Witam
Chce się Was poradzić odnośnie tego w jaki sposób radzicie sobie z nieprzyjemnym zapachem w domu. Chodzi mi o to, że razem z facetem mieszkamy nad garażem (czyli smary, spaliny, itp.) Mieszkanie jest bardzo ładne bo sufity są w desce sosnowe, jedna ściana tak samo a reszta to płyta gipsowa. I tu się zaczynają schody. Bo do tej pory myślałam, że to te drewno tak śmierdzi ale po spytaniu koleżanki czy czuje, że tu śmierdzi odpowiedziała - tak smarami i chłopem ale po jakimś czasie Ona się do tego przyzwyczaiła, mój facet to w ogóle tego nie czuje za to ja chyba jestem już na to uczulona. Każde pranie po wyciągnięciu z pralki ślicznie pachnie a po wyschnięciu tak śmierdzi, że aż mi wstyd czasami w tych ciuchach wyjść. Do tego w jednym z pokoi śmierdzi najgorzej - akurat tam gdzie najmniej się przebywa. Odświeżacze pomagają tylko neutralizować ten zapach bo tak czy siak ubrania śmierdzą nadal.
Doradźcie jak byłyście w podobnej sytuacji albo jak wiecie w jaki sposób pozbyć się tego brzydkiego zapachu.