Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

matyz8

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Ze mna zerwala 20 maj tako... pojechala ze mna na wioske na grila bylo pieknie ladnie pozniej do mnie na chate macanko małe a na drugi dzien nie mam panienki ;/ i jak tu sie nie zalamac i nie brac zadnych leków... 2 dni temu pojechala z osiedlem swoim gdzies na domki na noc a na spotkaniu nic mi nie powiedziala ze jedzie... i zapytalem czy jej byly tez tam jest powiedziala ze jest... wiem ze juz ja stracilem! na 100 % całowala sie z nim i pewnie juz z nim teraz swiry wali... nie rozumiem jej...obiecala ze nigdy nie wroci do niego ze sie brzydzi jego ... ja wtedy sie z niego nie smialem ze dobrze mu czy cos bo wiedzialem ze przezywa to nie lepiej niz my teraz...z reszta sama mi mowila ze jego matka do niej dzwonila i mowila ze kamil sie nie moze pozbierac ze wogle placze...pamietam jak raz poszlismy na dyskoteke i on byl a ona specjalnie chciala mnie calowac zeby on widzial zeby go to bolalo... ja sie sprzeciwialem i mowilem ze nie rob tak bo to jest przykre i wogle ale nie obchodzilo jej to...teraz ja jestem na jego miejscu
  2. Ze mna zerwala 20 maj tako... pojechala ze mna na wioske na grila bylo pieknie ladnie pozniej do mnie na chate macanko małe a na drugi dzien nie mam panienki ;/ i jak tu sie nie zalamac i nie brac zadnych leków... 2 dni temu pojechala z osiedlem swoim gdzies na domki na noc a na spotkaniu nic mi nie powiedziala ze jedzie... i zapytalem czy jej byly tez tam jest powiedziala ze jest... wiem ze juz ja stracilem! na 100 % całowala sie z nim i pewnie juz z nim teraz swiry wali... nie rozumiem jej...obiecala ze nigdy nie wroci do niego ze sie brzydzi jego ... ja wtedy sie z niego nie smialem ze dobrze mu czy cos bo wiedzialem ze przezywa to nie lepiej niz my teraz...z reszta sama mi mowila ze jego matka do niej dzwonila i mowila ze kamil sie nie moze pozbierac ze wogle placze...pamietam jak raz poszlismy na dyskoteke i on byl a ona specjalnie chciala mnie calowac zeby on widzial zeby go to bolalo... ja sie sprzeciwialem i mowilem ze nie rob tak bo to jest przykre i wogle ale nie obchodzilo jej to...teraz ja jestem na jego miejscu
  3. Ze mna zerwala 20 maj tako... pojechala ze mna na wioske na grila bylo pieknie ladnie pozniej do mnie na chate macanko małe a na drugi dzien nie mam panienki ;/ i jak tu sie nie zalamac i nie brac zadnych leków... 2 dni temu pojechala z osiedlem swoim gdzies na domki na noc a na spotkaniu nic mi nie powiedziala ze jedzie... i zapytalem czy jej byly tez tam jest powiedziala ze jest... wiem ze juz ja stracilem! na 100 % całowala sie z nim i pewnie juz z nim teraz swiry wali... nie rozumiem jej...obiecala ze nigdy nie wroci do niego ze sie brzydzi jego ... ja wtedy sie z niego nie smialem ze dobrze mu czy cos bo wiedzialem ze przezywa to nie lepiej niz my teraz...z reszta sama mi mowila ze jego matka do niej dzwonila i mowila ze kamil sie nie moze pozbierac ze wogle placze...pamietam jak raz poszlismy na dyskoteke i on byl a ona specjalnie chciala mnie calowac zeby on widzial zeby go to bolalo... ja sie sprzeciwialem i mowilem ze nie rob tak bo to jest przykre i wogle ale nie obchodzilo jej to...teraz ja jestem na jego miejscu
  4. to juz 2 raz ...mam nadzieje ze to szybko minie bo narazie nie radze sobie z tym...biore leki na uspokojenie bo nie wytrzymuje...
