Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kochamzyciemimo

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    jeju jeju jeju...temat umarł śmiercią naturalna;) trzeba tylko miec nadzieje,że4 wszystkie bohaterki wioda szczęśliwe zycie u boku kochających facetów:) rzadko tu zaglądam, siedze teraz i do kawy postanowiłam odkopać to forum:) Pozdrawiam wszystkie!!:)
  2. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    Hej, hej ;) u mnie sporo zmian, niedługo a włąściwie juz na dniach konczę pracę, mój włąsny biznesik który prowadziłam ponad 2 lata. Teraz sobie uświadomiłam,że jak zaczynałam to też tu pisałam o wszystkim moich wątpliwosciach z tym związanych itp... No a teraz przyszedł czas by ten etap zakończyć i zacząć coś nowego. Niestety kwestie finansowe tu zdecydowały i choc szło nienajgorzej to podwyżki podatku i innych swiadczeń typu zus sposodowały ze muszę jednak zrezygnować, bo zapłata za czas jaki poświecam tej pracy jest nieadekwatna i zwyczajnie za miesiac dwa przestanie sie opłacac i jescze będę musiała dokladac do interesu. Nie mam na oku nic konkretnego, ale znalazłąm sobie dodatkowe zajęcie, ktore jesli sie zaangazuje i przyłoże moze się okazać niezła fuchą. I czas pracy nienormowany, ale tak jak mówie wszystko zalezy ode mnie na ile się poświęcę i będę się starać. Poza tym oczywiscie przygotoania do ślubu. Mam już sukienkę, kupiłam ją wchodząc do pierwszego sklepu...:) cieszę sie bo zakupów nie znosze, a tu prosze, pasowałą i ejst jak na tą okazję idealna:D pisałąm chyba ze nie biorę kościelnego, więc chciałąm na cywilny wybrac cos stonowanego ale eleganckiego. Teraz pozostały mi buty, jakis żakiet no i dodatki, czyli jescze dłuuuga droga przede mną a czasu coraz mniej bo tylko 5 tygodni;) Nie liczę tych wszystkich innych organizacyjnych spraw ktore wzielam na siebie bo lubie miec to pod kontrolą i w sumie chyba dobrze,że mój facet sie nie wtraca tylko akceptuje moze decyzje;p ktore oczywiscie sa z nim konsultowane:) Załuje trochę ze nie miałam wakacji, chocby kilku dni odpoczynku jak pogoda była upalna. A tak lato się konczy powoli... Co tam u reszty słychać?? Pozdrawiam!:)
  3. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    Ah, oby to była słuszna decyzja ...oby. Wedle zasady,że kazdemu nalezy sie druga szansa. Tylko widzisz, jak bardzo niegotowa jestes, chocby sadzac po tym ze zwyczajnie mu nie ufasz, mam nadzieje ze zasłuzy na to by Twoje podejscie sie zminilo, bo bez zaufania nie ma relacji, nie ma zwiazku. Nawet ciezko jest to nazwać miłościa, bardziej strach i obawa ze znow wywinie jakis numer. Mam nadzieje ze nie kierowałas sie w tym powrocie obawą przed tym ,że bedziesz sama?? To najgorsza z mozliwych opcji, ale czlowiek uczy sie na błedach wiec i Ty dałas szanse sobie na to by się przekonać jak to miedzy Wami bedzie. Zycze Ci powodzenia. Wczesna, no no, dajesz radę:D brawo:) nie można być opcją dla kogoś, popczuł się urażony...no biedaczek...trzymaj się i miej dużo sił, bo naprawde wiele wytrzymałas , dałas rade i poradzisz sobie. Prawdziwe uczucie i pewność tego nam trzeba, a nie wątpliwości i poczucia zawieszenia, oczekiwania na niewiadomo co, bo facet nie jest pewien.
