Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

komu bije dzwon...

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. komu bije dzwon...

    NO I...

    to wbijaj na kurnik, jestem w pokoju ramoty
  2. komu bije dzwon...

    NO I...

    zagramy Vodka w chińczyka na kurniku?
  3. komu bije dzwon...

    NO I...

    siostra czy kuzynka, co za różnica... dobrze że się nie masz za co najebać
  4. komu bije dzwon...

    NO I...

    a z tym że Ci siostra kasy nie oddała i się nie najebiesz to akurat dobrze
  5. komu bije dzwon...

    NO I...

    tyle z tego życia że se muzyki można posłuchać
  6. komu bije dzwon...

    NO I...

    masz Vodka, http://www.youtube.com/watch?v=Q71A5hPk2mM
  7. komu bije dzwon...

    NO I...

    A tak właśnie Grzesiu! Bo ja przegrywam życie, ale przynajmniej w portkach przegrywam
  8. komu bije dzwon...

    NO I...

    Grzesław nie chcę Cię dołować, ale "na razie jeszcze nic"... to "na razie jeszcze" jest nie na miejscu... chyba że pójdziesz do psychiatry i wyleczysz się z noszenia damskich rzeczy. Chłopie, PRZEGRYWASZ życie gorzej niż ja. http://www.youtube.com/watch?v=GETQgFzKAa4
  9. komu bije dzwon...

    NO I...

    http://www.youtube.com/watch?v=Tefkh-BiMmg
  10. komu bije dzwon...

    NO I...

    nie ważne dlaczego, po prostu urodziłem się po to żeby przegrać życie kurde, ale mi się schabowy w mikrofalówce spiekł :O nie mogę widelca wbić w niego :O
  11. komu bije dzwon...

    NO I...

    w tym roku 25 będę miał Niach, a czemu pytasz?
  12. komu bije dzwon...

    NO I...

    Cześć Grzesław.
  13. komu bije dzwon...

    NO I...

    hmmm, ja też jestem przegrańcem życiowym
  14. komu bije dzwon...

    NO I...

    No ja to ja, kim mam być? Czemu mam być niedziel? Czy wy nie macie tu jakiejś obsesji z tym niedzielem że w każdym go upatrujecie? Kim on w ogóle był?
  15. komu bije dzwon...

    NO I...

    bam bez bim! uderzył piorun w przydrożne drzewo wierzbę rozdarł konar uwolnił mhhhroczną przeszłość wrosłą w pień drzewa bam bez bim! posypały z drzewa się obrazy zamiast wiórów obrazy sprzed lat przyszedł tu kiedyś człowiek w ręku dzierżył linę podszedł do drzewa na jednym końcu liny pętlę zawiązał drugi koniec na konarze przez piorun okaleczonym przywiązał miał ze sobą taborecik wszedł nań głowę w pętlę wcisnął więzy nieco na szyi zacisnął szybkim ruchem nogi pchnął taboret i na linie zawisnął wtem przyszedł szatan pan po duszę jego dusił go długo wszelkimi kolorami tęczy najpierw poczerwieniał potem filetową barwę przybrał oczy mu wyszły zwieracze puściły język na wierzch wywalił to szatan duszę jego do piekła wyrywał a gdy już zdobycz swą pochwycił człowiek tchnienie wydał ostatnie gdy go po tygodniu znalazł przechodzień zieloną barwę miało lico jego kruk oko mu wydziobał a w ustach larwy dom miały bam bez bim! pokarał piorun gałąź za winy nie jej
×