Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

LilaRouge

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Tak, jesli masz ochote wzruszyc sie.
  2. LilaRouge

    Jak długo czekać?

    Bylam w podobnej sytuacji, tylko zwiazek trwal 6 lat. Wytrzymalam 6 dni i odezwalam sie (chociaz to on zawalil i wiedzial o tym). To byl blad. Tylko utwierdzilam go w przekonaniu, ze mi zalezy. Tak czy inaczej skonczylo sie juz. Widac, ze jestes madra, rozsadna kobieta i tego sie trzymaj. Jesli sie nie odezwie, przyjdzie taki moment, ze sama nie bedziesz chciala juz z nim byc. I wtedy dopelnisz formalnosci.
  3. O w dupę! Co za laska... Nie \"pożyczaj\" jej żadnych pieniędzy! Na Twoim miejscu odmawiając nie powiedziałabym, że NIE, bo nie mam pieniędzy, tylko, że NIE, bo jej prośba zszokowała mnie. Na koniec dodałabym, że podobna sytuacja nie zdarzyła mi się nigdy wcześniej, bo osoby, z którymi się wcześniej spotykałeś, bez względu na stan majatkowy, potrafiły same zadbać o siebie i zawsze wyglądały doskonale. No co za tupet! Napisz co zrobiłeś i jak laska zareagowała, bo film zrobił się wciągający. ;)
  4. LilaRouge

    Czy czas odejść?

    Facet po prostu \"zastał się\". Myślę, że to nawet nie o to chodzi, że coś czuje do tamtej kobiety, ale rozwód to stres, kłopoty i wydatki. A poki co jest mu znośnie. Jak znam życie, to dopóki nie poczuje nad sobą siekiery, nie podejmie działania. Na Twoim miejscu nie marudziłabym mu, tylko powiedziała krótko, że najwyższy czas uporządkować wasze życie. I nie nalegałabym więcej. Zajęłabym się sobą. To powinno zadzaiałać, bo poczuje, że nie można żyć w takim zawieszeniu.
  5. LilaRouge

    Coś wyjątkowego w sobotę

    Myślałam raczej o koszulce nocnej, ale w sumie może masz rację. Jakaś nowa, ładna bielizna na pewno nie zaszkodzi.
  6. W sobotę wyjeżdżam z moim facetem na weekend. Gdzie? nie wiem, to niespodzianka. Jesteśmy razem od 6 lat. Wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazują na to, że oswiadczy mi się. Chciałabym, żeby ten dzień był niezapomniany nie tylko dla mnie. Ale jest coś czego się obawiam. Zilustruję to taką krótką historyjką. Kiedyś postanowiłam zrobić mojemu lubemu super niespodziankę i w dniu jego urodzin przyjechałam do niego w samym płaszczu, pod spodem piękna bielizna, pończochy itd. Ja super wyciaciana, wydepilowana, nastwiona na super sex. Zajechałam i okazało się, że jakoś przez to wszystko nie jestem wcale tak podniecona jak zazwyczaj, a po fakcie dowiedziałam się, że na krótko przed moim przyjazdem zaczął go boleć brzuch.;) W rezultacie sex wcale nie był taki gorący. Zdarzało się też na odwrót, czyli ja w stanie, w którym ostatnia rzecz jaka przyszłaby mi do głowy to seks, a uniesienie takie, że pamiętamy do dziś. Historyjka trochę przydługa, ale już chyba wiecie czego się obawiam. Nie chcę się za bardzo rozpisywać w pierwszym poście. Dodam tylko, że przypomniałam sobie, że mam coś, co dostałam od niego na pewnym spacerze na początku naszej znajomości. To rzecz zupełnie bezwartościowa, ale miała być i jest symbolem nieskończoności (to oczywiście aluzja do naszego uczucia ;)) On pewnie nie ma pojęcia, że ja to coś mam do dziś. Zamierzam przekazać mu to. :) Jakie są wasze doświadczenia, pomysły czy przemyślenia? P.S. Kupić jakąś nową piękną koszulkę nocną czy wręcz przeciwnie zabrać ze sobą bawełniany zestaw z Trolla? Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto podejmie wątek. Najchętniej widziałabym mężatkę, bo te zawsze mają odpowiedni dystans...
  7. LilaRouge