  4. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    Stęskniona, dzięki:) zaręczyny...;) tu by można było duuużo opowiadać, okoliczności jaknajmniej romantyczne i pasujące do tej okazji, ale wyszło naprawdę o niebo lepiej niż wtedy kiedy wszystko by sobie zaplanował:) I zgodzę się z Tobą co do tej pewności jaką się czuje będąc z kimś.. Po prostu się kogoś spotyka i zwyczajnie czuje ,że to właśnie to.Szkoda stęskniona,że się ukrywacie, chyba ze u Was w pracy takie relacje nie są mile widziane. Ale jesli dla Was to nie jest cięzarem i utrudnieniem, to oby tak dalej i duuuzo szczescia :) Ja powoli wpadam w wir przygotowan, szukam sukienki, ale nie mam ani wizji ani pomyslu jaka bym chcial;a miec. W sumie to slub cywilny, wiec niekoniecznie biała, długa z trenem;) ale chcialabym sie w niej dobrze czuc i oczywiscie dobrze wyglądać;) W ogole jest mnostwo drobnych rzeczy o ktore trzeba zadbac, załatwić, a czas mija baaradzo szybko, bo to w sumie dwa miesiace zostały tylko. Narazie mam jescze wiele innych spraw na głowie, bo zmieniam prace, z tym też jest troche zamieszania, ale mam nadzieje ze sierpien to bedzie taki przelomowy miesiac i wszystko sie poukłada. Pozdrawiam wszystkie!!:)
  5. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    zakręcona, dzięki:) widać,że po prostu na każdego gdzieś czeka ktoś:)
  6. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    jest jeden plus całej sytuacji wczesna....dość boleśnie przekonałas sie jak to tak naprawde bylo. Nie ma sie co załamywać, a kwiczenie i leżenie też nic nie da. A on nie zabiegał o kontakt?? udało Ci się to tak po prostu zerwać?
  7. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    jeju...temat zamarł;) mam nadzieję,że to pozytywna oznaka tego,że wszelkie smutki i troski i problemy z byłymi, obecnymi , niedoszłymi itp odeszły w siną dal??;) mam nadzieję,że tak jest i ze wraz z latem przyszlo wreszcie słońce w uczuciach:D Biorąc pod uwagę to,że i ja wylewałam tu swoje żale związane z rozstaniem i takimi róznymi sercowymi rozterkami, to teraz chciałabym się podzielić z Wami pewną nowiną....wychodzę za mąż:) I też myśłąlam,że zadne szczescie juz na mnie nie czeka a tu proszę jakie niespodzianki szykuje życie;) Pozdrawiam!!:)
  8. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    różowy strachulec w duzej częcsi ma rację. Wiem z autopsji. Mój byly miesiac po tym jak wyznal mi milosc, płakał ze juz wie co czuje, ze był glupi, ze zrozumial, ze jestem kobieta jego zycia itp. znalazl sobie inną. Zreszta zycze mu jak najlepiej bo wiem ze są juz zaręczeni i są ze sobą chyba ze dwa lata a moze juz ponad minęło... Takze widac jemu to tez na dobre wyszlo, ale chodzi o sam fakt szybkiego pocieszenia się. Ze my tu sobie mozemy rozpaczac a jak sie pojawi ktos na horyzoncie i w jakis tam sposob zajmie nasze mysli itp. to bardzo łątwo mozemy ulec. I to sie tyczy tak samo jego i Ciebie, bo nie wieesz jakbys zareegowala gdyby pojawil sie ktos kto w jakis tam sposob Cie zafascynuje. I to wcale nie bedzie złe, nie bedzie zdrada ani niczym co mogloby jakies wyrzuty sumienia wzbudzic. Ja wiem, zdaje sobie sprawe ze nie to Ci w glowie, ale tez niczego nie mozna wykluczyc a ni na nic sie zamykac. A wracajac do facetów to mniej czy bardziej swiadomie ale tak sie własnie czesto zachowują, ze nie zamykaja za soba furtki tylko trzymaja nas jako swoje kolo zapasowe w razie gdyby.... Nie ma co rozpaczac, trzy miesiace to i tak długa załoba. Zyj dziewczyno,. bo zamartianie sie i rokminianie na tysiac sposobów tego co sie stalo nic nie da. Wpedzasz sie sama w taki nastrój. Dac mu do zrozumienia ze jak jest sooory, d**a wołowa i sam nie wie czego chce, to Ty zadecydujesz biorac pod uwage co jest najlepsze dla Ciebie i ograniczasz kontakt do zera, bo Tobie to pomoze. Jasne ze bedzie ciezko ale na dłuższa mete pomoze, bo troche sobie oczyscisz mysli i odzyjesz. Milego popoludnia.
