Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Nelma25

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. To ma być wasz dzień i waszego dziecka nie potrzeba tam zgrzytów i prania brudów. Ja to w sumie nie rozumiem tej ludzkiej mentalności - bo tak nie wypada. Moja babcia mówiła że nie wypada to kozie w du***ie grzebać. Po jakiego grzyba chcesz zaprosić kogoś kto cie nie lubi komu chcesz się przypodobać oni i tak nie zmienią o tobie zdania. Jeśli ktoś nie lubi i nie szanuje cie za to kim jesteś to nie zmieniaj się na siłę bo to i tak nic nie da.
  2. Ale co to w ogóle za dyskusja czy babka lepiej gotuje czy nie. Dla mnie jest jasne dziecko ma rodziców i to oni DECYDUJĄ co będzie jadło, czytało, robiło etc. Jak się babci nie podoba droga wolna. Na miejscu autorki zjechała bym babę kategorycznie i za każdym razem jak przyniesie jakieś świństwo przy niej wyrzucałabym do śmieci nauczyłaby się. Autorko chyba bardziej ci zależy na zdrowiu dziecka niż dobrym samopoczuciu teściowej prawda. Tak na marginesie co do psów znam ten ból. Nie mam dzieci ale psa. Psa z zaburzeniami odżywiania dieta ściśle określona i zbilansowana podanie czegokolwiek innego skutkuje wizytą u weta i 3 dniami w klinice - każdorazowo. Sprawa dość poważna co robi przyszła teściowa oczywiście dokarmia bo jakże by inaczej bo psiak tak na nią spojrzał bo jest biedny bo te karmy to takie niedobre. Dodam, że karmę mam sprowadzaną nie tanią ( 400 zł za worek 15 kg ) a zdarzyło się już parę razy płacić jeszcze za wizytę na cito u weta. I jak tu się nie denerwować.
  3. Ja mam czarnuszka. Jeśli chodzi o koszta - spore. Sam psiak z hodowli ok 2500 poza hodowlą nie radze kupować możesz nabyć coś co tylko jest podobne do laba i często choruje. Dodatkowo musisz przeliczyć koszty karmy, akcesoria, szczepienia i ew. wizyty lekarskie i leki. Jeśli chodzi o miejsce ja mam kawalerkę pies może mieszkać w bloku ale raz dziennie musi mieć jeden dłuższy spacer przynajmniej 2 h ale w zimie (jeśli temp. mocno spada ogranicz spacery). Oprócz ruchu pies ten musi mieć zajęcie umysłowe uczenie komend itp. inaczej będzie się nudził i zacznie rozwalać mieszkanie. Jeśli chcesz adresy sprawdzonych hodowli, masz jakieś pytania przed zakupem zapraszam na stronę : www.labradory.info
  4. Ania ładne proste tradycyjne imię po co wymyślać. Co do wywodów że Anie to porąbane babki Laury to takie a takie itp imię jak imię nie świadczy o człowieku.... wiem to z doświadczenia sama jestem Anią :)
  5. Autorko sprawa jest prosta. Jeśli masz fajnego, kochającego męża i dzieci czyli w skrócie super rodzinę to jej nie niszcz. Jak sama powiedziałaś jesteś jedynaczką rodzice wiecznie żyć nie będą a ty zostaniesz sama. Twoja matka już wybrała twojego ojca ty masz swoje zdanie i prawo wyboru. Na twoim miejscu ostro mamie bym wygarnęła. Nie może tak być, że matka jedzie ci na psychice i tobą manipuluje bo jej się kolor koszulki twojego męża nie spodobał no ludzie. Poza tym masz dzieci jaki ty im dasz przykład, jakie wartości im wpoisz, że tatusia to będą widywały jak babcia się zgodzi.? To twoja matka ale trochę się zagalopowała i trzeba jej to uświadomić.
  6. Skoro lubi makarony to obieraczką do warzyw zrób makaron np. z marchewki i wymieszaj z normalnym dzieciak powinien się ucieszyć że ma dwukolorowy makaron.
  7. Jestem jeszcze młoda ale mam tylko ciocie która się mną opiekowała. Kobieta nie ma dzieci ani męża ale na temat ew jej opieki już rozmawiałam z partnerem. Ale NIGDY W ŻYCIU nie miałabym tyle czelności żeby go zmuszać do opieki nad nią moja rodzina mój problem. Ja na twoim miejscu zrobiłabym mężowi mega awanturę niech wie, że nie ma prawa za ciebie decydować jeszcze będzie fochy stroił. To jest jego matka wiec niech on to jakoś rozwiąże ciekawe czy on dla twojej mamy by się tak poświecił. Małżeństwo nie powinno opierać się na przymusach i obowiązkach. Ja mogę ale nie muszę się ze wszystkim zgadzać ale zmuszać mnie mąż nie ma prawa. Niech się obraża i co co zrobi zamieszka z mamą. W ŻADNYM RAZIE SIĘ NIE ZGADZAJ bo już zawsze będziesz mieć do męża żal, że cie zmusił i nic dobrego z tego nie wyniknie. A tak na marginesie stwierdzenie " bo mało zarabiam i moja pensja to prawie to samo co pensja opiekunki dla teściowej. " no żenada no i co z tego, że mało zarabiasz ale zarabiasz i twoja praca jest tak samo ważna jak jego.
  8. Nelma25

