Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Inka67

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Inka67

  1. aguniu jak chcesz to pytaj może Ci coś podpowiem... zawiozę tylko dzieci na zajecia
  2. Bega pozostaje czekać cierpliwie... wiem, że to bardzo trudne ale nie ma innego wyjścia. Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała, zeby w końcu Ci się udało... Zasługujesz na to, juz tyle się wyczekałaś!!! Trzymam kciuki!!! Ewelinko nie wiem co Ci powiedzieć... Wiem, ze niektóre dziewczyny to obuża ale ja też zawsze wolę zaplacić i mieć ten komfort.... Pamiętam z Nikim jak mi odeszły wody w niedziele rano, jedziemy po mojego doktora a ten po weselu... Ale wziął prysznic i pojechał ze mną do szpitala bo powiedzialam ze w przeciwnym razie rodzę u niego w domu.... Może za jakiś tydzień - dwa udaj sie do niego jeszcze raz i jednak spróbuj sie umówić na termin bo tak to nie wyobrażam sobie, żebyś jechała sama taryfą w nocy do szpitala... jeszcze z bólami. Dziewczyny tyle się słyszy o zaniedbaniach lekarzy, że lepiej za parę groszy nie fundować sobie i rodzinie horrorów... Ewelinko dzieki za tabelkę, zauważyłam juz wczesniej ale nie miałam odwagi... i nie martw się będzie dobrze, chociaż nie dziwię się że jesteś wkurzona...
  3. Kate i wlaśnie o to mi chodzi....Czyli zrobilybyśmy wszystko co mozna, co da się zrobić na tym etapie rozwoju. Więc dziewczyna pisała o lekarzu który w takim samym przypadku wstawial taką zastawkę aby pęcherz nie rozrastał sie i mogly sie tworzyć inne narządy. Po urodzeniu dziecka okazało sie ze dziecko musi mieć tylko operacje nerek, wszystkie narządy wykształcily sie jak należy. Wszyscy byli tym bardzo zaszokowani. Ale ja nie potępiam Brydzi, malo tego wolałabym zeby tego nie czytała co napisałam... Dziwi mnie tylko to ,ze nikt nie chciał suchać że być może są jakieś rozwiązania, jest inna droga...
  4. Kate68 czy gdybyś wiedziała, że Twoja córeczka urodzi sie chora usunełabyś??? Zalożę się, ze nie!!! Dałaś jej wszystko co moglaś dać!!! Tragedie wydarzają sie codziennie, nawet zdrowa osoba z dnia na dzień może zostać kaleką. Wszyscy znamy historię córeczki Błaszczyk.... Czy mamy takie osoby wyrzucać z naszej pamięci, naszego zycia??? bo nie pasują do naszego życia??? Bardzo bolal mnie ten temat... Ja też oglądalam ten program o lekarzu ktory operował w łonie takie dziecko.... więc są jakieś możliwości, tylko czy ktoś zacznie szukać czy pójdzie po najmniejszej lini oporu. Post ten pomarańczówki też wykasowano...a już sie ucieszylam, że może będzie to jakiś bodziec.Sylwio doskonale Cię rozumię i Ciebie Lili też. Ta sprawa zbiegła sie z moim poronieniem, nawet przez moment poczułam ulgę, ze u mnie być moze podobny problem rozwiązal sie sam... ale tylko przez moment... Pożniej pomyslałam, ze ona moze coś jeszcze zrobić dla swojego dzieciątka ja już niestety nie....
  5. Dobranoc! Śpijcie dobrze i śnijcie coś słodkiego ...Dobranoc!
  6. Paty z jakimi plemnikami? Z tego co piszesz, ze ostatnie przytulanki byly w 9 dc to wg naszej metody możesz spać spokojnie. Czy o to Ci chodzilo?
  7. co do testów to nie ma jeszcze wynikow... z próbnych mial w sumie 90 pkt oby nie bylo mniej tym razem. Jestem raczej o niego spokojna, wkurzają mnie tylko te sposoby rekrutacji bo jeśli chce wybrać konkretne liceum i do niego się dostać to powinien wpisać kilka klas tego wlaśnie liceum a on tylko chce iść do klasy ekonomicznej...
  8. Janeczko moja gin mi powiedziała wczoraj, ze zabrani mi nawet myśleć o odpuszczeniu tematu .... i że najlepszym lekarstwem będzie nastepna ciąża. Muszę odpuścić te dwa miesiące.... Nie mogę się poddać bo już zawsze bym chyba myślałabym o tym że moze jednak mialam szansę....
