Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

katis

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Mnie najbardziej śmieszy, że kiedy piszę, że nie pdoobają mi się stare imiona typu: Jan, Zofia, Maria, Antoni, Tadeusz, to każdy stwierdza, że w takim razie podobają mi się takie imiona jak: Brajan, Kewin, Jessicka, Wanessa i Pamela. Otóż nie, ponieważ Zosię i Antoniego traktuję na równi z Denisem i Samanthą- po prostu mi się nie podobają i już. Podobają mi się zwykłe imiona jak: Aleksander, Alicja, Wiktor, Karolina itp
  2. Smakuje mi Coca-Cola Original, nie widzę różnicy między tą a oryginalną. Uwielbiam pizzę z pieca kamiennego
  3. które tabletki anty kosztują 5 zł za opakowanie...chętnie przerzucę się na tańsze -----> Ja biorę Microgynon21, płacę 7 z kawałkiem za 3 listki! I to są najlepsze tabletki jakie do tej pory bralam, lepsze od Yasminu, Yazu, qiary i innych.
  4. Alicja- jedno z najpiękniejszych i najbardziej dziewczęcych- moim zdaniem imion. Dobrze mi się kojarzy i jest po prostu przepiękne, ale ostatnio trochę popularne. Nie tak jak Lena, Maja, Amelia i nie tak jak kilka lat temu Julia, Oliwia i Wiktoria, ale popularne na równi z Zuzanną czy Marią. Natalia- też ładne, pasuje zarówno do dziewczynki jak i dorosłej kobiety, w regionie, w którym mieszkam jest rzadko nadawane i nie znam żadnej małej dziewczynki o tym imieniu. W moim wieku znam pełno, ale małej, dopiero co narodzonej lub w wieku przedszkolnym nie znam żadnej. Nie bardzo podobają mi się zdrobnienia typu: Natalka, Natala, Tala:-P
  5. Byłam na ślubie gdzie byli oklaski i tak już po prostu nieraz jest. Bez przesady, że do kościoła ramiona nie mogą być odkryte, jest lato, czy tam wiosna, jest ciepło, więc dlaczego nie można założyć czegoś adekwatnie do pogody? Rozumiem, że jesteśmy w świętym miejscu, mimo że jestem niewierząca i, że należy zdać sobie sprawę z powagi sytuacji, ale bez przesady, przecież na majtkach żadna nie wchodzi!:-P Widziałam o wiele odważniejsze kreacje, gdzie panna młoda miała nagi brzuch, przykryty lekką koronką i prowokujący dekolt. Jakby ksiądz uznał, że jest zbyt wyzywająca, to nie wpuściłby jej do kościoła:-D Co do samej stylizacji i tematu topiku, to z nieciekawej dziewczyny- nie piszę tego z zazdrością, bo dziewczyna naprawdę nie jest zbyt ładna; zrobiono piękną pannę młodą wystylizowaną na princessę z amerykańsko- hollywodzkiego snu. Podoba mi się sukienka, bo pasuje do szczupłej, wysokiej i zgrabnej dziewczyny, podoba mi się fryzura i makijaż. Widać, że ślub zrobiony z przepychem, za odpowiednią stawkę.
  6. Ja po własnym ślubie wylądowałam na facebooku kuzynki. Na zdjęciu jadłam rosół i z łyżki wyleciała mi nitka makaronu. Fotka podpisana: na ślubie kuzynki. Więc nie piszcie, że nikt normalny fotek nie pstryka, bo nie zapraszałam ludzi po uprzedniej konsultacji psychiatrycznej, a ta kuzynka, to 12-letnia córka mojej chrzestnej.:-P Zostaniesz źle odebrana i niezrozumiana, a wręcz lekko się ośmieszysz prosząc, żeby nie robiono zdjęć, bo nie. Ewentualnie wspomnij, że ksiądz sobie tego nie życzy, że pozwala tylko fotografowi. A przed facebookiem i innymi portalami nie uciekniesz po prostu
  7. katis

