Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Muffinka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Muffinka

    j. angielski- pomoc

    Podnoszę.
  2. Muffinka

    j. angielski- pomoc

    Bardzo proszę o pomoc, czy ktoś z Was wie może, jak powinno się czytać 'myślnik' w adresie e-mail po angielsku? Za piernika nie wiem, jak się literuje "myślnik". Pomóżcie proszę. Pozdrawiam :)
  3. Muffinka

    autentyki z kretyn.com P

    Hehehehe :D na stronie www.bash.org.pl można znaleźć takie same autentyki :) polecam
  4. Muffinka

    Mój facet nie chce wesela

    Autorko, ja również trzymam kciuki, będę tu zaglądać. Jeśli będzie trzeba, może coś razem wymyśimy. Po pierwsze i jedyne primo- Szczera rozmowa z narzeczonym to podstawa! I sztuka kompromisu. Z obu stron!!! Teraz i przez całe życie. Trzymam kciuki :)
  5. Muffinka

    Mój facet nie chce wesela

    Zrozumieją* przepraszam za błąd.
  6. Muffinka

    Mój facet nie chce wesela

    Autorko, looooooooooo matko ma dużo racji. Ja byłam w takiej samej sytuacji, jestem z moim narzeczonym 6 lat, na początku naszego związku w ogóle nie chcial słyszeć ożadnym slubie. a juz na pewno kościelnym. z czasem, kiedy bylismy razem, rozmawialismy dużo, że dla mnie to ważne, że jesli sie pobierać, to również w kościele. Zmienił zdanie. Później pojawił się problem podobny do Twojego. On chciał tylko skromny obiad dla rodziców , świadków i chrzestnych. a dla znajomych impreza. Bo mamy naprawdę niewielkie grono, ale wspaniałych przyjaciół i nie wyobrażamy sobie by oni nie uczcili z nami tego dnia.Kiedy zaczęślimy już kalkulować przyjęcie, + imprezę dla znajomych, współnie doszliśmy do wniosku że właściwie będą to dwa osobne wesela, małe. I skończyło się na tym, że WSPÓLNIE nam wyszło, że lepiej zrobić małe wesele, ale dla najbliższych.Zapraszamy najbliższą rodzinę[ nawet kuzynów nie proszę, trudno] + najbliżsi przyjaciele, kilka par. łącznie wyszło 50parę osób. Piszę to wszystko, żeby pokazać Ci, że nawet największy przeciwnik i twardziel w obliczu przygotowań i kalkulacji zmieni zdanie. Myślę, że jeśli już planujecie ślub, powinnaś z nim rozmawiać, powiedzieć że dla Ciebie [nie dla Twojej mamy]- dla Ciebie jest to ważne. Jeśli rozumie i bierze pod uwagę Twoje zdanie, Twoje uczucia, pójdzie na rękę. Ale Ciebie dotyczy to samo. Ogranicz listę gości, da się, naprawdę. Jestem tego dowodem, bo sama mam liczną rodzinę. Tym, których nie zaproszę - zawiozę potem ciasto i przeproszę że nie robiłam dużego wesela, tylko przyjęcie. Kochają mnie i zrozumią. Nie można stawiac wszystkiego na jedną kartę, bo życie nie jest białe albo czarne. I nie polega na uleganiu drugiej osobie. Czekają Was większe problemy w życiu i jak sobie wyobrażasz podejmowanie decyzji? To nigdy nie może być przepychanka, tylko pójscie na kompromis. WSPÓLNA droga po najmniejszej linii oporu.
  7. Do butów bez palców? w żadnym wypadku. Albo pełne szpilki + rajstopy, albo buty bez palców i gołe nogi.
  8. Bransoltka + eleganckie [moga być spore] kolczyki.
  9. Oczywiście. Sukienka jest śliczna, prosta ale jednocześnie bardzo elegancka. Czerni nie wypada tylko założyć świadkowi. Jeśli jesteś \'normalnym\' gościem, zakładaj ją śmiało! :)
  10. Muffinka

    Przyjaciółka?

    Nie rozumiem, dlaczego się troszczysz o nią. Ona nie wydaje się być zmartwiona Twoim życiem. Niestety mnie również brakuje okreslenia takiej osoby..... Jedyne co mi przychodzi do głowy to wampir energetyczny.... :o
  11. To ja trzymam kciuki do jutra :) a może gwiazdka przyniesie Ci prezent w postaci okresu ;)
  12. Roretka, to może pójdź do apteki i kup test. Nie jest drogi,a szkoda nerwów.... Trzymam kciuki, ale jesem pewna, że wszystko jest ok. Zobaczysz :)
  13. naprawdę jestes panikara. A co pisze na ulotce? że jesteś zabezpieczona przy pierwszej tabletce? Jeśli tak pisze, to jesteś :) I nie martw się - jeśli tylko nie miałaś biegunki lub wymiotów i jesli byłaś skrupulatna i nie pominęłaś- jesteś zabezpieczona. a o złe dobranie się nie martw. Bo ono nie obniży skuteczności, a może tylko spowodować ewentualne Twoje dolegliwości, działania niepożądane. Kobieto, nie panikuj!
×