Nie chcę nic mówić ale ona jest jakaś zablokowana. Straszne to jest.
Ale pogadaj z nią - trzeba zrobić jakiś krok, niech albo sie leczy albo wprost powiedz, że masz zamiar odejść. Może dotrze do niej ogrom tego problemu. Dodam, że Twoja żona ma tez egoistyczne podejscie skoro nie przejmuje się Twoimi potrzebami. Zrób coś, bo tkwienie w miejscu jest bez sensu. Niepotrzebna strata czasu i tyle.