    Jaka chwilówka

    Nie ma pożyczek bez BIK, a testowałam swego czasu wszystkie, naprawdę wszystkie. Vivus niby nie sprawdza, a w rzeczywistośc****erwszy leci, żeby sprawdzić. Jednego dnia wysłałam 20 wniosków, wszystkim przelałam po groszu z osobistego konta bankowego i w każdej dostałam odmowę ze względu na figurowanie na liście BIK.
  8. Moja ciotka (siostra ojca) wcześnie wyszła za mąż i wcześnie owdowiała, po śmierci męża zostawiła sobie jego nazwisko, po kilku latach ponownie wyszła za mąż, a jej nowy mąż przyjął jej nazwisko (również nazwisko jej zmarłego męża). Druga moja ciotka po śmierci męża została przy jego nazwisku, a nazwisko kolejnego męża dodała jako drugi człon i teraz ma nazwiska po obu mężach. Sytuacji nazwisk dwuczłonowych mam w rodzinie bardzo niewiele, a większość koleżanek i znajomych przyjmuje nazwisko męża. Mam koleżankę, która pracuje w USC i takich sytuacji gdzie kobieta zostaje po ślubie przy swoim nazwisku mają dość mało i osobiście uważam, że skoro decydujemy się na założenie rodziny, na wspólne mieszkanie, mamy jakieś tam prawa i obowiązki, to powinniśmy nosić takie samo nazwisko. Moja mama wyszła ponownie za mąż po rozwodzie z moim biologicznym ojcem, przejęła nazwisko mojego drugiego ojca, ja oczywiście mam nazwisko swojego biologicznego ojca, ale miałam w szkole z tego tytułu trochę nieprzyjemności, wieczne nieprzyjemności czemu mama nazywa się tak, a ja tak, nawet jak mama podpisywała mi uwagę w dzienniczku, to potem nauczyciele pytali, kto się podpisał, a małemu dziecku było trudno to pojąć, a potem jeszcze tłumaczyć się z tego dorosłym. Potem dziecko pójdzie do szkoły i będzie musiało tłumaczyć się, że mamusia i tatuś są małżeństwem, ale mamusia nosi inne nazwisko, bo tak zadecydowała.
  9. 1.5 szklanki mąki 1 szklanka mleka 2 jajka cukier, może być też waniliowy dla smaku pół szklanki wody gazowanej. Proporcje można zwiększyć, żeby było więcej ciasta. Przede wszystkim białko ubijamy oddzielnie i ta woda gazowana jest ważna
  10. Jak czujesz się aż tak bardzo urażona, to po prostu nie idź i tyle. Skoro jesteś dla nich tylko osobą towarzyszącą, to na pewno nikt nie zauważy Twojego braku:-P Jak mi coś nie do końca odpowiada, jak wiem, że ktoś robi coś celowo i złośliwie, to nie ma to dla mnie znaczenia, czy to siostra męża, czy mniej ważna osoba, tylko po prostu nie idę i tyle! A, i nie ma znaczenia, że nic jej na palcu nie błyszczy, jest w końcu z nim 4 lata, to ma duże znaczenie.
  11. Ja nie mam dzieci, ale jeśli chodzi o imiona, to nie lubię uogólnień i wkładania wszystkich do jednego wora. Moja siostra- normalna dziewczyna po studiach, jej mąż po studiach, normalnie pracujący i zarabiający ludzie mają syna Oliwiera, jak kiedyś trafi im się dziewczynka będzie Wanessa, bo po prostu taki mają gust i takie imiona im się podobają. Znam lekarzy, prawników, architektów, którzy mają Nikole, Natanów, Jessicki i Alanów, a w ich domu nie ma żadnego alkoholu, bicia, krzyków i innych patologicznych sytuacji. Moja przyjaciółka mieszka w tzw. slumsach i nieraz widziałam, jak w rodzinach, w których przeważa alkohol, narkotyki i bijatyki są małe Zosie, Marysie, Aleksandry i inne powszechnie "normalne" imiona.
  12. dzięki Jestem pod stałą kontrolą lekarza, mam badania krwi, wątroby, hormonów i co tam jeszcze, ale lekarz wyznaje zasadę, że tabletki dobiera się metodą prób i błędów
  13. Przede wszystkim porozmawiaj jeszcze raz z ojcem, że jest niemożliwością na miesiąc przed ślubem odwołać obiad i zrobić wesele. Wytłumacz mu, że to nierealne, że nie ma wolnych terminów, że obiad to już jedyna opcja. Jeżeli dalej będzie się dąsał, to zrób po swojemu i tyle. Obiadu już nie odwołuj, skoro goście są zaproszeni, to wypada podać im ten obiad. Absolutnie nie odwołuj wszystkiego. Ja miałam małe wesele na 30 osób, bez orkiestry i zbędnych pierdół. Był obiad, kolacja, zimna płyta do alkoholu, deser, tort i coś ciepłego o północy. Byliśmy do 2. Kto chciał mógł tańczyć. Z perspektywy czasu zadowolona do końca nie jestem, bo może faktycznie taki obiad byłby lepszy. Osobiście nie lubię takich posiadówek, gdzie jestem w centrum uwagi. To zupełnie nie moje klimaty i żałuję, że wtedy dałam się przekonać rodzicom i nie postawiłam na swoim.
  14. Autorko, kiedyś byłam w nieco podobnej sytuacji, z tym, że ani ja ani on nie mieliśmy dzieci, no i ja miałam gdzie mieszkać, bo rodzicom nie przeszkadzałam. Napisałam, że byłam w podobnej sytuacji, bo również spotykaliśmy się, on mieszkał sam miał swoje mieszkanie i ciążyła mi sytuacja, że on nie zaproponował wspólnego mieszkania. Nocowałam u niego kiedy chciałam, ale tak czy siak nie mieszkaliśmy razem, bo on mi tego nie zaproponował, a ja nie chciałam się narzucać. W końcu gdzieś po roku (wiem, że dla ciebie to długo), zaproponował żebym się do niego przeprowadziła, a po roku wspólnego mieszkania wzięliśmy ślub. \W tym wszystkim nie rozumiem postawy twoich dziadków. Jesteś ich wnuczką, powinni cię kochać i wspierać tym bardziej, że masz małe dziecko, a z tego co widzę jesteś im tylko kulą u nogi. Dlaczego oni tak się zachowują? W czym im przeszkadzasz. Twoi rodzice nie żyją, że musisz mieszkać z dziadkami? Oczywiście mogłabyś porozmawiać z partnerem, że masz sytuację, jaka jest mu dobrze znana i czy mogłabyś z nim zamieszkać, ale to wymaga odwagi i może być źle przez niego zrozumiane, bo może on faktycznie nie jest gotowy na tak poważny krok. To naprawdę dopiero 3 m-ce
  15. nie, jest świeże dziękuję
×