Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

hikari

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez hikari

  1. hikari

    bezradna...

    krótko mówiąc -nieszczęśliwie się zakochałam ... wiem, że miliony osób mają takie problemy jak ja, a drugi milion chciałby mieć tylko takie. ale problem taki czy inny to zawsze problem i nie wolno go lekceważyć... w wakacje byłam na koloniach... właśnie tam poznałam Jego ( nazywajmy go może M ). na początku wydawał mi się kompletnym burakiem, rozpieszczony nastolatek, któremu wydawało się, że jest pępkiem świata...nie tolerowałam takich ludzi, po prostu nie lubię jak ktoś się popisuje by zwrócić na siebie uwagę innych. polubiłam za to jego kolegę, z którym zapoznała mnie nasza wspólna znajoma...pewnego razu, kiedy siedziałam sobie z tym kolegą dosiadł się do nas M... nawiązała się miła i ciekawa rozmowa. zapoznaliśmy się... okazało się, że wbrew pozorom jest całkiem ok. przez całe dwa tygodnie zdążyliśmy się bardzo zaprzyjaźnić... M był kobieciarzem, to fakt. lubił przebywać w towarzystwie dziewczyn, jednak jakoś mi to nie przeszkadzało... ale po pewnym czasie zobaczyłam, że to właśnie na mnie mu najbardziej zależy, zauważyły to też moje koleżanki... często przychodził do mnie, przytulał... żal było się nam rozstawać po obozie. obiecaliśmy nie tracić ze sobą kontaktu... i tak też było przez pierwszy miesiąc... pisaliśmy ze sobą codziennie. czułam, że zależy mu na mnie... jednak powolutku kontakt przygasał, co dzień kilka sms-ów mniej i tak po troszku po troszku... cisza. na początku było trudno ale z czasem zdążyłam o nim zapomnieć. tam minęły 3 miesiące, jednak los znów złączył nasze drogi. spotkaliśmy się ponownie na szkoleniu. spędziliśmy razem cały weekend, okazało się, że on za mną bardzo tęsknił i przez te dwa dni zachowywaliśmy się jak para...wszyscy dookoła byli przekonani, że jestesmy razem. jednak minęły te dwa dni a on znów powoli zaczyna urywać ze mną kontakt... teraz pytanie zasadnicze : jak ja mam się zachować w tej sytuacji ? czuję, że zależy mi na nim, strasznie za nim tęsknię i chyba na prawdę się zauroczyłam... może zakochałam. jest mi ciężko pozbierać myśli, ciężko to zrozumieć... mówi mi, że tak bardzo tęskni ale przestaje nagle pisać... powoli aczkolwiek skutecznie odcina się ode mnie :( co robić ???? proszę, radźcie ... liczę na Was .
×