-
Zawartość
92 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Pavlo1985
-
Byłem w podobnej sytuacji, dlatego wiem jak to wszystko wygląda. Jak człowiek młodszy to i głupszy. Wycieczki personalnej i opisu na 4 strony nie dam z racji tego,że pewne rzeczy nie powinny być upubliczniane na forum. Wazne że wyciągnęłem z tego nauczkę i mogę powiedzieć jedno: Jedynie osoby bez sumienia potrafią na dłuższą metę żyć romansem.
-
Uważam,że szanujących się kobiet jest więcej niż dziwek bez zasad i skrupułów. Wcale nie jest prawdą,że kobiet lekkich obyczajów jest więcej niż porządnych kobiet,po prostu złe moralnie osoby łatwiej zapadają w pamięci i stąd mit,że niemal każda kobieta to d****a, a faceci to szowinistyczne świnie
-
"Nie oceniajcie jej ona chce porady a nie oceny." X Czyli według Ciebie jeżeli Twój brat chce zdradzić żonę z jej siostrą i przyjdzie się Ciebie poradzić jak ma to rozegrać to nie masz prawa go oceniać i będziesz mu tylko doradzać i wspólnie z nim obmyślać plan zdobycia kochanki? ;) Proszę Ciebie nie bądź śmieszna, bo sama wiesz jak byś zareagowała ;) Swoją drogą gdzie Twoja porada bo zadnej nie zauważyłem? Czyżbyś przyszła tu oceniać innych zamiast radzić autorce? ;)
-
Jeżeli intuicję masz tak słabą,że mnie o bycie różyczką oskarżasz to naprawdę daj sobie spokój z jakimkolwiek doradzaniem kobieto, bo złe wnioski wyciągasz
-
Tak,tak masz rację,przecież w zdradach to Ty masz większe doświadczenie i co za tym idzie jesteś większym autorytetem , co sprawia automatycznie ,że masz rację :O Teraz już wiem na 100% ,że idiotka doradza idiotce ;)
-
To działa w obie strony niestety. Facet któermu brakuje czegoś w związku szuka kogoś na boku tak samo jak kobieta , która czuje się w małżeństwie niespełniona :O Zatrważający jest fakt zepsucia moralnego dzisiejszych ludzi. Każdy tylko o sobie myśli i mało kto pamieta co ślubował, a nawet jeżeli pamięta, to z reguły znajdzie sobie furtkę moralną pt. to jej/jego wina .
-
Właśnie też tego nie rozumiem alicjo :P Przecież w wiekszości wypadków tak się kończy romansowanie z przyjacielem bądź bratem męża, co od początku tego topika zaznaczałem. Ale widocznie autorka tematu rozumie tylko komendy typu: napisz do niego,nie odpisuj,sukienka,kolczyki,
-
Ciężkie pytanie. Po trochu z nudów, ciekawości,by cporadzić, by się odmóżdzyć, by wymienić się poglądami w ciekawej dyskusji i wynieść z niej coś nowego. Co temat to inny motyw, dlatego nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie
-
"Jaki jesteś na codzień- życzliwy czy nie?" X Czy jestem życzliwy? Tak myślę,ale ocenić samego siebie obiektywnie jest ciężko. Lubię pomagac innym bezinteresownie. X " Lubisz wstawać i chodzić do pracy?" X Wstawać niebardzo, ale pracować jak najbardziej. X " Co wpłynęło na to, że masz taki konkretny charakter?" X Podejrzewam,ze wynika to z wielu niezbyt przyjemnych doświadczeń życiowych,dzięki którym wyciągnęłem wnioski i które to ukształtowały mój światopogląd
-
Owszem zdarzyło się, ale jak to bywa z zauroczeniami to również minęło. Nie da się dla kogoś być całym swiatem przez całe swoje życie, bo prędzej czy później nastąpi zmęczenie materiału. Miłość, to nie bycie dla kogoś całym swiatem.
-
No cóż było się młodszym i głupszym. Szczerze to nie życzę nikomu by sam sobie taką krzywdę wyrządził, bo konsekwencje odczuwa się naprawdę długo i nie idzie po spieprzeniu sobie życia na własny rachunek wrócić do normalnego funkcjonowania tym bardziej gdy straci sie jedyną osobe na której nam zależy. Autorko uwierz mi najgorszemu wrogowi takich emocji bym nie życzył, a co dopiero kobiecie ,którą już teraz, gdy jeszcze do romansu nie doszło sumienie gryzie
-
Ale wtedy najprawdopodobniej będzie za późno na ratowanie związku. Zdrada zawsze boli a zadana przez żonę i brata pewnie i ze zdwojona siłą. Jeżeli chcesz zostać sama, to pchaj się w romans, droga wolna. Jeżeli nie chcesz nieprzespanych nocy, setek godzin obserwowania jakiegoś bliżej nieokreslonego punktu za oknem, tysiąca nerwów, tony zmartwień, nieczystego serca,które będzie bało się kogokolwiek pokochać by nie nastąpiła druga taka sama sytuacja to szczerze radziłbym dać sobie spokój. Ciekawość nie jest warta miliona negatywnych emocji jakimi się to później odbija.
