Wczoraj złapałam mysz, której nie miałam serca zabić. Wyniosłam ją więc na zewnątrz i wypuściłam.
Stało się to w nocy. Byłam zaspana. Szybko ją złapałam i działałam też od razu i tak sobie teraz z rana uświadomiłam, że był to chomik ; (
Już jak ją zobaczyłam to nie wyglądała mi na mysz, ale człowiek nabuzowany i trochę zaspany ehh.. ; / obeznana w gatunkach nie jestem, szczerze nie wiedziałam do końca, bo była jakaś dziwnie duża i nie miała ogonka ; ( teraz mam wyrzuty sumienia, normalnie wyrzuciłam zwierzątko, a teraz może je przejechał samochód, albo dopadł jakiś kocur : (
Może pomyślicie, że głupia jestem i nie mam innych problemów, ale uwierzcie mi, że ze wszystkim innym sobie radzę. Z chłopakiem mi nie idzie, znajoma śmiertelnie obrażona na mnie i wiele innych i wiecie co, to przynajmniej jestem w stanie sobie wytłumaczyć, a z tym zwierzątkiem to normalnie serce mi się kraja... ; (( co ja zrobiłam ; (