Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Endlessly

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Endlessly

  1. Zmieniam stopkę bo nie chce mi się co chwila aktualizować;) Zaraz poczytam trochę wstecz i zobaczę co mnie ominęło;)
  2. Cześć dziewczyny, dawno nie pisałam bo miałam lekkie zamieszanie z netem i w ogóle, ale wracam do Was i do dietowania jak ktoś zainteresowany;)
  3. potfur --> Ja nie jestem za zdradami itd., ale na Twoim miejscu ewidentnie bym sobie kogoś znalazła i to nie Jemu na złość tylko dla własnego spokoju psychicznego, że ktoś mnie akceptuje i z kimś czuję się dobrze. Gdybym miała taki egzemplarz w domu jak Ty to nawet chwili bym się nie zastanawiała. No i mamy nowy rok, mam nadzieję, że będzie tylko lepszy niż poprzedni. Nawet dałam radę i wytrzymałam do północy. Wypiliśmy flaszkę i nawet kaca nie mam:P Walili u nas tak, że bałam się na balkonie stać coby mnie nie zestrzelili :D Nie wiem czy to dlatego, że mieszkamy przy granicy, ale jak tylko się ściemnia to walą tu jak o 12 a o północy to już lepiej nie mówić. Bałam się, że dzieciaki się pobudzą a One się tylko poprzekręcały i w głębokim poważaniu miały huki;)
  4. Witam dziewczyny w sylwestra :D My w domu spędzamy dzisiejszy dzień i wieczór, ale co tam. Flaszeczka się mrozi:P jedzonka też trochę naszykuję, do tego jakieś fajne filmy i zamiarujemy we czwórkę miło i rodzinnie spędzić ten wieczór;)
  5. potfur --> Ostatnią rzeczą jaką chcę to Cię urazić, ale ten Twój mąż to kawał ch*uja a reszta chama. Raz zakochany w Tobie po uszy a raz takie rzeczy Ci mówi, że się nóż w kieszeni otwiera. Ty się starasz, żeby ładnie wyglądać a On Cię jeszcze dołuje. Weź Go kopnij w dupę i to tak dosłownie, nie mam tu na myśli, żebyś Go zostawiła.
  6. Cześć dziewuszki:) Jaka tu cisza, chyba taki czas, że nikt nie ma głowy do pisania na forum;) U mnie też było małe pogotowie wczoraj. Mały ząbkuje więc wczoraj męczyła Go gorączka i katar. Muszę się pochwalić bo drugiego skończy 11 miesięcy a już pięknie chodzi po całym mieszkaniu. Mały zdolniacha . Maja też się przeziębiła i lekko kasłała, ale jakoś sobie z tym wczoraj poradziłyśmy i dziś już jest o niebo lepiej i tylko mnie jeszcze kaszel i ból gardła męczy trochę. W ogóle próbuję Majkę przystosować do nocnika i zaaplikowałam Jej tetrę i wysadzam na nocnik. Póki co daje radę. A przy okazji Błażeja sadzamy. Za każdym razem jak siądzie to coś tam zrobi, ale wiadomo... to tylko przypadek bo to jeszcze nie ten wiek, ale zawsze oswoi się trochę;) Fajnie macie, że na sylwestra się bawicie. Też bym chciała gdzieś wybyć, ale niestety nie ma jak. Może za rok uda się. foxy roxy --> Zazdroszczę ciszy
  7. Piorę, piorę, miejsce na suszarce mi się skończyło i się zastanawiam czy do Nowego roku zobaczę podłogę w łazience. Skąd tych brudów tyle mi się nazbierało po wyjeździe:P My nigdzie nie idziemy na sylwestra. Niestety, dwójka dzieci na głowie - za rok, może dwa;)
  8. Cześć dziewczyny:) Ja już w domku. W końcu:D Jestem dwa kilo na plusie, ale po takim obżarstwie to i tak nie jest źle. I chyba jako jedyna jestem na plusie. Cóż, każdy zalicza wpadki;) Od dziś powrót do dietowania:) Moje dzieciaki dziś miały pierwszą nockę na Swoim pokoju. Błażej był dzielny a Majka o 23 przywędrowała do nas i tak już spaliśmy do 7;) Daphne Guinness, clavarioidesss--> Witajcie:) Uciekam sprzątać, prać itd bo mam kupę roboty po świętach.