  9. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    wczesna, moja sytuacja ówczesna zwiazana byla z tym,że mój były rozstając się powiedział ze on nie wie co czuje, ze nie jest pewien i takie tam ble ble ble... -przez cały czas jak ten nasz zwiazek trwał nie dał mi absolutnie nic odczuc jesli chodzi o watpliwosci wiec to ze pewnego dnia tak stwierdził bylo dla mnie szokiem i to przeogromnym.I tak jak powiedzialas, gadalismy jak dwoje idiotów analizując naszą sytuację , spotykajac sie, wmawiajac sobie dosłownie ze z tego moze być przyjażź, bo na rtamta chwile on dalej nie był pewien uczuć. Ogolnie sytuacja sie zmieniała jak w kalejdoskopie bo w koncu to on chcial i zabiegał o mnie, a ja cała sytuacje olałam. Pozniej mialam chwilowa załąmkę i załowałam ze tak sie stalo ale koniec końców wyszłąm na tym najlepiej jak mogłam. Pozbierałąm się,a w duzej mierze zasługa tego bylo,że ograniczyłąm kontakt najpierw do minimum, a pozniej całkowicie. Bez tego prawdopodobnie jescze baaardzo długo tkwilabym w tej głupiej relacji. Ja wiem ze mojemu bylemu nawet po rozstaniu nie bylo łątwo zapomniec o jakis tam fajnych momentach, o naszym byciu ze sobą, bo jednak to wraca, nawet jesli sie z kims nie ejst. I dlatego mysle ze jak sama mowisz Twoj były nawiazuje do waszej przeszłosci bo w sumie w tym momencie to do czego ma nawiazywac?? pytanie " co słuychać?, co u Ciebie " itd, to by były co najmniej dosc dziwne. Ale z drugiej strony naprawde powinnas okazac troche wiecej konsekwencji i dac mu jasno do zrozumienia ze nie zyczysz sobie kontaktu, nawet jesli serce mowi co innego. Sama widzisz ze ta sytuacja juz trwa tak długo, zbyt długo, nic sie nie zmienia a tylko tkwisz w miejscu wiec bądz twarda i podejmij ta decyzje i zwyczajnie nie odzywaj sie, nie kontaktuj. Jesli jest facetem ktory potrafi zrozumiec, to powinien Twoja decyzje uszanowac. jesli on nie potrafi sie zdecydowac czy chce byc z Toba czy nie, bo chyba o to tu chodzi, to sorry, ale o czym my tu mówimy??? skup sie na sobie, bo przespisz zycie na czekaniu. Nawet jesli łącza was lata byca razem to wcale nie znaczy ze to akurat ten i w niego amsz byc zapatrzona. Dbaj o siebie, bo on o siebie na pewno zadba. Moze kiedys obudzi sie z ręką w nocniku ze cos mu fajnego umknęło, ale to teraz nie Twoj problem. I nie am co rozpaczac ze byly wspolne plany , slub itd, bo to w tym momencie najmniej sie liczy, to jets juz przeszloscia. Zobacz co masz przed soba. Juz nie raz tu pisalam czy zadałas sobie pytanie jak teraz wygladaloby wasze zycie?/ jakbyscie sie zeszli w tym momencie? cos by sie zmienilo?? moim zdaniem nic, bo z dnia na dzien nie da sie do porzadku dziennego przejsc nad taka sytuacja biorac pod uwagę to ze wlasciwie to chyab nic tak naprawde siie miedzy wami nie wyjasnilo. Czy uczucie sie wypalilo, czy nuda, czy cokolwiek innego mialo wplyw na to jak jest. Ja po rozstaniu potrzebowalam sporego wstrzasu, ale po dwoch miesiacahc a moze wczesniej umialam soebie cala sytuacje przetlumaczyc na tyle aby zaczac zyc nie dla niego i pod niego tylko dla siebie, inaczej bym zwariowala. Ty tez zacznij bo Twoj facet przypomina troche wampira energetycznego, zaposkaja swoja potrzebę usprawiedliwienia sie , utrzymywania kontaktu, a tak naprawde wysysa z Ciebie energie. Jka pisałam wczesniej mimo tego całego bolu jaki był zwiazany z rozstaniem , ciesze sie ze tak sie stalo. Jestem teraz szczesliwa, zakochana, kochana....i to całkiem inne uczucie niz tamto, bardziej swiadomo, bo wiem jaka mam wartosc i ze jesli sama nie zadbam o siebie to nikt tego nie zrobi. Chodzi o takie dbanie w sensie psychicznym bardziej, poczucie ze jestem wartosciowa osobą, i w duzej mierze to ja sama decyduje o tym co jest dla mnie najlepsze. Ty tez to potrafisz tylko musisz miec troche wiecej zdecydowania w działaniu.
