Hej, poszukuję kogoś zwariowanego, najlepiej dziewczyny, która obecnie jest w życiowym dołku. Sama w takim obecnie tkwie i nie jest to przejściowe bo trwa od kilku lat. Próbowałam jednych studiów, które przerwałam, potem były drugie ale to też nie dla mnie. Mam ochote zostawić wszystko w cholere i wyjechać do innego miasta. Może jest ktoś w podobnej sytuacji i ma ochotę rozpocząć nowe życie. Wiadomo potrzebne są pieniądze. Ale dla chcącego nic trudnego, razem zawsze taniej jest wynająć mieszkanie, praca też się znajdzie. Wiem, że to może szalone, nieodpowiedzialne i głupie ale naprawde nie wiem co mam już ze sobą zrobić. Potrzebuje mocnego kopniaka i totalnych zmian bo w przeciwnym razie będzie ze mną cienko....