  9. My już prawie popakowani, zaraz idę dzieciaki kąpać, dam im kolacje i spać. A z samego rana śniadania i komu w drogę temu kopa Z tego miejsca;) chciałabym Wam i sobie przy okazji życzyć spokojnych Świąt spędzonych w gronie najbliższych oraz silnej woli. A nawet jak nie będzie AŻ tak silna jak sobie zakładamy to potraktujmy to jako nagrodę za nasz wkład jaki już poniosłyśmy a nie jako zaniechanie diety. Mam nadzieję, że po okresie Bożonarodzeniowym spotkamy się tu w niezmienionym składzie i żadnej z nas tu nie zabraknie:) Odezwę się jak już wrócimy:)
  10. Lady Ka --> Moja siostra i tatuś są spod bliźniąt :P Siostra, jak siostra, ale tato to złoty człowiek:D
  11. A jaki z tego morał? Że byki lubią kobiety okrągłe:P
  12. Ale wtopa :D Nie wiem spod jakiego znaku jest mój mąż. Pomyślałam, że oboje jesteśmy z kwietnia to mamy jeden znak a On przecież byk jest :D
  13. A u nas odwilż i śniegu już prawie jak na lekarstwo. Ale my się cieszymy bo dopiero u rodziców nasze opony zimowe odbierzemy :P
  14. Ja też do końca nie wierzę w te horoskopy. My z mężem niby jeden znak zodiaku a dwa całkiem różne charaktery. Ja rozdarta a On raczej spokojny. Za to moja mama i Majka jeden znak zodiaku i obie charakterki mają, że ho ho. Bez kija nie podchodź:P
  15. foxy roxy --> My oboje z mężem jesteśmy spod barana. A dzieciaki to koziorożec i wodnik. monteblack --> To mój syn też będzie introwertyk i samotnik? Póki co nie widać tego po Nim:P
  16. foxy roxy --> Ja też baran jestem;)
  17. Ja właśnie położyłam spać Maję. Wracałyśmy z Mają z miasta to Ona po wszystkich kałużach. Aż rajstopy miała mokre w butach. Teraz zaczęła marudzić, nos Jej się zapchał i stan podgorączkowy ma. Dostała maść majerankową pod nos, syrop z cebuli naszykowałam i mam nadzieję, że jak do tej pory rozejdzie się po kościach bo w środę zamierzaliśmy już jechać do rodziców moich na święta.
  18. Mi tam też nigdy się firanki nie gniotą :P monteblack -> No trochę się podbudowałam tym komplementem.
  19. Witam:) Ja właśnie wróciłam z miasta. Kupiłam sobie sweterek na święta. Przyszłam, ubrałam i pokazuję się a mój: "Żona, ale Ty seksi wyglądasz":P
  20. Dziewczyny, właśnie opuściłam kuchnie. Ulepiłam 120 pierogów, nogi to mi w dupę wchodzą :P
  21. Lady KA -> To był syn nauczycielki z tej szkoły. To się zdarzyło u Niej w klasie, strzelał do dzieci, strzelił Jej w twarz a potem popełnił samobójstwo.
  22. No to co na dzisiaj zaplanowałam to zrobiłam. Zmieniłam pościel, wysprzątałam pokoje, rozwiesiłam pranie, zrobiłam farsz na pierogi wigilijne, który spróbował mój przesympatyczny małżonek po czym stwierdził: "Oddaj fartucha" A co do tych spalaczy tłuszczu to koleżanka, z którą pracowałam (jak jeszcze kiedyś pracowałam:P) też zażywała. Tylko u niej była taka sytuacja, że Ona chodziła na siłownię, ćwiczyła pod okiem trenerki i to ta trenerka dobierała do każdego, że tak powiem przypadku odpowiedni środek. I Ona (ta koleżanka) bardzo ładnie wtedy schudła.
×