  9. Janeczko a Ty jak działałaś w tym miesiacu??? Jest szansa na...??? Pati Janeczka ma rację z tym opalaniem. Dziewczyny duzo osób nasz czyta i nic nie widzę w tym dziwnego, czasami ktoś naprawde miło i serdecznie włącza się w dyskusję, ale czasami jakaś \"mąciwoda\" próbuje zamieszać, przekrecać nasze słowa, czy tak jak przed chwilą.... Czasami zastanawiam się dlaczego tak jest??? Czy w ten sposób się próbują dowartościować? Jedno jest pewne - nie ma co brać sobie tego do serca, przed chwilą przytoczylam slowa Eweliny bo się trochę wkurzyłam ale teraz tego żabyję bo ja nie muszę chyba nikomu udowadniać szczerości swoich intencji... Dobranoc
  10. Pati ja już jakoś sobie wytłumaczyłam tą sytuacje, wiem, ze są gorsze sytuacje... widocznie tak musialo być... Jak zaszlam teraz w ciąże to w duchu sobie mówiłam, ze teraz będzie wszystko dobrze, że moja kruszynka jest silna i nie dam jej nic zrobić. Dziewczyny mnie tu pytały ajk się czuję a ja balam się narzekać.... Ale Ty Pati nie przejmuj sie mną i Ciebie na pewno będzie wszystko OK!
  11. Pomarańczowa my już od jakiegoś czasu planujemy sie spotkać a ostatnio Ewelinka mi to proponowala: \" ewelina76 Ineczko pisz do nas częściej, Chciałabym się z Tobą spotkac w tej Ikei, jeżeli nadal masz ochotę, wolałabym jeszcze przed rozwiązaniem,bo potem to ciężko będzie, przemyśl,może będziesz chciała. Całuski.\" zacznij dokładniej nas śledzić, bo coś sie pogubilaś
  12. Paty36 gratulacje!!! Uważaj na siebie i na kruszynkę.... I nie przejmuj się za bardzo swoim stanem psychicznym to minie i będziesz się cieszyć ciażą Sprawdzalaś na kiedy termin? Ewelinko nie bardzo jestem w stanie w tej chwili spotkać sie z Tobą... wiesz potrzbuję trochę czasu, ale dziękuję za propozycję. Mam nadzieję, ze to zrozumiesz. Mam nadzieję, ze spotkamy się za kilka miesięcy.
  13. Bega GRATULACJE!!! Jesteś napewno dumna z TAKIEGO SYNA!!!! Ale co do drugiej sprawy to Cię nie pocieszę.... mam mega dola, ryczę i zastanawiam się na dobre nad odpuszczeniem tego tematu!!!! Szukałam Cię na Twoim drygim topiku i przeczytałam o Brydzi..... NIe mogę sobie wyobrazić co ona może teraz przeżywać???? po co mi to???? Mam już dzieci więc? To wszystko jest do dupy..... Zastanawiam się czy ja jestem jakaś nienormalna??? Mam mętlik w glowie.... We wrześniu ma rodzić \"szwagiera\" córeczkę już się boję jak bedę musiala ją jechać zobaczyć... chyba mi serce pęknie... a póżniej te święta... przecież mialam już wtedy wrócić z dzieckiem ze szpitala....
  14. Ewelinko doskonale Cie rozumię!!! Może to nie fair ale też zawsze mialam \"swojego\" lekarza i nie wyobrażam sobie żeby bylo inaczej. Zawsze czulam się p[ewnie wiedząc że ktoś \"pilnuje\" mnie i dziecka.
  15. To moze daj mu do zrozumienia, ze Twój mąż po wszystkim zgłosi się do niego. Tak to przynajmniej powinien się postarać. Mam w rodzinie przyklad jak szwagierka zaplacila lekarzowi za poród a jego nawet w czasie porodu na oczy nie widziała! Urodzila nad ranem i położna szukała lekarza który może ją zszyć, mało tego póżniej szwagrowi powiedzial, ze \"żona urodzila córką\" a urodzila syna! Ci "nasi lekarze"....
