Bez mapy, telefonu czy portfela. Przez łąki i wsie.
Patrzeć na złociste pola rzepaku w słońcu i zboża.
Najpierw gorące południe a potem nagroda, jaką jest chłodny, przyjemny wieczór.
Nie widzę przeszkód by zanurzyć się w kroplach
Malinowej poświaty o zachodzie słońca