  5. Ze mna zerwala 20 maj tako... pojechala ze mna na wioske na grila bylo pieknie ladnie pozniej do mnie na chate macanko małe a na drugi dzien nie mam panienki ;/ i jak tu sie nie zalamac i nie brac zadnych leków... 2 dni temu pojechala z osiedlem swoim gdzies na domki na noc a na spotkaniu nic mi nie powiedziala ze jedzie... i zapytalem czy jej byly tez tam jest powiedziala ze jest... wiem ze juz ja stracilem! na 100 % całowala sie z nim i pewnie juz z nim teraz swiry wali... nie rozumiem jej...obiecala ze nigdy nie wroci do niego ze sie brzydzi jego ... ja wtedy sie z niego nie smialem ze dobrze mu czy cos bo wiedzialem ze przezywa to nie lepiej niz my teraz...z reszta sama mi mowila ze jego matka do niej dzwonila i mowila ze kamil sie nie moze pozbierac ze wogle placze...pamietam jak raz poszlismy na dyskoteke i on byl a ona specjalnie chciala mnie calowac zeby on widzial zeby go to bolalo... ja sie sprzeciwialem i mowilem ze nie rob tak bo to jest przykre i wogle ale nie obchodzilo jej to...teraz ja jestem na jego miejscu
  6. Ze mna zerwala 20 maj tako... pojechala ze mna na wioske na grila bylo pieknie ladnie pozniej do mnie na chate macanko małe a na drugi dzien nie mam panienki ;/ i jak tu sie nie zalamac i nie brac zadnych leków... 2 dni temu pojechala z osiedlem swoim gdzies na domki na noc a na spotkaniu nic mi nie powiedziala ze jedzie... i zapytalem czy jej byly tez tam jest powiedziala ze jest... wiem ze juz ja stracilem! na 100 % całowala sie z nim i pewnie juz z nim teraz swiry wali... nie rozumiem jej...obiecala ze nigdy nie wroci do niego ze sie brzydzi jego ... ja wtedy sie z niego nie smialem ze dobrze mu czy cos bo wiedzialem ze przezywa to nie lepiej niz my teraz...z reszta sama mi mowila ze jego matka do niej dzwonila i mowila ze kamil sie nie moze pozbierac ze wogle placze...pamietam jak raz poszlismy na dyskoteke i on byl a ona specjalnie chciala mnie calowac zeby on widzial zeby go to bolalo... ja sie sprzeciwialem i mowilem ze nie rob tak bo to jest przykre i wogle ale nie obchodzilo jej to...teraz ja jestem na jego miejscu
  7. Ze mna zerwala 20 maj tako... pojechala ze mna na wioske na grila bylo pieknie ladnie pozniej do mnie na chate macanko małe a na drugi dzien nie mam panienki ;/ i jak tu sie nie zalamac i nie brac zadnych leków... 2 dni temu pojechala z osiedlem swoim gdzies na domki na noc a na spotkaniu nic mi nie powiedziala ze jedzie... i zapytalem czy jej byly tez tam jest powiedziala ze jest... wiem ze juz ja stracilem! na 100 % całowala sie z nim i pewnie juz z nim teraz swiry wali... nie rozumiem jej...obiecala ze nigdy nie wroci do niego ze sie brzydzi jego ... ja wtedy sie z niego nie smialem ze dobrze mu czy cos bo wiedzialem ze przezywa to nie lepiej niz my teraz...z reszta sama mi mowila ze jego matka do niej dzwonila i mowila ze kamil sie nie moze pozbierac ze wogle placze...pamietam jak raz poszlismy na dyskoteke i on byl a ona specjalnie chciala mnie calowac zeby on widzial zeby go to bolalo... ja sie sprzeciwialem i mowilem ze nie rob tak bo to jest przykre i wogle ale nie obchodzilo jej to...teraz ja jestem na jego miejscu
  8. Ja biore jakies ziolowe tabletki...ja tez baluje chodze na dyskoteki pije nie duzo tak tylko dla rozweselenia 2 piwa i wszystko...bawie sie super ale nastepnego dnia znowu sie budze i znowu jest ciezko...przynajmniej raz w tygodniu musze zaplakac bo inaczej nie umiem...zniszczyla mi zycie moje spojrzenie na swiat... nic nie ma sensu. Nawet pracowac mi sie nie chce bo nie mam dla kogo zarabiac...moze glupie podejscie ale takie mam odczucia. Nie wyobrazam sobie funkcjonowania bez niej. Wieczory sa najgorsze... jak spie to jedynie jest ulga... sory ze zapytam a dlugo byliscie razem i czy dlugo juz nie jestescie?
  9. kazdego dnia sie budze z mysla o niej ze moze akurat dzis napisze ze chce wrocic...widzialem sie z nia 3 dni temu i pytalem czy nie myslala o powrocie do mnie to powiedziala ze dobrze jest jej tak jak jest teraz , jest wolna nie zalezna...ale chce ze mna nadal utrzymywac kontakt...