  10. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    wczesna albo mi się wydaje, albo zaczynasz zauważac pewien tragizm swojej sytuacji, bo chyba wreszcie masz swiadomość babrania się w tym co się u Ciebie i z Tobą dzieje. Strasznie długo trwa u Ciebie takie przeciąganie związku. Moim zdaniem zbyt długo, bo mimo wszystko cięzko jest odbudować wczesniejszą relację pomimo jak sama mowilas ze wyjasniacie sobie jakies tam niedopowiedzenia i zaległe sprawy. Ale jesli to jest wasz sposob na to by bylo dobrez, lepiej i aby byc szczesliwym to moze faktycznie warto probowac tego. Ja bym nie dałą rady takiemu babraniu się, wiem bo przechodziłąm to z byłym i sama zdecydowałąm o urwaniu kontaktu , tak z dnia na dzien, drastycznie, bo czułąm ze zanim dojde do siebie to go znienawidzę, a siebie przy oakzji ze tak długo potrafiłam ciągnąć to wszystko,że wpedziłam siebie samą w niepotrzebne nerwy i zamiast się wyleczyć to brnęłam w cos co przyszlosci nie mialo. Mam nadzieje ze Ty albo szybko zauwazysz ze cos jest nie tak jednak, albo po prosatu poukladacie sobie wszystko. Ah, bądz silna, to nie aTy powinans czekac na kontakt, byłas i ejstes bardzo mądrą dziewczyną ktora wybrala swoje szczescie a nie faceta , który nie potrafil docenic tego co ma. I zobaczysz ze za jakis czas sama to zrozumiesz i docenisz sama siebie ze potrafilas taka decyzje podjąć. Bo chyba przyznasz ze nie byl to Twoj chwilowy kaprys tylko decyzja ktora gdzies tam dojrzewala mimo tego ze moze nie do konca bylas jej pewna? A jezeli sama czulas ze cos nie gra, ze sie zle czujesz w takiej relacji i postanowilas ja zmienic to tylko plus dla Ciebie,że potrafisz zadbac o samą siebie, bo to powinno byc najwazniesze- szacunek do samej siebie.Powodzenia dziewczyny!
  11. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    hej, widze ze mimo wiosny i optymizmu w powietrzu na forum dalej brak pozytywnych emocji;) musicie chyba zwyczajnie dojrzec do tego,że na jednym facecie świat sie nie konczy, a tak naprawdew tym wszystkim MY same jestesmy najważniejsze. I nawet jesli nie dzis, nie jutro, nie za miesiac to za jakis czas bedziecie szczesliwe i nie wazne czy z tym czy z innym. Wczesna ja nie wiem, ale jak wasza sytuacja dalej tak bedzie wygladac to mysle ze Twoje dochodzenie do siebie bedzie baaaardzo długo trwac. A Twoj facet ma dobrze i wygodnie... bo nawet jesli nie chce juz abyscie byli razem, to dopoki nie ma innej opcji jest mu dobrze jak jest. Tylko zastanó sie czy Tobie cos takiego odpowiada i czy jak byscie podjeli decyzje o wspolnym byciu to czy po takim czasie wrocisz do normalnosci i zaufasz w pełni?? czy za jakis czas wszystko nie wroci ze zdwojoną siłą?? bo to nie jest kwestia zeby koniecznie kogos miec, tylko tego by naprawde byc szczesliwym. Ludzie sie rozstaja po latach bycia wspolnego, bo kiedy jest choc jakas jdna rysa ktora moze zawazyc na przyszlosci zwiazku,. albo uz go psuje to trzeba pomyslec czy warto. Poza tym u was takie kryzys juz dosc dlugo trwa, po takim czasie mozna juz podjac jakas decyzje. Zreszta nie wiem, nie mnie to oceniac.Chyba musissz byc bardziej stanowcza. Niehc on po prostu wie, ze od Ciebie tez cos zalezy. Ah, trzymaj sie...jestes i tak silna ze tak długo wytrzymałas. Nie ma cop zalowac faceta ktory nie byl nas wart, ale przyjdzie czas kiedy to zroumiesz i kiedy poznasz naprawde kogos wartosciowego, bo uwierz, to sie stanie:) U mnie okej, w zwiazku tez wszystko gra, a nawet zdobylismy sie na podjęcie baaardzo ważnej, życiowej , wspólnej decyzji:)
