trzymam kciuki za kurację. Aguśka z wyglądu wybrałabym drugi, tzn. ten zielony, ale co do firm, która lepsza, nie mam pojęcia. Dziś mam wizytę, jak ten miesiąc szybko zleciał... Na imię nadal nie jesteśmy zdecydowani :-( Jak M wróci, to wyślę Wam mój brzuchal :-) jest ogromny, a to dopiero połowa 6 miesiąca :-)
  4. Wandzia trzymaj się, wszystko będzie dobrze, dotrwasz na pewno.
  5. Jejku naprawdę współczuję, jak mam porównanie do swojej to aż mi się wierzyć nie chce, ze tak można się zachowywać...
  6. Agusii brak słów....jak tak można... Ja jak idę się kąpać u teściów, to mi teść farelkę ( nie wiem czy tak się to pisze ) włącza, żeby mi cieplutko w łazience było :-) W ogóle mam bardzo fajnych teściów.
  7. Love ja jestem jakiś zakrętas :-) no przecie, że pisałyśmy o tym :-) Agusiii współczuję teściowej, niezła sztuka, napachniła w domu obiadem i synowej w ciąży, leżącej z bólami nie poczestować...ehh...
  8. Love cóż to za spotkanie z położną ? Opłacasz sobie czy jak ? :-) A szpital rozumiem, że można sobie oglądnąć, tak ? Zora super, że wyniki w normie. Mnie miednica boli, czasem bardzo, już od 15 tygodnia...dziś M ma mi piłkę zakupić :-) Nauczę się na szkole rodzenia ćwiczyć, to będę sobie kicać :-) może to pomoże na te bóle krocza itp.
  9. Ja piłam glukozę w domu, ginka mówiła, żeby sobie cytryny dodać i powiem Wam, że spodziewałam się czegoś gorszego :-) Dwie godziny po wypiciu wyszło mi 118 na glukometrze.
  10. Justysia, to super, że wszystko w porządku :-) Kala a co z tymi boleściami ? Przeszły ?
  11. Agaaga ciąża jak nic :-) Agutek czekamy na wynik testu z zaciśniętymi kciukami :-) Monia nie pomogę, bo nie znam się na takich dużych rozmiarach. U mnie w nocy toskańska masakra :-( okropny ból głowy, prawie wcale nie spałam... Za to wczorajsze zajęcia bardzo fajne. Sympatyczna położna, fajna grupa, bardzo zabawnie i pożytecznie :-) Mąż też dobrze się czuł. Będę starała się dostać do szpitala w którym ta położna pracuje. Można tam rodzić aktywnie, w wodzie, sale porodowe pojedyncze, każda z wanną i łazienką, przeć w różnych pozycjach itp. Zdecydowanie zaczynam inaczej postrzegać poród, mam nadzieję, że tego dobrego nastawienia starczy na te 3,5 miesiąca czekania :-)
  12. Cześć Netta trzymam kciuki, aby sen okazał się jawą, tylko tak w połowie :-) Dziś pierwsze zajęcia szkoły rodzenia :-) dam znać, jak czegoś ciekawego się dowiem :-)
  13. Może nie mają przechowywalni :-) Ja jak byłam w szpitalu na zabiegu, to przyjęli na protokół, a potem oddali. Ehh, 31 stycznia okrutna rocznica :-(
  14. Nawet lepiej, jak mąż przywiezie, bo mniej trzeba targać do porodu. Z tego co piszecie to niełatwo się spakować w 1,2 torby :-)
  15. Love - ja jeszcze wezmę podpaski zwykłe, takie na noc, większe, oprócz tych wielkoludów, może nie cały czas będzie lecieć jak z wiadra :-) i np. na powrót do domu będzie można użyć.
  16. Love - ubranie dla siebie na powrót do domu, chyba, że chcesz wrócić w czym pojechałaś. Ja spakuję i M jak będzie po nas jechał to zabierze, żeby nie mnożyć toreb na wejściu :-)
  17. Hej Zora super, że mały rośnie :-) Ja właśnie wróciłam ze spacerku, przy tych bólach krocza ( miednicy ) półgodzinny spacer to sukces... Jutro na zajęciach zapytam jak ćwiczyć, żeby chociaż trochę mniej bolało, bo jak tak dalej pójdzie, to niedługo będą mnie musieli nosić :-) Mąż mówi, że mi kupi tą piłkę do ćwiczeń. Ah, 50, 60 kilo :-) kiedy to było...ja pewnie dobiłam do 70...zobaczymy za tydzień na wizycie, bo nie mam wagi :-)
  18. Uda Ci się Netta, uda :-) Ja dziś zrobiłam listę zakupów, w końcu :-)
  19. Matik ja jak odebrałam wynik to pomyliłam drogę powrotną do domu, a daleko nie mam :-)
  20. Matik jeszcze raz gratuluję. Agusii ja też w takich majtasach na brzuch nie chodzę, tylko majteczki pod brzuch mam, od stringów się odzwyczaiłam już przed ciążą - ponoć większe ryzyko infekcji a i przeszkadzać mi ten sznureczek zaczął, nie wiem czemu, starzeje się chyba człowiek :-)
  21. A ja zapomniałam....Matik gratulacje :-) Mam dziś lenia jak nie wiem...nic mi się nie chce...a ksiądz przychodzi po 19 :-)
  22. Wanda super to wygląda :-) widziałam na zdjęciach w necie, mam nadzieję, że nasz maluszek też pokaże swoje :-)
×