  10. Wyrzuc z pamieci łatwo powiedziec... Kazdego piepszo*** dnia sie budze i pierwsza mysl to ona... chcialbym zapomniec chcialbym ja znienawidzic chcialbym zeby mi zbrzydla i sie nie podobala ale serca nie oszukasz nadal ja kocham kazdego dnia coraz bardziej...jak pomysle ze jej byly bedzie ja dotykal, całował to serce mi pęka... mam mysli nie raz zeby rozpedzic sie samochodem i rozwalic na drzewie zeby ulżyło mi...jakas czesc mojego serca umarla , przezywam to juz 2 raz, nie bede potrafil zaufac dla kolejnej... ta dziewczyna byla dla mnie kims bardzo ważnym w moim zyciu, mielismy plany... mam rodzine w stanach chcialem wyjechac z nia... mam 9 lat wizy ona jeszcze nie ma...w tamtym roku bylem w stanach 2 tygodnie podobalo mi sie i fakt nie chcilo mi sie wracac ale z drugiej strony sie chcialo bo mialem do kogo , wiedzialem ze jak wroce to ktos bedzie na mnie czekal... za tydzien lece do angli do pracy moze to mi jakos pomoze chociaz watpie...
  11. Mam 20 lat rzuciła mnie dziewczyna z ktora byłem ponad półtorej roku...jestem zalamany mam mysli samobójcze, nie potrafie sie pozbierac minał juz miesiac a mi nic nie odeszło...Poznalismy sie półtorej roku temu w supraslu na wyjezdzie jezykowym, wczesniej przedemna chodzila z chlopem 3 lata...ale nie mogl bym nazwac tego bycia razem ponieważ dla niego wazniejsi byli koledzy...pozniej poznała mnie. Było wspaniale! Wtedy myslalem ze to jest wlasnie milosc mego zycia... zawsze miala wszystko czego chciala, bylem mily nigdy nie powiedzialem do niej brzydko typu(spier***, Spiepsza**) zawsze bylem dla niej na kazde zawolanie. Nie kłucilismy sie prawie...powiedziala ze nie wyobraza sobie zycia bezemnie ze tamten jest przeszloscia ze nawet nie wie jak ona mogla z nim byc ze ma go gdzies ze NIGDY NIE ODEJDZIE ODEMNIE! Spotykala czasem swego bylego i mi o tym mowila ale byl jej obojetny i widac bylo to po niej...ale miesiac temu byla u kolezanki i tam byli koledzy jego i byl on i zaczeli rozmawiac...powiedzial do niej zeby wrocila ze on sie zmienil ze dla niej gwiazdke z nieba zdejmie ze jest sliczna itp. i wlasnie to wszystko popsuło! pisala z nim smsy , nie powiedziala mi tego dopiero jak byl juz koniec z nami... poprosilem zeby dala nam szanse zeby nie przekreslala tego...powiedziala ze ona chce miec z tamtym jakikolwiek kontakt i nie chce mnie walic po rogach... zerwała;( . jest mi cholernie ciezko, nawet jak to pisze to placze poniewaz nie radze sobie z tym biore tabletki na uspokojenie bo nie potrafie inaczej (przezywam to 2 raz, boli 2 razy mocniej). Nie chce z nikim gadac nie mam ochoty na jedzenie schudlem 3 kilo... nie mam komu sie podobac nie mam do kogo sie przytulic, tesknie cholernie brakuje mi mojej Monisi tak bardzo ja kocham ;(
  12. Czesc wam!Mam 20 lat rzuciła mnie dziewczyna z ktora byłem ponad półtorej roku...jestem zalamany mam mysli samobójcze, nie potrafie sie pozbierac minał juz miesiac a mi nic nie odeszło...Poznalismy sie półtorej roku temu w supraslu na wyjezdzie jezykowym, wczesniej przedemna chodzila z chlopem 3 lata...ale nie mogl bym nazwac tego bycia razem ponieważ dla niego wazniejsi byli koledzy...pozniej poznała mnie. Było wspaniale! Wtedy myslalem ze to jest wlasnie milosc mego zycia... zawsze miala wszystko czego chciala, bylem mily nigdy nie powiedzialem do niej brzydko typu(spier***, Spiepsza**) zawsze bylem dla niej na kazde zawolanie. Nie kłucilismy sie prawie...powiedziala ze nie wyobraza sobie zycia bezemnie ze tamten jest przeszloscia ze nawet nie wie jak ona mogla z nim byc ze ma go gdzies ze NIGDY NIE ODEJDZIE ODEMNIE! Spotykala czasem swego bylego i mi o tym mowila ale byl jej obojetny i widac bylo to po niej...ale miesiac temu byla u kolezanki i tam byli koledzy jego i byl on i zaczeli rozmawiac...powiedzial do niej zeby wrocila ze on sie zmienil ze dla niej gwiazdke z nieba zdejmie ze jest sliczna itp. i wlasnie to wszystko popsuło! pisala z nim smsy , nie powiedziala mi tego dopiero jak byl juz koniec z nami... poprosilem zeby dala nam szanse zeby nie przekreslala tego...powiedziala ze ona chce miec z tamtym jakikolwiek kontakt i nie chce mnie walic po rogach... zerwała;( . jest mi cholernie ciezko, nawet jak to pisze to placze poniewaz nie radze sobie z tym biore tabletki na uspokojenie bo nie potrafie inaczej (przezywam to 2 raz, boli 2 razy mocniej). Nie chce z nikim gadac nie mam ochoty na jedzenie schudlem 3 kilo... nie mam komu sie podobac nie mam do kogo sie przytulic, tesknie cholernie brakuje mi mojej Monisi tak bardzo ja kocham ;( co powiecie na to...
