Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ewandzelina_1111

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. ewandzelina_1111

    Chłopak dał nam czas

    Chyba oskar sie należy :-) zrobiłam dokładnie to co chciałam i teraz bede sobie czekać ;-) spokojnie oczywiście :-) to był bardzo fajny wieczór , wieczorem dał sobie na gg taki opis (..)..Życie się nie kończy, ono dopiero się zaczyna kolego, Jest tylko początkiem czegoś nowego.. (..)Przytul bliską osobę, niektórzy śpią już. Niektórzy wolą nicość, która ma w sobie tyle spokoju..." --> Odwilż... Odwilż może w jego sercu ? :-)
  2. ewandzelina_1111

    Chłopak dał nam czas

    Tu nie chodzi o sex bo nie spalismy ze soba od rozstania a on sie cały czas kreci kołomnie, wczoraj mnie zaczepił na fb , wesolutki jak skowronek, zagadywał mnie i zachowywał sie tak jak na poczatku, ja odpowiadałam któtko i po 5 minutach sie pożegnałam , dopytywał sie o spotkanie, dzwonił w niedziele i chciał sie spotkac w pon ale ja powiedziałam ze mi nie pasuje i moze wtorek, zgodziłam sie ale dzisiaj to dam pokaz moich umiejętności aktorskich, ubiore sie tak ze bedzie mu slinka ciekła ale bede miał dystans i oczywiście bede bardzo wesoła zadnego smutku , juz mam chyba luz , a co ja teraz ro nie mam nic do stracenia zobaczymy jak to sie rozwinie ale staosuje obecnie metodę hmmm nie wiem czy tu można przeklinać ale dobra zastosuje cenzure " miej wyj"bane a bedzie ci dane"
  3. ewandzelina_1111

    Chłopak dał nam czas

    Ależ sie napisałam ale naprawde mam dylemat , już nie płaczę , nieraz miewam doły i dam rade go przetrzymać ale wsparcie zawsze sie przyda i opinia kogoś bardziej obietywnego niz ja , bo ja moge nie widziec pewnych rzeczy ... miłość bywa ślepa
  4. ewandzelina_1111

    Chłopak dał nam czas

    To ja też sie przyłacze ... doczytałam już do 15 strony i mam nadzieje ze dzisiaj poznam jak sie zakonczyła historia myszki czyli loczka brązowego :-) A ja to mam taki oto problem , opowiem po krótce o co chodzi, odeszłam od meza w październiku od listopada latał za mna jeden chłopak ale ja zainteresowałam sie nim dopiero w marcu, byliśmy ze sobą ponad 2 miesiące, pierwszy miesiąc był super, w drugim coś sie zmieniło, zaczął za dużo myśleć i układać sobie dziwne historie , ja mam syna (6lat) , powiedział ze nie wie czy poradzi sobie z taka sytuacja, a ja od początku powiedziałam co i jak i nie bał się w ogóle. Poza tym jestem normalną dziewczyną, moj syn ma ojca i ma z nim b.dobry kontakt, więc ja nie szukam ojca dla swojego dziecka. Dla mnie to zupełnie nowa sytuacja bo był pierwszym facetem z którym sie związałam po odejściu od mojego ex . Powiedział ze potrzebuje czasu i takie tam i teraz najlepsze : powiedział ze wie ze bedzie zaj"""ście tego żałował. Przez pierwsze dwa dni miałam mega doła który później przerodził sie w złość , bo jak można powiedzieć ze sie bedzie zajeb""" żałowało i nie spróbować ! Rozstaliśmy sie w poniedziałek, ciężko mi było i zeby sie jakoś pozbierać pojechałam sobie na weekend nad morze, poukładac sobie wszystko w głowie. W czasach facebooka szybko można sie dowiedzieć różnych rzeczy o swoich znajomych i on wszedł na moj profil i widział opis i dzwoni w sobote po południu jak gdyby nigdy nic i sie pyta co robię , gdzie jestem , z kim , nie mógł uwierzyc ze sama pojechałam , powiedział ze mogłam zadzwonic to wpadł by do mnie to film byśmy obejżeli i w ogóle. W poniedziałek wróciłam , godz 19 dzwoni i pyta sie czy mam wolny wieczór i czy mozemy sie spotac , więc spotkaliśmy sie , wypiliśmy po lampce wina , w czwartek zjedliśmy romantyczną kolacje u mnie, przy świecach które on pozapałał w całym pokoju (zaskoczył mnie tym). Nie wim co ja mam o tym myśleć bo niby sie rozstaliśmy a on cały czas sie kręci koło mnie , dzwoni pyta co u mnie , jak mi dzien minął . PO tej czwartkowej kolacji wpadła mi w ręce książka dlaczego męźczyźni kochją zołzy i ona mi bardzo rozjaśniła w głowie. Zaczełam go ignorować nie odpisywałam na wiadomości , chciałąm zeby zatesknił, chciałąm mu dac czas na zastanowienie sie czego chce , olewałam a on pisał , trzymam go na dystans i chce "zresetować" . Cholera nie wiem co tu zrobić bo zależy mi na nim a nie wiem czego on chce ode mnie i skoro sie boi to po cholere sie kreci kołomnie cały czas . Powiedzcie coś dziewczyny
×