  12. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    Dziewczyne po 7 latach zwiazku to ja jescze jestem w stanie zrozumiec, bo tutaj juz chyba większą rolę niż nawet miłość czy jakikolwiek inne uczucie odgrywa przyzwyczajenie. I mozna sie nie zgodzic ale jak jestes z kims 7 lat to sory, znasz ta osobę , masz z nia jakies tam plany i jesli to byłw jare udany zwiazek to po takim czasie pewnie l;iczysz na to ze to bedzie juz powiedzmy " na zawsze". A tu zonk, bo cos sie sypie i panika. Bo gdzies zaczyna sie oddalac ten poukladany swiat i schemat w ktorym sie zyło i do którego się przyzyczailo. Naturalne ze strach przed samotnoscia się pojawia, tesknota, zal , złość i milion innych uczuc. I jasne ze przezywa sie i ze boli i ze chcre sie zeby to wrocilo, tyle ze jesli sie na to spoglada z boku to sytuacja juz nie wyglada tak rózowo. I powrót to bardziej desperacja i cos w rodzaju racjonalizacji. Ze bedzie lepiej, ze przejsciowe, niech tylko wroci a sie pouklada. I tutaj na dwoje babka wrozyła, bo i moze sie pouklada, moze taki chwilowy szok i wstrzas to dobra proba dla zwiazku. Takie otrzezwienie ze to wlasnie ten,czy ta , ze te wspolne lata to był najlepszy czs i warto to kontynuowac. Albo z drugiej strony powrót...niby ładnie pięknie, ale trzeba brac pod uwagę to ze nalezy wtedy umiec wybaczyc i zapomniec. Bo jak sie tego nie zrobi i nie otworzy czystej karty to taki zwiazek jak dla mnie nie ma racji bytu. Predzej czy pozniej pojawia sie wzajemne pretensje , brak zaufania, podejrzliwosc, zbyt wielka zazdrosc. Ale zawsze mozna próbowac bo inaczej mozna załować ze sie tego nie zrobilo. Choc tez nie ma co sie bac zycia " od nowa" z kims innym, choc teraz tuz po rozstaniu to sie moze wydawac bez sensu. I Monia, dużo wytrwałości Ci życze bo naprawde będzie Ci potrzebna.
  13. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    Monia, lej na to.... pocieszycielka po Tobie,...bo się poczuła taki załamany rozstaniem i taki biedny ze odrazu wskoczył innej do łóżka. Popedziłabym dziada gdzie pieprz rośnie mimo sentymentu tych 7 lat!!! Zaufałabyś po raz drugi i mogłabyś życ szczesliwa po takiej sytuacji??? A po drugie jaka pewność ze jak znó dopadnie was kryzys to nie pojawi się poraz kolejny jakas chwilowa pocieszycielka?? Może jestem okrutna w tym co piszę, ale naprawde jak czytam niektóre historie i wiem jak jest jak się cierpi, a jak jest kiedy już ten najgorszy okres minie to jestem i złą i zal mi tych dziewczyn które jeszcze nie potrafią spojrzec na taką sytuację racjonalnie.
  14. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    Wczesna, nie daj się! i tak już dużo zniosłaś, więc mimo przeogromnej tęsknoty i chęci jakiegokolwiek kontaktu bądź silna!!:)
  15. kochamzyciemimo

    chłopak mnie rzucił :(

    I ja się dołączam do życzeń:D Przede wszystkim dużo odpoczynku psychicznego Wam życzę i jak najwięcej pozytywnych i ciepłych myśli i uczuć:) Ja juz za chwilkę kończę pracę i w drogę:) z jednej stornuy ciesze się na te klika dni wolnego, ale z drugiej juz zaczynam tęsknić za moim facetem:( Wesołych Świąt!!:D
×