  13. matyz8

    rozstanie - gleboka depresja:(

    Czesc wam!Mam 20 lat rzuciła mnie dziewczyna z ktora byłem ponad półtorej roku...jestem zalamany mam mysli samobójcze, nie potrafie sie pozbierac minał juz miesiac a mi nic nie odeszło...Poznalismy sie półtorej roku temu w supraslu na wyjezdzie jezykowym, wczesniej przedemna chodzila z chlopem 3 lata...ale nie mogl bym nazwac tego bycia razem ponieważ dla niego wazniejsi byli koledzy...pozniej poznała mnie. Było wspaniale! Wtedy myslalem ze to jest wlasnie milosc mego zycia... zawsze miala wszystko czego chciala, bylem mily nigdy nie powiedzialem do niej brzydko typu(spier***, Spiepsza**) zawsze bylem dla niej na kazde zawolanie. Nie kłucilismy sie prawie...powiedziala ze nie wyobraza sobie zycia bezemnie ze tamten jest przeszloscia ze nawet nie wie jak ona mogla z nim byc ze ma go gdzies ze NIGDY NIE ODEJDZIE ODEMNIE! Spotykala czasem swego bylego i mi o tym mowila ale byl jej obojetny i widac bylo to po niej...ale miesiac temu byla u kolezanki i tam byli koledzy jego i byl on i zaczeli rozmawiac...powiedzial do niej zeby wrocila ze on sie zmienil ze dla niej gwiazdke z nieba zdejmie ze jest sliczna itp. i wlasnie to wszystko popsuło! pisala z nim smsy , nie powiedziala mi tego dopiero jak byl juz koniec z nami... poprosilem zeby dala nam szanse zeby nie przekreslala tego...powiedziala ze ona chce miec z tamtym jakikolwiek kontakt i nie chce mnie walic po rogach... zerwała;( . jest mi cholernie ciezko, nawet jak to pisze to placze poniewaz nie radze sobie z tym biore tabletki na uspokojenie bo nie potrafie inaczej (przezywam to 2 raz, boli 2 razy mocniej). Nie chce z nikim gadac nie mam ochoty na jedzenie schudlem 3 kilo... nie mam komu sie podobac nie mam do kogo sie przytulic, tesknie cholernie brakuje mi mojej Monisi tak bardzo ja kocham ;( ;(
  14. matyz8

    Prosze o kilka rad

    chodze na silownie probuje czyms sie zajac oprucz tego ale mi nie wychodzi ciagle siedzi mi w glowie...kazdego ranka sie budze z mysla o niej...najgorsze jest to ze jak pomysle ze ktos inny bedzie ja dotykal calowal to mi serce pęka... i nie moge przebolec tego ze jej to tak latwo przechodzi... czasem napisze do niej i pytam co u niej czasem ona do mnie napisze...3 dni temu sie znia widzialem bo prosilem o spotkanie... jest taka sliczna blondynka super ciało , ma wszystko co bym mogl sobie wymarzyc... nie chce innej dziewczyny, chodze na dyskoteki bawie sie super ale kiedy wroce do domu wszystko wraca...koledzi mi mowia ze jest poje*** ze tak rozpaczam ale ona dla mnie zawsze byla najwazniejsza , mowila mi ze mnie kocha lubila sie ze mna kochac ja takze zawsze mnie pociagala i nadal pociaga ... nie chodzi tu o seks ale strasznie mi brakuje jej widoku jej zapachu jej dotyku jej slicznego usmiechu... ;-(
  15. Nawet nie wiecie ile bym dał zeby moja kochana do mnie wrocila ;-(
×