Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rud

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. rud

    wyscig szczurow

    Nie wyobrażam sobie pracować w taki sposób. Cóż, jeśli ludziom to odpowiada... szkoda tylko, że robią sobie dzieci i oddają na wychowanie dziadkom i przedszkolankom.
  2. rud

    kolorowe buty do sukni ślubnej

    To znaczy co glupiego można pomyśleć na widok panny młodej w kolorowych butach? :D Ja ide w kolowrowych :) Czerwone szpilki do krótkiej białej sukienki, do tego czerwone ozdoby no i bukiecik - młody czerwona koszula.
  3. Ja ostatnio wkręciłam się w George'a Martina - Grę o tron pochłonęłam w kilka dni, Starcie królów trochę dłużej szło, ale uwazam że warto. Dalej bym czytała, ale kolejnych czesci nie ma w bibliotekach u mnie, a nie mam kasy zeby kupić. Poza tym polecam, jak ktoś wyżej pisał, Kurta Vonneguta, zwłaszcza Kocią kołyskę i Rzeźnie nr5. Kilka kultowych książek Kinga jeżeli nie miałeś okazji wcześniej - zaczynając od Bastionu i Lśnienia (najlepsze kingowe moim zdaniem). Baaardzo polecam książkę Ring - autor Koji Suzuki. Na jej podstawie powstał film, ale książka jest zupełnie inna, w zasadzie poza morderczą kasetą nic się tam nie zgadza. Moim zdaniem lepsza od wszystkich filmów. Z polskich ksiażek polecam Tomasza Piątka, zwłaszcza Heroinę i Przypadek Justyny. Sama w tej chwili próbuję przebrnąć przez 120 dni sodomy, ale szczerze mówiąc ciężko mi to komukolwiek polecić... Pozdrawiam :) Piszcie dalej, sama sobie podpatruję tytuły.
  4. Nie przesadzasz... To nie jest materiał na faceta, ja bym na Twoim miejscu zwiała. Można najpierw próbować rozmowy, ale wątpię żeby to coś dało. A odpowiadając na Twoje pytanie do facetów (choć facetem nie jestem), to ja mam to szczęście, że mój mężczyzna uwielbi spędzać ze mną czas i właściwie od 3 lat spędzamy ze sobą niemal 24h/dobę (oczywiście z co jakiś czas dzień dwa wytchnienia).
  5. Ha.... jakbym ja miala pamiętać o tabletkach codziennie, to bym już 3 razy była w ciąży :):) (od 3 lat stosuje evre) Powodzenia :)
  6. no halo.... po co panikować? może dziewczyna była przybita, wystraszona, źle jej idzie coś... bez przesady dziewczyny ;/
  7. Pamiętaj, że zależy dużo od twojego ciała no i jak psychicznie podchodzisz do rzeczy... moja siostra za moją namową zaczeła evre stosowac i ciągle ją coś bolało, twierdziła, że spuchła (ja nie widziałam), miala jakieś wątpliwości co do skuteczności plastrów itd itp... 3 czy 4 miesiące stosowała, zmieniała plaster przy byle powodzie (typu trochę się róg odkleił itd). W końcu przeszła na normalne tabletki, chociaż juz wcześniej jakieś brała i też jej nie pasowały...
  8. 1. Po okresie. 2. plastry evra 3. tak samo jak przed stosowaniem 4. chyba się poprawiła 5. miałam na początku wrażenie, że trochę mi piersi urosły, ale to chyba tylko wrażenie 6. waga bez zmian 7. nie 8. nie 9. zależy od apteki - da się kupić za 35zł, ale w takiej pierwszej lepszej aptece to ok. 50zł 10. pozytywnie, zwłaszcza w tym sensie, że nie muszę się ewentualną ciażą stresować. No i facet też :)
