Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

LadyLady24

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Z tego co mi przychodzi do glowy to może hotel Crocus?
  2. LadyLady24

    Góry

    Czy jest tutaj ktoś z Was, kto mieszka w gorach polskich? Bieszczady, Tatry itp? Ja góry uwielbiam i od jakiegoś czasu poważnie myślę o tym, że chyba chciałabym tam mieszkać, ale ... No właśnie powiedzcie jak tam jest na co dzień? Ja jeżdże na wakacje praktycznie co roku na tydzień i jedyny mankament np. w Zakopanem to ogrom turystów, ale na obrzeżach jest przecudnie. Martwi mnie jedynie zima, chyba nie umiałabym jeżdzić tam autem jak jest ślisko, no ale ogolnie jak tam jest? Jak z pracą? Ja jestem z Podlasia, u nas jest koszmar jeżeli chodzi o pracę. Możliwe, że tam też jest ciężko, ale przynajmniej wydaje mi się, że jeżeli nawte nie ma pracy jako takiej np. biurowej jak dla kobiety, to zawsze można zająć się wynajmem domu turystom albo sprzedawać pamiątki albo no jak to w miastach turystycznych na pewno łatwiej coś wymyśleć do zarobku. Jedną jeszcze przeszkodą jest to, że mój mąż ma tutaj jak na nasze miasto dośc dobrą pracę (ja właśnie nie mam wcale z kolei) tutaj zostałaby moja mama sama w dużym domu, my mamy działkę budowlaną (tylko nie ma za co się budwać :( ) i takie mam oto dylematy. Jak myślicie warto ryzykować???
  3. Cześć Dziewczynki. Co prawda nie jestem w ciąży, ale planujemy z mężem dzidziusia i prawdę mówiąć brałam pod uwagę tylko tą klinikę w razie ciąży. Czy któraś z Was miała może cesarkę pod narkozą w tej klinice???
  4. No cóż u mnie to dzień jak co dzień, mąz, obiadki itd ale jak tak czytam Wasze opowieści to przypomina mi sie koszmar jaki sama przeszłam w związku z rozstaniem z bylym i jednocześnie fakt, że dzięki temu, że przeżylam taki koszmar to mam teraz cudownego męża. Wiecie moze to głupie jest z mojej strony, ale wiele słyszałam opowieści, wiele przeczytałam tutaj, że czesto dziewczyny maja tak, ze zrywają, albo że facet z nimi zrywa ale po jakims czasie np facet przyznaje sie do blędu, że nadal kocha itd i taka dziewczyna kiedy ma już takiego eksa głęboko gdzies to ma w sumie satysfakcje z tego. Ja nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam jeżeli chodzi o poważny i długi związek, bo jedynie po kilkunastu spotkaniach z pewnym chlopakiem kiedy wiedzialam ze musze zerwac bo nie chce go ranić, bo to nie to czego szukam to on biegał i błagał, ale to raczej bylo męczące niż dające satysfakcję. Natomiast mój ex jedyne co robil to pare razy przejechał pod moim domem i widać bylo ze się patrzył.
  5. LadyLady24

    Co słychać?

    W nowym Roku? :)
  6. Ja miałam i kamere i fotografa i wszystko cały pakiet za 3000 tyś (kamera 2000 i zdjęcia ślub, wesele i plener 1000 zł) i powiem tak: trzeba dobrze szukać, bo faktycznie brać kamerę jak pozniej ktos nagra film wiadomo dennie, dlatego ja u siebie brałam kamerzystę 50 km od siebie, czyli całkiem z innego miasta, bo zwyczajnie ogądalam to jak robią u mnie i powiedziałam nie (i u mnie w mieście drożej). Ale jeżeli np zrezygnujesz z kamery to bierz koniecznie fotografa. Uwazam, ze zdjęcia to naprawde coś co powinno sie mieć. A nawet dac Rodzicom chociaż po jednej fotce. Nie myśl, że goscie ci narobią fotek. A pozniej zobaczysz, mozesz zalowac ze np miałaś piękne wesele, piękny ślub a nie mozesz popatrzec na to, bo nie masz nawet jednej porządnej fotki. I bez przesady, goście na pewno coś wlozą do koperty a 3 tys czy nawet 2 na samego fotografa to myślę, ze spokojnie się nazbiera. My np robiliśmy prawie całe wesele sami i jeszcze dzień przed ślubem kupiliśmy działkę w przetargu i liczyliśmy zeby chociaż 10 tyś sie nazbierało z kopert zeby jakoś chociaż na czesc działki miec, a tu niespodzianka dostaliśmy 15 i wiesz byłam przeszczęśliwa, ze mimo średniej ilości ludzi jacy przyszli, mimo 13 osób które zawaliły i trzeba było za nich płacić, to jednak wyszlo super :)
  7. Hej. U mnie oki, Mąż pojechal do pracy a ja posiedzę chwilę, ogarnę się i zrobię pyszny obiadek :D
  8. LadyLady24

