Polę znam jedną, mały urwis, ma prawie 2 lata :) tu mnie jest wysyp Amelek, tak strasznie mi się to imię nie podoba... Moja córcia najpierw miała mieć Hania, ale nie współgrało z nazwiskiem, to wymyśliliśmy Wiktorię... Gdyby nie fakt, że brat męża ma już małą Wiktorię (taki mamy kontakt z rodziną, że nawet nie wiedzieliśmy :( ) Wiec została Kingą :) chociaż prędzej reaguje na "Żaba" niż "Kinia" :D z kolei mój kot myśli, że ma na imię łajza... albo kot :)