  9. Kilka lat temu miałam z tym poważny problem... Po pierwsze mam pewien "dar" przyciągania zboczeńców. Inaczej tego nie nazwę... Szłam ulicą, podchodził do mnie obcy facet (normalnie wyglądający) i pytał z taką pewną nieśmiałością, czy nie chciałabym, żeby zrobił mi minetkę. Innym razem jak siedziałam na przystanku jakiś inny facet zagadał, że ładna ze mnie dziewczyna i co to on by ze mną robił... a bardzo był dokładny, używając takich określeń jak "cycuszki", "brzuszek", "cipuszka"... Ludzie na przystanku patrzą, ja nie wiem gdzie uciec... ech ;/ W tym czasie dnia nie było, żebym nie trafiła na jakiegoś ekshibicjonistę... W wieku 18 lat widziałam więcej marszczonych fiutów niż wszystkie moje kolezanki (mimo, że żadnego nie doświadczyłam w wiadomym sensie) :D Różne takie sytuacje w autobusach, pociągach - dużo sama podróżowałam. Teraz już mi się to nie zdarza, głównie dlatego, że mam takie szczeście i spędzam ze swoim facetem od 3 lat niemal 24/h dobę i baaardzo rzadko kiedy jestem sama.
  10. Sąsiedzi mają wielkiego boksera, który zaczął im chorować. Pewnego dnia wychodziłam z mieszkania i patrzę, a sąsiad z synem wchodzi po schodach i taszczą we dwóch coś wielkiego zawiniętego w koc. Zanim pomyślałam zagadnęłam wesoło, co oni tam niosą, zwłoki? :D No a to bym ten bokser po jakiejś operacji nieprzytomny... ;/
  11. Cipeczka i tyle ;) Swego czasu mój facet nazywał ją Brygida, ale się nie zachowało :p
  12. Ja oglądam stylizacje dość regularnie i how to look naked :D jakiś czas temu wpadłam na dziewczynę azjatyckicukier - prześliczna! ale jakoś mnie drażni na dłuższą metę. Interesuje mnie ogólnie robienie różnych fryzur i pielęgnacja włosów, więc tego szukam.
  13. Powalające macie pomysły :D:D Najbardziej podobał mi się ten z rycerzami witającymi parę młodą i maszyną do robienia mgły - jak w Smoleńsku :D Mój ślub wstępnie ma wyglądać tak: Zaznaczę najpierw, że na zaproszeniach mam zamiar prosić na przyjęcie poślubne (nie wesele) i przy okazji wręczania będę tłumaczyła, że z tradycyjnym weselem nie będzie to mieć nic wspólnego, jak nie chcą przychodzić - nie muszą. Dla kopert też tego nie robimy, więc zależy nam na zadowoleniu gości. Sam ślub będzie tylko cywilny. Nie wiem, czy urzędnik da się wyciągnąć w teren, więc tu pojawiają się dwie opcje: Jeżeli urzędnik da się wyciągnąć - prosimy gości wszystkich do domu i stamtąd grupowo (ja w kiecce, młody w czym tam chce) idziemy na pobliski zamek - właściwie ruiny. http://www.zamkipolskie.com/bolcz/bolcz.html Niestety bez rycerzy i mgły (chyba, żeby była naturalna). Tam przysięganie, sesja zdjęciowa nasza z gośćmi, we dwoje, wszystkich razem. Myślę, że około godziny-półtorej by nam zeszło. Potem powrót i przyjęcie u nas w domu. Większość rzeczy mam zamiar sama przygotować, poza tortem, bo ten chce profesjonalny. Przyjęcie najchętniej zorganizowałabym w ogrodzie. Parkiet do tańczenia na tarasie, wszystko ozdobione ładnymi lampionami. Ludzi będzie niewielu - myślę, ze ok.50. Sami naprawdę bliscy, bez osób starszych, czy schorowanych, wiec powinno się udać:) A! Oczywiście zapowiem wszystkim, jak to ma wyglądać i żeby wzięli wygodne buty ze sobą :) Jeżeli urzędnik będzie się upierał na USC, to oczywiście tam i po ślubie wyjście na zamek na sesje. Jeżeli będzie brzydka pogoda, odpuszczamy zamek (jak się uda nadrobimy w ramach poprawin). Największy wydatek - profesjonalny fotograf :)
×