Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ecie pecie co powiecieee

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    Spadam na razie, mały się budzi. Później zajrzę. Dzięki dziewczyny za wszystkie rady.
  2. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    A jak te nasadki się fachowo nazywają?
  3. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    Pisałam wcześniej, że mam elektryczny medela.
  4. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    Robię tak. To co odciągnę podaję z butelki. Ale czy to ma sens? Pisałam już, że marzyłam o karmieniu piersią. Nie o podawaniu mojego mleka z butelki. A dwa - każde odciąganie to minimum pół godziny. Co 3 godziny. Pół godziny poświęcone na odciągnięcie 15-20 ml z jednej piersi. Czyli tak czy siak później i tak muszę dokarmić mm. 4 i pół godziny dziennie zmarnowane tylko po to, by ściągnąć kilka kropli. Nie rzadko dziecko płacze, zamiast wziąć na ręce, ja siedziałam i odciągałam. Albo na gwałt szukałam kogoś do opieki, bo akurat był czas odciągania, wychodzenie "z gości", bo czas odciągnąć itp...
  5. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    Ale jak mam przystawiać do piersi, jak mały w ogóle nie chce brodawki do buzi wziąć? Nie jest głupi, wie o co chodzi. Z butelki leci, z piersi nie. Nawet jak mu na chama wpychałam brodawkę - ja trzymałam pierś, mąż dociskał główkę małego do piersi, wsadzałam mu brodawkę, ale on nawet nie chciał ust na niej zacisnąć.
  6. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    fvbrghthbgh ythyt3g trgtb Ile tygodni miało twoje dziecko, gdy zaczęłaś go karmić? Moje właśnie dzisiaj skończyło miesiąc. To już chyba za późno. nawet gdybym miała pokarm, to po miesiącu karmienia butelką, gdzie ze smoczka tak fajnie leci, nie wiem jaka siła zmusi moje dziecko do ssania piersi...
  7. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    I nie napisałam,że nie chcę. Chcę bardzo. I gdyby coś jeszcze można było zrobić, bym miała pokarm to bym to zrobiła. Bo póki co, wszystkie metody zawiodły. I dlatego napisałam, że odpuściłam. Bo nie widzę żadnych efektów.
  8. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    Jak "znów karmić", skoro ja nawet nie zaczęłam????
  9. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    Problemem jest to, że nie mam pokarmu. Po miesiącu walki z jednej piersi spłynie mi max 15-20 ml. A moje dziecko zjada na raz 120-160 ml. A położna mówiła - 3-4 dni i będzie lało się jak z wiadra. Miesiąc. Miesiąc, dzień w dzień, noc w noc co 3 godziny. A bardzo często nawet co 2 godziny. nic to nie dało. Nie wiem już co robiłam źle. A teraz już po wszystkim. Bo miesiąc po porodzie i tak już pewnie nic nie zdziałam. Już chyba za późno...
  10. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    Ja napisałam, że nie chcę piersią karmić?? Chyba komuś się temat pomylił...
  11. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    A co to ma do rzeczy ile mam lat? A mam ich więcej niż 25. Czy teraz, czy gdybym urodziła za 10 lat też byłoby moim marzeniem karmić piersią. A się nie udało.
  12. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    Napisałam już, że byłam w poradni. Zastosowałam się do wszystkich rad...
  13. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    Nie wiem co będzie za 5 lat, ale na razie jestem (a raczej "powinnam być") na etapie karmienia piersią.. I to w tej chwili jest dla mnie istotne. Wiem, że już nic na to nie poradzę, odpuściła, ale jakoś nie potrafię tego wyrzucić z głowy... I jeszcze te pytania wszystkich - "I co, karmisz już?? Karmisz piersią?" Dobija mnie ta sytuacja. I niby widzę, że mały prawidłowo się rozwija, że jest zdrowy, ale nie potrafię się z tym pogodzić.
  14. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    Nie wyrosłam na nim, mnie moja mama karmiła piersią prawie dwa lata. A robiłam już wszystko: poradnia laktacyjna, położna środowiskowa, dwa laktatory ręczne, laktator elektryczny medela, herbaty laktacyjne, globulki mlekopędne.. Nic. Zaczęło się od tego, że po porodzie nie przystawili mi małego, nie miała go ze sobą przez pierwszą noc, dostał butelkę, nie chciał przyssać się do piersi, a że był głodny to znowu butla i tak kółko się zamknęło. On nie ssał - czyli ja nie miałam mleka. Po powrocie do domu od razu zaczełam walkę z laktatorami, by rozpędzić produkcję mleka. Jednak w moim przypadku to nie pomogło. Z zegarkiem w ręku, co 3 godziny systemem 7-5-3. Dzisiaj minął dokładnie miesiąc od narodzin synka. Odpuściłam. Nie daję już rady wpatrywać się w laktator, wypatrywać każdej kropli i załamywać się, że znowu tylko 15 ml...
  15. ecie pecie co powiecieee

    Nie potrafię wykarmić własnego dziecka...

    Cały czas siedzi mi w głowie, że przez to, że nie karmię piersią, tracę tę wyjątkową wieź, jaka rodzi się między matką a dzieckiem podczas karmienia piersią.. Koleżanki mi tyle opowiadały, że to takie cudowne uczucie, gdy takie malutkie rączki dotykają skóry, gdy dziecko przytulone do piersi patrzy na matkę, gdy płacze i uspokaja się tylko przy piersi. Tak mi opowiadały, że to takie nieopisane uczucie. Tak tego pragnęłam... Przeraża mnie myśl, że przez to, że synek nie je mojego pokarmu będzie kiedyś chorował. Że to jakoś może się odbić na jego zdrowiu..
×