    Problem ze ślubem

    A mnie się wydaje, że powinnaś poważnie porozmawiać z narzeczonym. Ja rozumiem inna wiara, religia, zwyczaje ale w byciu razem trzeba iść na kompromis. Jeśli nie to wybacz ale powinnaś sobie dać spokój. Ty też możesz " zażądać " od partnera dostosowania się do ciebie i twojej religii.
  9. Wspomagając żebraków tylko ich wspierasz. Ja nie mówię, żeby nie pomagać ale może porozmawiaj z kobietą powiedz wprost, że nie masz zamiaru jej sponsorować. Tak jej bo na dzieci na bank kasę dostaje dzieci jedzą u ciebie że tak się kolokwialnie wyrażę a ona kasę na siebie wydaje. Powiedz jej, że nie ma już dzieci przysyłać a jak przyjdą zgłoś sprawę do MOPR - u MOPS - u czy jak to tam się zwie. Tobie nikt nie pomoże jak na chleb nie będziesz miała. Nie daj się wykorzystywać w Polsce są instytucje pomagające potrzebującym albo mamusia się do nich nie pofatygowała albo nie jest wcale taka potrzebująca.
  10. Nelma25

    27 września 2014

    Powiem tak jeśli chodzi o suknie to proponuje krawcową ja za model, który w sklepie kosztował 3500 zł u krawcowej wstępna wycena 1300 wiec oszałamiająca różnica. Nawet jeśli cena będzie trochę wyższa to i tak to taniej niż w sklepie. Jeśli chodzi o pomysł ze sklepem to też przerabiałam owszem szyją ale różnica bynajmniej u nas nie była wielka wiadomo za połowę tej ceny nie kupisz poza tym sklep ma warunek suknia nie może być uszkodzona. Wiadomo jak na weselu jest może się coś naderwać popsuć a potem jeszcze sesja zdjęciowa. Zrób rekonesans może taniej wyjdzie jednak krawcowa. Co do pogody to wiadomo liczę na to, że będzie słońce i te piękne kolorowe liście ... ale wole mieć coś na wypadek innej pogody.
  11. Autorko wytłumacz mi proszę bo za diabła nie rozumiem co znaczy " facet wpieprza się w urządzanie mieszkania". Mieszka z tobą łoży na utrzymanie mieszkania na ew remont też się składa wiec do jasnej ciasnej ma prawo głosu w kwestii dekoracji. No chyba, że to tylko twoje mieszkanie i tylko ty w nim mieszkasz. Ja to czasem choć jestem kobietą niektórych kobiet nie rozumiem. Narzeka , że się nie interesuje nią jak już jakiś chłop wykaże odrobinę zainteresowania kobietą, domem to zaraz się " wpieprza" szkoda, że go jeszcze nie pobiłaś tam. No ludzie... Też robiłam remont ale nie wyobrażam sobie bym o zdanie w kwestii mieszkania nie zapytała partnera.
  12. Autorko brawa dla ciebie. Resztą rodziny się nie przejmuj aż tak ci chyba na ich zdaniu nie zależy prawda ? Liczy się to co myśli i czuje twój mąż a z tego co pisałaś jest za tobą. Wiec o co hałas olej starą raszple i tyle a i nie zapomnij jej poinformować, że jeśli cie nie przeprosi dziecka nie zobaczy. Co do domu też bym tak zrobiła jeśli miałabym rodziców, którzy mi to proponują. To nie kwestia wole swoich a kalkulacji lepiej mieć dom z ogrodem gdzie dziecko będzie miało większą swobodę i miejsce do zabaw niż mieszkanko w bloku pod nosem teściowej.
  13. Dobre kobieto uciekaj gdzie pieprz rośnie. Moja przyszła " mamusia" też na początku była do rany przyłóż. Ale jak tylko się jej coś nie spodobało ... no a teraz kiedy wie, że wszystko już zaklepane , ślub i te sprawy to mimo, ze mieszkamy ponad 200 km od niej próbuje mieszać. Nie generalizujmy jednak może masz fajną teściową, ale jeśli twój małżonek już teraz pała tak miłością do matki i zgadzać chce się w ciemno na jej pomysły to DOBRZE SIĘ ZASTANÓW bo w razie konfliktu z mamusią możesz nie mieć w nim wsparcia i tak naprawdę zostaniesz z niczym. Chyba lepsze jest udane małżeństwo w mieszkanku niż kłótnie, obrażanie i kwasy na salonach.
  14. Odszukałabym siostrę i z nią porozmawiała. Raczej nie chciałabym najpierw pytać jej rodziców no chyba, że jest niepełnoletnia. W przeciwnym wypadku bałabym się, że jeśli nie wie o adopcji jej rodzice będą chcieli za wszelką cenę to ukryć i będą utrudniać ci z nią kontakt. Oczywiście może być zupełnie odwrotnie. Ale ja porozmawiałabym z siostrą w końcu to sprawa miedzy tobą a nią zadzwoniła do niej zaproponowała spotkanie. Jeśli tego nie zrobisz nigdy się nie dowiesz czy np. cie szukała itp. Jeśli nie wypali to nic nie tracisz zostaniesz na z tym co masz teraz a kto wie może zyskasz siostrę :)
  15. Intercyza to dobre rozwiązanie ale tak jak ktoś tu powiedział nie jednostronna. Jeśli zawierałaby punkty, że w razie rozwodu z winy obojga każde bierze co jego a w razie gdy są dzieci i ty musiałaś zostać w domu mąż zobowiązuje się do gratyfikacji za czas w którym nie mogłaś zarabiać na swój majątek lub podział w przypadku zdrady to ja bym podpisała. Inaczej nie.
×