  16. *****DOPINGUJĄCE***** NICK.............. dzieci................. dł.cyklu........... następna@ 1.Lili................3s................................ ........................ 2.Sylwia7...........2s1c............................... .................... 3.Moni76...........1c1s................................. ................... 4.Mamulka.........2s.................................... .................... 5.Kroma............1s1c................................. ................... 6.Aga123...........1s................................... .................... ******STARAJACE SIE****** 1.Bega................2s................ 26-28........... ......... 20.05 2.Justina33..........1s1c............. 28-32............. ...... .04.03 3.Daily................1s..................32........... ........... 16.05 4.Koko................3s................ 27-28........... ......... 20.05 5.Roksana34.........1c 2s............. 34-35.................... 19.05 6.Janeczka...........2s............... 29-................ ..... 10-....05 7.Anastazja .........3c............... 30-31.................... 15.06 8.Enex................2s................ 25-26........... ........ 28.03 9. Ronja..............3s............... 29-30................... .. 3.05 10.Poka...............1s............... 26-28............ ..........????? 11.Ala_71.......... 12.Kate68............1s............... 26-28............. .........5.04 13.edi33..............1s....................30.......... ...............14.04 14.Paty36............2s...................26-29......... ..............2.05 ****PRZYSZŁE MAMUSIE**** 1.Ewelina76...........1c 1s...........37tc...19.06 synek Igorek 2.mama trójeczki....2s.1c...........35tc....29.06 3.pola40...............3s...............24tc....20.09 ****NASZE DZIECIACZKI**** 1. ZUZIA córa Asi...........ur 29.11.06.. waga. 3650....wzrost 54. 2 .Szymon synek Edlem....ur.26.01.07. .waga.3500.....wzrost.52 3 .Małgosia córa Mai.......ur.27.12.06 ..waga.4310.....wzrost.57 4 Jakub synek Nadziejki...ur............. .waga...........wzrost.... 5 Agatka córka Aguni33....ur. 23.02.07..waga...3030. .wzrost..49 6.Gruby Miś...................ur.30.04.07..waga...3030...wzrost...51 7.Dana.........................ur.01.05.07….waga.. 3350….wzrost…55
  17. Ewelinko ciesze się, ze u Ciebie wszystko OK. A masz juz termin CC? Kiedy idziesz do lekarza? Ja nadal dość mocno krwawię, już 5 dzień. W czwartek idę do gin na usg i ma mi powiedzieć kiedy mam zrobić betę ale to dopiero jak będzie sucho. Jeśli nie będę musiala mieć czyszczenia to mówiła mi żeby przeczekać jeden cały cykl a w przeciwnym czasie nie mam pojęcia, może coś więcej będę wiedziala po wizycie.
  18. Ewelinko nie martw się o mnie... jakoś się z tego otrząsne, napewno nie zapomnę ale nauczę się z tym żyć... Masz już termin CC? Został Igorek, czy jakieś zmiany? Wszystko przyszykowane dla maleństwa?
  19. Mam taki moment zwątpienia... Tak ciężko zagłuszyć ten instynkt
  20. Cieżko ale co zrobić... Próbuję sie z z tym pogodzić co się stało, nie mam innego wyjścia.
  21. Zaczełam krwawić naturalnie wczoraj wieczorem, jestem na środkach przeciwbólowych, w przyszły czwartek lub piątek mam zrobić betę i jeśli spadnie do 0 to nie będę musiala mieć czyszczenia. W szpitalu dostałam jakiś zastrzyk uspakajający i dopiero na drugi dzień dotarło do mnie co sie naprawdę stało... Pamiętam, ze mialam jakiś czas temu dziwne uczucie, że coś jest nie tak... nawet chyba pisałam Wam o tym... nie wiem czy to bylo wtedy... O pomyłce nie mogło być mowy w tym tc wieklośc dziecka to ok 4-5 cm a u mnie był pęcherzyk zapadniety i malutki nieruchomy zarodek..... Gdybym nie brała dophatsonu napewno wcześniej nastąpilo by poronienie.Nie wie co mogło być przyczyną... wyniki wszystkie mam dobre, nie miałam żadnego przeziębienia ani grypy w tym czasie, nie miałam żadnych kontaktów z toksycznymi związkami.... Jadłam raz kanapki z tuńczykiem a podobno nie wolno bo ma rtęć...Wyczytałam, ze najwięcej ciąż obumiera wlaśnie z tego okresu... czyli początek ciąży miesiące wiosenne bo jest wtedy njwięcej wirusów ale czy tak moglo być nie mam pojecia... Jest mi bardzo cięzko, już liczyłam na dni kiedy skończę pierwszy trymestr... kiedy będę czula ruchy... nie spodziewalam sie takiego obrotu sprawy. Czekalam na to badanie i planowalam wlaśnie dziś powiedzieć chlopcom...w Dzień Mamy jak przyjdą z kwiatami... Wszystkiego najlepszego z okazji DNIA MATKI dla Was diewczyny i uważajcie na siebie... Daily proszę Cię zrób jeszcze tą bete i idz do lekarza, nie czekaj bezsensownie, czasami niewiele trzeba żeby marzenie sie spelnilo.. tak niewiele....
×