witam drapaczki!jestem w 15 tc,od 4 tygodni swędzi mnie niemiłosiernie.z początku myślałam też,że to alergia,bo miałam częsty kontakt z chemikaliami.poczytalam troche ,co i jak i podejrzewam,ze mam cholestaze.skarżylam sie na te swędzioty mojej pani g. i od razu zlecila cala liste badan.pierwsze wyniki wyszly ok.ale pani g. po 2 tygodniach kazala powtorzyc wszystko.w poniedzialek wieczorem beda wyniki ,a juz czuje ,jak mi wlosy siwieja.niestety ,a raczej na szczescie mam zero doswiadczenia z cholestaza , chociaz to juz moja 3 ciaza.prosze o pomoc,co jesc,co pić,żeby sobie pomóc,bo słyszałam,że dieta i picie dużej ilości wody troche łagodzi te cholerne swedzenie i ogolne samopoczucie. po nocach beczę w poduche,nawet nie spie w sypialni tylko na kanapie w salonie ,zeby moj biedny maz nie widzial, do jakiego stanu doprowadza mnie ta niepewnosc.a jemu tlumacze sie tym,ze mi po prostu jest za gorąco i wowczas skora swedzi mnie jeszcze bardziej.nie rozumiem dlaczego tak szybko wystapila u mnie ta choroba.czy ma na to wplyw nadwaga lub to ,ze niedawno rodzilam?moj synus ma teraz 17 miesiecy.pomozcie ,prosze!