Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

fiku mikuuu

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. fiku mikuuu

    Blondyn złamał mi serce

    Nie wiem czy mnie pamiętacie? Miałam kiedyś marzenie poznać przystojnego bruneta i zyć długo i szczęśliwie. Niemniej sprawdziły się Wasze przepowiednie, dożyłam starości i blondyn złamał mi serce, co za ironia losu Pozdrawiam, jesli jest ktoś ze starych bywalców
  2. Nie ma w tym nic z desperacji. Rozumiem, że potrzebowałaś to napisać aby poczuć się lepiej, wyrzucić to z siebie i zakończyć. Postawmy sprawę jasno - zrobiłaś to dla siebie a nie dla niego. Jak dla mnie szczery list, ale tak sobie myślę, że z perspektywy porzuconego faceta, który usłyszał od ciebie że masz innego, może to być odebrane jako chęć usprawiedliwiania się (taki list jest pięknym zakończeniem dla ciebie, ale niekoniecznie dla niego, jeśli trzyma w sobie żal). Niemniej jeśli tego potrzebowałaś, to dobrze, że to napisałaś, list jest taktowny. No i myślę, że facet jak ochłonie, to lepiej jeśli zostanie z jakimkolwiek wytłumaczeniem :)
  3. Tak poboczna refleksja: Prawda jest taka, że żyjemy w super czasach. Kiedyś gdyby kobieta pochodziła z biednej rodziny, to z góry była by skazana an gorsze życie. Dziewczyna bez nazwiska, bez posagu, pewnie została by wydana za mąż za jakiegoś oblecha. W dzisiejszych czasach, nie mówię że jest łatwo, ale przy odrobinie szczęścia i pracy nad sobą, można godnie żyć, to że teraz jesteś biedna nie znaczy, że nie możesz w przyszłości zarabiać i żyć na jakimś poziomie. Nie mówiąc już o tym, że poślubiasz tego, kogo sama wybierzesz. Nie myśl stereotypowo, mamy 21 wiek.
  4. To raczej dosyć typowy związek, czyż nie każda młoda dziewczyna marzy by być kopciuszkiem i spotkać bogatego i przystojnego królewicza?
  5. Słyszałam, to był prawdziwy szok :P https://wiadomosci.wp.pl/nowy-jork-znika-z-mapy-polski-6037564459140225a
  6. fiku mikuuu

    po co żyjemy

    W skali wszechświata - zero sensu. W skali jednostki - jest sens, JESTEM, ISTNIEJĘ, ŻYJĘ.
  7. fiku mikuuu

    po co żyjemy

    Ludzie, których znam, nie idą po trupach w wyścigu szczurów, to raczej jakiś mit. A pracują aby mieć kasę na życie i tyle, a czy ich życie ma jakiś sens? Po prostu żyją, chyba mało komu przyświeca jakiś wyższy cel w życiu, większość ludzi, po prostu cieszy się tym co ma, normalnym życiem, drobnymi przyjemnościami.
  8. fiku mikuuu

    Co to za typ

    Nie ma co się skupiać na owym typie i szukać ukrytych prawd (bo zazwyczaj prawda jest dosyć banalna), tylko tej naiwnej kobieciny żal :(
  9. Kiedy rodzina przestaje się dopytywać o faceta, to znak, że uznali cię za starą pannę i pogodzili się z losem :P
  10. Nie imponuje mi obnoszenie się. Nie przywiązuję wagi do marek, jestem z tych "praktycznych".
  11. "Witaj Fiku ! Kotek do towarzystwa by bylo razniej." Witam! Koty są fajne tylko na memach. "Facet nie lubi dobrej kobiety, woli zolze." Nie lubię takich uogólnień jak wyżej, faceci są różni, kobiety są różne.
  12. Witaj w klubie! Życie prowadzi różnymi ścieżkami, nie ma jednej słusznej. P.S.: Nie czaję tego stereotypu starej panny czy singielki z kotem. To już pies byłby lepszy.
  13. Przykro mi autorko, smutno się to czyta :( Dwa lata związku, facet 26 lat, a takie chece odwala. Zastanowiłabym się czy ten związek ma przyszłość.
  14. Takie rzeczy nie mają znaczenia, nie panikuj.
  15. fiku mikuuu

    Zwolniona z pracy

    Autorko, współczuję i rozumiem. Gdy faktycznie dajesz z siebie wszystko, starasz się i wykonujesz swoja pracę chcąc jak najlepiej, to zawsze jest taki niesmak, gdy to się spotyka z niewdzięcznością, takie złamane serce, tyle że na płaszczyźnie zawodowej. Ja wiem wszyscy mówią, praca to tylko praca i uważam, że to absolutna racja, mimo wszystko niektórzy ludzie, nadal są naiwni, nie potrafią inaczej, niż dawać z siebie wszystko. Niemniej powtarzanie sobie że to tylko praca, zawsze jednak trochę pomaga, nawet w najgorszym przypadku naiwniaka :) A co dalej z Tobą autorko. Jeżeli to zwolnienie dyscyplinarne, to jest opcja sąd. Tak czy siak, po prostu trzeba ruszyć dalej. Po pierwsze, pozytywne nastawienie. Co za idioci, dranie, tak traktować ludzi, jestem z******ta, mądra, pracowita, szukam pracy, gdzie mnie docenią. Trzeba zamknąć ten rozdział życia i znaleźć kolejną pracę. Życie toczy się dalej, a może przyszła praca okaże się lepsza. Głowa do góry! Nie załamuj się! Działaj!
×