-
Dodam,ze swego czasu też doprawiłem rogi komuś mi bliskiemu, kto mimo iz nie jest spokrewniony ze mną zawsze był dla mnie jak brat. Przez następny miesiąc plułem w lustro za każdym razem gdy widziałem w nim swoje odbicie Skończyło się na tym,ze wyrzuty sumienia skłoniły mnie do wyznania prawdy. Dostałem zasłużenie w pysk niejednokrotnie, ale przynajmniej od tamtego czasu nie patrze w lustro z obawą,że ujrze kogoś kto ma taką sama twarz jak ja ale jest ode mnie zupełnie inny. Uwierz mi że gra świeczki warta nie jest. Ja byłem po drugiej stronie i wiem jak to wygląda. Jeżeli masz cos co nazywa się sumieniem, to po jakims czasie zostanie z ciebie wrak dawnej Ciebie i osiągniesz dno moralne z którego bez pomocy najbliższej Ci osoby, którą masz zamiar zdradzić nie wyjdziesz. Ale Twoje małpy i Twój cyrk. Ja Ci zycia układał nie bedę. Zrobisz jak uważasz. Bylebyś później nie pluła sobie w brodę,ze mnie nie posłuchałaś
-
Może i bym chciał, tyle że widzisz ja nie dorabiam sobie do tego bajki o tym jak to kogoś kocham i jest mi z nim dobrze i że zdradzam mimo tego że kocham ;) JA jestem singlem właśnie z tego powodu bym mógł bez ranienia drugiej osoby bawić się z kim i jak będę chciał i nie oszukuję nikogo i siebie zarazem,że mi na danej osobie zależy,że tylko ona się liczy i że to jej jestem wierny ;) Widzisz analogię? Czy rozpisać to bardziej?
-
Później się dziwi jedna z drugą dlaczego porządni mężczyźni ich nie chcą :D
-
Przez to co wypisujecie temat dostał moralniaka i się zawiesił :P
-
Patologiczne przypadki gdzie mąż i żona puszczają się jak im się chce nie są normą, a ja opisuje normalne zachowania normalnych ludzi
-
Jeżeli bracia od małego ze sobą trzymali to najprawdopodobniej brat mężą zbiera dowody na ciebie, a za jakiś czas pokaże Twojemu mężowi jakie z Ciebie ziółko.
-
Dobrnęłem do końca tematu. Po pierwsze gratuluje autorce odwagi. Po drugie gratuluję autorce nadziei na to,że może coś poza romansem z tego wyjdzie. Po trzecie tak sobie myslę że zarówno ty jak i brat męża jesteście pełnoletni tylko i wyłącznie dlatego,że odebraliście dowód tożsamości, bo tylko małolaty nie potrafią się określic i zawsze wszystko na okrętkę robią. Po czwarte gratuluję głupoty, bo ŻADEN facet nie pomyśli o związku z kobietą, która daje się uwieśc jak 15-latka. Po piąte chciałbym pogratulować wypełniania co do joty poleceń kogoś, kto prawdę powiedziawszy w d***e ma co stanie się z Twoim życiem i jakie będą konsekwencje rozpoczętego romansu. Po szóste - ne cudzołóż
-
Nie przez takich jak on, tylko przez niego. Póki co tylko on stara się przejmować topiki nie jego autorstwa i ciągnie na nich szlaczki typu: "dzień dobry", "szcęść boże" i "niech będzie pochwalony" naprzemiennie
-
"kiedy pisałem że żydzi ukradli to czy tamto ?" x Jakieś 100 stron temu z uporem maniaka Żydom i lewakom przypisywałeś wszystko od A do Z
-
To raczej wygląda na co innego Maciek. Baranek wszędzie widzi albo lewaków albo Żydów. Po mojemu to się fobia nazywa
-
"na jakiej podstawie tak twierdzisz?" x Wystarczy poczytać lamenty kobiet zostawionych przez swoich partnerów na tym forum by mieć ogólny zarys tego że właśnie tak to wygląda :D
-
Ok ja znikam na meeting lekkoatletyczny z Panem Tadeuszem w roli głównej
-
nie rozmawiamy o tulipanach wiatrak, x Nie wiem jak Ty ale ja piszę a nie rozmawiam w tym momencie :D Chyba że ty do monitora gadasz co chcesz przekazać a później to piszesz :D x skup sie chlopie x Zmień śpiewke bo już wiekowa i niemodna jest. Brak inwencji twórczej?? :D