Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

aneta250

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Kobieta29,wcale się tym nie przejmuj ludzie są okropni i co byś nie robiła to będą komentować,ja rozmawiałam z siostrą przez telefon w sklepie i roześmiałam się i co jedna taka mądra powiedziała cytuję:mąż jej umarł a ona taka wesoła.Ludzie szukają sensacji,nie wiedzą co czujemy i jak bardzo jest nam ciężko.Mam wrażenie że oni karmią się naszym cierpieniem,ale jeżeli dajesz radę,próbujesz się podnieść,to już przeszkadza.
  2. Dziewczyny każda z nas zadaje sobie to samo pytanie dlaczego to spotkało mojego męża.Od śmierci mojego męża minęły 4 miesiące i tak jak ty Erika próbowałam się odciąć o tej tragedii,ale to wszystko wróciło z podwojoną siłą,teraz w głowie ciągle kłębią się pytania na które nie znam odpowiedzi,wszystkie wspomnienia wracają,słaniam się po domu bez celów,każdy dzień to czekanie że wróci że wszystko będzie jak dawniej,wyszedł z domu taki uśmiechnięty i już do niego nie wrócił. Ja nie potrafię pogodzić się z tą śmiercią.Byłam taka szczęśliwa,a teraz patrze w lustro i widzę smutną,zmęczoną życiem dziewczynę.Ostatnio przydarzyło mi się coś dziwnego,zwróciłam się do syna imieniem męża,to wszystko przez to że ciągle o Nim myślę,tylko o Nim,mój syn spojrzał na mnie taki przestraszonym wzrokiem,a ja stałam jak wryta.Ja chyba oszaleję,ta tęsknota mnie wykańcza. Sylwia dobrze że napisałaś,tu zawsze możemy napisać co czujemy i nikt nam nie mówi dasz radę,jesteś młoda ułożysz sobie życie-źle mi się robi jak to słyszę.
  3. Dziewczyny widzę że to jakaś plaga,ja też mam totalnego doła,gdzie się nie ruszę tam wszędzie wracają wspomnienia,wszędzie razem,teraz sama.Święta rozwaliły mnie do końca,ciągle musiałam się jakoś trzymać dla dziecka,rodziców,a w środku serce pękało.Ciągle ten stan,którego nie da się opisać,w głowie tysiące myśli,czy kiedyś to się zmieni,jak żyć,to jakiś koszmar,tak bardzo kocham swojego męża.
  4. Ewcur30 ja mam 14 letniego syna,ja w domu zawsze pilnowałam porządku,lekcji,mój mąż rozładowywał atmosferę i miał kumpelski kontakt z synem.Syn po śmierci męża zamknął się w sobie,nie chce słyszeć o cmentarzu,psycholog mówiła że mam nie nalegać,nie pyta o tatę,serce mi pęka jak widzę że tęskni.Chciałam z nim porozmawiać,ale nie chce ciągle mam wrażenie że ma do mnie żal,jest wybuchowy,opryskliwy,mówię mu że jest mi przykro że tak się zachowuje, ale nie robi to na nim wrażenia,nie wiem jak uda mi się go samej wychować,to straszne.
  5. Witaj Eriko Czytałam twoje wypowiedzi,w jednej z nich pytałaś co jest leprze choroba i świadomość,że mąż umrze,czy wypadek i śmierć.Mój mąż wyszedł do pracy,upadł i umarł,zator w żyle płucnej.Był zdrowym młodym chłopakiem.Wstał rano jak zwykle ,nie skarżył się,nic go nie bolało,a o11.30 ta wiadomość myślałam że to żart.Powiem Ci że wolała bym mieć tą świadomość że odejdzie i czas na to żeby poświęcić mu jak najwięcej czasu i móc te ostatnie chwile spędzić z nim,ja tego czasu nie dostałam.Zostałam sama z 14 letnim synem,który właśnie wchodzi w wiek buntu,martwię się jak dam radę go wychować,boję się każdego dnia.Czuję taki ból, strach,niekiedy ten stan jest tak silny,wtedy sięgam po tabletki,które chociaż na chwile uspokoją.Nie wiem co będzie dalej nie mogę się na niczym skupić,nic mnie nie cieszy,szczęśliwe pary doprowadzają mnie do płaczu,wiem że to jest egoistyczne,ale nic na tonie poradzę.Ja chciała bym mieć tylko swojego kochanego męża.
×