Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

alvia

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Z jednej strony widzę, ze bezrobocie jest, ale mam też znajmoych związanych z produkcją, którzy mówią, ze ludzie przychodzą, popracują jeden dzień i rezygnują, bo myślą, ze będzie im się płacić za nicnierobienie. I zaznaczam, ze są to duże firmy, gdzie nie pracuje się na czarno, przestrzega się zasad bhp i gdzie wypłacają uczciwie każdą nadgodzinę. Wiec sama już nie wiem. :(
  2. I druga rada - nie używaj słów, których znaczenia nie znasz. Słowniki sa ogólnodostępne, więc doucz się, co oznacza słowo "hipokryzja". Ale to standard na kafe w 21 wieku, że ludzie nie mają pojęcia, co to słowo oznacza i używają go w błędnym znaczeniu. A ty sama stwierdzeniem "facet zapierdzielał dniami i nocami żeby zarabiac dla rodziny jak najwięcej a Ty w ramach wdzięczności kopnęłaś go w 4 litery to teraz nie narzekaj" ściągnęłaś dyskusję na swój poziom, a ja się tylko dostosowałam. Co do twojej inteligencji, to napisałam wyraźnie, ze nie będę jej oceniać. Ale jest przysłowie "uderz w stół, a nożyce się odezwą". Chyba tu znalazło zastosowanie. I kończę już te słowne przepychanki, bo nie mają sensu.
  3. Nie martw się, nie zrobisz mi przykrości, bo nie zazdroszczę innym zarobków. Ale jak jesteś taka miła, to nie napiszę ci, co sądzę o twojej inteligencji, żeby ci nie robic przykrości. :p A na dodatek dam ci cenną radę - nie wypowiadaj się na temat sytuacji, o której nie masz pojęcia, bo się ośmieszasz. I tyle.
  4. Jasne, że umierają mlodzi faceci. Jedyne co potrafią robić, to wozić grube tyłki samochodami, żreć czipsy i popijać piwem. Przejdzcie się na plażę, zobaczcie jak wyglądają faceci. Jak już skończycie rzygać, to zrozumiecie, dlaczego umierają. :o
  5. Wiesz, to co się tobie wydaje, a co jest faktem, to 2 różne rzeczy. A dla twojej wiadomości - prosiłam setki razy, aby zmienił pracę, ale nie chcial. Rozumiem, że ty pracujesz na kasie w biedronce, albo nie pracujesz wcale, więc facet musi na ciebie zarabiać i wydaje ci się, ze wszystcy tam mają. Ja zarabiam odpowiednio dużo, aby nikt nie musiał na mnie zapierdzielać dniami i nocami, jak to byłaś uprzejmna nazwać.
  6. Problem w tym, ze w Polsce brakuje dziecięcych ubrań średniej jakości. Z jednej strony jest coccodrillo czu mariquita z ubrankami za kilkaset zl, z drugiej cały chiński chłam. Ci pośrodku wybierają więc najczęściej używane ubranka dobrych marek lub szukają okazji w stylu "Nowe bez metki" lub przecen.
  7. A jakimi ubraniami zamierzasz handlować? Z moich obserwacji wynika, że drogie ubrania raczej nie schodzą, natomiast osoby sprzedające ubranka z Chin za małe pieniądze mają bardzo duże obroty. Pytanie tylko czy uda ci się wkręcić, bo te osoby mają setki tysięcy komentarzy i pewnie stałych klientów. No i duże obroty niekoniecznie muszą przekładać się na duże zyski. Według mnie duzo bardziej opłaca się handlowac używanymi rzeczami, choć teraz już też coraz trudniej upchnąć coś na allegro.
  8. Wpadniemy, niestety do wakacji jeszcze dużo czasu. :(
  9. Nie, my tam co roku jeździmy na wakacje. A moja babcia była z Mikstatu. To też te okolice. :)
  10. No, wiesz, gdybym ja wydawała tyle na życie, to już bym dom miała i ferrari w garażu. :D
  11. Kobylą Górę, nie wiem czy znasz. Dla mojego syna to najpiękniejsze miejsce na świecie. :)
  12. To ja też przepraszam za jęzora . :) Taka emotka może być? Czy istnieje korelacja między odwiedzinami i alimentami? Chyba nie.
  13. Ech, ja cię nie uznaję za nienormalną, tylko się z toba nie zgadzam. Ani z twoja tendencją do oszczędzania. Ale kto bije Centusiów w skąpstwie? Właśnie Poznaniacy. :D Ja jestem ćwierć-Pyra, ale oszczędzać nie potrafię, niestety. :( Może faktycznie przeniosę się na wieś do Wielkopolski? Mam nawet jedną upatrzoną. :)
  14. A czy w innych krajach parlamentarzyści w ramach kampanii wyborczej odwiedzaja w areszcie przestępców? :o
  15. Hitler w końcowym stadium tez brał psychotropy garściami. Ale takie porównanie raczej nie jest komplementem. :o
×