    Białystok

    a jak Wam się podoba ta sala? http://www.e-podlasie.pl/wizytowka/dworek_cztery_pory_roku_1273441.html
  9. LadyLady24

    Białystok

    A jeżeli chodzi o te dwie sale posane przez Was ostatnio, tj Mozart i lech to po zdjęciach na stronie bardziej podoba mi się Mozart, nie wiem jak jest w rzeczywistości z jedzeniem, obsluga itp.
  10. LadyLady24

    Białystok

    Wiem, że to temat o Białymstoku, ale wiem tez, że wiele jest par takich które mają do siebie kilkanaście km i niekoniecznie robią wesela w Bialymstoku, więc jak coś to polecam salę UNIBUS w Bielsku Podlaskim, jest to sala nowa, multimedialna więc jak ktoś lubi takie klimaty to jest naprawdę super :)
  11. Autorko ja tez myslalam, ze zaden inny nie da mi tego co były, ale to było tak, ze były mi już nic nie dawał i ejszcze zostawił i upokorzył.... To było okropne, dobrze ze wyszlamz tego...
  12. Hmm a ja mam podobny przypadek w rodzinie meża. Otóż siostra męża wyszła za mąz walśnie za takiego co to jemu nic nie potrzeba w życiu. Nie ma prawa jazdy, samochodu i co? Urodziło się dwoje dzieci, nagle zrobił się problem, bo jej mąż ciągle siedzi sobie za granicą, przyjeżdża 2-3 razy do roku na pare dni, dla dzieci nie daje nic, dla żony to samo, jak jakies uroczystości rodzinne to ZAWSZE moj mąż musi po nich jechać, ich odwieżć, a jej mąz nic sobie z tego nie robi, żeby np. nie ciagac kogoś cały czas tylko wziąść taxi (w koncu zarazbia i raz na rok można) i takie to ma życie szwagierka. Dodam, ze jeszcze wiele miesza w tym moja teściowa a szwagierka też jest straszną zazdrośnią o wszystko i podejrzewam, że u nich bylo tak, ze już wyszła za tego swojego męża, bo raz że byla w ciąży, a dwa ze spotykala się z nim to już miala 30 na karku. Więc autorko i cala reszta: to nie jest moim zdaniem żaden materializm, że chcialoby się coś mieć w życiu argumenty takiego narzeczonego troszkę są moim zdaniem głupie.
  13. LadyLady24

    Jak gotujecie ziemniaki do obiadu?

    Ja ostatnio gotuję ziemniaki tylko i wyłącznie na parze.
  14. LadyLady24

    Białystok

    Sękacze oraz Marcinki i Tort Weselny przepyszne robi cukiernia " U Lecha" z Łap. U mnie na weselu wszystko bylo brane z tej cukierni, wszystko poszło (została jedna cała część tortu tylko, ale sporo osób u nas się wyłamało już po jego zamówieniu) także reszta mówiła, ze bylo przepyszne. A sękacze nie za suche, nie za mokre, extra. Polecam.
  15. LadyLady24

    Jestem świadkową. Mam problem.

    Moja świadkowa również chciala kupić kotyliony i coś tam jeszcze, ale ja powiedziałam, ze nie nie chce tak, żeby ona pieniądze jakies miala swoje dodatkowe płacić za to, nie wiem tez skąd utarł się taki zwyczaj, ze jak już jest się świadkową tzn. ze trzeba nie wiadomo co kupować Mlodym.... A jeżeli chodzi o prezent to od Świadków dostalismy 300 zł i bardzo fajnie wyszlo :)
×