    JAK WOSKOWA TWARZ

    Niezupełnie wiem o co wam może chodzić... Ale zajrzyjcie do Sephory, gdzie jest dostępne coś w rodzaju kremu do twarzy z silikonem. Produkt jest marki Sephora. Nie wiem czy twarz wygląda jak pokryta woskiem, ale wypróbowałam go na dłoni i wrażenie jest niesamowite, skóra jest idealnie gładka w dotyku i taka... no nie do opisania. Natomiast nie mam pojęcia jaki to może przynieść efekt wizualny po nałożeniu pod podkład, choć teraz jak się zastanawiam, to może rzeczywiście coś z woskiem. A swoją drogą, gratuluję koleżanki.;)
  8. LilaRouge

    Dziewczyny, jaki korektor pod oczy w płynie?

    Dzięki wielkie!:) Zawsze jast to jakiś pierwszy trop. I możliwe, że właśnie tym śladem pójdę. Chyba, że ktoś jeszcze podsunie mi coś innego.
  9. LilaRouge

    STUDENCI - co studiujecie?

    Do Madziulek1985 -> No to jedziemy na tym samym wózku. Ja też Prawo IV rok. Tylko dwa lata starsza jestem, bo wcześniej studiowałam coś innego. Damy radę! ;)
  10. Jeśli dobrze kojarzę, to Ania Orłowska w \"Salonie piękności\" używa takich korektorów w płynie z aplikatorem. Któraś z was ma coś wypróbowanego? Szkoda mi wydawać pieniądze w ciemno, jeśli można skorzystać z doświadczeń innych. Chodzi mi o zatuszowanie podkrążonych oczu. Cena nie gra większej roli, choć nie zależy mi na marce, tylko skuteczności.
  11. LilaRouge

    JAKI WSPOMAGACZ DO NAUKI?

    Żeń szeń - albo czysty korzeń do zaparzania albo w formie musującej np. Zdrovit. W smaku taki sobie, ale działa pobudzająco. Moim zdaniem dużo lepiej niż kawa, poprawia koncentrację, likwiduje zmęczenie fizyczne. Można dostać w aptece, a musujący też w hipermarketach. Polecam!
  12. Jasne, polecam szczególnie carpaccio z lisa...;) A swoją drogą, gratuluję spostrzegawczości, ja tego nie zauważyłam.
  13. LilaRouge

    marki laptopów

    IBM już nie produkuje laptopów, jego następcą jest firma Lenovo. Kupiłam laptopa tej firmy i póki co jestem zadowolona. Liczę na to, że renoma zobowiązuje.
  14. Nie wiem czy ja jakoś nie tak używam tej odżywki (też pomarańczowa), ale muszę bardzo długo spłukiwać włosy. W przeciwnym razie mam takie lepkie... No i nie mogę wycisnąć tej odżywki z butelki. Też tak macie czy tylko mnie trafiło się takie felerne opakowanie?
  15. Szkoda, że niektórzy tak agresywnie reagują. Po co te kompleksy? Nie potrzeba wydawać aż tyle, żeby dobrze wyglądać. To jest tak jak w tej reklamie Mercedesa: Nie musisz niczego udowadniać. Ale możesz... Ja kupiłam za 1500 płaszcz zimowy, nie żałowałam ani przez chwilę, jest wykańczany lisem, ale co najważniejsze ocieplany królikiem i wreszcie nie marznę. Tylko proszę, żeby nie komentowały tego zatwardziałe ekolożki. Oprócz tego jem też te biedne zwierzęta i jakoś nie mam wyrzutów sumienia. A poza tym, to już nic z ubrań powyżej tysiaka nie przypominam sobie, żebym miała. :(
×